Jump to content
Dogomania

Tola

Members
  • Posts

    52116
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    376

Everything posted by Tola

  1. Elu, bardzo dziękuję za zainteresowanie kocurkiem, mam nadzieje, że on to czuje. Wycierpiał się biedak bardzo, został znaleziony w takim stanie na zamojskiej starówce, nie wiadomo, ile tak leżał. Wczoraj nasza p wetka próbowała zmniejszyć ból podając środki przeciwbólowe, kroplówki. Tak jak pisałam, kocurek był dzisiaj o 10.00 w Lublinie na konsultacji u dr. Handwerkera. Dobre wiadomości to takie, że jest dla niego szansa - jest młody, ma ok. 8 mies. i dużą wolę życia. Teraz te gorsze informacje:( Kocurek ma połamaną miednicę, łapę i jakieś uszkodzenie kręgosłupa, więcej napiszę jak dostanę opis z TK na pocztę. Jak wszystko będzie dobrze to operacja jutro, koszt to 5,500 zł , niestety operacje ortopedyczne są drogie:( Przyznam, że jestem zszokowana kwotą i trochę podłamana, nie jesteśmy w stanie pokryć kosztu operacji, w tym okresie nasze fundusze wystarczą na zabezpieczenia karmy dla wszystkich podopiecznych i na jakieś nagłe przypadki, to najgorszy dla nas czas:( Ale brak pieniędzy nie może przerwać kociego życia; jak już udało się go zabrać, otrzymał pierwszą pomoc, żyje, to trzeba starać się ratować to życie... W klinice zgodzono się rozłożyć płatność na raty, będę próbowała coś uzbierać. Pani Laura, która znalazła kocurka, bardzo zaangażowała się w pomoc, zorganizowała zbiórkę wśród znajomych, ma już prawie 1000 zł. Koszt dzisiejszej wizyty i TK - prawie 1000 zł:( Kocurek, jeszcze nawet imienia nie ma
  2. Mysza pozdrawia z pierwszej pieszej wycieczki w góry. Sunia wygląda świetnie!
  3. Dziękuję, Jutro konsultacja tego kocurka po wypadku u dr Handwerkera w Lublinie, prosimy o kciuki. Kocurek ma zmiażdżoną miednicę, ale mamy nadzieję...
  4. Poprosiłam Hanię, aby przy kolejnej wizycie wet zadbał o pazury Reszki, przez to siedzenie w stodole są bardzo długie.
  5. Nie potrafię wytłumaczyć tego zachowania Pajdy, może spróbuję zaprosić tutaj Sowę, może coś doradzi? Mnie obie sunie zapadły głęboko w serce, bardzo głęboko. Widziałam koszmar, w którym żyły, a potem przez te parę dni bardzo mocno się z nimi związałam. Szkoda, że nie zobaczymy, jak dorasta Bixi:(
  6. Hania podesłała mi dzisiejsze zdjęcia Reszki, na razie jest wszystko ok.
  7. Zdjęcia kotów, którym podobno żle się dzieje wstawiam tutaj za zgodą Dory, rozmawiałyśmy dzisiaj; może ktoś je kojarzy? Koty zostały wyadoptowane z Zamościa do Miłkowic na Dolnym Śląsku. Pani, która do nas napisała była pewna, że to koty z fundacji, ale od nas do marca 2020 żaden kot nie był wyadoptowany na Dolny Śląsk. W marcu do Wrocławia pojechał Feliks, wizytę robiła Poker, dom bardzo odpowiedzialny, mam kontakt.
  8. O, to przepraszam, musisz mi Jo37 wysłać raz fakturę, bo widocznie wykasowałam przez pomyłkę. Na koncie ZEA jest wpłata 50 zł od helli - pięknie dziękujemy
  9. U nas w schronisku pusto, więcej samców, niż suk, większość to duże lub średniej wielkości psy. Oby miał szczęście i oby ktoś zwrócił na niego uwagę. I na pozostałe, te niewidzialne... U nas złych wieści ciąg dalszy:( Parę dni temu straciliśmy koteczkę po wypadku, walka o nią trwała cała noc. Dzisiaj mamy kolejnego, tm razem kocurka po wypadku :(. No i odchodzi nasz białaczkowy Maurycy, choroba uaktywniła się :(
  10. Na koncie fundacji jest wpłata od Marysia R. - 86 zł - spadek po Pajdzie, bardzo dziękuję
  11. Ponieważ nie mogę nic dodać w tym poście rozliczeniowym na 1 stronie, tutaj wstawiam te wpłaty do mnie na psia rodzinkę. 50 zł - Shirayuki (na połowę z Bixi) 50,35 zł - bazarek b-b 220 zł - bazarek Havanka 150 zł - p. Grażyna G. (na połowę z Bixi) 86 zł - Marysia R. (spadek po Pajdzie) 80 zł - bazarek Poker 86 zł - bazarek Poker (na połowę z Bixi)
  12. Doszła wpłata Poker 86 zł - bardzo dziękuję Pytałam o to samo Hanię - szukała synka pierwszego dnia, teraz coraz mniej. Drżę o nią, żeby tylko jej się udało. Bardzo dziękuję, jutro napiszę do Hani, o tej obroży też, a może Hania sama tu zajrzy do tego czasu.
  13. Rozumiem ten smutek, ja też walczę ze swoim, jest mi bardzo trudno. Mały był u nas tylko parę dni, ale pokochaliśmy go tutaj wszyscy, cieszyliśmy się, że teraz będzie żył za siebie i za rodzeństwo. Po raz kolejny zły los zakpił z naszych planów i marzeń:( Dusia - Duszka, pięknie to napisałaś - tak go właśnie zapamiętamy... Na wieści o Tyci czekamy tutaj zawsze, potrzeba nam dobrych informacji, radosnych chwil, widoku szczęśliwego pysia, potrzeba nam powietrza. W przypadku Tyci sterylka nie zając, niech mała upora się najpierw z jednym problemem.
  14. Przekażę. Reszce podałam smycz i szelki, a ta obroża to chyba ta jeszcze z naszej lecznicy...
  15. Jak Ci się zeche, to tą część Pajdy podziel na połowę - dla Reszki i na spłatę Bixi, czyli do Anuli. Jak nie, to ja to zrobię bezpośredni do Hani .
×
×
  • Create New...