-
Posts
52268 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
382
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Niestety, w tym przypadku to tak nie działa:(. Szczeniaki odchodzą po kolei; dzisiaj kolejny w DT, w klinice są 3 w stanie krytycznym, po południu TZ dzwonił do Izy, u której jest jeden z Dt i okazało się, że odszedł kolejny. Zaraził się też raz zaszczepiony szczeniak poznański i dzisiaj nie ma i jego. Już nie mam jak płakać; nawet nie chcę myśleć co przeżywa Goga i dziewczyny z DT, maluchy odchodzą na ich rękach. 2 szczeniaki miały już domy, miały zostać w domach tymczasowych, tam jest rozpacz Chwilami wydaje mi się, że to zły sen, ale niestety - parwo nie odpuszcza i nic nie można zrobić. Weci przez moment podejrzewali jakąs inną chorobę, bo to prawe niewiarygodne, że po takim czasie zaczynały się objawy, ale to jednak parwo, najgorsze z możliwych. Szczeniaki z pola miały też kokcydiozę Nie im co przyniesie jutro, boję się, ze stracimy je wszystkie
-
Bardzo Poker dziękuję, to wielka pomoc, koszty rosną, ale najważniejsze życie maluszków!
-
Nadprogramowe szaleństwo, śliczna Freya w nowym domu :)
Tola replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Wciąż piękna, teraz też szczęśliwa. Dziękuję Jagna, ze tak odmieniłaś jej życie! -
Malutka GABI z zamojskiego schronu ma wspaniały, kochający domek :)
Tola replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
Ja też przyłączam się do tego trzymania kciuków! -
Szczeniaki walczą, dzisiaj po nocy w najgorszym stanie ten biały kudłaty, całą noc wymiotował:( Test wciąż ujemny, Gosia mówi, że to nie parwo, dzisiaj miał mieć robione USg.... Nie wiem już, co dalej, naprawdę:(. Jest zbiórka na Ratujemy Zwierzaki, bardzo wszystkich proszę o udostępnianie, zwłaszcza fejsbukowe Cioteczki https://www.ratujemyzwierzaki.pl/choreszczeniaki
-
Pysio troszkę starszy, ale kochany jak dawniej. Frajda to ta suczka, którą pierwszy DS wywiozł poza Lublin i zgłosił nam, że sunia uciekła. Szukaliśmy ją 2 tyg. była nawet wyznaczona nagroda; to było w lecie, bo pamiętam te letnie burze i ze tak bardzo martwiliśmy się o sunię... Ile to już lat, chyba 9... Cieszę się, że ten kolejny dom okazał się już taki na zawsze.
-
Eluś, przepraszam, już biegnę potwierdzić.
-
Niestety nigdy się nie dowiemy, co strasznego wydarzyło się w życiu tego maleństwa. Tycia została znaleziona na Rynku Starego Miasta w Zamościu, ze złamana łapką, złamanie było świeże. Ktoś właśnie tam ją porzucił, być może z powodu tej łapki? Może była zabawka dla dzieci, stąd ten jej zły stan psychiczny, lęki?
-
Na koncie Zea jest wpłata 30 zł z bazarku Elik - pięknie dziękuję, to też będzie dla maluszków. Eluś - gdzie mam potwierdzić?
-
-
Z tego co widzę, to jako pierwsze zachorowały te dwie jasne dziewczynki (jedna nie żyje) od starszej suczki, teraz chorują wszystkie ze stodoły, prawdopodobnie złapały wirusa tuż przed wyjazdem. 4 szczeniaki z pola mają testy ujemne, jeden z objawami choroby i dodatnim testem został w klinice, więc zaraził się albo po drodze, albo już w klinice. Mam nadzieję, że to wczesne podanie surowicy osłabi przebieg choroby. Goga mówi, ze wszytskie były makabrycznie zarobaczone, co nie ułatwia leczenia:(. Wysłałam dane do faktury na Zea, bo maluchom potrzeba podkładów i karmy gastro intenstinal, pierwsza partie Goga już kupiła.
-
To są szczeniaki, które wczoraj opuściły klinikę; brak zdjęcia jednego maluszka, Gosia mi dośle. Z tego co widzę, to oprócz tej jasnej suczki, która od początku wykazywała objawy choroby, reszta szczeniaków to te zabrane z pola, z ujemnym testem na parwo. W klinice został w taki razie jeden szczeniak z pola, który jako jedyny miał test dodatni. Reszta chorych szczeniaków to te ze stodoły. To ta sunia, która była w najgorszym stanie
-
Nadziejko - pięknie dziękuję, kochana jesteś, jutro zajrzę.
-
Kolejne 3 szczeniaki z objawami:(. Ale jest i dobra informacja - jasna sunia wyszła z kliniki, mam nadzieję, że kryzys już minął, bardzo Was proszę o kciuki. Jutro rano napiszę więcej, mam zdjęcia; dzisiaj wybaczcie, nie dam rady, miałam b. ciężki dzień. Mam też nr konta od Gogi, jutro wyślę, przepraszam .
-
Taka fajna sunia, przyjacielska, spokojna i nikt przez tak długi czas jej nie wypatrzył:(. Teraz to wiek jest przeszkodą, przykro o tm pisać:(. Na konto fundacji wpłynęło 150 zł od Grażka 123 (sierpień) - bardzo dziękujmy Poproszę fakturę (wspólnie z Sambą) Na konto fundacji wpłynęło 150 zł stałej od Jo37- bardzo dziękujemy Poproszę fakturę (wspólną z Sambą)
-
Wczoraj pod naszą opiekę trafił kocurek, który podobno od 2 tyg. błąkał w okolicach hotelu Renesans w Zamościu. Kota zgłosiła nam dogomaniacka Rubik, akurat odwiedziła Zamość i mieszkała w tym hotelu, obiecała pomoc i jakiś bazarek. Kocurek jest już w lecznicy w Izbicy; jest faktycznie bardzo wyniszczony, chociaż młody, prawdopodobnie w przeszłości uległ wypadkowi. Z racji tego, co się wydarzyło, dostał na imię Rubik. Na razie mam tylko takie zdjęcie ( to, które zrobiła Rubik)
-
:( Chora sunia żyje, dostaje surowicę, wszystkie pozostałe dostały dzisiaj drugą dawkę. Jutro Gosia ma zabierać zdrowe szczeniaki do DT, tylko czy to się uda...
-
Rozmawiałam ponownie z panią z Poznania, ale jest coraz więcej wątpliwości, pani też już zaczyna myśleć o starszym psiaku. Parę min. temu miałam kolejny tel. w sprawie Fibi, z Torunia. Rozmowa bardzo mi się podobała, pani z ogromną wrażliwością, ciepła. Szukają z 12 letnią córką spokojnej suni, bo jak powiedziała pani, takie życie prowadzą. Oferują dużo miłości, dużo spacerów, wspólne wyjazdy; mieszkanie w bloku z windą, niedawno odeszła im sunia staruszka. W domu jest jeszcze królik, uratowany po strasznych przejściach, z powykręcanymi łapkami, który swobodnie porusza się po całym mieszkaniu. O niego pani obawia się najbardziej. Rozmawiałam z Kasią, przekazałam pani pytania dotyczące Fibi, jestem umówiona na rozmowę w piątek. Wiem, że pani przegląda tez inne ogłoszenia, ale ten dom bardzo mi się podoba.