Jump to content
Dogomania

TERESA BORCZ

Members
  • Posts

    4154
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by TERESA BORCZ

  1. Cudowne wiadomości, szkoda że dopiero się dzis dowiedziałam, nie bylo mnie z powodu akcji zbierania karmy, a warto bylo serc nacieszyć i sily podbudować taką wiescią? A jak tam finanse, starczyło czy jest dług? To wątek wart śledzenia bo może i innym psiakom da się pomóc?
  2. Bardzo to smutny dzień i smutna wiadomość, nescco, zrobiłaś wiele dla tego psiaczka, ale nie zawsze sie udaje naprawić to co inny tak zaniedbali, napewno był u CIEBIE szczęśliwy, ma takie piękne miejsce jak moj PROMYCZEK, którego spotkało wiele nieszczęść w życiu, miałam go, ratując ok półtora roku, teraz są już obaj razem, mam nadzieję że psiaki pamietają w ostatnich chwilach te dobre dusze nachylające się nad nim a nie swych oprawców!!
  3. moi weci na szczeęście traktują psiaki bezdomne lepiej, nie liczą np za hospitalizowanie ale za leczenie czyli cżęść taksy, co oni mu tam biedakowi robili, ?? coś się trzeba postarać pomóc/ Farcik ma się dobrze i rozrabia nieziemsko, ma ogromny apetyt, i przyzwyczaja się do kotów, mieszka z 2 i nie robi im krzywdy, może sie przyzwyczai i będzie kociolubny co może ułatwić adopcję, narazie dbam o to by się zrobił nieco okrąglejszy, bo narazie wszystko idzie w wysokość!!
  4. Gucik pozdrawia swych fanów, ranki piękne ale mam zmartwienie bo Guciowi przyplątał się jakiś kaszelek, może dopiero się wykluł jeszcze jakiś kenelowy, albo się przeziębił, jest taki delikatny, ponieważ jest z nim lepiej pobiegnę do kliniki to przy okazji zważymy, opukami, obetniemy pazurki i jeśli nie będzie przeciwwskazań to prześwietlimy, wszystko w ręku wetek na co pozwolą , zrobimy, całą noc pilnowałam tego kaszelku, ale nie będzie to napewno nic bardzo niebezpiecznego, nagotowałam mu rosołku skrzydełowego, po chińsku , czyli bardzo długo na wolnym ogniu i popijać co jakiś czas, to ma świetny wpływ na takie problemy, zawiera antybiotyk niezwykle delikatny i skuteczny, znana metoda, daje mu też herbatniczki z masełkiem i sporo miodu manuka, jest po tym lepiej , opatrzony , wykarmiony i otulony jak niemowlę śpi spokojnie a ja czekam by się obudzil z następną porcją/ Dobra wiadomość : Jednak sie nie mylę, Gucio zaczyna kontrolować siusianko, wychodzi z posłanka daleko , albo woła popiskując i coraz częściej i wie po co!!! Jednak to chyba miało związek z mięśniami i niekoniecznia z porażeniem , zobaczymy jak dalej będzie, narazie budowa miesni w bardzo energicznym toku!! Znowu usiłował podnieść tyłeczek wspierając się na tylnich nóżeczkach, ale jeszcze są słabe, nie utrzymują go długo, ważne jest że impuls jest!!! Za "delikatny"prezent od cioteczki Pikoli zrobiłam dla niego specjalnie zakupy zielarskie, więc już nie pożyczamy od Oneczka Timona, zakupiłam: miód manuka 250 gr (40,50 zł) olejek z drzewa herbacianego (14,24zł) Balsam Szostakowskiego w areaozolu (27,60 zŁ) Maść propolisowa wzmocnioną odwodnionym żelem z aloesu i olejem z jojoby oraz kleiku prawoślazowego, (19,20 zł) Zamówiłam Olej kokosowy do smarowania i jedzenia, Sufrin, olej konopny i jeszcze jeden herbaciany,oraz kulki propolisu do zalania spirytusem Spirytus czysty odemnie 1/2 litra, waciki, patyczki w ogromnych ilościach odemnie/ jak zamówienie się skompletuje dostanę fakturki wat i zamieszczę z czyjaś pomocą
  5. Masz rację, takie nieco podmęczone złymi warunkami psiaki, czesto odchodzą szybciej niz byśmy chciały ale każdy dzień szczęścia w nowych warunkach przeżywają tak intensywnie, cżęsto mam takie psiaki, którym chce dać szczeście i nieco luksusu zanim odejdą przeżywam to bardzo i każdy dzień mam wypełniony strachem kiedy rozmaite dolegliwości się odzywają, ale warto/ często trzeba ryzykować/ trzymam za was obie kciuki , zwłaszcza że nie daje mi o Was zapomnieć moja onkowata tymczaska Szarunia która jest po takiej operacji usunięcia śledziony z guzem, już dobre kilka miesięcy temu, też stale przy mnie, najwierniejsza z wiernych, leczona też na inne schorzenia, po raz pierwszy od dziesieciu lat ma domek i ktoś o nia dba!!
  6. to piękny i zadbany psiako, domek w zasadzie już wyczarowany, teraz czarujmy za zachowanie Bilonka, trzeba mu może zabezpieczyć jakies przedmioty, zabawki, gryzaki i piłkę, aby był zajęty swoim "stanem posiadania" i dał spokój płotom/ Bilon zachowuj się , gdzie znajdzieśz takie drugie miejsce!!!
  7. Zapomniałam napisać że szczeniaczki są 9 tygodniowe, mama młoda, tel 502526010, ja też czekam na te fotki!!
  8. no nareszcie mam szansę popodgladać WASZ STAN!!! Proszę sie trzymać i jesć bo Mania potrzebuje mocnej opiekunki, myślami jestem z WAMI i mam nadzieje że najblizsze godziny przyniosą jakis pozytywny przełom i akcja ratowania suni nabierze tempa, grunt by ja wzmacniać jak najwięcej czym s małym objętosciowo , nie drażniacym a efektywnym! Trzymam kciuki, dzis piątek!!!
  9. właśnie wróciłam z rodzinką z kliniki, muszę przyznać że jechałam tam z drżeniem serca, czy aby wszystkie sa zdrowe i czy nie będzie niespodzianek, miejsce skąd dojechały do nas nie należy do najbezpieczniejszych/ Maluszek którego życie udało sie uratować, jest ok, nawet powiększone węzły chłonne wracają do normy/ jest rezolutny i odważny, pozostałe są skromniutkie, ciche i wystraszone, ale śliczne/ Badanie wszystkich nie wykazało na szczęście żadnych przeciwwskazań (na szczescie nie ma żadnych chorob wirusowych)i zostały zaszczepione i to nie planowaną szczepionką dla malutkich szczeniąt ale tą pełniejszą, mają swoje książeczki zdrowia narazie bez imienia, z imieniem tylko mamunia, śliczna w kolorach jesieni, otrzymała imię MIKA, bo bardzo jej pycholek przypomina Myszkę Micky/jest bardzo ufna i wesoła Poniweważ Klaudus ma naprawdę ogrom pracy i jest stosunkowo daleko, może być kontakt na mnie, z przyjemnością doprowadzę sprawę do końca, tym bardziej że każdy domek musi być zwizytowany, kosztowały nas te psiaki sporo pracy i kasy, możemy liczyć na pomoc zaprzyjażnionych cioteczek z okolicy czy Katowic/
  10. zdjęcia są zrobione i będa wstawione, wstawiamy po kolei na wątki, wyręczała mnie bo ja jak zwykle gapa nie umiem, pewnie już zgrała i pojawi sie lada moment, jutro tam jadę to zrobię jeszcze nieco komórkowych, trzeba koniecznie ogłaszać bo są strasznie żywe i na jedną osobę to nie łatwe upilnowanie ich wszystkich, ja mam w domu FARCIKA , SUPEROWY PIESIO!! mieszka w jednym pokoju z kotkami!! a do tego bardzo ładny, ma tu wątek na dogo osobny!
  11. Timon jest nieznośny z tym ogonem, nie daje mu spokoju, jutro jadę zrobić mu dodatkowy opatrunek, zaklajstruję łobuza aż po szyję, ale pocieszeniem jest tylko to że można mu już dawacć nieco mniej tych tabletek uspakajajacych, szaleje dopiero 0 4 rano! on chyba powinien być w nocy spuszczany z kojca a my się boimy o niego, w dzień jest wolny a w nocy śpi w kojcu, nie wiem czy nie lepiej go zostawiać w ogrodzie, mąż pani JADZI tak lubi Timona że po kryjomy zabrał wełniany koc i ułożył Timona obok siebie w sypialni!!!!A to jest przecież olbrzym, JA TEZ BYM GO TRZYMAŁA OBOK SIEBIE MAJĄC WARUNKI, TO WIELKA PRZYJEMNOŚĆ PATRZEĆ NA NIEGO!!A PRZYTULAĆ JESZCZE WIĘKSZA! chyba docenił to jeden z szczeniakowej rodzinki, czarnulek po lecznicy, siedzi tylko u Timona, i albo po nim się tarza , wciągając w te harce jeszcze braciszka abo śpi wtulony w niego, evenement! Sprawdzałam jeszcze jeden domek, jest niezły i kochający ale dopiero w budowie, i nie jest wskazane by tam pies był z gospodarzem tylko, bo co w razie jego nieobecności? Dom bedzie gotowy za jakiś czas i rodzina w całości go zasiedli, wtedy wrócimy do tematu, mamy zawsze onków pod dostatkiem, ale Timon ogromnie się spodobał!!
  12. Kuba już się ostatecznie zadomowił, a co najbardziej mnie cieszy zawarli pakt przyjazni z moim jamniulem rudziakiem, mój go jakoś dziwnie polubiał i leżą sobie na fotelu jeden obok drugiego i się liżą po łepkach, nareszczie nie muszę się bać o dwóch zazdrośników, bardzo sie do Kubusia można przywiązac, to psiak idealny, jak troche odrobię zaległości na dogo porobie mu znowu trochę zdjęć, i doświadczenia z reakcją na koty, tak by miał jak to określamy full service/ Nie wiem jeszcze napewno kiedy ale mu się szykuje kastracja, jutro drugie odrobaczenie/
  13. super, dobrze że wiemy, pogubiłam się bo sporo tych psiaków, zawsze mam książeczki w porządku więc się martwiłam że gdzieś się zapodziała, zaraz jak tylko się zasklepią nieco bardziej te ostatnie ranki pędze na te szczepienia, bo on jest szczególnie narażony, rano mu podam odrobaczonka, a za kilka dni robimy książeczkę, obcinamy pazurki/ Ogromnie sie cieszę bo Gucio bardzo dobrze je, gotuje mu na potegę, pochłonął dzis na dwa posiedzenia ćwiartke kurczaka duszonego na dwa posiedzeniadzis , choć miesko było prniewiele mniejsze od Gucia, zdał egzamin z przyzwyczajania do maślanych ciasteczek , jeszcze smarowanych masłem i miodem manuka, uwielbia grudki świeżego prawdziwego masła, łyka strasznie łapczywie, muszę tak robić bo to same kości i boję się wszelkich ćwiczeń, a nawet noszenia, ale jest strasznie zabawny bo jak czegoś już nie chce to się złości i szczerzy na mnie zębiska, a jak podsunę pod nie rękę to mnie wcale nie gryzie!!! Liże! Ma nowy etap w swym postępowaniu, nie chce już leżeć w tej kuchence!! wstaje i biega za mną, lub stoi pod drzwiami pokoju, bardzo mi go żal ale nie mogę go brać do reszty tymczasków, z obawy o tę nieco niepewną odporność, moje inne tymczaski są zdrowe i szczepione na wszystko, czyściutkie, ale chodzą na spacery a Gucio nie ma szczepień, wiec muszę dbać o ich rozdzielenie / nasza malizna chce być ze mną za wszelka cenę, robi przerozmaite akrobatyczne figury aby tylko mnie sobą zainteresować, zadziwia ruchami takimi bardzo jeszcze nieskoordynowanymi, a uspakaja się jak go biorę na ręce/ dzisiaj zabrałam go na wielkiej poduszce ze sobą na wersalkę, przytulał się już bez akrobacji a potem tak słodko spał że straciłam sporo czasu bo nie chciałam go obudzić, jemu ten sen jest bardzo potrzebny bo wtedy ta łapka z odleżyną na stawie jest nieruchoma i ułatwia gojenie, to bardzo trudne miejsce/ Jeszcze optycznie nie widać że coś przybrał na wadze ale jak podnoszę to umęczone ciałko to czuje że mam go nieco więcej, jutro dostanie glony w spirulinie dla przyśpieszenia wzmacniania organizmu, mimo że pakuję w niego co chwilkę co innego , nie ma kłopotów z jelitami czy żołądkiem, załatwia się wzorcowo i co najistotniejsze świadomie! To mój pierwszy trudny pacjencik który ma zdrowe jelitka i nie musze regulować pro/prebiotykami i siemieniem! Coraz rzadziej mu sie zdarza załatwić siusianko na legowisko, chyba że śpi mocno, ale zauważyłam że schodzi by się załatwić, pierwszym etapem było popiskiwanie aby go zabrać, teraz już jest bardziej samodzielny, to bardzo dobry, dający nadzieję znak/ W jednym z postów pisałam że wydawało mi się że usiłuje podnieść tyłeczek do normalnej pozycji, tak robi, zauważyłam to kilka razy dzisiaj, chyba tę mięśnie pomaleńku się wzmacniają! Obiecałam dziś zrobić zdjęcia nowych zmian w rankach ale dużo czasu mi zajęło dokarmianie małego, bo akurat miał chęci sporo, a potem uwięził mnie na wersalce tym słodkim spankiem, zrobię napewno jutro bo sama się cieszę widząc poprawę, niech się schronisko w w Koninie cieszy, robiaa dobrą robotę szukając ratunku dla swych podopiecznych, oby takich było wiecej Nasze też tak dba!
  14. No wczoraj już dostałam w klinice zezwolenie na szczepienie, po odrobaczeniu całej rodzinki, zależnie od tego czy znajdę transport w odpowiednim czasie, albo zabieramy gromadę do kliniki, albo panią doktor do dt, obie opcje dobre, maluchy fajne, rozbiegane, aż za bardzo, czarnulek po leczeniu ma jeszcze nieco powiększony węzeł chłonny, rano miał sporo, ale pani Jadzia dzwoniła z wieścia że się zmniejsza, jego ulubieńcem stale jeszcze jest Timo!
  15. zaglądamy, zaglądamy ale na jakaś kasę trzeba poczekać, pusto w kiesie , dołączę na wet nie na odległą starość do planów cioteczki ewu! Farcik ma dość dobry apetyt i to dobrze, bo jest za szcuplutki, z moja dieta i ta sprezentowana przybierze nieco napewno, teraz pojadł, pięknie się ułożył w koszyczku i mnie obserwuje, pewno zaraz zaśnie i będzie mu się śnił dobry domek!
  16. tvn ma dobrą ekipę reporterską do spraw zwierzaków, robili sprawę KIELC, można podać też do tvp info, petycja na wsparcie sprawy w prokuraturze to dobry pomysł, zapisuję i ubolewam tylko że nie mam miejsca u siebie w tej chwili (DROPS, Gucio i spółka) ale mam dobre metody leczenia takiej skóry, kto się nią będzie zajmował to pomogę, to nie jest tylko jedna choroba skóry, widzę że napewno drożdzyca i grzybica, a osłabiony organizm napewno zaaktywizował nużeńce, mam podobny przypadek suni i leczenie już nieco trwa ale idzie ku dobremu/ Pierwsze co koniecznie natychmiast należy zrobić, to podać pro+prebiotyk wsparty witaminą c i inuliną, najlepiej Nutriplant forte oraz na skórę bayerowski oryginalny advocate odpowiedni do wagi kąpać w szamponie produkcji francuskiej (virbac) Sebolytic, o przedłuzonym diałaniu na zmiane z peroxywetem,podawać kapsułki Sufrinu, idealnie pomocne w takich problemach, ktoś kto zajmie się psiną niech sprawdzi uszy, ich zapach i kolor wydzieliny, zapach skóry, czy jest sucha , czy ma tłusty nalot, wtedy dobiorę resztę z rzeczy które stosuje z dużym powodzeniem/
  17. poszedł mój i JOASI z Knurowa przelew na PUSZKA 20 ZŁ
  18. Byłam w swojej bardzo dobrej klinice, w ciężkich przypadkach konsultują weci z całej Polski przypadki z ekstra konsultantką która doskonale oceni sytuację . Podam wam mail kliniki i oni się zajmą przekazaniem waszej sprawy do konsultacji, uzgodnicie mailem szczegóły jak najszybciej klinikaknurów@gmail[COLOR=#000000].com [/COLOR] lek wet agnieszka. . Dla onkologicznych problemów polecają zawsze we Wrocławiu dr Hildenbrandta ale jeszcze sprawdzę, inne możliwości, no i też by się przydał ortopeda/
  19. Tak , wygląda że jeśli dostaniemy ostateczną zgodę szefa to może uda się pomóc, wstępnie zapytałam w miejscu najbezpiecznieszym i bliskim, w Knurowie, w nowoczesnej klinice, zostałby psiak na noc pod opieką super wetki na dyżurze a rano zabrałaby go do Rudy Sląskiej, czy tak by mogło być? Będę dzwonić i sprawdzać te zgodę, kto go wiezie tu na śląsk, czy chodzi o ten najbliższy czwartek? NO ZGODA JEST, MOZNA JECHAĆ, ALE W RUDZIE KTO PSIKA ZABIERA? PROSZE O TEL ŻE SZCZEGÓŁAMI, A JA DAM NAMIARY.
  20. super, dzięki wszystko się poodnajduje, pudelek ma za towarzysza kota, trochę jest przebojów, ale sytuacja się normuje, czy na tej pudelkowej karcie są jakieś istotne informacje dotyczące szczepień, wieku, chorób? chcemy mu założyć książeczkę zdrowia, do Guciowych opiekunek zadzwonię/
  21. poszedł najnowszy przelew odemnie i Joasi dla BURAJKA
  22. mam nadzieję że dobrze słychać, poleciał najnowszy przelew dla Mikuni
  23. poszły własnie najnowsze przelewy na Rudusia i Lapsa
  24. Właśnie poszedł przelew Bilonka, mam nadzieję że ostatni, dołączam się do czarów, tymbardziej że mam dobre dni na ciepłe życzenia i wszelkiepozytywne fluidy , ŚMIGAJ CUDNOŚCI WRESZCIE DO DOMKU, Bilonie może tp twoje 5 minut???
  25. Figu proszę sprawdż no i przy okazji też pudelka, bo coś obu nie mam, a przydałoby się, schronisko w radysach mówi że zostawili w aptece karte czy ksiażeczkę,słabo było słychać dzisiaj/ a propos pudelka dzięki za pomoc w ekspresowej akcji, jeszcze chyba nigdy tak szybkiej i owocnej akcji nie było, pudel trafił cudownie, jest w gliwicach sam na sam z bardzo dobra panią, kanapowiec przepieszczany i doleczany! Ingo, nie sądzą by nie można było, tak jak i u dropsa inaczej miesięczny transport to koszt ponad 1000 zł, a lepiej to spożytkować na zabiegi, wystarczy część!!to chyba jedyne dwa psiaki z własnym miesięcznym biletem!!! Ale arystokracja,
×
×
  • Create New...