-
Posts
52116 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
376
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Dzisiaj Hania miała jechac z Reszką do weta - suni miała być podana kolejna simparica, a w następnym tyg. zaplanowałyśmy szczepienie. Gorzej będzie z zaplanowaniem sterylizacji u suni , bo do tej pory było to niemożliwe ze względu ryzyko parwo, a teraz lada moment czyli na początku lipca będzie kolejna cieczka:(
-
Mam bardzo dobrą wiadomość - w sobotę schronisko opuści psiak z ostatniego boksu, o którym pisałam przy okazji zabierania Mukiego, że jest dla niego szansa. Jedzie do Warszawy pod opiekę Agnieszki, która jakiś czas temu zabrała zamojskiego owczusia Freda. Bardzo się cieszę i bardzo dziękuję Prosimy o kciuki. Pisio dzisiaj - jest już przeniesiony do oddzielnego boksu
-
No właśnie w tym problem, ze nie można jej wypuścić w miejscu odłowienia, bo to miejsce już nie istnieje. Tak jak pisze Jaaga, nie ma możliwości, aby kotka wróciła w dawne miejsce, nie mam gdzie też jej zabrać, nie mam takiego miejsca, takiej osoby, która świadomie wzięłaby dziką kotkę do domu jako jedynego zwierzaka, przyzwyczajała powoli do wychodzenia, bo tylko wtedy byłaby szansa, że w domu bez innych zwierzaków kotka poczułaby się trochę lepiej:( Tutaj w Zamościu, tak jak pisałam wcześniej, kotka żyła przy przychodni, wychodziła na zewnątrz, ale wracała do piwnicy, miała swoje bezpieczne miejsce. Była dokarmiana przez 2 pracownice, w te piwnicy urodziła kociaki. Ale przychodnia została przeznaczona do likwidacji i właściciel zażądał usunięcia kotów; wtedy te kobiety zadzwoniły z prośbą o pomoc. Myślałam, żeby kotkę wypuścić przy tym budynku, byliśmy tam nawet z TZem, ale to dzielnica przemysłowa, bardzo duży ruch; bez tego azylu w postaci piwnicy i dokarmiania kotka zginie. My też czasami wypuszczamy dzikie koty po zabiegu w miejscu odłowienia, ale wracają do znanych miejsc i ludzi, którzy im pomagają. Tutaj musiałbym wypuścić kotkę przy ruchliwej ulicy. Rozważałyśmy wypuszczenie jej u Jagny, ale to też wydanie na nią wyroku. Sprawa dzikuski nie daje mi spokoju, też przeżywam jej traumę i wiem, że żuje w stresie:( Co dla niej w tej sytuacji byłoby dobre, jak jej można pomoc, co mogę jeszcze zrobić?
-
Ja tez czytam z uwagą rady Sowy, na pewno przydadzą się i Poker teraz i nam w przyszłości, bardzo za nie dziękujemy. Tycia ma złe doświadczenia, złe nawyki, ale to malutka mądralka i na pewno teraz, kiedy czuje się bezpieczna i kochana, będzie się z nią dobrze i owocnie pracowało. My wszyscy mocno trzymamy kciuki za Pokerków i malusią:)
-
-
-
Przedstawiam kocią rodzinkę - Esterkę i jej 3 maluchy; to ta koteczka, zabrana ze wsi do Izbicy na sterylkę aborcyjną. Pierwszej nocy która urodziła kociaki, maluchy mają teraz 2 tyg. Mamusia Esterka
-
Tak, postępy są, Ramzes lepiej rokuje, to chyba ten wyłapany wcześniej... Amon jak na razie bardziej przypomina w zachowaniu mamusię. Mam nadzieję, że praca p. Małgosi i jej stała obecność przyniosą wkrótce efekty.
-
Amon i Ramzes, kociaki od dzikiej kotki, która jest u Jaaga. Od grudnia były w lecznicy w Izbicy, są już po kastracji; teraz TZ przeniósł je do DT u p. Małgosi ( tam, gdzie było długowłose kocie rodzeństwo), żeby zejść trochę z kosztów, bo kocurki nadal nie nadają się do adopcji:(.
-
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
Tola replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
Pięknie napisane, mam mokre oczy. Oczywiście będę kibicowała kolejnym tak bardzo skrzywdzonym psiakom z Ukrainy; wierzę, że i im wspólnie uda się pomóc. -
Nie ma problemu, miło Cie widzieć:)
-
Malutka GABI z zamojskiego schronu ma wspaniały, kochający domek :)
Tola replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
Może jeszcze spróbuję dorobić na jakieś miasto, może Szczecin?