TERESA BORCZ
Members-
Posts
4154 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by TERESA BORCZ
-
Dropsik okazał dżentelmeński gest!! Ponieważ Gucio, słabszy kolega ma dość spania tylko na legowisku, najwygogniejszym i najdroższym!! Z podusiami i kocykami) spodobał mu się wygodny koszyczek Dropsa tuż przy drzwiach pokoju który Gucio uważa za psikowy raj i koniecznie tam się chce dostać, narazie nie może jednak ze względów zdrowotnych, zajął więc ten kosz dropsikowy w miejscu strategicznym, a ten wspaniałomyślnie przeniósł sie z własnej woli do kocikowo komputeowego pokoju, który on z kolei ma za punkt strategiczny, pod krzesełkiem pani swojej, dostał drugi kosz i panuje szczęście ogólne! Pięknie Dropsio koegzystuje z kotami, nawet pozwala podjadać ze swej miski ,sam zresztą też podjada, jak mu zapachnie coś wartościowego!
-
Boże uchowaj nie nużyca tylko, od grzybicy go bronię od pierwszego momentu, mam nadzieję,że będzie dobrze, dziś robimy smarowanko kokosowo lawendowe, lawendowy olejek też jest przydatny bardzo w takich rozmaitych paprochach skórnych, efektywny nawet przy świerzbie , gucikowe zmiany są bardzo, bardzo fragmentaryczne i malutkie, raczej wykluczam te paskudy, zwłaszcza że skóra pozostała jest czysta a sierść zdrowo wygląda i błyszcząco, ale ostrożności nigdy dość/
-
Yorki do adopcji, wątek zgłoszeniowy i dyskusyjny
TERESA BORCZ replied to LadyS's topic in Yorkshire terrier
Pokazuje wlasnie puszka jednej pani, nie wiem czy nie będzie dla niej za spory, ale za to jest prześliczny, może sie zakocha w puszku tak jak my!!- 2032 replies
-
- przygarnę yorka.!
- yorki
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
TERESA BORCZ replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Mogę nieco pomóc w transporcie do Bochni jakby co, a do Krakowa to napewno, pamiętajcie o propozycji jak adopcja szczęśliwie klapnie! Nie macie czegoś plaskatego / plaskato- podobnego ,całkiem malutkiego co nie urośnie, do 5 k g, mam super domek choć daleko ale się staramy bo warto, bardzo warto!! -
Bim- bity przez ludzi, gryziony przez psy, nareszcie w domu :)
TERESA BORCZ replied to kaa's topic in Już w nowym domu
poleciał mój przekaz dla Bima z gorącymi życzeniami aby plan sie udał! trzymam kciuki BIMONIE, może już czas na twoje szczęśliwe 5 minut!!!! -
Moje też maszo,i domowe i tymczaski, ale masło musi być prawdziwe, ale ja to jeszcze zmodyfikowałam aby tym najbardziej chorym wmusić nieco oleju koksowego o nadzwyczajnych właściwosciach, udało się w to zapakowac nawet miód manuka! Nie polecam nikomu ani zdrowym ani chorym parówek, zmielcie i zobaczcie co zostanie takdla doswiadczenia, moje psiaki nauczone dobrego parówki nie tkną! Czy ta mika jest duża ćzy mała, taka podpadająca pod zmiksowanego yorka, większego kalibru? Pytam, bo mam zapytanie o plaskatego lub coś z miksów na towarzysza niwidomego psiaka do super domku/
-
Pierniczek vel. Gustek w NOWYM DOMU w Krakowie!!!!!!!!!!
TERESA BORCZ replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
w jakich godzinach możecie dostosuję sie specjalnie dla małego? -
cioteczki gratulacje, dobry początek wróży dobry koniec, zadziałałyscie ekspresowo, a historia sunieczki to wypisz wymaluj histora Elizy z Jędrzejowa, tylko tam wątek ciągnął się miesiącami, aż się wkurzyłam i pojechałam busami i pociągami ja zabrać ze strasznego miejsca, umierając ze strachu że mi się sunia rozsypie po drodze w autobusie, ale dowiozłam zdążyłam z zabiegami i adopcją ledwie żywa,po przesiadkach, w Gliwicach juz padłam i wołałam niemal z krawężnika o pomoc w dotarciu do celu w KNUROWIE, udało się, oby i ona znalazła szybko domek jak ma takie cioteczki w odwodzie!! nota bene pomoc Tozu identyczna!
-
Księżniczki już w DS! Wszystkim dziękujemy za pomoc! :)
TERESA BORCZ replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
Prosimy bardzo ewunian, one są tak śliczne że szkoda ich byle gdzie, ja już straciłam nadzieję na domek dla tandemu ale może?? W każdym razie chciałabym by przed zimą miały domek, może w końcu trzeba brać pod uwagĘ adopcje pojedyncze???krzywda siĘ im nie dzieje, nie ma kosztów utrzymania, świetnie wyglądają więc poczekajmy jeszcze na tę szcześliwą godzinę zero/ obie sĄ radosne i pięknie mnie witajĄ, przyjazne dla wszystkich, mŁodsza zdecydowanie nie lubi psiaków, najpierw tylko czArnych a teraz juz wiekszości/ mam stale nadziejĘ że to chwilowe fochy/ -
Cisza tutaj, nikt prawie się z nami nie cieszy a jest czym!!! :loveu:Następny maluch wyadoptowany, będziemy chyba hurtem te wizyty poadopcyjne robić ! Fajna całkiem liczna rodzina w całosci psiaka zaakceptowała, on się tulił do pani szaleńczo a pani ze wzruszeniem też mam nadzieję że mu będzie dobrze!!!:lol::lol::multi::multi: Mały uratowany od niechybnej śmierci jest u mnie w domku do czasu adopcji w koszyczku, jest żywy zdrowy i daje czadu, najodważniejśzy z całej piątki, ale ma jakieś zapalenie na łapeczkach i muszę tego bardzo starannie doglądać, miał jeszcze po wyjćciu z kliniki powiększone węzły chłonne , i obrzęk na stopach, węzły są w porzadku, widać było to związane z walką jego organizmu z chorobą, łapeczki obejrzałam dokładnie i wygląda na zapalenie wokół jednego pazurka, oraz takie wyłysienie bardzo powierzchowne , aby to powstrzymać zastosuję najpewniejszą metodę/ Nic mu to oczywiscie nie przeszkadza w ogromnej aktywności ani nie osłabia apetytu, je za dwóch i dobrze bo był bardzo chudziutki, bardzo jest ładny i błyszczący, Spróbuję go dziś nieco pofotografować! bo pewno nie zagrzeje miejsca za długo!! Zostanie sliczna mamunia, i zaraz się nią też zajmiemy,
-
Nie mam jeszcze w nowym mieszkaniu światła, obok jest dzielnica willowa, i takie niewielkie developerskie niby bloki po cztery mieszkania, zamiast siedzieć po ciemku pochodzę tam osobiście do tych ludzi, a część powrzucam do skrzynek, dam tez do zoo sklepów w Tesco czy innych domach handlowych, sama tak znalazłam miłość życia jamniola Lilu, bardzo mi zależy na naszych dwóch psikach! Zadzwonię jak tylko będę juz umówiona z Klaudus co do godziny przejęcia przy hotelu katowice jamnika Pierniczka którego zabieram do Krakowa do ds!! Ja tez uważam ze to nie jest pies kojcowy ale przytulak na zimowe wieczory domowy!
-
Jamniczek Kubuś jako aniołek uciekł za TM [*] ;(
TERESA BORCZ replied to Klaudus__'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak zasiedział się ale jest tak bezproblemowym, kochanym psiakiem że wogóle się tego nie czuje, pieszczoch ogromny z morzem uczuć w spokojnych ślicznych oczach, bardzo się do niego można przywiązać, to frajda, posiedzieć z Kubą wtulonym ufnie przed telewizorem, nie odchodzi zawsze przyklejony sympatycznie/ można na mnie podać tez namiary, zawsze mówię każdy nasz podopieczny musi trafić na swoje 5 minut i ten JEDYNY DOMEK, wierze że tak się stanie i w Kubunia przypadku/ 502526010/ -
Ja bym zabrała sporo ulotek do Krakowa, ale nie dam rady wydrukować z mojej drukarki, musiałabym je dostać, jadę co najmniej dwa razy w tym tygodniu z Katowic, nie wiem jak może nie znależć domku takie cudo, to taki powiększony Kuba , ten jamnik co jest u mnie, jadę też sprawdzić domek w okolicach Krakowa może się nada dla jednego z większych, naszych???
-
Drops zaakceptował malutkiego szczeniaka! mam go na kilka dni by wyleczyć łapeczkę, to psiak którego ratowaliśmy najpierw z jednej ze śląskich umieralni, otrzymany w stanie agonalnym, a teraz pozostał tylko mały obrzęk stopki, i ogromna żywotność, dają czadu razem, i dobrze!!! Drops razem z nim, szaleje (chyba zapalenie dookoła pazurka, drobiazg,) szykuje mu się domeczek jako ostatniemu z piątki! Dropsiowe bicepsy na tylnich też łapeczkach muszę koniecznie sfotografować, takie apetyczne, a mały zasmakował, co zadziwiające , w świezych plasterkach pomidorów i rzodkiewki, objadł się na deser po "łapówkowej" za utrzymanie ciszy porcji Hillsa, i śpi pod moim komputerowym krzesełkiem ze szczeniakiem na plecach!!! Fajnie wyglądaja, kremowy balon i czarna błyszcząca kruszyna! DROPS chyba tęskni do Krakowa, wczoraj mi się sam zapakował do torby, jest cudowny, żadnej torby nie mogę zostawiać w jego zasięgu, bo jak go "wypakuję" po trudach wsiadania czuje sie ogromnie rozżalony, dzisiaj chyba się doczeka wyjazdu w torbie na działkowe ćwiczenia/ Wiem, duzo tych złych wieści ostatnio było, azżmi słabo ale te klęski dodają mi sił i uporu, każde przezycie tragiczne (Bertuś, MANIA, Duszek, Lora i wiele z moich subskrybowanych watków nowych tragedii) U mnie narazie dobre wieści, staram sie ogromnie, ile mogę i dzięki stałym poszukiwaniom bardzo skutecznych środków się udaje leczyć co najgorsze/
-
Dunia - MA DOM!! Najlepszy na świecie!!! Dziękujemy!!
TERESA BORCZ replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
oj co za wieści a ja przyleciałam z wiadomościa o potencjalnym, bardzo dobrym domku, tyle że daleko, ale skoro domek już jest to cudownie!!! Skorzysta psiak z totalnie przepełnionego rasowcami i cudownosciami schronu w RADYSACH, cioteczki jesteście wielkie, ja stale na tym wątku siedzę bo trzeba by upowszechnić wasze działania, może i innym psiakom niewidomym psiakom, makiego kandydata, nawet młodszego i bardzo marzę o takim prezencie/SPORO SIĘ TU NAUCZYŁAM!! jeśli chodzi o wizytę przedadopcyjną to bardzo dobrym i szarmanckim towarzyszem byłby może zawsze niezawodny , krakowski wujaszek wojtuś??? Drugie oczko wiadomo by się przydało ale najbardziej miarodajną opinię na temat 2 giej operacji mógłby wydać lekarz który zabieg wykonał, no i wet po bardzo odpowiedzialnym badaniu ogólnego stanu zdrowia/ jej stan napewno się w domku troskliwym poprawi i wtedy można się pokusić o decyzję, może nawet znów w WARSZAWIE??? TRANSPORT EWENTUALNY BEZPŁATNY W OBIE STRONY I LUKSUSOWY! Z przerwą na odpoczynek u mnie, transport Kraków KATOWICE, ze mną, potem z transportowa specjalistka figu, zanotujcie bo może się przydać/ Cioteczki najuniżeńsze pokłony za determinację i wytrwałość aż do upragnionego celu!!! -
Pierniczek vel. Gustek w NOWYM DOMU w Krakowie!!!!!!!!!!
TERESA BORCZ replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
czy to musza być dziewczynki? Tak by sie przydał domcio dobry dla ideała jamnikowego Kubunia, same pozytywy a domku nie ma, milość na czterech łapchach , spytajcie pani, sama dowiozę by tylko z nim pobyć dłużej, i wiem ze nam wstydu nie przyniesie!! Ale wydaje mi sie że to sa dwa domki jeden dla dziewuszek jeden dla chłopczyka ??? a co z pierniczkiem, zawiozę napewno, czekam na wiadomosc, wogóle co macie w strone KRAKOWA chętnie zawsze pomogę, czekam na telefon KLAUDUSKU co do jutra, czy innego terminu ale im wcześniej tym lepiej dla Pierniczka, kanapa pewno czeka a tu coraz zimniej!!! -
Gucio pozdrawia i dziękuje za bazarek, psik jest śliczny, bardzo pięknie się już błyszczy, a wigoru ma za 4 psiaki, jeszcze mu daję ten antybiotyk, ale to malutkie ćwiarteczki, dostaje na wszelki wypadek Nutriplant, ale to i na przyszlość mu wzmocni florę bakteryjną choć jelita i cały przewód pokarmowy ma ok/ te dwie plamki 'wygryzione" potraktowane odpowiedno juz śą ostre od wyrastajacych kudełków, choc nie wiem tak naprawde od czego to jest bo zupełnie mnie zmyliła now plameczka łysa u nasady karku, a tam sie raczej wygryzc nie mgógł, przegladam całe cialko nieustannie, narazie nie ma nic nowego/ oby tak dalej, CIEKAWA JESTEM JAK WYGLADAŁA SPRAWA TYCH ODPADAJACYCH PŁATÓW SKÓRKI JESZCZE WSCHRONISKU, CZY TO BYŁO PRZY RANKACH CZY W MIEJSCACH ROZMAITYCH? Aż się proszą następne zdjęcia, bo ranki robią się już z godziny na godzine szparkami, bardzo jestem zadziwiona środkiem jaki stosuję, wiedziałam że jest dobry i dlatego się o to starałam ale nie wiedziałam że aż tak doskonały, teraz wiem że ma działanie genialne i daje jeszcze więcej na herbatniczki z masłem , będzie przybywał na wadze i zwalczy wszystko co przeciwne jego ciałeczku, Miód MANUKA ZAJMIE STAŁE I CENTRALNE MIEJSCE W MOJEJ PSIEJ APTECZCE!!! Mam jeszcze jedną dobrą wiadomość, bałam się z racji jego kruchości i braku mięśni robić już jakieś wstępne ćwiczenia, ale skoro pani doktor próbowała go stawiać i wręcz zaleciła, próbuję i liczę sobie o ile wydłuża się każda próba , '"wystoi" po kilkanascie sekund, na gładkiej powierzcni i zawsze pada na stronę tej słabszej łapki, czekam aż będzie miał takie puszyste poduszeczkowate "bicepsy" jak DROPSIO i ruszymy z ćwiczeniami/ DZISIAJ ZNÓW POPRÓBUJEMY NA TAKIM SZPICZASTYM MATERACU GIETKIM ĆWICZYC RÓWNOWAGĘ!! Wczoraj w nocy wołał głośno, postawiłam go na siusianko, zrobił co trzeba i postał nieco a co najpiękniejsze po raz pierwszy bardzo wyraznie "wykroczył" jak to weci określają samodzielnie i usiłował podejśc do przodu, to wielka radość bo choć nie ma jeszcze sił wstać na 4 łapiątka ale wola i jej przesłanie to jest ogromny plus, myślę że jest nadzieja/ Wielki plus , napewno już kontroluje fizjologię!!!!! Do perfekcji dojdzie jak miesnie beda w normie albo nawet ponad norme jak u DROPSIA!!!!! W przypadku Gucika zaczniemy od przygotowań w domu przed rehabilitacją w gabinecie, wszystko co mogę zrobię będzie to skracało czas zajęć z terapeutą a tym samym może będzie taniej, chciałabym się zmieścić w finansach z sesją na wodnej bieżni,
-
Skinni powrót z adopcji !!!!Komplentny brak kasy !!
TERESA BORCZ replied to AGA35's topic in Już w nowym domu
dzięki Moniczko za bazarek, zapisuje wątek także -
Pierniczek vel. Gustek w NOWYM DOMU w Krakowie!!!!!!!!!!
TERESA BORCZ replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Dostarczcie mi psiaka do Katowic, zawioze do Krakowa bezpłatnie, jadę w niedziele lub poniedziałek, prosze o kontakt odbrałabym psiak przy hotelu Katowice, pasuje?? -
Czy policja zgłosiła tak jak powinna tę sprawe do prokuratury?? Nie ma wyjścia , tylko w taki sposób może kiedyś siee te przypadki przestana mnożyć, konieczne też media, natychmiast tvn i tvp info, będzie odzew jak w przypadku postrzelonego psiaka!
-
Wychudzony i zaniedbany Timon ma swoje miejsce na ziemi!!
TERESA BORCZ replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Prosze o kontakt, timo nie jest agresywny a wygląd to wiadomo, imponujący, nie lubi tylko kotów, z sunia i szczeniakami się dogadywał zadziwiająco, sprawdzimy czy by sie czasami nie nadał -
mamy pażdziernik, sprawdzę kiedy zainteresowana pani wraca z wyjazdu, a DROPS ma się dobrze, jest grubaśny i coraz bardziej związany ze mną , właściwie mnie nie odstępuje, jeszcze by trzeba nieco zabiegów zrobić dla przypomnienia, tylko pani Halinka znajdzie lukeę w swym harmonogramie, a może ćwiczeń kilka na bieżni w basenie, znalazłam miejsce stosunkowo blisko gdzie jest jakis mało znany zakład terapeutyczny z takim urządzeniem, podobno ceny wielgachne ale może coś utargujemy dla naszych bezdomniaków/ DROPS coraz więcej chodzi, ale jeszcze czasem zapomina że już potrafi, zwłaszcza na śliskiej powierzchni, ma jedną łapkę tylna nieco słabszą i w swych biegach właśnie na tą strone się czasem załamuje/ potrzeba jeszcze dużo z nim ćwiczyc i chodzić, najlepiej w czystym parku, lub tak jak ja robię na działkowych alejkach, Mięśnie ma odbudowane bardzo fajnie, przewodnictwo nerwowe super, lekko pogłaskany po grzbiecie, w tylnej części fika tymi grubaśnym jak u zadbanego noworodka łapkami, teraz muszę się skoncentrować na tej słabszej łapce/ Ciekawe że ten sam problem jest u Gucia, też jedna łapka jest słabsza/ Drops patrzy na mnie z dziwnym wyrazem oczu, jakby zawiedziony że ma "rywala" ale toleruje go zupełnie ładnie choć mieszkaja blisko siebie, nie moga mieć tylko swoich miseczek za blisko,