-
Posts
20356 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
59
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Havanka']Marysiu, czekamy na wieści ze spotkania z panią![/QUOTE] pani pojechała na pogrzeb do Gdańska, odezwie sie około wtorku - taką wiadomośc dostałam od Marty ( i wcale się nie zmartwilam;)) -
[quote name='Iljova']A to tak się sprawy mają :-) Oj to będzie mu trochę smutno ...bo kto dotrzyma mu towarzystwa za budką ? Argusiow nie w głowie siedzenie za budką ...[/QUOTE] no to musimy my się za budkę " w zastępstwie" wybrać, tylko kolejność ustalimy, żeby tłoku nie było ;) [INDENT]przepraszam, że z opóźnieniem podaję wpłaty: 25,- ROLAND_DE (18.07.) 50,- mtf zalesie ( 18.07.) [/INDENT]
-
[quote name='LILUtosi']Ta biała jest cudowna. Prawie jak mój pixelek.[/QUOTE] dowiozę na miejsce bez wizyty przedadopcyjnej z "siostrzyczką" w pakiecie!!! :diabloti: właśnie biała, czyli Alfa bardziej mnie martwi, jest wciąż smutna, podchodzi do ogrodzenia i patrzy w dal...:-( Beta czyli jamnisia jest wesolutka, ma apetyt, bez oporów załatwia szybciutko potrzeby na spacerku, radośnie i żywo reaguje na przywolanie, pieszczoty, zaczepia Alfę do zabawy... ale Alfa jest smutna, choć nie chora... wczoraj po 2 godzinach na spacerze zrobiła tylko siusiu, a po powrocie - w domu obie potrzeby załatwiła ( po raz kolejny) kiedy wzięłam ją dzisiaj na ręce, przytuliła się mocno i merdała ogonkiem, ale oczy ma smutne.... chora razej nie jest, choć tęsknota może być gorsza od fizycznej choroby
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='terierfanka']cudne! te oczęta :loveu: jak się ścisnęły biedulki w tym legowisku... one są w nowym miejscu, na pewno im razem raźniej, ale myślę, że w kochających domach dadzą sobie radę też osobno... wiem, że mi to łatwo pisać, bo nie ja muszę rodzielać, ale wiadomo jak to jest ze znalezieniem domu dla 2 psów razem[/QUOTE] ciężko mi....naprawdę... dzisiaj ma przyjechać ta pani z Wroclawia.... zaproponuje jej jednak Tosię - ona przede wszystkim jest w pełni gotowa do adopcji - wysterylizowana, zaszczepiona ( komplet), też mała - pani chce małą sunię - jedyną "przeszkodą" jest to, że zostanie sama jej córcia Bunia u mnie ( druga jej córcia Mimi po operacji jest odizolowana, dzieli pokój tylko ze Ślepaczkiem tłustym :)) no bo.... jak widząc coś takiego można je rozdzielić? :( [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/984/cc3e9178c77baee0med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/957/93eae304807e3d78med.jpg[/IMG][/URL] one już nawet wiedzą, do czego służy łóżko! ;) -
dziewczynki są bardzo bystre i pojętne, już wiedzą, do czego służy łóżko ;) ;) ;) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/957/93eae304807e3d78med.jpg[/IMG][/URL] żeby pościelić, musiałam panienki grzecznie wyprosić :) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/984/cc3e9178c77baee0med.jpg[/IMG][/URL] a to sprzed chwilki...
-
Nova Scotia Duck Tolling Retriever ? Złoty Depi Rzeszow
mari23 replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
[quote name='Neczka']Oczywiście, nie kwestionuję tego. Każdy pies zasługuje na [B]dom[/B]. A [B]hotel to nie dom[/B]... szczerze mówiąc warunki bytowania w Kundelku niewiele różnią się od hotelu dla psów. Tomowi krzywda się nie dzieje, wręcz przeciwnie, jest pod dobrą opieką. Tak jak pisałam wyżej... wydaje mi się, że lepiej zabrać do hoteliku psy z miejsc, w których nie ma zapewnionych nawet podstawowych warunków bytowania, a rozglądać się za takimi miejscami naprawdę daleko nie trzeba... Zrobicie jak chcecie, ale... :roll:[/QUOTE] Ja również daleka jestem od kwestionowania dobrych warunków w schronisku, nie twierdzę, że Depiemu dzieje się tam krzywda, absolutnie nie... ale siedzi tam już 4 czy 5 lat, ludzie czasem wolą psa z hotelu, uważają, że są tam socjalizowane, a psu ze schroniska traktują, jak "drugą kategorię"... tylko dlatego pomyślałam o wyciągnięciu psa - on bardzo długo już czeka ! hotel to nie dom, wiem o tym, ale hotel nie jest celem - tylko środkiem do celu, jakim jest dom - prawdziwy dom dla psa tylko dlatego myślimy o probie znalezienia mu hoteliku, a potem domu przecież tu na wątku nie ma aktualnych zdjęć psiaka, te starsze mogą się różnić od obecnego wyglądu, w końcu czas leci.... Wiem, że bywasz w schronisku, że dobro psów nie jest Ci obojętne - może podpowiesz nam, jak pomóc temu złotemu pieskowi? zastosuje się do Twojej rady - będąc tam na miejscu widzisz i wiesz lepiej... pomożesz? -
POGRYZIONY, ślepnacy Staruszek Bruno-JUŻ W DOMKU
mari23 replied to Pianka's topic in Już w nowym domu
[quote name='terier']U nas dziś jesienna pogoda, więc Brunuś zmienia tylko miejsce z kanapy na fotel :) i się wyleguje, nawet jak szczeka na inne psiaki to nie chce mu się z kanapy schodzić ;) wygodna bestyjka ;)[/QUOTE] moje "starszaki" też się nie fatygują do drzwi, z kanapy szczekają ;) jak dobrze, że Bruno ma kanapę i fotel..... -
Młody,mały Azor z ok.Pułtuska - już w DS
mari23 replied to Ania i Kajber's topic in Już w nowym domu
dzisiaj nie pada !!!!!!!!!!!!!!!!!! od rana robiłam porządki w ogrodzie... ledwie żyję... teraz dom - niestety tylko "byle jak", bo nie mam już siły...:( chciałam tu wrzucić ślicznego Azorka, ale zdjęcia mają znów jakieś nieprawidłowe rozszerzenie pliku, nie chcą "wejść" :( przepraszam, Azorku! ;) -
albo nie dostałam numeru konta, albo mi się zawieruszył.... mogę prosić? ;) mam od środy w domu jeszcze dwie malutkie sierotki, którym umarł pan.....młode, ok. 1,5-roczne, śliczne... a "spadku" nikt nie chciał :( może znacie kogoś, kto chciałby takie dwie malizny? jedna prawie jamnisia 8kg, druga - prawie jack russell terier 6,9 kg
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='terierfanka']cioteczki, jeśli chodzi o rozdzielanie zżytych ze sobą psiaków - polecam poczytanie wątku o braciach airedale terierkach [url]http://www.dogomania.pl/threads/207599-Wycofane-airedale-terriery-ju%C5%BC-w-hotelu-czekaj%C4%85-na-odpowiedzialne-domki-[/url]!!!! - są w nowych, osobnych domkach i foty na ostatnich stronach dowodzą, że świetnie sobie radzą :)[/QUOTE] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/952/dd746fb35af20911med.jpg[/IMG][/URL] bardzo trudna to decyzja, jak się ma taki "obrazek" przed oczami... i wiecie co - one kochają dzieci! nie wiem, jak i dlaczego te mieszkające na odludziu z samotnym panem sunieczki tak żywo i radośnie reagują na dzieci.... nie wiem, ale bardzo się cieszę! -
[quote name='Havanka']Marysiu, nie wyobrażam sobie dnia, kiedy trzeba będzie je rozłączyć. Wcześniej kombinowałaś wspolną adopcję. Może uda sie? Zdjęcie wybrałaś faktycznie najładniejsze. Druga strona posesji jest znacznie "ładniejsza"; ruina i wysypisko ![/QUOTE] dlatego nie chciałabym się pospieszyć z adopcją... miałam być cicho, żeby nie zapeszyć, ale może kciuki potrzymacie... pani chyba chciała Tosię... chyba ( bratowa pani od Bambo ;)) wysłałam zdjęcia suniek i opis.... może wzięłaby dwie.... a tej pani z Wrocławia damy Tosię... po sterylce, mądra, spokojna, mała... byłyśmy dzisiaj dużo na podwórku - oczywiście one na smyczy.... cały czas obok siebie, choć smyczki najdłuższe wzięłam, automatyczną 5m jedną, druga 3metrowa... bardzo garnęły się do chłopca, który zza płotu je chciał pogłaskać, szczególnie biała teraz odpoczywają: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/952/dd746fb35af20911med.jpg[/IMG][/URL] już nawet wiedzą, do czego służy pontonik, choć on raczej "jednoosobowy" ;) Miłeczka, której łóżeczko zajęły uznała, że przysługuje jej "odszkodowanie" i śpi oczywiście na kanapie! :evil_lol: edytuję, bo zadziwiły mnie przed chwila bardzo....:-o właśnie miałam okazję zobaczyć ich reakcję na dziecko - wyjątkowo się ożywiły, radośnie podbiegły, musiałam pilnować, żeby nie polizały ( to moja Kasia - dwulatka z wiatrówką akurat:-() a jak wzięłam Kasię na ręce - podskakiwały do góry chcąc dosięgnąć.... polizać chyba chciały, pobawić się... z tym chłopcem przy ogrodzeniu też się bawiły, one znają i lubią dzieci, choć mieszkały z dala od ludzi, z samotnym panem po 60-tce Kasi już nie ma, one ożywione biegają, jakby jej szukały, po raz pierwszy podbiegły same do drzwi (jakby chciały iść za Kasią), dotąd musiałam je "przekonywać" za pomocą smyczy do wyjścia z domu
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/992/614eeaeab796ae7emed.jpg[/IMG][/URL] to "dom" z którego przyjechały moje sierotki [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/975/78012905a911564amed.jpg[/IMG][/URL] a to one same..... czy można je rozdzielić???? bo podwójna adopcja to cud byłby... serce mi pęka :( z powodu długotrwałego deszczy i zimna na zewnatrz zostały tylko 2 duże psy - Łatek i Hektor, a w domu jest ich... 12 ! wracając zaś co do podcinania skrzydełek...ech, życie samo mi je podcina codziennie :( wpadła mi w ręce broszurka o depresji.... mam WSZYSTKIE jej objawy :( a jedyne lekarstwo - między innymi na fotce powyżej ;) -
Biała Diana, ON, aklimatyzuje sie w ds, czekamy
mari23 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='marta0731']Jakbym była bezrobotna (tfu tfu ;) ) to może bym włączała częściej Ja to się Marysiu cieszę, że dzięki Dianie kaczki spier... :turn-l: (ależ się uśmiałam jak to przeczytałam:evil_lol:) i to chyba pasuje panciostwu:lol: Skoro piszesz że mają duże serce dla psiaków, to ja mocno trzymam kciuki, żeby Diancia tam została!!!:thumbs:[/QUOTE] a jakbyś słyszała pana, dopiero byś się śmiała - on to tak opowiadał, że wciąż to słyszę i "widzę" :) że serce mają - to wiem na 100% i tylko dlatego zgodziłam się dać im Dianę.... no i dlatego, że na próbę - tak szczerze - z nadzieją, że wróci.... bo gdyby tak zdecydowanie i od razu na stałe brali - oj, chyba jednak bym nie dała... tak teraz myślę, że może i lepiej, iż powoli oswajam się z oddaniem Dianusi, powoli, wciąż z nadzieją, że wróci.... a jak zostanie, to ten "ostateczny" dzień będzie może jakoś mniej już bolał, poprzedzony rozstaniem "na próbę" tak sobie tu myślę, i tak sobie tu znów ryczę... -
[quote name='Iljova']Ciekawe wiesci tutaj czytam, oby zakończyło się to domkiem dla suniek, albo chociaż jednej :)[/QUOTE] wiecie co.... ja się nie nadaję!!! popatrzcie tylko: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/950/52dd810f8fd15125med.jpg[/IMG][/URL] tak było po południu [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/975/78012905a911564amed.jpg[/IMG][/URL] a tak wieczorem.... teraz też leżą tuż przy mnie - przytulone do siebie.... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/955/1f4f5c7b04aaae0amed.jpg[/IMG][/URL] Alfa ma taką bliznę po prawej i podobną symetrycznie z drugiej strony....widać ją trochę na tej fotce, gdzie leżą razem [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/992/614eeaeab796ae7emed.jpg[/IMG][/URL] a to "dom", który straciły.... jest w najlepszym stanie spośród zabudowań, które są na posesji... widoczne za domem wysokie drzewa rosną wewnątrz rozpoczętej dobudówki... za to sama posesja - idealne miejsce na azyl dla psiaków - dzikie ostępy prawie, piękne miejsce - marzyłam kiedyś o takiej ustronnej posiadłości
-
Nova Scotia Duck Tolling Retriever ? Złoty Depi Rzeszow
mari23 replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
[quote name='Avaloth']Tyle że deklaracje na nic, jeśli schronisko nie wyda Depiego do hotelu. Trzeba to sprawdzić dokładnie, ktoś wie na pewno czy nie wydadzą?[/QUOTE] podobno nie wydają, ale jeśli zbierzemy deklaracje - możemy spróbować załatwić sprawę ze schroniskiem, tak oficjalnie i konkretnie...może uda się dotrzeć do kogoś z wolontariuszy, bo, że nie wydadzą psiaka przypadkowej osobie do DT - to jest mądre i dla psa bezpieczne pytać nie wiedząc, czy wogóle mamy za co Depiego w hotelu umieścić, to chyba sensu nie ma podsumujmy więc deklaracje i szukajmy kolejnych - tylko tak pomożemy biedakowi Mari23 - 10 zł Kava 30-40 zł a jakby Depi domek jednak znalazł - deklaracje się nie zmarnują - biedaków czeka niestety wielu :( -
Domek to najpiekniejsze słowo ,Livia zostala Wroclawianką:)
mari23 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
[quote name='giselle4']ja juz nie wiem co by sie sprzedalo:) chyba ze moj Tz hihihi[/QUOTE] to ja mojego dorzucę ! ;) -
Ira ma domek ,bardzo dziekuje i szczescia Pyzko
mari23 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
ta kobieta, o której myślę nie jest zbyt zamożna.... dlatego pytam, bo raczej nie będzie ją stać na takie koszty, ma jamniczkę starą, też kiedyś przygarniętą a fotka.... i mnie przyprawia o łzy :( -
Ira ma domek ,bardzo dziekuje i szczescia Pyzko
mari23 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
[quote name='malina1']Podnoszę Irę...[/QUOTE] dawno temu pewna pani chciała sunię-bokserkę.... zapytam, może wciąż chce... czy jest wysterylizowana? -
[quote name='xmartix']to myślę że pn byłby odpowiedni ale niestety Pani może do 16-tej. w takim razie jak Beta nie może się przemieszczać to proponuję pojechać po Panią i zawieźć do Marii i potem ją odwieźć. Zaraz pogadam z mężem[/QUOTE] zobaczymy, jak się będzie czuła po zabiegu - na razie spokojnie śpi w kenelówce ( zamknęłam ją tam, żeby ta druga nie próbowała jej "pomagać" zdejmując ubranko pooperacyjne albo i szwy...) Alfa wciąż leży przy klatce... myślę, że jeśli pani zależy - nie musimy się spieszyć, może jednak zaproponować też wizytę przedadopcyjną w sobotę/niedzielę ja transport jakiś też mogę zorganizować, syn czasem do Wroclawia jeździ, jak nie, to koleżankę poproszę... tylko poczekajmy, jak sunia się będzie czuła, jesli to już ma być, to zdjęcie szwów i szczepienia będzie ta pani robiła - poradzi sobie z tym bez męża i samochodu?
-
Biała Diana, ON, aklimatyzuje sie w ds, czekamy
mari23 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='kora78']Diana, tak, jak u Ciebie dopiero po jakims czasie sie poczuje pewnie i zacznie bronic swojego terenu. to wg mnie pewne. nie przejmuj sie tak wszystkim, mari. zbyt wrazliwa jestes do tego brutalnego swiata.[/QUOTE] coraz częściej myślę, że nie nadaje się do tego świata.... :( trudno mi powiedzieć, po jakim czasie Diana u mnie zaczęła szczekać, ale chyba dość szybko.... trochę mi żal, że oni tak "użytkowo" ją chcą, ale przynajmniej postawili sprawę jasno, uczciwie, no i naprawdę kochają zwierzęta, dbają o nie i serdecznie traktują -
Dino ktoremu umarla pancia i on tez umarł:(
mari23 replied to giselle4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
była tam pani Violetta.... podobno ja mam ją zastąpić .... tak mi co niektórzy sugerują....;) ale nie potrafię tak cudnie śpiewać :( a jak nasz Dinuś - lepiej troszkę? -
[quote name='terierfanka']zapraszam na bazar na tymczasy Ulvhedinn [url]http://www.dogomania.pl/threads/211572-NOWE-RZECZY-DZIECI%C4%98CE-I-M%C5%81ODZIE%C5%BBOWE-na-tymczsasy-Ulvhedinn-do-2.08-%29?p=17301150#post17301150[/url] :)[/QUOTE] zajrzę, oczywiście ;) dzisiaj opowiadałam o Kraksie panu, który podpowiedział mi "skrócenie męczarni" Charliego.... "litościwy" człowiek bardzo :(
-
[quote name='Poker']ALfa amoże być jednak chora , niekoniecznie w związku z kleszczami. Do mnie kiedyś trafiła sunia z depresją schroniskową ,a miała po prostu prawie bezobjawowe zapalenie płuc. Po włączeniu leczenie natychmiast odżyła.[/QUOTE] już dzisiaj jest nieco weselsza.... jutro zabiorę ją do wetki, bo dzisiaj była sterylka Bety - bardzo dzielnie to zniosła, mocno krwawiła - mówiła doktor Ola, dlatego niewskazane jest wozić ją gdziekolwiek przez najbliższe kilka dni... dowiedziałam się od wetki, że ten Advocat to na kleszcze nie działa :( ale u mnie już ich nie nałapią, więc nie ma co ich traktować środkiem na kleszcze, kiedy jedna po sterylce, a druga być może niezdrowa... to zdanie wetki, więc się zastosowałam :) jakoś mi się to podejście spodobało, bo są weci, którzy zaaplikują wszystko jednocześnie, byle tylko zarobić ale zauważyłam, że one chyba mogą być osobno - rozdzielone na czas zabiegu, teraz Beta jest w klatce, Alfa poszła do kuchni i leży pod ławeczką, nie interesuje ją tamta.... (edytuję - już leży przy kenelówce jednak) jest jedna pani chętna na którąś sunieczkę - z Wrocławia, ale nie ma auta, żeby podjechać, więc po niedzieli spróbuję ja jakoś do niej dojechać, jednak spróbuję jeszcze panią, która chce Tosię namówić na dwie sierotki moje małe.... a Tośkę do Wrocławia ;) pani wszystko jedno jaka, byle mała sunia była wolałabym, żeby jednak razem domek znalazły.... takie maleńkie są i coś jeszcze - gmina ( pracownica urzędu) jest naprawdę super!!!