-
Posts
52266 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
382
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Nie, to na pewno szczeniaki tej suni, tamta druga siedziała w stodole ze swoimi, zaglądalismy, ale nie chcieliśmy jej wystraszyć. Dziękujemy, mam nadzieję, ze doczeka do tego czasu, bo niestety nie było zgody na odłożenie suni do oddzielnego boksu, za długi czas do transportu:( Mała zostaje w boksie ogólnym, mam nadzieje, ze ani nikt jej nie zabierze, ani nic się jej nie stanie.
-
Mamy zgłoszenie 2 bezdomnych suczek i ich 7 szczeniaków:(. Suczki przybłąkały się do stodoły do starszej kobiety; prosi o pomoc i zabranie wszystkich psów, nie da rady się nimi opiekować ze względu na stan zdrowia i wiek:( U szafirki na razie kwarantanna, u Murki nie ma miejsc:( To jedna z suczek z maluchami, druga ukryła się w stodole.
-
-
Z powodu remontu mieszkania w bloku spędziliśmy na wsi prawie miesiąc, my i zwierzaki. Ewakuowaliśmy się w pośpiechu no i nie zabrałam aparatu, posiłkowałam się tel. i niestety zdjęć mam niewiele.
-
Tak, wiem. Nie można też takiego wybranego psa zabrać do hoteliku lub DT i szukać mu domu, bo muszą to zrobić wolontariusze. Zrobiło się schronisko w schronisku.
-
Tak, kiedyś miałam kontakt z Anetą od bernardynów, zabrała z zamojskiego schroniska kilka psów tej rasy. Próbuję odzyskać teraz kontakt, chociaż nie wiem, czy kobieta nadal działa... Dostaliśmy na konto 1000 zł od pan z FB z Polski na pomoc konkretnemu psu z zamojskiego schroniska, chcielibyśmy przeznaczyć całą kwotę dla tej suni, jeśli tylko znalazłby się ktoś, kto mógłby zaopiekować się benką. Gwarantujemy też pokryć koszty weterynaryjne. Od wczoraj szukam jakiegoś opiekuna, na razie bez skutku:(. Ja wiem, że przy tak dużym psie taka kwota to kropla w morzu potrzeb, ale może dla kogoś będzie to impuls do pomocy tej właśnie suni. Ciężko jest, na dogo raczej nikt nie bierze pod opiekę takich molosów:( Nie wiem, pracownik nic nie mówił, ze to starsza sunia, tylko ze bardzo przerażona... Z tego co wiem, to decyduje jedna wolontariuszka. Myślę, ze trzeba pomagać i takim mniej pokazowym, bo dla nich to życie. Bardzo dziękuję w imieniu maleńkiej. Tak jak rozmawiałyśmy, będziemy dzwonić do schroniska; dzisiaj TZ dzwonił do kierownika, ale jest poza Polską, będzie mógł rozmawiać jutro.
-
W świetle przepisów Ustawy porzucenie zwierzaka jest przestępstwem. Należałoby zawiadomić dzielnicowego, SM lub policję; policja wszczyna wtedy postępowanie "z urzędu".
-
Znowu serce mi pęka, bo wiem, że dla większości tych psów nic się nie zmieni, zostaną do końca swoich dni za kratami:(
-
Tylko tak zastanawiam się, dlaczego wolontariuszki i tej suczki nie wzięły pod opiekę, albo chociaż do odzielnego boksu:(. Ona nie ma szans na adopcję, bo chyba sama nie wyjdzie z tego kąta:( Tam sporo takich niewidoczych:(
-
-
-
-
Maleńki piesek, obecnie chyba najmniejszy wśrod samców. Cały czas mnie obszczekiwał , jak probowałm podejść bliżej do siatki, to uciekał. Nie da do siebie podejść, capnał pracownika przy próbie pogłaskania. Jak on sobie da tam radę w boksie z tak duzymi psami:(
-
-
-
-
-
-
-
-
Suczka w bardzo złym stanie, podobno znaleziona wyglądała jak szkielet. Szukam pomocy, na pewno trzeba leczyć oczy