Jump to content
Dogomania

Tola

Members
  • Posts

    52229
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    380

Everything posted by Tola

  1. Zulka jest już w Zamościu, podróż zniosła bez żadnych niespodzianek, więc te parę kuleK od Pidzej to żaden problem:lol: Całą drogę spała z główką na kolanie kierowcy. Domek poznała, podreptała od razu do miski, zaliczyła 2 spacerki, teraz odsypia stres związany z podróżą. Zulka ponownie szuka domku... Bardzo chcielibyśmy, aby ktos ją pokochał tak po prostu i bezwarunkowo, bo ona bardzo tego pragnie... Pidzej i Asiamm - dziękuję. A te pociągowe zdjęcia bardzo nam się tu podobają.
  2. Weszłam do Maszy - wspaniałe wiadomosci, jestem u Bianki - również:lol: Szkoda tylko, p. Natalii... Próbuję wyobrazić sobie Biankę bez widocznych żeberek, z podniesionym ogonem; ale to musi byc widok, Bianka chyba nie poznaje sama siebie:evil_lol: Cudnie po prostu. Czyli nadal trzymamy kciuki.
  3. To najlepsza wiadomość od paru dni:multi: Tak sie cieszę!!! Trzymam kciuki za pogłębianie tej miłości.
  4. Zulka spaceruje chyba teraz po Warszawie. Mam nadzieje, ze nie zapomniała tego tygodniowego pobytu u nas i nie bedzie to dla niej kolejny stres...
  5. To na wątku Zulki; tez nie wiem co się stało, jak sobie Natalia radzi w takiej sytuacji ?
  6. A my tu juz czekamy na sunię.
  7. Jak trzeba pomóc, Jo37 czeka na wiadomość.
  8. Rozmawiałam z Jo37 , ona tez zgodziła się:lol: No ale jak tu juz wszystko tak zgrabnie dograne, to wysyłam jej sms ze wszystko ok.
  9. No niestety ten weekend odpada, nie mamy tez nikogo, kto jechałby w te wolne dwa dni do Lublina. Kolejny dzień, kiedy mozemy odebrac sunie z Lublina przed południem to czwartek 15. Spróbuję napisać do Jo37...
  10. Ciapek to pierwszy z lewej
  11. A ja przy okazji zaprezentuję gromadkę Asi i Romka:lol: [CENTER][IMG]http://img252.imageshack.us/img252/7410/gromadkaasiiromkamy2.jpg[/IMG][/CENTER]
  12. Pidzej - czy odwonił ktos od Moniki?
  13. Bede dzwonic po 12, teraz mam lekcje. Odezwe sie zaraz po telefonie
  14. Dograne jest z pidzej, problem jest z kontaktem z Moniką; nie odzywa się.
  15. My tu o chorobie lokomocyjnej a Zulka wraca pociagiem. Moze wszystko bedzie dobrze.
  16. Ok, TZ będzie na dworcu do 12, podaj swój tel, zeby mozna się było kontaktowac. Sunia jest wielkości kota, więc nie powinno być problemu z transporterkiem. Najlepiej, aby Monika nie karmiła suni juz późnym popołudniem, no i przydałby się jakis lek na chorobę lokomocyjną.
  17. [quote name='pidzej']jutro odpisze; teraz mam szczeniaka w domu i cała rodzine przeciw sobie:-( boze czemu oni musza byc tacy beznadziejni? o 14 to na pewno nie- za pozno- moze znajdzie sie osoba w lublinie ktora pomoze i do tego czasu przetrzyma sunię jutro napisze wiecej[/quote] A o której pasuje Ci najbardziej? Będziemy jakoś kombinować...
  18. Alez się cieszę że z Maszy taka gwiazda:loveu: Myślę, ze sunia znajdzie równie cudowny domek jak teraz ten, w którym mieszka.
  19. Aga, nadajesz się, nadajesz; właśnie takich domków tynczasowych szukają pieski:loveu: Najważniejsze, zeby sunia nadal była szcvzęśliwa. Ona tez będzie za Wami tęsknić...
  20. Przepraszam Bianeczkę, ze nie zaglądałam, tak czasami bywa:-( Ale myślami w dzień i często w nocy jestem w domku Natalii... I teraz równie często przy biednym króliczku...Jak sobie radzi agresorka Bianka? Wypada wreszcie zrozumieć Bianeczko, że raj jest dany często tylko raz w życiu i trzeba to wykorzystać!!! Bo my tu wszyscy czekamy na dobre wiesci z domu Natalii.
  21. Pozdrawiam Kropcię; jak postępy w leczeniu?
  22. Napisałam przed chwilą do Pidzej; TZ moze odebrać sunię z Lublina po godz. 14. w czwartek.
  23. TZ jedzie w czwartek do Lublina, moze wtedy?
  24. Z Lublina postaramy sie odebrac sunię; teraz potrzxebny transport z Warszawy...
  25. No cóz, własciwie nie wiem co napisać... Dobrze, ze padło to slowo "smród", bo ono tylko potwierdza to, co wczesniej pisałam. Ja tez posiadam cała korespondencję. Nie jestem wolontariuszką i pisałam o tym Monice. Moja pomoc psom z zamojskiego schroniska polega na tym, ze prowadze z własnej inicjatywy strone schroniska i pomagam psiakom szukając im domów adopcyjnych. Nic zlego nie ukryłam przed Moniką, o problemach psa pisałam (rzadsze kupki ale nie biegunka!!!), które ustapiły po podaniu leku. Wytłumaczyłam Monice, a potem tez na forum, dlczego nie pisałam o nieprzyjemnym zapachu z pyszczka - nie wiedziałam, ze bedzie to taki problem, bo dla mnie nie jest to problemem w kontakcie z psem. Nigdy nie sądziłam, ze taka spokojna chudzinka moze sprawiac dyskomfort psychiczny...I faktycznie tutaj muszę przyznac się do błędu. Chyba za mało znak ludzi...Teraz więc, skoro Monika odmawia informacji o Zulce w prywatnej korespondencji, czekam na nie na forum. Do momentu, dopóki sunia nie będzie znowu u mnie.
×
×
  • Create New...