Jump to content
Dogomania

Tola

Members
  • Posts

    52040
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    376

Everything posted by Tola

  1. Nr do mnie - 609 160 440
  2. Oj urocze, bardzo urocze:loveu:
  3. Jutro jadę do schroniska; jeśli dostanę pozwolenie - zabiorę sunię do weta, dostanie lek na odpchlenie i przeciw robakom. Poproszę, aby została umieszczona do czasu wyjazdu w osobnym boksie. Nie wiem co ze zmianą tytułu wątku - moze nie zmieniać, bo przeciez sunia nadal szuka domu? Zamiast tego moze dac ogłoszenie na wątek transportowy? Możemy podwieżć sunię do Piotrowa. Może znajdzie się ktoś, kto odbierze od nas sunię np w Piotrkowie, lub w innej miejscowości na drodze do Poznania? Nie wiem czy to doby pomysł Do Cathedral nie mam śmiałości dzwonić, nie zagląda ostatnio
  4. Sunia nie jest nigdzie ogłoszona, nie bardzo wiemy jak to zrobić, czy ktoś mógłby nam w tym pomóc?
  5. Pięknie napisałaś o zamojskiej suni; tekst ujmujący i na pewno trafi do czyjegoś serca
  6. Jetuś - tobie też się udało:laola: Szkoda tylko będzie opuszczać taki kochany domek i piękne dziewczyny.
  7. Popłakałam się ze szczęścia. Widzę, że niektóre psy, tak jak i ludzie, mają swoje szczęśliwe gwiazdy ... Oby jak najwięcej było takich psinek, a przede wszystkim takich dobrych ludzi
  8. :multi: :multi: :multi: Dziewczyny - jesteście Wielkie!!! Dziękujemy:Rose: We wtorek podjadę do schroniska uzgodnić przeniesienie suni i intensywnie myślimy o transporcie. Bidulko a ty nawet nie wiesz co tu się dzieje...
  9. Ten pobyt w odzielnym boksie to do chwili wyjazdu suni; będziemy tez myslec o transporcie
  10. My tu tez dołożymy się do transportu, o to nie ma co się martwić. Jezeli ten wyjazd Bianki byłby pewny, poprosiłabym w schronisku o umieszczenie jej w odzielnym boksie, łatwiej byłoby zaglądac do niej, miałaby spokój, dałabym jej leki na przeciw robakom. Może doszłaby trochę do siebie.
  11. Sunie nie są dzikie; ani ta, ani Bianka. One wiele wycierpiały od ludzi, teraz nie wiedzą, co je jeszcze czeka...Dobry domek, pełna miska i wiele miłości a po paru dniach sunie będą nie do poznania. Pozwólmy im uwierzyć jeszcze raz w czlowieka.
  12. No niestety, nie wszyscy mają sumienia:shake: Gdyby je mieli, nie byłoby schronisk i cierpiących zwierząt. Wystarczy wejsc na dogo i ma się dosyć - ile codziennie psiego nieszczęścia - szczeniaki w lesie, okaleczony przez człowieka pies, dalej zagłodzona sunia. Przecież to wszystko robią ludzie:-( Aga - daj mi nr tej pani - zadzwonię
  13. Na dobranoc życzę Jetusi zdrówka:sleep2:
  14. Pytałam o wiek - ok 2 - 3 lat, ale wydaje mi się, ze to młodziutka sunia i bardziej jej do 2 lat
  15. To wszystko dzięki Pani Joannie i jej Rodzinie! Dziękujemy:modla:
  16. I jeszcze jedna wiadomość - czy widzicie ten ogonek? Zaczyna zarastać:multi: :multi: :multi:
  17. Tak - trudno uwierzyć, że to ten sam pies... Jest piękny:loveu: Waży teraz 33 kg !! Pani Joanna napisała, ze w lecznicy były okrzyki radosci i zachwytów, jak Bonzo pojawił się po miesiącu nieobecności.
  18. Jakie Bonzo ma piekne futro!!!
  19. Trzymam kciuki za dobre domki dla wszystkich psiaków z Psiego Losu
  20. Nie. Widocznie przestraszył ją wygląd suni:-(
  21. To lek nie działa czy co? Martwię się o Jetkę:-(
  22. W lecie myśleliśmy, ze sunia choruje - żle wygladała: była wychudzona, smutna, prawie nie wychodziła z boksu. Byc moze tak reagowała na pobyt w schronisku, a może rzeczywiscie coś jej dokuczało..Teraz jest jedną z najdłuzej przebywajacych suk w tym boksie, ale nadal trudno zauważyć ją na zewnątrz:-( Jest spokojną, cichutką dziewczynką. Czy spodoba się komuś?
  23. Biedne sunieczki, zaglądam tu codziennie z nadzieją, ze juz mają dom...
×
×
  • Create New...