Jump to content
Dogomania

TERESA BORCZ

Members
  • Posts

    4154
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by TERESA BORCZ

  1. witam, to grupowe zdjęcie jest przepiękne. Koniecznie powinno być używane jak najczęściej. Nawet na plakacie. Pozdrawiam
  2. Witam wszystkich,:loveu::loveu::loveu: co za radosna wiadomość o Boksiu !!.Gdzie więcej takich ludzi jak Boksiowa nowa Pani ?. Takich pięknych psinek jest tu więcej . Pies jest naprawdę cudny. Mam nadzieję że miłość obopólna zakwitnie na zawsze !:laola: :laola:
  3. Sunia jest pięknie odziana w zabezpieczający szwy na brzuszku fartuszek, cienki i praktyczny. Nawet nie bardzo już pragnie się do szwów dostać bo są wyczyszczone, znikły zaczerwienienia w pachwinkach Mam nadzieję że wszystko będzie dobrze, bo je ładnie i jest spokojniejsza. Właśnie śpi jak aniołek po leku. Do soboty niedaleko, więc się zajmę nią troskliwie . Jest zadziwiająco niekłopotliwym piesiem i poddaje się wszelkim zabiegom bez cienia oporu czy sprzeciwu. Nie wiem czy to ufność w łaskawszy odtąd los czy rezygnacja. Trzeba sie koniecznie starać o domek , ja już też próbuję. Na spacerkach już pięknie merda ogonkiem.
  4. CIOTEŃKI, Ślicznotka ma się dobrze, przy higienicznych zabiegach zauważylam niewielki ślad wydzieliny na minimalnym końcowym odcinku szycia. Kupiłam po wizycie u wet antybiotyk i rivanol. Napewno coś dostawała po operacji, ale trzeba to kontynuować dla wszelkiego bezpieczeństwa. Nie wiem czy nie byłoby lepiej ją zostawić u mnie do czasu ściągnięcia szwów pod opieką tego samego weterynarza.Transport to nie problem. Zobaczymy jak się wszystko potoczy do dnia przyjazdu Ulki, Jeżeli poprawi sie wszystko pojedzie, a jak nie to sama ja zawiozę nieco póżniej.Sprawdzę termin ściągania szwów. Sunia jest słodka . Mam wielką nadzieje na stały domek.P:loveu:ozdrawiam
  5. Zawsze się jest w stanie przygarnąć inna istotę, zwłaszcza w potrzebie, po stracie przyjaciela psiaczka. Przeszłam koszmar po stracie ukochanej Nuny, nie mogąc sie otrząsnąć przygarnęłam szczeniaczka jamniulka ze schroniska gdzie raczej by nie przeżył . Mam go już trzeci rok i mimo że niezapomnałam o Nunie jest nam dobrze. Do serca przygarniam każdego psiurka w potrzebie, choćby na leczenie w domku tymczasowym lub na przetrzymanie do czasu zdobycia domku. Nie wydaje mi sie prawdziwe twierdzenie że pamięć o pupilu nie pozwala zaopiekować się innym pieskiem. Ciekawe jest to, że właśnie pies wymagający opieki np. leczenia absorbuje w takim stopniu, że łagodzi ból po stracie. Pies to zawsze jakiś obowiązek, takie tłumaczenie przywodzi na myśl raczej chęć poleniuchowania.Truizmem byłoby z drugiej strony przytaczać wszelkie wspaniałe strony posiadania pieska i opieki nad nim. Napewno warto , trzeba.p:loveu:ozdrawiam
  6. Nasza ślicznotka jest cudna i delikatna. Mam ja od wczoraj na bardzo krótko, ale to psinia do zakochania. Spokojna, cudowna, naucznona czystości, sama biegnie do drzwi wyjściowych w razie potrzeby, świetnie sie orientuje w nowym miejscu. Wspaniale koegzystuje z pieskami a nawet kotem. Mimo niedawnej operacji ma wspanialy apetyt z czego się bardzo cieszę bo to oznaka powrotu do zdrowia. Lubi wszystko, je biały twarożek i ser żółty, i mięska wszelkiego rodzaju, także warzywa a nawet rosołek z drobnym makaronem. Podejrzewam że zje wszystko co sie jej poda, co różni się od schroniskowego menu, śledzi pięknymi oczkami z uwagą każdy ruch domowników. Jej apetyt i zachowanie dobrze wróżą na przyszłość. Jest po pierwszych zabiegach higieniczno -kosmetycznych i wygląda super, próbuje już za mną chodzić po calym mieszkaniu. Ktoś kto ja przyjmie pod swój dach będzie miał z niej wielką pociechę. Nie bardzo rozumiem jak taki uroczy piesek mógł stracić swój domek. Mam nadzieję że szybko znajdzie sie w objęciach nowej pani!!!:loveu:
  7. Znów wrzuciłam odpowiedż pod zdjęciami gajki. , ale jestem gapa.pozdrawiam.
  8. cieszę sie że pan Tomek się jasno deklaruje. Fakt jestem nowa, i pierwszy raz coś z Dogomania mogłabym zrobić. Narazie mam kontakt z dwoma schroniskami lokalnie i robię co mogę.(zaopatrzenie, leczenie, spacery itd) Zanim skontaktowałam sie ze zschroniskiem ratowałam psinki w moim mieście. Przechowywałam aż znalazł się właściciel lub rodzina adopcyjna. Mam jamniczka z krakowskiego schroniska na stałe, od 3 lat i od 2 znależną skatowaną sunię. Leczyłam ją rok. Zostaje u nas dla siostry. Sunia nr.2,(DT) cudowna aczkolwiek zaniedbana, szykowana u mnie do operacji. Już jest rekonwalescentką od tygodnia. Jest ze schroniska , i jak wszystkie bardzo kochana. Był też piesek ofiara łopaty,(wylew, paraliż) i też mi się udało go caŁkowicie wyleczyć. Ma kochającą rodzinę. GAJĘ jakoś trzeba przetrzymać, to jej szczęście że może się to wszystko udać. Myślę jak to zrobić, i czy ona zaakceptuje mój zwierzyniec. Moje napewno tak. Jamniczek nianczy jak mama schroniskową kociczkę -sierotkę, tymczasowo u mnie na podchowaniu!!!Jeśli nikt inny nie zadeklaruje pomocy to może jakoś to przeżyjemy razem. mieszkam w bloku, ale mam działkę. I nadzieję że jakoś sie to ułoży.:Dog_run:
  9. witam, bardzo mnie interesuje szczęście Gai. Czy ten pan z zagranicy jest napewno zdecydowany ? W jakim śląskim mieście byłby ten eventualny domek ? Pytam bo nawet gdybym się zdecydowała przetrzymać Gajkę to żeby nie została i tak na lodzie gdyby pan ów nie okazał się stały w uczuciach. Ja mieszkam w Knurowie, (Gliwice) .Czy można się upewnić kontaktując sie z owym panem czy podtrzymuje swój plan.? Co z eventualnym transportem z Torunia ? Ja raczej nie dałabym rady pojechać do T. POZDRAWIAM
  10. :multi:podziwiam i w miarę możliwości postaram sie włączyć w tę piękną pomoc. Narazie robię to na swoją własną skalę w okolicach Gliwic i mam małe sukcesy w przechowaniu , DT, i umieszczeniu bezdomnych zwierzaczków w dobrych domkach z pominięciem SCHRONISK, bo i tak są przepełnione. Udaje mi się akcja zbierania karmy, warzy i funduszy kocy i kołder, na legowiska. W Krakowie i okolicach prośba o koce i kołdry miała duży odzew. Rozpowszechnijcie za przykładem byłego butiku na Zwierzynieckiej.Idzie zima.To duża pomoc a nic nie kosztuje.Ja oferuję wam pomoc w czasie pobytu w drugim mieszkaniu w Krakowie w kąpaniu, czesaniu i spacerach. Skontaktuję się napewno. Mam cud mix jamnika z Rybnej. Mam radę w sprawie ROXI. Leczyłm w moim DT pieknego psa zestawm odpowiednich ćwiczeń, dietą odpowiednia do stanu psa i masażami ( masażer z lampą na promienie podczerwone ). PIES który miał sparaliżowany tył jest zdrowy skacze, biega i znalezliśmy cudowny domek.pozdrawiam. przekazać zestaw ćwiczeń?
×
×
  • Create New...