-
Posts
52116 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
376
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Nie rozumiem, dlaczego Kasia do tej pory nie ma domu:( Czy to wszystkie ogłoszenia? Andrychów https://www.olx.pl/oferta/kaska-super-babka-mix-cane-corso-do-adopcji-CID103-IDCXtUb.html Łodź https://www.olx.pl/oferta/jedyna-w-swoim-rodzaju-sunia-w-typie-cane-corso-filmik-CID103-IDCXt1n.html Kraków - https://www.olx.pl/oferta/kasia-w-typie-cane-corso-szuka-czlowieka-CID103-IDq8ANl.html#5753dc974e Katowice - https://www.olx.pl/oferta/kaska-duza-piekna-suczka-CID103-IDsvwuD.html
-
Tak myślałam o tym strachu przed braniem na ręce, sunia ewidentnie żle to kojarzy, może faktycznie była zabawką dla dzieci, może ten uraz łapki ma tez z tym związek. Hania tez o tym wspominała, myślałam jednak, że to stres związany z bólem łapki... Może Sowa coś zaradzi, żeby to siusianie nie utrwaliło się małej. Tyciunia cudna, nie dziwie się, że wzbudza tyle czułości, taki krasnalek kochany.
-
Bardzo się cieszę z tak dobrych wieści z domu Pajdy, sunia miała naprawdę ogromne szczęście, bo właściwie to była mega szybka adopcja. Reszka ma się dobrze i mam nadzieje, że już tak zostanie. Przez ten ostatni tydzień bardzo przezywałam każdy nowo zaczynający się dzień, ze strachem nasluchiwałam, czy aby Hania nie pisze, ze Reszka ma biegunkę, obawiałam się parwo. Hania też bardzo to przeżywała, cieszyła się z każdego normalnego koo; myślę, że teraz mozemy już powolutku spokojnie patrzeć w przyszłość Reszki... Pysio zarasta, czy Wy też to widzicie? Reszka i leniwa niedziela w ogrodzie
-
Malutka GABI z zamojskiego schronu ma wspaniały, kochający domek :)
Tola replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
Zaglądam do malusiej z ciepłymi pozdrowieniami. -
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
Tola replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
Cudny widok Lindy w tym wózeczku, wreszcie będzie mogła śmigać po ogrodzie z innymi psami, mam oczy pełne łez :) Wykonałaś Jagna kawał wspaniałej pracy, pomogłaś suczce, skazanej właściwie na śmierć, to była długa i ciężka droga, ale warto było! Gratulacje! -
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
Tola replied to elik's topic in Już w nowym domu
Macie rację, na zdjęciach Fado wygląda na wyciszonego, a na tym pierwszym zdjęciu doszukałam się nawet lekkiego uśmiechu... Myślę, ze obecna stabilizacja, powtarzalność każdego dnia, brak nowych bodźców sprawiły, że i Fado odzyskał spokój, polubił ten swoj mały swiat. Dla psa po tak strasznych przejsciach i do tego niewidomego taki spokojny mały świat to również gwarancja stabilizacji psychiki. -
Na koncie fundacji zameldowała się wpłata 80 zł od p. Agnieszki, znajomej elik - pięknie dziękuję, przeznaczę ją dla Staszka.
-
Pisałam tutaj o ciężarnej kotce, którą TZ zabrał od starszej pani do lecznicy w Izbicy. Sterylizacja miała być w piątek, niestety kotka urodziła pierwszej nocy 3 kociaki. Wetka zadzwoniła po kilkunastu godzinach, a ja nie potrafiłam podjąć decyzji o ich uśpieniu:(. Te ostatnie parę tygodni było dla mnie naprawdę ciężkie, a to też wpływa na umiejętność podejmowania takich ostatecznych decyzji. Znowu mamy ponad 10 kotów:(
-
-
Staszek już po operacji, odbyła się w piątek, kocurek zniósł ją bardzo dobrze. Załatwia się już bez problemu, staje na tylne łapki. Dzisiaj rano zadzwonił dr Handwerker, ze mona przyjezdzac po Staszka, ze jest wszystko ok, za dwa tyg. wizyta kontrolna. Jest już pierwsza faktura - na 994 zł (wizyta, badania i i TK). FV fundacja.pdf Jeśli ktoś mógłby zrobić bazarek, to byłabym bardzo wdzięczna. Tutaj karta informacyjna:
-
Jagna, psiak tez zapadł mi w serce, jest cudowny!!! Dzisiaj jak byłam błagał wzrokiem o uwagę, delikatnie wystawiał lapiny przez siatkę, zaczepiał. Wydaje się spokojny, na pewno jest bardzo spragniony kontaktu z człowiekiem, głaskania. Niestety na razie nie ma dla niego szansy, nikt nie jest zainteresowany:( Szansę na wyjście ma ten biały psiak z ostatniego boksu, potrzebny tylko bardzo transport do Warszawy, jakby ktoś coś słyszał, to proszę o kontakt
-
Tak, byłam dzisiaj w schronisku, piesek jest zarezerwowany, zawiozłam szeleczki, obrożę i smycz i czeka na przyjazd Murki. Bardzo się cieszę, że chociaż jemu uda się opuścic schronisko! Pięknie dziękuję Anuli i Bogusik za taką decyzję
-
Na razie nie mogę zrobić, bo zrzutkę na FB zrobiła p. Laura, która kocurka znalazła, nie mogę zbierać pieniędzy na zwierzaka, na którego ktoś juz zbiera. Jak skończy się ta zbiórka , to dopiero mogę wystawić kolejną. Jest chyba dobra informacja z rana - prawdopodobnie wczorajsze badanie TK ( 800 zł ) wliczą w koszt operacji, ale to jeszcze nic pewnego...
-
Nasza wetka nazwała go Staszek i chyba tak zostanie. Zdjęcia RTG są od naszej wetki, robione pierwszego dnia, po znalezieniu kocurka; z Lubina jeszcze nic nie ma, dr dzisiaj od rana operuje.
-
Bardzo dziękuję! Będę wdzięczna za każdą pomoc, bardzo.
-
Straszny. Dzisiaj jestem tą kwota jeszcze bardziej przestraszona niz wczoraj:( Kot ma zmiażdżoną miednicę, połamana łapkę i pęknięty kręgosłup. Z tego co zrozumiałam, to właściwie powinny być dwie operacje - pierwsza, która poskłada miednicę i druga na łapkę. Ale dr będzie próbował zrobić to w trakcie jednej, parogodzinnej operacji. Niestety Lublin jest bardzo drogi, nie zawsze uwzględnia fakt, ze pomocy potrzebuje zwierzę bezdomne, a w operacjach ortopedycznych to już norma. Można byłoby starać się o miejsce w klinice uniwersyteckiej, ale tam jest kolejka, a tutaj chodzi o czas, kocurek miał problemy z załatwianiem się:(. W innym przypadku rozważalibyśmy wyjazd na Śląsk, na pewno byłoby taniej.
-
Bardzo proszę o kciuki za jutrzejsza operację, o reszcie, czyli funduszach będę martwiła się od jutra... Dzisiaj życzę wszystkim zaglądającym tutaj dobrej nocy, znikam, bo zasnę na siedząco.
-
Wczoraj po drodze byliśmy u starszej ok. 80 letniej kobiety, która dokarmia bezdomne koty na wsi no i wciąż ma nowe, w tym ciężarną kotkę i kotki z kociakami, zawieźliśmy karmę. Dzisiaj TZ zdołał zabrać tą ciężarną do Izbicy, z resztą nie wiem co będzie, trzeba byłoby za jakić czas szukać domów dla kociaków... To jedna z kotek z małymi