Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20372
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. z tymi telefonami to epidemia chyba jakaś.... ogólnie zero raczej wszędzie :( 11 miesięcy.... wkrótce rocznica? a może jednak domek.... koniec wakacji blisko, więc wnuki pojadą, powróci spokój i Giga pokona znów lęki...
  2. czerwiec zapłacony. Jutro postaram się dotrzeć do banku i podać bieżące wpłaty
  3. Bardzo, bardzo dziękuję !!! Trudno mi nawet znaleźć słowa, by podziękować !!! Ostatnio życie mnie przygniata i "dokręca śrubę" niestety, działo sie wiele, ale nic pozytywnego :(. Zmęczona, wyczerpana i w pracy, i w domu, z nadzieją na odpoczynek.... a tu w ciągu pierwszych dni wyczekiwanego urlopu - czyli ostatnich dwóch dni - trafiły do mnie aż 4 psy i jest tłok. Dzisiaj jeden piesek - w typie teriera/sznaucera pojechał do DT koło Sobótki, ulga ogromna, bo szczekał w nocy, chciał do domu. Wyje i szczeka też młodziak owczarkowaty, którego dzieci zabrały z osiedla, gdzie koczował dość długo i przyprowadziły do mnie... cóż było robić? :) Do tego po 2 tygodniach wróciła z adopcji szczeniaczka ( ta druga w kolejności, największa, dwie maleńkie mają domy, choć czarna też na krótko wróciła z powodu alergii dziecka i drugi już domek znalazła, malutka beżowa ma super domek - spokrewniony z domkiem Rudej z worka. wczoraj z pomocą Sedalinu złapałam mega-przerażonego mikruska, starszy piesio koczował w rowie za wsią, jest mniejszy od mojego kota Węgielka ;) Gmina deklaruje zabranie któregoś do schroniska.... i ja mam "wydać wyrok" ??? :( .Niestety po raz drugi ciężko zaniemógł głuchy staruszek, poprzednio kroplówki i leki postawiły go na łapy, dzisiaj - po 2,5 tygodnia jest "powtórka" ale niestety dziadziuś nie wstaje na tył, ma zanik mięśni. Zjadł kolację, położyłam go na kocu i podkładzie ( w nocy upadł we własną kupę, jęczał z bólu, kilka razy do niego wstawałam i wkładałam do budy, utulałam aż uśnie... i tak w kółko :( W domu jest niespokojny, całe życie prawdopodobnie spędził na łańcuchu i nie zna domu :( Fotka w dzień, na słoneczku, teraz śpi po lekach przeciwbólowych, ale bardzo jest słaby. Za to od 3 dni opiekę ma Misio-sierotka, przyjechała z Irlandii siostra zmarłego pana. I Niko dzięki Łatkowej "terapii" a przede wszystkim codziennym treningom powoli uczy sie normalnie funkcjonować, robi ogromne postępy. Maksio po operacji czuje się coraz lepiej. I odchudzamy Maksia, Strażaka, Puszka, Odiego oraz Łatka :)
  4. :) Giguni dobrze u Poker i gdyby miała prawo głosu - nie szukałaby innego domku :) Adopcje rzeczywiście stoją w miejscu,a w ręcz przybywa bezdomniaków :( wakacje w pełni :( :( Co do cofki u strachulca - mam podobnie, tyle, że strachulec wielki i czarny, na mój widok nie ucieka już, ale dotknąć się nie pozwoli, choć je z ręki. Ostatnio próba zapięcia mu smyczy skończyła się powrotem do stanu wyjściowego :( i teraz ju7ż znów "dobrze", ale mam wrażenie, że mniej się boi obcych, niż mnie, bo oni nie próbowali mu czegoś zapiąć do obroży...
  5. pomoc dla Maksia w wys. 200 zł dotarła 05.07.2016 - bardzo, bardzo dziękuję !!! Maksio już po zabiegu, a oto skan jednej z dwóch faktur
  6. tak, najlepsza !!!!!!! cudowna !!!! I nie tylko pies szczęśliwy - ale wiele, wiele nas tutaj! :)
  7. z serca Wam dziękuję ! Misio wciąż pod moją opieką, bywam u niego rano i wieczorem, a nocami... płaczę razem z nim :( wyje biedak :( W psim stadku ruch - już trzecia szczeniaczka - sunieczka pod opieką moją, Kasi i psich dziadków :) Maksio powoli zaczyna posługiwać się zoperowaną łapką, ale daleko mu jeszcze do normalnego chodzenia. Chodzimy na wieczorne długie spacerki, zmęczenie zdrowej tylnej łapki powoduje, że w drodze powrotnej Maksio idzie na 4 łapkach, a nie na trzech skacze, jak zajączek. Był domek chętny na "obojętnie, którego" pieska, ale zweryfikowany negatywnie, żaden piesek tam nie pojedzie. Niko strachulec na mój widok nie ucieka już, ale dotknąć się nie pozwoli, choć je z ręki. Ostatnio próba zapięcia mu smyczy skończyła się powrotem do stanu wyjściowego :( i teraz już znów jest "dobrze", ale mam wrażenie, że mniej się boi obcych, niż mnie, bo oni nie próbowali mu czegoś zapiąć do obroży... w sobotę trening z behawiorystą - może będą dalsze postępy, bo od jakiegoś czasu "stoimy w miejscu", a nawet krótkotrwała "cofka" była. Staruszki źle znoszą upały, trochę leżą w cieniu, ale uciekają do domu, drapią w drzwi, nie chcą być na zewnątrz zbyt długo. Starowinek głuchy po kuracji przeciwzapalnymi lekami przestał wyć i jest kochanym przytulakiem, Jamnik Odiś kolejny raz jest kochającym ( nadmiernie!) dziadkiem dla szczeniaczki, a Morelka ciocią od spraw szalonych zabaw :) Miałam też dwa wyrzucone kociaki, sytuacja tak dramatyczna, że wzięłam pomimo braku miejsca, na szczęście szybciutko znalazły domek - i to razem, co mnie cieszy, bo nierozłączne były i bardzo wystraszone.
  8. jestem, przepraszam za brak wieści, upały mnie wykańczają :( oto wpłaty: 10,- Ladymonia0610 (28.06.) 50,- Marta Anna M. dla Argo (30.06.) 40,- ranias za VII (01.07.) 60,- Maruda za 6 m-cy dla Argo (04.07.) 50,- Aimez_moi (04.07.) 40,- Marek M. dla Argo (04.07.) 40,- zachary (08.07.) 20,- Bartosz Z. (11.07.) 10,- Dorota 1 (12.07.) 60,- Agusia P (12.07.) 120,- Marinka (15.07.) wydatki: 370,- zł Argo za czerwiec
  9. oto wpłaty: 10,- Ladymonia0610 (28.06.) 50,- Marta Anna M. dla Argo (30.06.) 40,- ranias za VII (01.07.) 60,- Maruda za 6 m-cy dla Argo (04.07.) 50,- Aimez_moi (04.07.) 40,- Marek M. dla Argo (04.07.) 40,- zachary (08.07.) 20,- Bartosz Z. (11.07.) 10,- Dorota 1 (12.07.) 60,- Agusia P (12.07.) 120,- Marinka (15.07.) wydatki: 370,- zł Argo za czerwiec
  10. oby wkrótce radosne wydarzenia nas połączyły... już ( a raczej dopiero :( ) podaję: wpłaty: 25,- Ladymonia0610 (28.06.) 5,- Madziak23 (30.06.) 15,- ranias VII (01.07.) 10,- Madzior0Magdalena S. (04.07.) 150,- Tianku-bazarek (04.07.) 10,- Czarna kafka (05.07.) 40,- Bartosz Z. (06.07.) 10,- Magolek (06.07.) 20,- Handzia VI (06.07.) 15,- Paulina H. (15.07.) 42,50 bazrek Alexkub (18.07.) wydatki: 424,70 przelew za hotel-za maj (22.07.) do zapłaty: 390,10 faktura-hotel za czerwiec
  11. faktur za maj i czerwiec jeszcze nie ma. przegryziony kabel od klawiatury i śmierć teścia - to moje usprawiedliwienie, przepraszam za nieobecność, podam wpłaty, jak znajdę spokojną chwilkę
  12. przegryziony kabel od klawiatury i śmierć teścia - to moje usprawiedliwienie, przepraszam za nieobecność, przelew za czerwiec poszedł, podam wszystko, jak znajdę spokojną chwilkę
  13. przegryziony kabel od klawiatury i śmierć teścia - to moje usprawiedliwienie, przepraszam za nieobecność, przelew za czerwiec poszedł, podam wszystko, jak znajdę spokojną chwilkę
  14. ja mam nową klawiaturę i nareszcie mogę tu zajrzeć, więc też z radości popłaczę sobie !!!
  15. policzek szybko się zagoił, a Perełka w Irlandii... jakaś odmieniona :) kilkudniowa podróż busem sprawiła, że Perełka nie szczeka.... nie do wiary! Bardzo, bardzo dziękuję !!!! Każda złotówka na wagę złota! :) oj, żal Misia bardzo, karmię go ( dostałam klucze od furtki), w sierpniu przyjedzie z Irlandii siostra zmarłego sąsiada - trzeba będzie pomyśleć nad dalszym losem Misia - z ogłoszeń zero odzewu. On wyje wieczorami :( staruszki trzymają się nieźle, tylko Puszek słaby trochę wieści mnóstwo. A brak wieści to nie "urlop", to problemów mnóstwo :( Pobyt w szpitalu i śmierć teścia :( do tego szczeniaczka pogryzła mi kabel od klawiatury uniemożliwiając kontakt z Wami i zrobienie jej ogłoszeń też. Piesków przybyło i dwa zabiedzone, przemoknięte kociaki :( zdjęcia wrzucę później. Z dobrych wieści - Miłek znalazł dom! Niedaleko, u dobrej, samotnej kobiety, spokojny dom na wsi ( tej samej, w której Miłka wyrzucili przed Bożym Narodzeniem). Proponowałam pani Misia-sierotę, ale Miłek tak się do niej cieszył i9 skakał, że sobie łobuziak ten domek wyskakał ;)
  16. Perełka pojechała wczoraj specjalnym kurierskim busem do Irlandii. Przy pożegnaniu płakałam ja i płakał Misio - jakby wiedział, biedak :( do poniedziałku jest przy człowieku - w poniedziałek pan z wnukiem odlatuje do Irlandii, Misio zostanie znów sam :( Staruszek zwany dziadkiem ( po co mu imię, skoro nie słyszy? ;)) ciągle ma napady wycia, zrobiłam mu wczoraj komplet badań - anemia, ale biochemia dobra, wątrobowe bardzo dobre, minimalnie podwyższony mocznik i amylaza, ale naprawdę minimalnie. Przy oględzinach okazało się, że miednicę ma "przekoszoną", stary uraz, zapewne potrącił go samochód dawno temu, dlatego tak dziwnie stawia łapy.
  17. najważniejsze, że wszystko OK :) na zdjęcia cierpliwie poczekamy :)
  18. wydaje mi się, że panie jednak stchórzyły i nie mają odwagi przyznać się do tego... z doświadczenia wiem, że jeśli to "zadzwonię" się przedłuża, to nic z tego nie będzie. Obym się myliła ! Skoro starszy, niewidomy Dropsik po 4,5 roku pobytu u mnie w DT znalazł dom, to znajdzie go i śliczna Giga :) tylko musimy poczekać na TEN domek :)
  19. Jamnikowata, ładniejsza i przymilna, ale... jednak przy bliższym poznaniu okazało się, że Perełka to wredota, dziabnęła moją Kasię w policzek, gdy w niedzielę poszłyśmy nakarmić pieski. Za to Misio tulił się i prosił o głaski. Perełka podobno była kopana przez wnuczkę siostry zmarłego pana, dlatego nie lubi dzieci - tak mi powiedziała dziewczyna z tej rodziny. Misio jest smutny, nie ma apetytu, czasami wyje smutno przy furtce :( Misio bardzo się zmienił od kiedy nie ma pana i nie kręcą się tam "koledzy" zmarłego pana - wcześniejsze agresywne zachowanie Misia to ich "zasługa" :( http://olx.pl/oferta/misiek-zrozpaczony-sierota-prosi-o-serce-CID103-IDghLcz.html Udało mi się wynegocjować z rodziną, żeby przychodzili wieczorem zamykać Perełke w domu na noc - dzięki temu ludzie wokół śpią wreszcie, bo ona całe noce jazgotała przy furtce. Wypuszczona rano ucieka i cały dzień spędza u sąsiadów z drugiej strony domu, spryciara doskonale sobie radzi. Biedaczysko Misiek pilnuje domu, szczeka tylko, gdy ktoś obcy chce wejść, leży sobie spokojnie wypatrując przez furtkę, czy pan nie wraca.... tak mi go żal :( zwłaszcza, gdy słyszę żałosne wycie :( do tego wyje też głuchy staruszek u mnie :( http://olx.pl/oferta/psi-staruszek-prosi-o-dom-na-ostatni-etap-zycia-CID103-IDghLx9.html
  20. wpłaty dla Argo i Marcelka: 50,- Aimez_moi(06.06.) 40,- zachary (07.06.) 40,- Marek M. (07.06.) 100,- mtf zalesie (08.06.) 60,- AgfusiaP (09.06.) 20,- Bartosz Z, (13.06.) 10,- Dorota1 (14.06.) 152,- Aldrumka (16.06.)
  21. Staruszki bywają uparte, wiem coś o tym, oj wiem... wpłaty dla Argo i Marcelka: 50,- Aimez_moi(06.06.) 40,- zachary (07.06.) 40,- Marek M. (07.06.) 100,- mtf zalesie (08.06.) 60,- AgfusiaP (09.06.) 20,- Bartosz Z, (13.06.) 10,- Dorota1 (14.06.) 152,- Aldrumka (16.06.)
  22. Maksio już bez gipsu, ale z zachowaniem ostrożności i nie używaniem chorej łapki jeszcze przez 2 tygodnie. Biegunka ustąpiła, choć było źle i bałam się bardzo o Maksia. Schudł do 12,8kg, ale odchudzamy się wciąż :) Maksio wciąż mieszka z kotem, żeby zapobiec ewentualnym biegom, skokom i zabawom - jest odizolowany od psiego stadka, choć widzą się cały czas. Najbardziej zadziwia mnie to, że Maks leży spokojnie 5 cm od kota.... a kiedy był po psiej stronie - kot stanowił przecież jego główny punkt zainteresowania ;) Maksio dostał 200 złotych od Skarpety im. Talcott oraz 50 zł od Mruczki i 100 zł od Basi1244. Maksio dziękuje !!!!!!!!!!!!
  23. meldunek finansowy: 15,- ranias VI (02.06.) 30,- Tianku (02.06.) 20,- Handzia za V (03.06.) 40,- Bartosz Z. (06.06.) 100,- Szarotka (06.06.) 50,- ranias (10.06.) 10,- Magolek (10.06.) 10,- Madzior-Magdalena S. (10.06.) 15,- Paulina H.-Kropcia(13.06.) Faktur jeszcze nie ma, pewnie będą dwie od razu, bo czerwiec się kończy.
×
×
  • Create New...