Zulka jest już w Zamościu, podróż zniosła bez żadnych niespodzianek, więc te parę kuleK od Pidzej to żaden problem:lol: Całą drogę spała z główką na kolanie kierowcy. Domek poznała, podreptała od razu do miski, zaliczyła 2 spacerki, teraz odsypia stres związany z podróżą.
Zulka ponownie szuka domku... Bardzo chcielibyśmy, aby ktos ją pokochał tak po prostu i bezwarunkowo, bo ona bardzo tego pragnie...
Pidzej i Asiamm - dziękuję. A te pociągowe zdjęcia bardzo nam się tu podobają.