Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20368
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. dotarła? Bo to był priorytet.... Poczta Polska niedawno dostarczyła mi kartkę świąteczną.... ale wysłaną 19 grudnia z choinką i życzeniami na Boże Narodzenie... więc się martwię :( W domu bez większych zmian - Strażak wciąż chory, dzisiaj miał USG, dostał Cyclonaminę i Metoclopramid, jutro antybiotyki, a wcześniej badania biochemiczne, potrzebna diagnostyka, bo lepiej wprawdzie z nim, ale nie jest dobrze :( nie mogę dodać zdjęć :( Może problem jest w tym, że mają format JPEG ? Jak w Windows 7 zamienić je na jpg ? albo jak sprawić, żeby telefon robił zdjęcia jako "jpg" ?
  2. jakie dobre wieści :) śliczna sunia, a w tych czerwonych szelkach to prześliczna !!!! i ciekawska.... coś mi się wydaje, że szybciutko domek znajdzie :)
  3. jestem z wieściami finansowymi: 50,- Marta Anna M. dla Argo (31.03.) 50,- mtf zalesie (01.04.) 40,- ranias IV (04.04.) 40,- Marek M. (04.04.) wydatki: 370,- zł przelew za marzec 05.04.
  4. jestem z wieściami finansowymi: 50,- Marta Anna M. dla Argo (31.03.) 50,- mtf zalesie (01.04.) 40,- ranias IV (04.04.) 40,- Marek M. (04.04.) wydatki: 370,- zł przelew za marzec 05.04.
  5. u mnie też taki dzień :( i żal kotka, żal dzieciaków, bo miały nadzieję.... jak dobrze, że są takie dzieciaczki !!!!!
  6. jestem z meldunkiem finansowym :) Saldo: 111,19 zł wpłaty: 100,- Szarotka (29.03.) połowa to deklaracja, połowa- bonus :) dzięki ogromne !!!!! 5,- MadziaK 25 (30.03.) 30,- Ewa K. (31.03.) 20,- Handzia III (01.04.) 35,- ranias-wsparcie (04.04.) 30,- sharka (04.04.) wydatki: faktura za luty 394,50 ( przelew 05.04.) w tym: hotelowanie 377zł, usługa dodatkowa - 17,50 Saldo: minus 63,31zł * ( * liczyłam w pamięci, Marinka sprawdzi :))
  7. ależ bardzo potrzebne ! W piątek na podany adres wysłałam priorytetem fakturę za sterylkę i mastektomię, za koszty leczenia zapłacę ja. Strażak dostał dzisiaj kroplówkę. Po MIkuni[*] dostały pieski legowisko, miski i zabawki - pani przywiozła to, ale tak bardzo płakała, że nawet mówić nie mogła. :(
  8. niestety, to raczej tęsknota, troska... żal, że tu nie został.... nie wiem sama :( już dzwoniłam i wczoraj, i dzisiaj - rodzina zachwycona Dinem, a on sam powoli się przyzwyczaja. Będzie wizyta poadopcyjna oczywiście, ale to za jakieś 2 tygodnie. A Pikuś już dobrze, myślę, że zaszkodził mu kawałek folii... bo w sobotę pieski ściągnęły torbę z zakupami i zeżarły 2 całe chleby, rozrywając woreczki, w które chleb krojony był zapakowany. ech :( nudzić się u mnie nie można ;) Pikuś zdrowy, niestety Strażak chory - krwotoczne zapalenie jelit :( :( dostał kroplówkę i zastrzyki:( I jeszcze jedna smutna wiadomość :( spanielka Mika[*] 04.04.2016 nerki, trzustka, wszystkie wyniki tragiczne, jej pani z wetką podjęły decyzję, najtrudniejsze będzie wytłumaczenie tego Olusiowi :( :( prawie z Wrocławia, "prawie" to około 50 km ;) zapraszam serdecznie - pociągi kursują niemal co godzinę :)
  9. z ogłoszeń Dudusia nikt nie dzwonił, ale niewiele brakło, by pojechał dzisiaj do domku :) jednak sąsiadem Almy został Dino - to pierwszy z domków, jaki Alma miała przynieść. Na drugi czekamy do następnej niedzieli. Rodzina, do której Dino pojechał dwa lata temu pożegnała staruszka o takim samym imieniu i umaszczeniu, ale z białym krawacikiem. Dino do towarzystwa będzie miał kotkę i 12-letniego chłopca, pani uwielbia poranne spacery z psem :) Smutno mi bardzo bez niego, ale wiem przecież, że to dobrze, że Dino ma domek - właśnie dojechał i zwiedza pokoje, w samochodzie był bardzo grzeczny. Niedzielny poranek upłynął pod znakiem biegunki i sprzątania - łatwo ustaliłam, komu leki podać, bo tym razem długie futro zdradziło - Pikuś zachorował, już dostał leki. A ja chyba pójdę się jednak wypłąkać, bo klawiaturynie widzę
  10. wręcz wyrzucają stare psiaki, coraz więcej takich przypadków :( ostatnio trafił do mnie 16-letni jamnik skazany na eutanazję z powodu starości, co najdziwniejsze - nie przez młodych, a przez starszych ludzi :(
  11. też tak pomyślałąm :) a z nadążaniem i zaglądaniem na dogo mam tak samo, jak Nutusia - ciężko..... ale jakoś ( ledwie;)) daję radę
  12. oby ta rozmowa zakończyłą się szczęśliwą adopcją ! Bardzo podoba mi się to zdjęcie, ten uśmiech :)
  13. Niedługo te wszystkie zabiegi i ataki będą tylko złym wspomnieniem całkowicie zdrowej kobiety :) I właśnie tego życzę Poker !!!
  14. jest szansa, że Alma przyniesie szczęście i domek...oby się udało ! u Almy wszystko dobrze, poza uszkami - państwo oczywiście kontynuują leczenie i byli już u weta. Alma po 2 dniach tęsknoty już poczuła się u siebie, odzyskała apetyt i nie popiskuje pod drzwiami.Państwo wciąż zachwyceni i zakochani :) Rudy, bezzębny piesek za zdjęcia powyżej dzięki SIO pojechał do Staruszkowa w Karpaczu :) A ten drugi, co miał być łapany.... to nie bezdomny, a zakochany kundel, cieczkę ma podhalanka, której sterylki odmówił właściciel - psów tam całe stado, uszkodziły ogrodzenie nawet... i dobrze! może właściciel zmieni zdanie. Puszek na zwiększonej dawce leków całkiem dobrze się czuje, wogóle moja psiarnia w miarę OK, nie licząc strat materialnych, w tym finansowych ( właśnie Łatka pożarła banknot 50 zł, który wypadł mężowi przy wyciąganiu pieniędzy z kieszeni ( a swoją drogą - czemu faceci kasę po kieszeniach chowają mając portfele przecież???). Szafy obie w przedpokoju i wszystkie kuchenne dolne - do kapitalnego remontu bądź wymiany:( zasikiwane systematycznie przez staruszki "spuchły" od dołu :( no i "zapach" :( czekam na ciepłę dni i urlop, żeby się za "wiosenne porządki" wziąć, bo na święta było tylko tak pobieżnie :( Fotki znów przez "zapodaj", miniaturki, trzeba kliknąć w każdą :( kolejno od lewej: Duduś, Dino, Maksio, Morelka, Łatka, Odi, Strażak, Miłek, Słupek.
  15. no właśnie, "czystego psa", być może do ewentualnej "hodowli owczarków" :( z ogłoszeń Almy nikt więcej nie dzwoni :(
  16. niestety nikt się nie kontaktował, a na dolnośląskim jest onka Vera do adopcji - gdyby ktoś pytał o Almę, to przekieruję, bo też kochająca dzieci i wiek podobny, 7-letnia . Alma miała dzisiaj swój WIELKI DZIEŃ ! W czasie, gdy ściągano jej szwy tu u nas, we Wrocławiu trwała wizyta przedadopcyjna. Wizyta super - pozytywna ( tak, jak zwierzolubni ludzie:)), Rodzina niezwłocznie po wizycie w pełnym składzie przyjechała po Almę, Wprawdzie oglądała się za mną, ale radośnie pomaszerowałą z nimi. Rodzina 3-osobowa, rodzice i około 12-letnia córka, w domku jeszcze szczurki, tylko teraz w łóżku już nie one, a Alma będzie spała ;) :) Najważniejsze, że pani nie pracuje, a pan jest muzykiem, więc czas pracy nie jest "8-godzinny", tak więc Alma nie będzie sama - bo ona ma lęk separacyjny. U mnie trochę pomagało jej Łatusiowe towarzystwo, ale jednak ona woli ludzi, niż czterołapnych kolegów. Za kilka dni państwo pójdą do weterynarza sprawdzić, czy uszy w porządku, czy nie ma nawrotu choroby. Szwy całkiem ładnie się zagoiły, reszta to kwestia czasu - sierść odzyska połysk i Alma będzie jeszcze piękniejsza :) Odnaleźli się właściciele Dziadziusia, starsi państwo, chcieliby go odzyskać. Naprawdę piesio ma na imię Murzyn, państwo byli przekonani, że piesek poszedł umrzeć z dala od ludzi, aż sąsiadka im powiedziała o ogłoszeniach, że znaleziony. Niestety mamy tu kolejne dwa psy: wczoraj na trasie 94 rudy, mały staruszek ( jest u naszej wetki), a dzisiaj owczarkowaty średniak wyrzucony z auta :(, tego łapać będziemy jutro. Psiaki nieco lepiej, zwłaszcza Puszkowi się poprawiło po zwiększeniu dawki leków, Słupek już nie jest dzikuskiem, a przytulakiem. Łatka miała w sobotę odwiedziny - dawna pani była zachwycona jej wyglądem ,a zawiedziona brakiem radości i zainteresowania ze strony suni, stwierdziła, że Łatka jest tu szczęśliwa. W tym samym czasie przyjechali państwo poznać Almę ( ci, którzy ją dzisiaj adoptowali, chcieli, ale bez wizyty nie dałam, choć mi się spodobali). W zamieszaniu ogromnym psio-ludzkim..... Duduś zeżarł święconkę z koszyczka! :( wogóle szkodnik z niego straszny, 3 posłanka pogryzione już wyrzuciłam, na stół w kuchni wskakuje, łobuziak :)
  17. poproszę na PW nr telefonu, właśnie oddałam do adopcji owczarkę i gdyby ktoś jeszcze dzwonił z ogłoszenia - przekażę to ta wyadoptowana http://olx.pl/oferta/alma-zrobilas-swoje-teraz-won-CID103-IDeCuod.html
  18. ufff.... i ja odetchnęłam z ulgą :) cudowna wiadomość :) i choć połowa świąt za nami - wcześniej nie zdążyłam, choć myśli były przy chorej, czasu na komputer zabrakło...
  19. Oj, nie bardzo spokojne, a sobota wyjątkowo pechowa :( Do tego lęk separacyjny Almy sprawia, że jestem " na czuwaniu" praktycznie całą dobę. Zabrana do domu warczy na obwąchujące ją maluchy, zostawiona w kotłowni lub na wybiegu - szczeka i wyje.... ( sąsiedzi przecież :( :( :( ). Marzy mi się dom gdzieś na odludziu ! Gdybym tylko miała taką możliwość zamiany - skorzystałabym z radością. Teraz zostawiłam Almę z Łatkiem, może ten cudowny psi terapeuta jakoś pomoże.... choć na razie słyszę, że nie bardzo ją jego towarzystwo interesuje, szczeka :( a ja wstałam już o 5 rano, bo jak Alma się budzi - człowiek natychmiast musi być przy niej. a to zdjęcie pt. "uratuj księżniczkę" ;) pomysł do ogłoszeń :) Kochani - wprawdzie połowa świąt już za nami - jednak dziękując Wam za to, że jesteście chcę Wam z całego serca życzyś tylko dobrych i radosnych chwil na te święta i każdy zwykły dzień !!!!
×
×
  • Create New...