-
Posts
52268 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
382
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Fibi jest na utrzymaniu Zea. Wydatki: 250 zł - ( sterylizacja aborcyjna, odrobaczenie, środek p/ kleszczom) Otrzymała wsparcie : Nesiowata - 20 zł Poker - bazarek 177 zł Nadziejka - bazarek 70 zł PIĘKNIE DZIĘKUJEMY! 19.09.2020 FIBI ZAMIESZKAŁA W TORUNIU:) Rozliczenie końcowe Murki : Stan konta na 4 wrzesień wynosił -442,50 zł +442,50 zł Fundacja ZEA +182 zł Poker (bazarek) +70 zł Nadziejka (bazarek) +100 zł DS -127,50 zł hotelowanie 5-19.09 (zniżka ze względu na karmę) -125 zł transport do Warszawy (trasa hotel-Warszawa-Tomaszów Mazowiecki-Radom-hotel wyniosła 500 zł na 4 psiaki) Pozostałość po hotelowaniu Fibi wynosi +99,50 zł. Pieniądze zostały przekazane suczki z tego wątku:
-
O Fibi dowiedziałam się przedwczoraj - zadzwoniła kobieta, że od 6 miesięcy na jednej z podzamojsich wsi są opuszczone psy. Właściciel zmarł, dalsza rodzina jest w Anglii, a zwierzaki chodzą głodne po wsi w poszukiwaniu jedzenia. Suczka jest w zaawansowanej ciąży:(. Dzięki pomocy Bogusik i Anuli, które odstąpiły mi miejsce w hoteliku u Murki i dzięki Kasi, która zgodziła się przyjąć sunię - suczka jest już w lecznicy. Bardzo dziękuję za pomoc Murce dziękuję bardzo za transport Fibi do lecznicy. O suni wiem niewiele; jest podobno młodziutka, nieduża i ma bardzo smutne oczy. Dotychczasowy los nie dał jej pochodzenia, powalającej urody, może nam tutaj uda się odmienić jej życie i sprawić, że będzie szczęśliwa. Zapraszam ciepło do Fibi, ona na pewno potrzebuje teraz troski i serdecznych przyjaciół, bądźcie proszę z nami. Fibi pochodzi z tej samej wsi, z której niedawno zabrana była Hopi z córeczką Holką.
-
Trzymajcie proszę jutro kciuki, żeby wszystko udało się i sunia została dowieziona do weta. Bardzo dziękuję Bogusi i Anuli za miejsce, a Murce za zgodę na przyjęcie suni, bo sytuacja tragiczna. Suni dałam na imię Fibi, jutro założę wątek. Teraz najważniejsza sterylizacja i opieka po zabiegu, potem będę jej szukała jakiegoś miejsca (jak Bogusi i Anuli będzie potrzebne miejsce dla kolejnej psiny)
-
Reszka już w swoim domciu:). Państwo przyjechali zgodnie z planem no i nasza piękna pojechała. Minę miała taką sobie; Hania mówiła, że była lekko przestraszona, ale co się dziwić - obcy ludzie zabierali ją z miejsca, gdzie było jej tak dobrze. Rodzinka dojechała szczęśliwe do Wrocławia, był już pierwszy spacer, będzie dobrze, chociaż to na pewno stres dla Reszki.
-
Malutka GABI z zamojskiego schronu ma wspaniały, kochający domek :)
Tola replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
Ja akurat nie jestem zwolenniczką takich zmian i przeprowadzek, zwłaszcza wylęknionych psów, ale rozumiem, że czasami to może być jedyna szansa. -
Poker, pięknie dziękuję za wizytę i za wszystkie wskazówki Przed chwilką wysłałam panu Wojtkowi kartę wizyt i historię leczenia z Zamościa, napisałam też do Hani prosbę o podobny dokument z Nowej Soli. W poniedziałek Hania zaczipuje Reszkę, bo gdzieś to umknęło. Chcę jeszcze napisać, że bardzo, bardzo się cieszę z tego domu; marzyła mi się rodzina, która zapewni suni miłość i zadba o jej stan zdrowia, mam nadzieje, że nam się to udało:).
-
Pomysł dobry, chociaż boję się powtórki z Frei... Ja naprawdę niewiele mogę powiedzieć o charakterze tych psów, a ludzie jednak tego oczekują... Zdjęcia postaram się zrobić, chociaż trudno z tak bliskiej odległości zrobić zdjęcie bez widocznej siatki. Problemem może też być strachliwość suni (tak mówi pracownik), bo ja już poprzednim razem w maju pytałam o nią. Podjadę, poobserwuje, jeszcze raz wypytam i spróbujemy.
-
Reszka ma dom Poker dała zielone światło i takim sposobem i Reszka będzie miała swoich ludzi:) Rozmawiałyśmy krótko, wracałam akurat od siebie z chałupy, ale wiem, że rodzina wypadła b. dobrze:). Poker jest teraz poza domem i jak wróci to napisze więcej. Ja już rozmawiałam z rodzinką, bo bardzo czekali na decyzję; we wtorek sunia wybywa do siebie do Wrocławia, państwo znowu jadą do Nowej Soli, tym razem wrócą już z sunią:). :)
-
Sukces wspólny, jak zawsze tutaj na dogo:)
-
Pięknie dziękuję, czekam na telefony, na razie cisza.
-
-
Mówiłam pracownikowi o nim, o oczach benki i o tej małej suni, mam nadzieję, że i jemu udzielono pomocy. Zobaczę co z nim przy następnej wizycie. Dzisiaj w schronisku był TZ, pomagał Ewie w zabraniu suni - bernardynka pojechała!!! Nie obyło się bez przykrych przygód - Ewie tuż przed Zamościem padło auto, ale nie odpuściła i pojechały z sunią do Warszawy wynajętym! Ewa cały czas ma w głowie mała rudą, TZ rozmawiał z wetem, ale nie ma zgody na jej zabranie :(
-
Państwo są Reszką oczarowani, tak to określili, ale wczoraj jeszcze tego nie wiedziałam, bo rozmawialiśmy dopiero dzisiaj, wczoraj relację z wizyty miałam tylko od Hani;). Państwo byli w maseczkach, więc Hani tez trudno było zobaczyć zachwyt na ich twarzach, a nie mówili o tym;). Powiedziała mi natomiast, że to bardzo ciepli ludzie. Mieszkają we Wrocławiu w domku z niewielkim ogródkiem (zabudowa szeregowa), mają już dorosłe dzieci, córka mieszka we Wrocławiu i ma suczkę. Mieli zawsze psie dziewczynki, ostatnia z nich chorowała na nowotwór, miała operację, po której żyła jeszcze dwa lata. Wszystkie urlopy, te zagraniczne też, spędzali z psami. Dzisiaj dzwoniłam do Poker z zapytaniem, czy będzie mogła podjechać na wizytę; jestem ogromnie wdzięczna, że wyraziła zgodę pomimo ciężkich chwil, jakie teraz przeżywają z powodu odejścia Dolarka. Prosimy o kciuki!
-
-
-
Zgodnie z umową podsyłam zdjęcia kociaków, jak możesz podmień na jednego z nich lub na cała trójkę. (na Warszawę) Kociaki mają po ok. 7/8 mies., są zaszczepione (1 dawka), odrobaczone, testy FIV/FeLV ujemne. SUPEŁEK