TERESA BORCZ
Members-
Posts
4154 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by TERESA BORCZ
-
List do premiera RP w sprawie odwoł. Głów. Lek.Wet.oraz wywózek psów do Niemiec
TERESA BORCZ replied to AgaG's topic in Akcje
Siłę miało małe pisemko, kilka słów, proszę odpowiedz w trybie i czasie przewidzianym aktualnymi przepisami administracyjnymi! Termin jest chyba maksymalnie do miesiąca, a jeśli chodzi o glw to punktów stanowiących podstawĘ do usunięcia jest strasznie dużo, a wszystkie wbrew ogólno przyjętym i znanym ustawom, które jakimś dziwnym sposobem taki pan sobie lekceważy i to bardzo!super ze Aga taką akcję podjęła! -
Schronisko w Gliwicach - potrzebna pomoc w ogłaszaniu psiaków!!!
TERESA BORCZ replied to iwona213's topic in Już w nowym domu
Jeśli będzie potrzebny transport do KRAKOWA proszę o kontakt 502526010 , zabiorę bezpłatnie -
za to mam wiadomości o FARCIKU, zachował sie chłopaczek jak należy, ślicznie i spokojnie siedzi sobie w domku i od czasu do czasu będę mieć o nim wiesci, pewne jest że będzie miał także jak najlepszą opiekę weterynaryjną, w końcu jest w domku rodziców profesjonalistki!! Jeszcze jedna na szczęście udana adopcja!!!!
-
List do premiera RP w sprawie odwoł. Głów. Lek.Wet.oraz wywózek psów do Niemiec
TERESA BORCZ replied to AgaG's topic in Akcje
oj, Waldku, masz racje ma w pięcie, ale tylko dlatego że mu na to pozwalamy, ja ten przepis wywalczyłam w dwóch bardzo ważnych i opornych urzędach na tzw "wysokim szczeblu", uwierz mi to działa, a dla bardzo opornych są przewidziane kary!!!! nie dajmy się lekceważyć!! -
List do premiera RP w sprawie odwoł. Głów. Lek.Wet.oraz wywózek psów do Niemiec
TERESA BORCZ replied to AgaG's topic in Akcje
ja też sie podpisuje pod tak istotną akcją Teresa Borcz Khalifa , Filolog, Knurów czy w końcu Prezydent Mielca odpowiedział na list, czy okazał totalne lekceważenie??? Nie wiem czy przez nieuwagę,doczytałam się odpowiedzi, czy jej poprostu nie ma? Jeśli nie to trzeba monitować, bo pan ten jest takim samym urzędnikiem jak całe tłumy innych na różnych szczeblach i obowiązuje go przestrzeganie przepisów, ma ściśle określony czas na odpowiedż, określony przepisami, jeśli przepisów nie przestrzega jako prezydent miasta to jak mogą to robić jego urzędnicy??? Nie można pozwolić na lekceważenie ludzi bo ten pan u nas pracuje!!!! -
Uwaga! Pies w rzeczywistej potrzebie. Jest gorzej niz myslałam.
TERESA BORCZ replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
zapisuję, nie można tego tak zostawić, najlepiej zabrać, niezależnie czy się właściciel zgodzi czy nie i powinien mieć zakaz posiadania zwierząt, dlatego interwencja by się przydała, kto a dobry pomysł na pomoc, gdzie jest ten pies? -
No nareszcie sprawdziłam bank : wpływy:1541,79 zł z TOZ 30,00 zł od cioteczki Niusia i Ja pisałam już o wpływie 30 euro od cioteczki pikoli co dało po kursie 4,28 - 128,40 gr z tego prezentu zakupiliśmy najlepsze środki, na te rany i wzmocnienie oraz kaszelek, bardzo dobre wieści, mamy z czym zaczynać a wpłaty przyszły w sam raz , w momencie zagojenia się prawie całkowitego ranek na tyłeczku, wszystko zgodnie z planem! w tym tygodniu lekkie domowe ćwiczenia a w przyszłym zaczynami rehabilitacje z prawdziwego zdarzenia!!
-
Jamniczek Kubuś jako aniołek uciekł za TM [*] ;(
TERESA BORCZ replied to Klaudus__'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ja też uważam że musi mieć najlepszy, będzie mi się z nim trudno rozstać, jesteśmy w kontakcie z cioteczka bb i prawdopodobnie jak najszybciej tam jedziemy zobaczyć, choć i na słowo brzmi pięknie, wszelkie zapotrzebowania na jamniory mile widziane, mamy pod dostatkiem! jutro jedziemy w gości z Kubusiem do potencjalnego nowego domku, sprawdzimy czy kanapka wygodna, trzymanko kciuków mile widziane za szczęście KUBY!! -
Pierniczek vel. Gustek w NOWYM DOMU w Krakowie!!!!!!!!!!
TERESA BORCZ replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
W podziękowaniach zapomnieliśmy o saruni- niuni bo przecież to od niej w nawale pracy się dowiedziałam że potrzebny transport dla małego, jak to czasem dobrze pogadać, iwoniam, oby sie udało wiecej takich domków prześwietlać, tymbardziej że to procentuje, chyba sie kontakty nie urwą!!!pedze na bazarki, a dziś może pojedzie następny jamnior do swego łoża ogrzanego domownikami!!! Trzymajcie kciuki!!!! -
dzisiaj sprawdzę, no i nareszcie biorę sie za finanse, już nieco odtchnę bo jeden mi się tymczasek wyadoptowuje, Gucio już mniej zabiegów na ranki ma, a zanim pojedzie na te zabiegi rehabilitacyjne to się wszędzie porozliczam, może mi się dziś uda zrobić jakies fotki, z ranek jest maleńka szparka, a na tym stawie zacieśnia się już nareszcie biała obwódka prawdziwej skórki!!!! Guciolek dzis się usiłował zaprzyjaznić z kotką, nawetsam ku mej radości podnosił kuferek aby wstać, nie było dramatycznych wydarzeń, pozwalam mu , bo jak się będzie pięknie do kotków odnosił to zwiększy szanse adopcyjne, no i po za tym stale za mną biega jak może, a jak nie ma odwagi zejśc z legowiska, to piszczy żeby go zabrać na ręce i ponosić tuląc, dobrze że już zaczyna być co tulić!
-
Sympatyczne maleństwo z tymi antenkami, zapisuję może coś się przypadkiem trafi
-
Pierniczek vel. Gustek w NOWYM DOMU w Krakowie!!!!!!!!!!
TERESA BORCZ replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
najbardziej cieszę się ja że miałam szanse to wszystko widzieć i czuć, dziewczyny dobrze że wszystkie jesteście, o ile lepiej jest żyć, bo tak naprawdę czym się tu cieszyć?? To najbardzIej "namacalna " radość, Polecam się na przyszłość , wszystko w okolice Krakowa zabieram free !!! -
Nie doczytałam się jeszcze całości, czy to cudo ma juz domek? Ja myslałamż e to zmyślnie wykonana maskotka!!! A to nowe obiecane w fotce cudo po akcji jest równie małe? Potrzebne nam takie cudo do dobrego domku, dla towarzystwa podobnemu!!! WOGÓLE TO CDNA ROBOTE ROBICIE TEMIDO!!!! ten psiak Tolek to wierna kopia naszej o ile pamiętacie gliwickiej GRACJI odratowanej z nieuleczlnej choroby operacją i wyadoptowanej to najcudowniejszego domku, pokażę im fotkę Tola, może znów sią zakochają, będą mieć dwa klony!
-
Dzisiaj mnie nieco nie było w domu, jechałam z Pierniczkiem do DS, nasz kochany Guciolek, tak zawsze przyzwyczajony do mojej obecności, przeżył to bardzo mimo że był pod opieką siostry, jak przyjechałam, nieziemsko się że mna witał, skupiajac wszelkie siły w swym maleńkim ciałku aby wydrapac się do mnie jak najszybciej i najwyżej, sporo czasu musiałam go tulić i miziać, podkarmiać aż uwierzył że jest wszystko po staremu, i zaraz robimy skromne opatręneczki i stankowe ćwiczenia, ma siłę bo dostał sporo pysznego, nowego typu jedzonka prosto od krakowskiego Szubryta, dobrze że z radościa zjadł sporo, przybywa nam troche ciałka do przytulania, no i nieco mieśni, takie malutkie cudo, krótko tu jest a już tęskni!!!
-
Pierniczek vel. Gustek w NOWYM DOMU w Krakowie!!!!!!!!!!
TERESA BORCZ replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Teraz dotarłam do domu, tyle przesiadek, Ojciec nowego Pana pierniczkowego przyjechał po psiaka z Wieliczki do KRAKOWA, ale pojechałam z Nim do domku aby poznać resztę tej pysznej rodziny, warto było bo i sam PIERNICZEK jak i ta rodzina dostarczyli mi dziś radości która wynagrodziła wiele trudów i trosk, utwierdził w przekonaniu że warto robić to co robimy nie tylko dla psiaków ale i dla siebie, można uwierzyć ze mimo wszystko zawsze na naszej drodze spotkamy ludzi pozwalających zachować jednak mimo wszystko wiarę w Człowieka! OD BARDZO DAWNA NIE BYŁO MI TAK LEKKO I DOBRZE! Akcent krakowski, tak specyficzny dla dzielnicy w której sie wychowałam, kazał zapytać skąd są To wspaniali ziomale, o przecznice od mego domu krakowskiego! wykładowcy jednej z najbardziej renomowanych, starych uczelni krakowskich, kochają to co ja, książki, naturę, zwierzaki/ Dom w ogrodzie, ciepły wspaniały i z kilkoma zwierzakami, warto posłuchać z jaką pasją mówią o zwierzakach, mają w każdym z trzech domów bardzo blisko położonych mały cudowny zwierzyniec, a każdy z nich swą historię, których z przyjemnościĄ wysłuchałam/ Pani domu ku żalowi ogromnemu nie było, praca, jamniolek pięknie sie zachował, pominąwszy że zaznaczył miejsce delikatnie, ale ma to wybaczone bo państwo znają się na psikowych zwyczajach, nie przeszkadzł Pierniczkowi kotek, ani kociowi Pierniczek, spotkanie wypadlo dobrze, Pipi mini jamniczka początkowo nieco zdziwiona i zazdrosna, zachowała rezerwę , siedząc na kolanach pana, dając do zrozumienia że to jej miejsce, ale jak widać wkrótce zapoznawali się bliżej raczej bezpiecznie, potem zapoznał się Pierniczek z prześlicznym, gładziutkim sznaucerkiem, z domku mamy pana domu, super wypadlo powitanie, bez zgrzytów/ oczywiście PIERNICZEK trzymał się blisko mnie, choć poddawał się z widoczną przyjemnością pieszczotom obu panów, spodobał się i mam nadzieję spodoba sie tez Pani domu/ Był wymyty, czyściutki, błyszczący i spokojny, chyba się tam szybko i trwale "zaszczepi" Powolutku się oswajał z miejscem, ale stale spoglądał czy jestem w odwodzie, wiem napewno że się przyzwyczai, bo skoro do mnie przylgnął po kilku godzinach , to i do nowych fajnych ludzi też się serduchem przytuli, pewno dziwiły go te luksusy od dwóch dni, no PIERNICZKU przed tobą już tylko kanapy i łóżka, mało tego, będzie jeżdził z państwem na wakacje w góry do letniego domku państwa o dziwo w mojej ukochanej miejscowości, gdzie sama często jeżdzę, a mało tam turystów, no i nad morze także!!!!! Teraz zapomni wszystkie wyrządzone mu krzywdy! W domu u mnie był cudownie spokojny, zmęczony nowościami i przeszloscią, pojad l sporo, a potem w autobusi nas podgazowywał, mimo że wszystkie potrzeby załatwił ponad norme zanim wsiedlismy, obawiam sie że trzeba mu będzie niec podreperować jelitka podajac nutriplant i sprawdzic watrobę/ Dał się pięknie wykąpać bardzo dokładnie i osuszyć kąpielowym ręcznikiem, ale przeżyłam chwile grozy bo woda z niego leciała czerwona, zaraz pooglądałam czy nie ma jakichś ran od pogryzień ale nic nie znalazłam to mogło być stare! Musiał kiedyś być w jakims dawnym domku kąpany bo nie był wogóle przerażony/ idąc na spotkanie z nowym panem przez park doświadczyliśmy oboje ogromnej radości, on cieszył się każdym listkiem opadłym z drzew i każda trawką, a droga trwała bardzo długo bo pod każdym drzewkiem, krzaczkiem czy słupkiem zaznaczał swą obecność, a ogonek mało mu od merdania nie odpadł, po wyjściu z parku to już niemal biegł, a ja ledwo za nim nadążałam, pewno szybciej chciał zobaczyć następne cudowne niespodzianki, napewno nie pomyślał że własnie biegnie do nowego, normalnego życia/A dla mnie ogromnym szczęściem była jego radość i świadomość że wkrótce zapomni budę w "psim raju" Zaniepokoiło mnie nieco lewe uszko, było cieplejsze niż powinno, ale niestety w nocy już nie zdążyłam mu zaaplikować czyszczenia i kropli, a o świcie jechalismy,ale nadmieniłam że obawiam się o uszy, Pierniczek pójdzie szybciutko do weta na sprawdzanka i szczepienia, nie wiem czy wogóle na coś był szczepiony, ale chyba nie??? Rodzina niezwykle świadoma potrzeb psikowych i dbała o wszelkie szczegóły, dostanie Pierniczek nową obróżkę i smyczkę z adresówką jak wszystkie psiaki tych domków, no i na szczęście Państwo są zwolennikami kastracji,więc i to psinek zaliczy, zdjęcia nie są najlepszej jakości, bo stale bylo sporo ruchu, ale napewno będą nowe porządne w jak najkrótszym czasie, Oby takich domkow więcej!!!! -
Pierniczek vel. Gustek w NOWYM DOMU w Krakowie!!!!!!!!!!
TERESA BORCZ replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
a ja sobie siedzę i czekam z dobrą kolacją dla Pierniczka, pewno wszystko by mu teraz smakowało, ale ma chrupkowe z Hillsa, puszeczkę również delikatną hillssową, zupkę warzywną na kurczaku z nim w środku oczywiście, no i co tam mu sie jeszcze zmieści, pewno już jadą! Z nieba nam spadła ta cioteczka annika! -
Pierniczek vel. Gustek w NOWYM DOMU w Krakowie!!!!!!!!!!
TERESA BORCZ replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
no to wielgachne dzięki, odetchnę jak już bedzie w aucie bo dopiero wtedy bezpieczny, nie nakarmcie go kiełbachą, bo wyhaftuje auto w deseń ekstra, jak szczeniaki z mamunią, ja go tu powitam jadełkiem jak należy,potrzebuję dokładne namiary na ds od KLAUDUS, pisze namiary na pw, widzicie jednak są dobre dusze!!!! -
Pierniczek vel. Gustek w NOWYM DOMU w Krakowie!!!!!!!!!!
TERESA BORCZ replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
anniko cudnie byłoby aby Ci sie udało, dzięki wielkie za zgłoszenie, ja spać nie mogę tylko myślę jak ta bieda marznie, opcje są do wyboru tak by tylko PIERNICZEK wyszedł dziś z psiego raju, 1 do mnie do domu do KNUROWA , u mnie prześpi a skoro świt jedziemy dalej , godzina obojętna 2 ponieważ jadę przez KATOWICE mogłabym go odebrać rano ( rowniez w miarę obojętnie kiedy, np miedzy 8 a 9 lub 10,00) na Korfantego przy hotelu Katowice ale to tylko w przypadku gdyby mógł się u Ciebie przytulić na noc, oszczędziło by się trasy Katowice Knurów wolałabym opcje 1 bo mogłabym go do jazdy przygotować, bo będzie bardzo brudny, a nie każdy ma możliwość "uprania" pięknisia może są jeszcze jakies możliwe propozycje? -
Pierniczek vel. Gustek w NOWYM DOMU w Krakowie!!!!!!!!!!
TERESA BORCZ replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Czekam na Pierniczka w domku, Klaudus postara się sama jakos go dowieżć do mnie po pracy, nie znalazła narazie nikogo chętnego, w rezerwie mamy zawsze niezawodną cioteczkę yolanovi gdyby coś nie wypaliło na jutro, Rozmawiałam z nia w tej sprawie, przenocuję psika i jedziemy do nowego domku, nie miałam sumienia jechać bez niego, prąd i liczniki mogą poczekać, psik nie bardzo bo tak zimno!!! -
Schronisko w Gliwicach - potrzebna pomoc w ogłaszaniu psiaków!!!
TERESA BORCZ replied to iwona213's topic in Już w nowym domu
Brysio, co za radość z powodu Chmurki, mam nadzieję że ją zobaczymy w nowym domku, wogóle uwielbiam bakcyle tego typu, oby sie rozprzestrzeniały jak najwięcej przed zimą! A kapusniaczek nawet nie zdażył przytyć, pokochali go takiego , super!!! -
Gucio pozdrawia, jest coraz cięższy i coraz bardziej samodzielny, właśnie pisałam na dropsikowym wątku że zaanektował jego koszyczek! ( opuścił swoje królewsko wyścielone legowisko), a tamten dżentelmeńsko na to pozwolił, psiczek chce być bliżej psiego raju , razem z wszystkimi ale uznałam że za wcześnie na taki miks ze względu na jego własne bezpieczeństwo, ulokował się więc strategicznie przy drzwiach i tu jest szczęśliwszy mogąc zagladnąć do środka czasem, Przenoszę jego wyprany pierwszy raz w w lanolinie dla uroku dry bed do koszyka! Jest coraz ruchliwszy, i je coraz więcej udało mi się go zachęcić do wielu rzeczy, ale jak jest przejedzony i mu podaje coś do pyszczka to zamiast kulturalnie podziękować straszy mnie zębiskami, ale za to coraz częściej i piękniej merda ogonkiem nawet w odpowiedzi na czułe słowa! Fajny jest naprawdę, oby stanął na łapki!!!! Ranki się ekspresowo zamykają, skórka otacza je ciasno z wszyskich stron,jeszcze pare smarowanek i koniec, skupimy się wtedy tylko na tej rance stawowej, chyba sporo pomaga ten sufrin! ingo, bazarro superowe już odwiedziłam i polecam goraco innym!