Mam nadzieję, ze to tylko nieobycie Bianki i ze przy pełnej misce i pełnym brzusiu królik nie bedzie jej interesował. Pomysł z kagańcem ( miękkim) moze da efekty, Królik chyba powinien chodzic luzem - moze Bianka napatrzy się jak z królikiem obchodzi się Orsi i zrozumie, ze to przyjaciel...Nasi znajomi mieli podobny problem ze swoim dogiem i małym kotkiem - dog zaatakował na spacerze bezdomnego kociaka, maluch o mało nie stracił zycia. Znajomi zabrali poturbowane maleństwo do domu i przez parę dni pilnowali oba zwierzakli; Pies po paru dniach zrozumiał, ze kociak to swojak i domownik, na spacerach gania inne koty, ale tego swojego nie rusza. Mam nadzieje, ze Bianka tez powoli zacznie przyswajać prawa w domciu Natalii, skoro to super domek. Supergoga - odpoczywaj chociaz trozeczkę, nalezy Ci się!!!! Żałuje, ze nie mogłam Cię wyściskać.