-
Posts
22256 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
12
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Anula
-
Dzięki Iza za rozszyfrowanie,a na zaświadczenie,czy książeczkę poczekamy bo i tak jest 2 tygodnie do ponownego zrobienia badania krwi i kastracji. A ta biała malizna jest to sznaucerek Hani i jest tak obcinany bez względu na porę roku.Czester już przyjechał z takimi szczepieniami i nic na to nie poradzimy.Moje psy były zawsze szczepione kombajnem.Mój wet ukończył WMW- UP we Wrocławiu i w rozmowie na ten temat nie widzi przeciwwskazań. Nawet obruszył się na moje słowa,że nie mam do niego zaufania.Także rozmawiałam z innym wetem w Legnicy ale też kończył we Wrocławiu i to samo potwierdził.Podejrzewam,że na Klinikach we Wrocławiu są takie same zasady szczepień. Nie jestem zwolenniczką szczepień ale zmusza mnie sytuacja,że mój pies musi być szczepiony.Wychodzi poza teren posesji i posesję odwiedzają obcy ludzie.
-
Tak luty tuż,tuż.Wielkimi krokami Toffik zbliża się do swojego domku.Wciąż myślę o Toffiku i wymyśliłam sobie,że gdyby Toffikowi dano święty spokój w nowym domku to by było normalne jego zachowanie.On by sam mógł dawkować sobie kontakt z ludźmi i wtedy by nie było jakiś powodów do agresji.Jestem pewna,że p.Kasia też da wskazówki jak nowa rodzina ma postępować z Tofficzkiem.
-
Myślę,że Czesterka będzie trzeba za tydzień ogłaszać.Kastracja jest planowana na 13.02.19.Trzeba go zaczipować i nie wiem czy był szczepiony kombajnem czy tylko na wściekliznę.Jakoś nie umiem odczytać zaświadczenia. Wiek Czesterka jest określony przez nowosolskiego weta na 2 lata a na zaświadczeniu jest wpis 3 lata.Czy Czester ma książeczkę?
-
W moim przekonaniu to są te same.Przypuszczam,że uciekają właścicielowi,być może brak ogrodzenia i dlatego znów są w schronie.Gdyby nie to,że zostały odebrane to by już zapewne były zaadoptowane do normalnych domów a tak biedne się tułają.
-
Niech spokojnie Magdę przebadają i wreszcie ustawią leczenie.Też jestem tego samego zdania.A psiaki są pod bardzo dobrą opieką.Krzywda się im nie dzieje.
-
Pudliszony są cudne i przeważnie o cudnym charakterze.Tak jak Hania napisała trzymają się blisko człowieka,mają go wciąż na oku.Nie miałam tego szczęścia w swoim życiu aby mieć pudliszonka ale miałam dwie sunie w BDT były cudne,tak jak Hania opisuje.Zresztą masowo kiedyś,nie wiem jak teraz ale występowały w cyrkach a więc coś w tym jest.