Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20372
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. sercem jesteśmy z Tobą, Irenko !!!!
  2. Kochani !!!! Na te piękne święta i na wszystkie zwykłe dni, które po nich nadejdą życzę sercem całym: bezdomnym - domów, chorym - zdrowia, smutnym - pociechy i radości, zatroskanym - szczęśliwego rozwiązania problemów. Wszystkiego, co niesie dobro, pokój i radośc życzę Wam !!!
  3. Kochani !!!! Na te piękne święta i na wszystkie zwykłe dni, które po nich nadejdą życzę sercem całym: bezdomnym - domów, chorym - zdrowia, smutnym - pociechy i radości, zatroskanym - szczęśliwego rozwiązania problemów. Wszystkiego, co niesie dobro, pokój i radośc życzę Wam !!!
  4. Kochani !!!! Na te piękne święta i na wszystkie zwykłe dni, które po nich nadejdą życzę sercem całym: bezdomnym - domów, chorym - zdrowia, smutnym - pociechy i radości, zatroskanym - szczęśliwego rozwiązania problemów. Wszystkiego, co niesie dobro, pokój i radośc życzę Wam !!!
  5. Kochani !!!! Na te piękne święta i na wszystkie zwykłe dni, które po nich nadejdą życzę sercem całym: bezdomnym - domów, chorym - zdrowia, smutnym - pociechy i radości, zatroskanym - szczęśliwego rozwiązania problemów. Wszystkiego, co niesie dobro, pokój i radośc życzę Wam !!!
  6. Kochani !!!! Na te piękne święta i na wszystkie zwykłe dni, które po nich nadejdą życzę sercem całym: bezdomnym - domów, chorym - zdrowia, smutnym - pociechy i radości, zatroskanym - szczęśliwego rozwiązania problemów. Wszystkiego, co niesie dobro, pokój i radośc życzę Wam !!!
  7. Kochani !!!! Na te piękne święta i na wszystkie zwykłe dni, które po nich nadejdą życzę sercem całym: bezdomnym - domów, chorym - zdrowia, smutnym - pociechy i radości, zatroskanym - szczęśliwego rozwiązania problemów. Wszystkiego, co niesie dobro, pokój i radośc życzę Wam !!!
  8. Kochani !!!![attachment=7554:317.gif] Na te piękne święta i na wszystkie zwykłe dni, które po nich nadejdą życzę sercem całym: bezdomnym - domów, chorym - zdrowia, smutnym - pociechy i radości, zatroskanym - szczęśliwego rozwiązania problemów.... Wszystkiego, co niesie dobro, pokój i radość życzę Wam i kolejny raz dziekuję za ogromne duchowe ( i nie tylko) wsparcie, otuchę, za wszelką pomoc !!!
  9. Agnieszko, to ja bardzo się cieszę, że dane mi było poznać takich wspaniałych ludzi, którzy nie bacząc na przedświąteczną "gorączkę" poświęcili niedzielę, by uszczęśliwić małego pieska i dwoje samotnych ludzi - jeszcze raz dziękuję !!!! I za te "tajemnicze" paczuszki z psimi ciasteczkami też dziękujemy całą ludzko-psią gromadką !!!!!!!!!!!! Postraszyłam panią,( przyjechała wczoraj z synkiem, bratem i bratanicą małą, prawie płakali, więc dałam malucha). I dziecku też tłumaczyłam, że nie wolno bez smyczy spacerować, pani kazałam zgłosić się do wetki i rozliczyć sie za 2-tygodniowe leczenie po wypadku. Mysle, że nauczka pomoże, a jak nie - to i tak go spotkam i wtedy..... już nie oddam ! A Kasieńka - płakała w samochodzie i dopiero w domu, jak ja psy przywitały - przestała, ale do końca dnia co chwilę popłakiwała z byle powodu, a jak pytałam, czemu placze - odpowiadała, że za Tofikiem. Ja za to jak jakaś głupia rozpłakałam sie wczoraj w kościele.... potem uspokajanie Kasi powstrzymało mnie od łez i dopiero wieczorem wylałam wstrzymywane cały dzień łzy.... "pusciło" po prostu... ale telefon Basi, która sie domysliła - przywrócił mnie do równowagi... wiem, że Tofiś jest szczęśliwy, a to najważniejsze :) no i będzie pod "kuratelą" Agnieszki - już jestem spokojna o niego :) a i malutki może nareszcie będzie bardziej pilnowany... tak więc na Wigilię została mi "wigilijna" liczba 12 psiaków ( koty i żółwie sie nie liczą ;) ), dzisiaj o 6 rano próbowałam złapać ewidentnie zagubionego dużego, czarnego pudla - kulała, bez obroży... niestety bał się podejść, poszedł nad Odrę, będę zaglądać, mam nadzieję, że może to kolejny pies wędkarza-idioty, jak ten biszkoptowy mały... oby!
  10. smutny dzień.... po raz kolejny przekonałam sie, że nie nadaję się na dom tymczasowy....a Kasia tym bardziej - bardzo, bardzo płakała przy pożegnaniu z Toficzkiem... [attachment=7498:Zdjęcie1895.jpg][attachment=7500:Zdjęcie1894.jpg] [attachment=7501:Zdjęcie1896.jpg] ale co tam moje łzy - Tofikowe szczęście ważniejsze! wczoraj wieczorem odezwała się wspaniała dziewczyna z Jeleniej Góry, zrobiła dzisiaj rano wizytę PA i umówiłyśmy się w Strzegomiu - tam przekazałam Tofika Agnieszce, która zawiozła psiaka do jego domu i z utęsknieniem czekających ludzi. pan Tofika już dzwonił - zachwyceni oboje zarówno urodą, jak i grzecznym zachowaniem Tifika. za Tofikowe i państwa szczęście - Agnieszce i jej wspaniałemu Mężowi z całego serca dziękuję !!!!!!!!!!!!!!!!!! :Rose: :iloveyou: jest i gorsza wiadomość - ktoś "doniósł" właścicielce Mikiego, gdzie jest piesek, przyszła dzisiaj do mnie po niego. Umówiłam się z nią dopiero na jutro - chcę się skonsultować z wetką no i panią nieco "postraszyć", łatwo go "zgubiła", ale nie tak łatwo odzyska - jeśli nie dostanie "lekcji", to ten mały skończy, jak jego poprzednik - pod kołami samochodu. Ponieważ nie było żadnego urzędowego odebrania pieska - raczej muszę jej go oddać, ale zatroszczę się o niego mimo wszystko. Nie zdążyłam znaleźć mu domku, ogłoszenia Mikiego trzeba chyba zdjąć - gdyby dzisiaj ktoś zadzwonił - jeszcze bym go do adopcji oddała, ale chyba się już nie uda :( Patmol - dziękuję za te ogłoszenia i przepraszam !!!
  11. jest wpłata dla Dino: 10,- fegelle (12.12.) poszedł przelew za fakturę do lecznicy - 100 złotych
  12. wpłynęło dla Babulinki: 100,- Małgosia (15.12.) 300,- Małgosia (16.12.) Bardzo proszę o przesłanie faktur, zebym zdążyła szybko zapłacić Zosiu - wplaynęło przesłane przez Patrycję 841,50 dla Aresa - też poproszę pilnie o fakturę, żeby pieniązki nie zostały na kolejny rok, nie powinny
  13. patrzyłam, dziękuję !!! tylko chyba muszę pejechać, żeby "sprawdzić" domek, państwo chcieli z Tofikiem spędzic Wigilię, bo są sami, córka daleko.... miałam dzisiaj jechać z synem, ale niestety - o 5 rano wyjechał do Sławna ( na pogrzeb koleżanki :( ), nie wiem, kiedy wróci i czy będzie miał jutro dość sił, by jechać a ja już ryczę i nie wiem, co robić....mam wątpliwości, to jednak starsi, chorzy ludzie, a ja nie będę blisko, by nad tym czuwać... w sprawie wizyty PA pisałam do dziewczyn, ale tylko do Rubik się udało, azalia i beta ata mają zapchane skrzynki, nie da się :( malutki miał wczoraj kastrację, już biega, zabrałam go do domu, ale jest w tej części "u kotów"... w koncu wielkość ta sama ;) malutki waży 4,9 kg, wczoraj minęły 2 tygodnie od zabrania go z ulicy
  14. tulę serdecznie !!!!
  15. tak właśnie jest - one są tam szczęśliwe i nie zdają sobie sprawy z naszych "niecnych zamiarów" wpłata dotarła: 25,- Roland_De (18.12.)
  16. moje nie wychodzą z domu i jesienią kiedyś miałam cały "salon" w ptasich piórach i puchu.... biorąc pod uwagę, że Węgielek ma tylko jedną przednią łapkę - dokonała tego Kicia w pojedynkę, a jakaś ptaszyna sama przyleciała przez otwarte uchylnie okno....jak??? dlaczego ??? :( ja karmnik i słoninkę dla sikorek mam w ogrodzie, nie przy domu, więc "przynęty" nie ma przecież, a jednak.... wpłata dotarła: 25,- Roland_De (18.12.)
  17. jest efekt :) wpłynęły pieniążki ! 50,- Asia Grubasia (18.12.) 30,- Roland_DE (18.12.)
  18. Dziękuję, że jesteście u Maksia kochanego !!!! ten słodziak nawet nie wie, ile osób go kocha :)
  19. Dziękuję, Patmol za pomoc w ogłoszeniach !!!! MIki ma około pół roku i wszystkie szczepienia, a co do rasy....to mieszaniec, waży około 5 kg. Tytuł celowo zrobiłam z nazwą rasy, żeby zwrócic uwagę, ale rzeczywiście lepiej będzie bez znaku zapytania. W Jeleniej Górze jest domek dla Toficzka, ale ani transportu, ani wizyty nie mogę zorganizować, mam nadzieję, że uda mi się do końca tygodnia, żeby święta Toficzek spędzał już w swoim domku. Pirat i Dropsik już zdrowi :) Misio stary był troszkę niezdrów, ale po dwóch dniach dolegliwości żołądkowe minęły i kochany Misio już nie wymiotuje. Ilość zwierzów w moim domu niestety wzrosła o jakiegoś dziwnego "dzikiego lokatora", który buszuje w styropianie stanowiacym ocieplenie bydynku - wewnątrz, tylko przy wylotach dziur leżą duże "granulki" styropianu, "zwierz" ma spore zęby, na pewno nie są to myszy :( może kuna? ktoś ma jakieś doświadczenia w takich problemach? ( obawiam się, że zniszczy styropian :( )
  20. oj, tak, bardzo dobrze, ku wielkiej radości nas wszystkich
  21. Irenko, i ja przytulam !!! myślę, że śpiączka jest lepsza od świadomego cierpienia.... marna pociecha, wiem....ale byłam niedawno świadkiem świadomego umierania...
  22. Maksio pozdrawia :) kochane z niego psicho :iloveyou: dzisiaj wieczorem po raz pierwszy odważyłam się puścić Maksia samego bez smyczy do ogrodu, Perełka też biegała luzem, ale tylko blisko mnie, natomiast Maksio zniknął.... po dłuższej chwili spanikowałam i poszłam za dom szukać Maksia.... no i przeszkodziłam facetowi w załatwianiu męskich potrzeb za drzewkiem ;) zrobił co trzeba i sam pobiegł "do siebie", był tam pierwszy, niż ja i Perełka, która mnie na krok nie odstępowała
  23. wysłałam monit do Asi Grubasi
  24. dziękuję, Elu !!!! :Rose: tak, imię się zgadza :) :Rose: bardzo, bardzo dziękuję za pomoc w ogłoszeniach, tłok się zrobił i rozładować go trzeba. Piesio zagłodzony jest bardzo ładny i po odkarmieniu oraz kastracji też będzie do adopcji, mam nadzieję, że babsko się myliło i pies ma mniej, niż 10 lat, już mniej się boi i nawet troszkę daje się pogłaskać,chyba nie znał głaskania, tylko bicie :( prośba wielka: potrzebny ktoś z Jeleniej Góry do zrobienia wizyty przedadopcyjnej dla Tofika ( pan koniecznie chce tą "miniaturkę colie"), to dokładnie Sobieszów jest ,wydaje się, że wizyta wypadnie dobrze, ale sprawdzić trzeba. No i ewentualnie transport potrzebny będzie - może ktoś znajomy jeździ w tamta stronę?
×
×
  • Create New...