-
Posts
6610 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by feliksik
-
już znalazłam nr do Pani i dzowniłam, bo wątku znaleźć nie mogę - tak to prawdopodobnie ta suczka. Zgubiła się wczoraj. Ma na immię Pysia - spróbuj zawołać to sie przekonamy na 100%. Ona faktycznie za każdym dzieckiem chodzi, ale została spuszczona ze smyczy, jednak jak Pani twierdzi zawsze wraca. Ja dawałam jej adresówkę na szyję, jak ją oddawałam z 2 lata temu, ale podobno zgubiła. Niestety nie mogę podejść po nią, bo w szpitalu nie wiem jak długo będziemy, ale na PW mogę podać adres domku i prosiłabym jeszcze raz Pani powiedzieć, żeby jej nie spuszczali ze smyczy i jeśli masz adresówkę to dać Pani, bo ona trochę oporna, bo twierdzi, że piesio ma chip i to wystarczy. Ale tak jak wspominałam, w moim przypadku wet chipa nie znalazł, więc nie wiem jak to dokładnie z tymi chipami jest. Ale zastanowiło mnie to powiedzenie, że kolega już jej nie chce - jeśli to syn tej Pani. To też trzeba chyba mamie uświadomić co syn opowiada, chyba, że chodziło o chłopca, który psa znalazł.
-
poczekajcie, ja tą sunię chyba znam. Sprawdźcie czy ma chipa. Ja bardzo podobną kiedyś znalazłam - niestety wet nie odczytał chipa, ale odnalazłam jej właścicielkę, która mi o chipie powiedziała. Jestem teraz z dzieckiem w szpitalu, ale wiem gdzie ta Pani mieszka - przetrzymaj tą sunię. Spróbuję się z nią skontaktować jakoś - czy jej nie uciekła. A na którym osiedlu została znaleziona, bo tamta jest z 700-lecia. Muszę odszukać jej wątek, bo miałam na dogo i porównamy zdjęcia, ale to było kilka lat temu i sunia mogła już posiwieć bardziej
-
[quote name='zerduszko']To jakieś kłamstwo, bo ludzie widzieli jak go z auta wyrzucali! W to miejsce ludzie z całych Żor wywalają psy, bo tam las. I taki pies, zawsze trzyma się tego miejsca, no wygląda na wywalonego psa - nie raz je tam dokarmiałam. Jak pies ucieknie, to się prędzej czy później przemieszcza. No ciekaw, ciekawe.[/QUOTE] no ale jak go wyrzucił to czemu przyjechał po niego do azylu. Cholerka, nie da mi ta sprawa chyba spokoju
-
szkoda, była już nadzieja
-
no to przechodzę na nowy wątek
-
wyobraźcie sobie, że nasz kudłacz w domku! Zjawił się właściciel - szukał go jakiś czas i znalazł na stronie azylu. Podobno uciekł. Jest w którejś wioseczki przy Żorach. Piesio ucieszył się jak zobaczył Pana, więc chyba wszystko ok - mam taką nadzieję. Przemawia do mnie to, że Pan go szukał, więc chyba nie porzucił, zresztą pewnie by go nie odebrał.
-
aż oniemiałam jak zobaczyłam zdjęcia
-
[quote name='__Lara']Chyba dlatego, że jest jego nowy wątek :)[/QUOTE] a gdzie ten nowy wątek?
-
już się ucieszyłam zdjęciami i przeniesieniem do altanki, a tu choroba serca... Przepraszam, że nie było mnie na wątku, ale dostępu do kompa nie miałam teraz tydzień. Fatalna wiadomość - trzeba sięzastanowić. [B]Basiu[/B], zapytaj czy jego życie przez ten rok to życie w bólu, czy też nie, bo wiecie - różne rzeczy się zdarzają i nawet ludzie żyją więcej niż dająim lekarze
-
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
feliksik replied to erka's topic in Już w nowym domu
Oskarku zdrowia ci życzę -
LESIO - tragedia finansowa w rozpaczliwym wymiarze.
feliksik replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
hej kochane pieski -
Aramisku, ty tez tak długo czekasz
-
o rany to wizyta dla Szantusi? no to jak wyszła?
-
cześć Atosku
-
co tam u Misia?