Jump to content
Dogomania

Tyśka)

Members
  • Posts

    35751
  • Joined

  • Days Won

    144

Everything posted by Tyśka)

  1. Wow, to mała do rany przyłóż :) rewelacyjne wieści!
  2. Na razie to ważne, by była chociaż najmniejsza poprawa u psiaka... dopiero jak będzie już lepiej, będzie można szukać mu dobrego miejsca... I wiem, że Zagrodowy Pies nie odda w niesprawdzone ręce... nie ma co się nakręcać.
  3. Tinka ma około 4lat. Jest bardzo spokojna i sama nie przychodzi na głaski. Jest mistrzynią ucieczek w nowym miejscu, więc na pewno warto przybliżyć Pani historię suni (że żyła niezależnie od człowieka, że początkowo oczy szeroko otwarte i podwójne zabezpieczenia na spacerach). Plus oczywiście co będzie, jak Pani nie będzie mogła się zajmować sunią.
  4. Wczoraj dostałam maila od dory o ogłoszenie kociaków, więc to zrobiłam. Oczywiście podmienię na inne koty, by się wyróżnienie nie marnowało, ale potrzebuję zdjęć. Może nowe zdjęcia Jagódki i Rysia? To zrobię drugie ogłoszenie, na np. Łódź. Dobrze, że są u Ciebie... trzymam kciuki za pokonanie świerzba.
  5. Ojjj, trudne chwile Was czekają... ale wierzę, że będzie dobrze. DS świadomy, wie na co się porywa, a Mona z czasem, powolutku pokocha swoją Rodzinę... Zaciskam kciuki już teraz i wysyłam moc dobrych myśli w Waszą stronę!
  6. Dzisiaj zadzwoniła przemiła Pani do Murki w sprawie Tinusi. Pani z Wrocławia, ma w domu kotka, niedawno pożegnała swojego psiaczka. Nie rozmawiałam z Panią, bo już jest późno, zadzwonię jutro, ale wg Murki domek godny sprawdzenia. Poprosiłam więc niezastąpioną Poker o wizytę. I proszę o kciuki. :)
  7. Maluchy dostały już imiona :)
  8. Piękne wieści - malutka musi się nacieszyć wolnością... :)
  9. Mój ulubieniec :) Cudowności :) Hehehe, dobre sobie - ludzie już nie mają o co się przyczepić, więc przyczepiają się o to, że koty dotąd wolnożyjące mają dostęp na dwór. Naprawdę, jak jestem zwolenniczką niewypuszczania kotów, tak teraz się szeroko uśmiecham jak to czytam :). Moli@, przepraszam że ja znowu o karmieniu... ale tak przypadkiem trafiłam na ciekawy wątek na miau, z którego sama mam zamiar skorzystać, a który wydaje mi się, że może i Tobie podsunąć parę pomysłów: https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=181390 Wiem, że jesteś mądrą Osobą i wyciągniesz coś dla siebie. Sama zainspirowałam się wątkiem i postanowiłam coś z dietą kota zrobić. Jak były dwa to wydawałam ponad 300zł/msc, a teraz został jeden, bardziej mięsny - może uda mi się coś zdziałać, by jadł lepiej, a taniej (czyt. podszkolę rodzinę jak karmić). O kociaki nikt nie pyta?
  10. Farciarz z Teriego. Jak dobrze jest czytać, że psiakowi się powodzi...
  11. A może warto zadzwonić do Sybil i dopytać czy wszystko w porządku?
  12. To można w końcu głośno odetchnąć: UFF :)
  13. Dziewczyny, nie dajcie się wykiwać. Gmina ma obowiązek opłacić leczenie bezdomnego psa. Wet może przygotować odpowiednie pismo, że psiak trafi w fatalnym stanie,gdzie go znaleziono itd. Szkoda, że nie było z Wami policji, która spisałaby raport z miejsca znalezienia, ale teraz po prostu nie dajcie się wykiwać. Przypomnijcie im obowiązki gminy i walczcie... Czy schronisko, do którego miał trafić, ale się jednak wycofało ma podpisaną umowę z gminą, na terenie której znaleziono psiaka? Mocno trzymam kciuki....
  14. Dora, nie przepraszaj... wiem, że jesteś zabiegana... Ważne, że Apsik jest bezpieczny, poczekamy na wieści. Jak będzie gotowy do adopcji, to daj znać, poogłaszam.
  15. Wiecie co... tak sobie myślę, że to niesamowite, że mimo tylu kłótni i niesnasek na forum, i tego co się dzieje nieraz na wątkach, że aż człowiek ma ochotę stąd odejsć... to forum jednak skupia ludzi, którzy naprawdę coś robią i że znowu zadziałał łańcuszek pomocy: Alaskan i Tola wyciągnęły psiaki z łańcucha, Agat zaoferowała transport, Nesiowata DT... :) Dobrze, że jesteście. Teraz będzie już tylko lepiej. :)
  16. I jak? Dojechali czy jeszcze jadą?
  17. Zakochałam się w Jaśminku... ojj, będzie mi teraz siedział w głowie... to naprawdę kopia mojego :) Właściwie co jemu w oczko? Oczywiście mogę napisać teksty, ale jakie kociaki są z charakteru? :)
  18. Olena, ale to maluch, a nie dorosły, wolnożyjący kot... Maluchy są ciekawskie i można je przyzwyczaić do życia w domu. Wypuszczanie na wolność, bo płacze to pójście na łatwiznę. Ale ja z tych, którzy nie popierają wypuszczania kotów: no wyjątkiem tych, które są wolnożyjące dzikie (te powinny zawsze trafiać po kastracji na wolność - chyba że mają białaczkę to sprawa się komplikuje... i na dobrą sprawę powinny być usypiane). Podsyłam ciekawy artykuł: http://animalus.blog.pl/2017/08/10/koty-wychodzace/ Odsyłam też do artykułów Piotra Piliczewskiego (jeden jest podlinkowany pod w/w artykułem) - ten człowiek naprawdę pisze na tym, na czym się zna. Mój kot też z tych wymagających kotów (trafił do mnie jako koci maluch, ale z meliny, więc całkiem możliwe, że wychodził), też nam jojczy i płacze, i potrzebuje mnóstwa zajęć. I też wydawało mi się, że powinnam go oddać do domu wychodzącego, bo u mnie jest nieszczęśliwy... i omal go nie oddałam... ale behawiorystka pokazała mi jak powinniśmy się bawić z kotami, by zaspokoić chęć łowienia i okazało się, że tak naprawdę nie umiałam się bawić z kotem. Teraz jest zaspokojony w domu. Do szczęścia brakuje mu drugiego kota, bo właśnie w sierpniu odeszła nam kotka - która swoją drogą niby spokojna, w poprzednim domu przez 5lat była wychodząca... ale nabawiła się na dworze białaczki,... i odeszła w wieku 6lat w męczarniach... nie zachorowałaby, gdyby nie wychodziła na dwór.... miała szczęście, że wychodząc na dwór nie umierała w męczarniach w samotności (chodzi mi tu o niebezpieczeństwa na dworze: potrącenie przez samochód, atak psów, atak kocurów), ale złapała białaczkę... która w poprzednim domu była w stanie latentnym (więc nikt nie miał pojęcia o niej), a u nas w wyniku przeprowadzki (stresu) przekształciła się w wiremię. My ją odkryliśmy za późno (bo ufaliśmy poprzednim właścicielom, że kotka jak miała robione testy za malucha to miała testy ujemne, więc niemożliwe, że ma białaczkę, a nasi weci od razu mówili, że u nas nikt nie robi testów, więc i leczenie u nas jest niemal żadne: w sumie to ja się uparłam, żeby zrobić te nieszczęsne badania na białaczkę, bo milion innych badań nie przybliżało nas do diagnozy) i mogliśmy tylko patrzeć, jak powoli umiera... Teraz ze strachem robię badania młodemu, bo całkiem możliwe, że kotka go zaraziła... a przy jego chorym sercu i nerkach oraz nadwrażliwości na leki, białaczka okaże się katastrofą... jeszcze liczę na cud, że może się nie zaraził... ale to byłby ogromny cud... jedli z jednej miski, korzystali z jednej kuwety, pacali się łapkami, lizali... Oczywiście wiem, że łatwiej o wychodzący dom niż taki, któremu będzie się chciało zajmować porządnie kotem (zapewnić zabawy i zajęcia z polowania na wędkę) czy taki, który szuka kota do dokocenia. No ale wiem na podstawie swojego przykładu, że się da. I oczywiście tez rozumiem Ala123 i szanuję za decyzję. Ale chciałam tylko napisać, że nie ma co skreślać sprawdzone domy niewychodzące, zwłaszcza jeśli mają już jednego kota i szukają dla niego towarzysza. To naprawdę może się sprawdzić. Choć wiem, że tutaj najlepszą opcją byłby dom wychodzący pod kontrolą (czyli z wolierą), no ale takich jak na lekarstwo.... Co by nie było: trzymam kciuki za doooobry domek, nieważne czy wychodzący czy nie. Plamek jest cudowny i nie sposób się w nim nie zakochać :) Alu, przepraszam za spam.
  19. O jacie, ostatnie zdjęcie - obłędne :) Jak kwoka z młodymi, tylko coś i "brzydkie kaczątko" się przypałętało: jak wszyscy czarni, to jedno takie szare :D anecik, jak niunia będzie gotowa do adopcji, mogę pomóc z tekstem do ogłoszeń (i ogłoszeniami, jak się czasowo wyrobię) :). Z bazarkiem imiennym nie pomogę, bo się nie znam.
  20. Jakiś Dobry Duszek jest tutaj, bo dostałam właśnie dwa maile z informacją, że: 1). Ogłoszenie Jagódki i Rysia zostało wyróżnione - mają wykupione promowanie do 14 września. 2). Ogłoszenie Kaszmira zostało wyróżnione - ma wykupione promowanie do 5 września. To teraz chyba pozostaje zaciskać kciuki za dobre domki :)
  21. A może to nie kwestia wypuszczania, lecz nudy. Wg mnie on chce do kotów, a nie na dwór??? Może dom niewychodzący z drugim kotem mógłby zdać egzamin...?
  22. Nie wiem, czy zauważyłaś, ale ostatni post był w 2015r. Dwa lata temu..
×
×
  • Create New...