Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20350
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. oj, to prawda, serce rośnie i oczy się pocą.... aż trudno poznać, że to ten sam piesek....
  2. I ja dziękuję, Murko Argo hotelik uważa za swój dom, a Ciebie za swoją panią i chyba dobrze by dla niego było, żeby przy Tobie dożył "tego" momentu...
  3. Jeśli wpłata 100 złotych, to jest to "moja" Asia spoza dogo :) w deklaracjach stałych wpisana jako "znajoma mari23" :)
  4. oj, tak! Piękne zdjęcia! Tamte zdjęcia wykorzystałam w moim ogłoszeniu, podmieniłam zamiast tych ze schroniska, czy coś zmienić? wykupiłam promowanie dla Micha https://www.olx.pl/d/oferta/kochasz-molosy-uratuj-micha-CID103-IDJS0jz.html?bs=olx_pro_listing
  5. Rudy[*] jest u mnie teraz.... do jutra czeka na pogrzeb, bo pan nie mógł dzisiaj po ciało przyjechać, a zostawić go pod tym lasem nie chciałam, bo może by go jeszcze jakieś zwierzęta znalazły i szarpały Za życia nie był u mnie ani nawet pod moją opieką, choć bardzo dobrze go znałam i było mi go żal, chciałam mu pomóc odmienić zły los mieszkańcy wielorodzinnego budynku twierdzili, że jest "ich" a tak naprawdę był "niczyj". Na zdjęciu widać miejsce, w którym spał - kąt na klatce schodowej w tym budynku. Znaleziony i przygarnięty jako szczeniak przez nadużywającego alkoholu głuchoniemego mieszkańca tegoż budynku, mieszkał z nim. Pan zmarł kilka lat temu, a moje próby znalezienia osieroconemu Rudemu prawdziwego domu wzbudzały wielki sprzeciw, wtedy był "nasz" wg nich....i chyba tylko wtedy. Starsi ludzie karmili, młodszym pewnie przeszkadzał... bał się obcych, był nieufny wobec ludzi, nie podszedł bliżej, niż na 2-3 m do człowieka, nawet "swoim" nie do końca ufał, bał się dotyku.... dlatego nie miałam możliwości zabrania go "po cichu" do prawdziwego domu, nie dałby się złapać. I dlatego nie tylko ja mam pewność, że zabił go ktoś, kogo on znał dobrze i pozwolił mordercy do siebie podejść. Widywałam go często, mieszkał na tej samej ulicy, kilkanaście domów dalej, naprzeciw gabinetu weterynaryjnego, nawet wetka próbowała go "oswoić", ona nie ma dobrego zdania o niektórych mieszkańcach stamtąd i ma swoich podejrzanych. Od trzech dni nie mogę się pozbierać, tak bardzo mi żal, że po niezbyt szczęśliwym życiu miał taką straszną śmierć... i to raczej z ręki "swojego" człowieka... mam nadzieję, że policja znajdzie winnego.
  6. mam nadzieję, że Twoje słowa się spełnią....chyba nic innego mnie nie pocieszy... musiałam dopilnować, żeby policja wszczęła dochodzenie, zostało mi jeszcze dopilnowanie godnego pochówku na psim cmentarzu.... tyle tylko mogłam zrobić dla tego biedaka żegnaj, Rudy [*] i przepraszam piesku za Twój parszywy los... za słowo "człowiek"
  7. Znów nas o 1 więcej.... średniej wielkości staruszek, szkielecik staruszka ( możliwe, że nie widzi) tkwił przy ciele dużego psa bez głowy (w typie labradora/goldena), wyglądało, jakby głowę ktoś odrąbał...horror koleżanka tego ślepka małego przywiozła do mnie.... a co dalej ? nie wiem
  8. oj, ulga ogromna.... oby jak najdłużej Shilunia dawała radę chorobom i starości należy jej się długa, szczęśliwa starość !!!
  9. Przepraszam za nieobecność, ostatnie dni miałam dramatyczne U piesków nic złego się nie wydarzyło, Majeczka już "pogodzona" ze zmianą miejsca, ze spaceru wraca do mojej furtki, choć patrzy w dal z postawionymi uszkami. Każdy napotkany mężczyzna powoduje u niedowidzącej staruszki ogromną chęć podejścia....zadziera malutką główeczkę, patrzy w górę, wącha....to nie Pan.... Moi sąsiedzi jakiś czas temu pożegnali swoją staruszkę Sabę, pomyślałam, żeby im adopcję Majeczki zaproponować, żeby była jedynaczką, ale to 3 piętro bez windy, wysokie piętra, stary przedwojenny budynek, a Majcia już na ostatnich schodkach u mnie męczy się i sapie.... Ostatnio tyle się na mnie zwaliło, że aż boję się napisać: jest dobrze... ale jeśli chodzi o pieski, to tak jest
  10. Już skasowane. Kilka ostatnich dni nie było mnie na dogo Bardzo, bardzo się cieszę, że taki cudowny domek trafił się Andrei
  11. wpłaty: Argo dziękuje 20,- zachary (04.01.) 50,- ranias I (05.01.) 30,- Marek M. (05.01.) 20,- GatoNegro22 (11.01.) 120,- stan konta Argusia w SHA na dzień 11.01.2022
  12. Joszko umarł zebrane środki wystarczą na pokrycie kosztów, prosimy więc o wycofanie pomocy ze Skarpety, przyda się innemu staruszkowi. Napisałam PW do asikowskiej, żeby nie robiła przelewu.
  13. Dobry start w kolejny rok ma nasz Arguś, jest na plusie :) Oby zdrówko mu służyło jak najdłużej
  14. Po co Ci to było? No właśnie po to po Amikowe szczęście i nasze szczęście - dzięki Tobie i Twojej determinacji Amik to teraz szczęśliwy pies.... a my - szczęśliwe Amikowe ciotki, może i ryczące, jak ja teraz, ale z radości. To Tobie należą się podziękowania i Tobie ten pies życie zawdzięcza, tak, życie! Bo miałby wegetację albo i eutanazję, jako agresywny... Amik miał niebywałe szczęście, że trafił na taką cudowną rodzinę, ale najpierw miał jeszcze bardziej niebywałe szczęście, że trafił na Ciebie ( a może Ty na niego ;))
  15. Zmienione na Kraków :) i zdjęcie główne zmieniłam. Też czekam na zniżkę, żeby Micha i resztę wypromować, Cynkę promowałam bez zniżki, ale reszta musi poczekać U mnie było jedno pobranie telefonu, ale i tak nikt przecież nie dzwonił
  16. Mam pudełko(400g) Calcium z glukozaminą w proszku i opakowanie tabletek ArthroFos, więc chyba jednak warto :) Proszę o dane do wysyłki na PW :) Jeśli potrzebne coś na sierść, to nie mam niestety
  17. Proszę o potwierdzenie wpływu pomocy dla Gucia na watku Skarpety im. Talcott oraz wrzucenie do pierwszego posta tego banerka: to są wymogi Regulaminu Skarpety im. Talcott :) Bardzo się cieszę z imienia Gucio, chciałam głosować własnie na to imię, nie zdążyłam, ostatnie dni mam tragiczne Edit: Nie widzę wpłaty w wykazie - czy skarbnik agat21 podała nr konta Gucia skarbnikowi Skarpety: asikowska ? Jeśli nie - PW do asikowskiej potrzebne https://www.dogomania.com/forum/profile/18471-asikowska/
  18. Asiu, potwierdź, proszę na wątku Skarpety im. Talcott wpływ pieniążków dla pieska a do 1 posta wklej ten banerek: to jest potrzebne wg Regulaminu Skarpety im. Talcott https://www.dogomania.com/forum/profile/18471-asikowska/ edit: I chyba podaj skarbnikowi Skarpety - asikowska - na PW nr konta pieska. Pomoc została mu przyznana na leczenie i był leczony, są koszty.
  19. ona przyjechała do mnie z Lublina "w opcji DS", ale pan Stasio wyprosił, wybłagał adopcje Majeczki, odszedł mu jego piesek. Nie sądziłam, że Majeczka do mnie wróci, widywałam ja na spacerach, często chodzili nad Odrę, a więc obok mojego domu... myślę, że gdybym puściła Majkę bez smyczy na chodniku, bez problemu trafiłaby do domu....pustego domu Wczoraj po południu Majka tak bardzo żałośnie i tak długo wyła, że poszłam do gabinetu po lek uspokajający dla niej. Kiedy wróciłam - spała zmęczona. Nie dałam jej tabletki i na razie chyba nie trzeba, wieczorem nawet zjadła trochę i przestała wyć. Mam nadzieje, że tak już będzie. Jutro na zastrzyki, leczymy stan zapalny skóry. Od dłuższego czasu mam wrażenie, że jesteśmy tego świadkami.... a raczej uczestnikami
  20. To jest niestety "klasa wyższa" czyli bezkarna i bezduszna kary nie poniesie, bo stać go na najlepszych prawników, a pies to darmowy stróż na pustej przez cały tydzień, ogromnej posesji A Majunia była już ze mną u wetki, dostała leki, bo ma straszny stan zapalny skóry, guzek za uchem to nic groźnego, morfologia OK, czekamy na wynik biochemii. Majeczka w stronę lecznicy biegła, ciągnęła....ale chciała minąć i biec dalej, do Pana.... wróciłyśmy...nadal nie chce jeść, wyje..... a ja "wyję" przy niej edit: wyniki Majeczka ma dobre.
×
×
  • Create New...