[quote name='luka1']Trzecia część pokazuje jak Wtorka złapano. Wtorek jest u nas nadal i już pozostanie, został prawnie adoptowany przez Łolkiee - moją córkę. Jest u nas od grudnia i właściwie już nie ma z nim większych problemów. Jedynie konieczność podróży samochodem wywołuje w nim niesamowitą panikę. Pies okropnie się trzęsie, ślini, jest jakby sparaliżowany. Zafundowałyśmy mu ostatnio taką atrakcję wioząc go do weta na kastracją. Pies musiał pozostać w gabinecie przez noc. Rano zastałyśmy go tak spanikowanego, że łzy zakręciły się w oczach. Po powrocie do domu pies na sekundę nie opuszczał mojego pokoju, a gdy siadałam, on przytulał się jak skrzywdzony dzieciak. To ostatecznie przekonało mnie do decyzji córki.[/QUOTE]
ja też przegapiłam ostatni odcinek -ale wciągnęło mnie, jak w telenowelę haha. Jak go złapano???? w tą klatkę