Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20447
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    60

Everything posted by mari23

  1. Wydatki razem: 50 510,27 zł Saldo: 302,40 zł wpłaty: 40,- Marek M. (07.02.) 60,- AgusiaP (13.02.) wydatki: 387,00 przelew-hotelik u Murki (10.02.)
  2. banerki działają, więc zajrzałam :)
  3. ja też boję się cieszyć jeszcze.....
  4. powtórzę, bo prawda to, ale co mu po naszych zachwytach :( u mnie stado całe, nic Jędrusiowi po moim wzdychaniu....
  5. ufff.... Koka już w swoim domku :) domek znalazła też biszkoptowa Mika z interwencji ( mama 2 szczeniaczek). Ale "bilans musi być na zero" oto więc kolejne bidy - dwie malizny z interwencji :( sunia po sterylce, jej synek wykastrowany, jutro zdejmujemy szwy :) i Filipek znów nas odwiedził - uciekł, a pan po 3 dniach zadzwonił.... że wczoraj mu uciekł ;) ostatnio wiele się działo, najbardziej pochłonęły mnie te dwie bidy - piękny, ale wystraszony bardzo onek w piątek już do schroniska w Gilowie pojechał, ten duży czarny ciągle nie daje do siebie podejść bliżej, niż na 5 m :( kuleje na tylna łapę. Jest karmiony i bezpieczny na ogródkach działkowych - dopóki działkowicze nie ruszą do prac wiosennych.... ale do tego czasu uda się go "oswoić" i złapać ( onka ja złapałam :))
  6. Wydatki wszystkie razem: 28 290, 20 zł Saldo: - 202,99 zł skopiowałam niezbyt optymistyczne zakończenie postu Marinki, a oto ciąg dalszy finansów: 10,- Magolek (07.02.) 20,- Handzia za I (07.02.) 20,- ranias (09.02.) 30,- Tianku (09.02.) 30,- Łukasz P. z Bytomia (09.02.) 10,- Madzior (10.02.) 50,- Joanna S. z Sielca (13.02.) 200,- Anita G./czerda (20.02.) nie zapłacona faktura za grudzień - 428,10 zł :( nie zapłacona faktura za styczeń - 403,10 zł ___________________________________________ wyszło mi saldo + 167,01 zł, a do zapłaty 831,20 zł, czyli 664,19 zł potrzebujemy, żeby być na bieżąco :( tyle z wieści pesymistycznych tj. finansowych, czekam na Ladymonię - ona może mieć dobrą wiadomość :)
  7. Czytałam od początku - najpierw ze stresu rozbolał mnie żołądek, potem z radości i wzruszenia łzy poleciały.... Bo Jędruś i z wyglądu, i z zachowania podobny do "mojego" Niko, też na środki nasenne w Środzie Śląskiej złapanego, już w swoim domku szczęśliwy :) Jędruś ma Misia, jak Niko miał Łatka - ileż podobieństw :) I takiego cudownego domku, jak ma Niko i Jędrusiowi życzę !!! A za to wszystko, co dla Jędrusia zrobiła Mortes - brak mi słów, by wyrazić to, co serce przepełnia. Anioł jesteś w ludzkiej postaci!!!
  8. tak, tak - fotki poprosimy..... z wujkiem Maćkiem może? ;) u nas śnieg znika i..... wyłania sie to, czego nie dało się spod śniegu na bieżąco sprzątać - cała sobotę zajmowałam się "dekupażem" ogrodu.... ;)
  9. oby! Bo jest marnie - telefonów zero, w kasie minus :( :( a najbardziej żal samej Kseni, co prawdziwego domu nigdy nie miała :( Wydatki wszystkie razem: 28 290, 20 zł Saldo: - 242,99 zł zacytowałam końcowe rozliczenie, suma wydatków - ogromna :( do zapłacenia faktura na kwotę 428,10zł :( a oto wpłaty: 10,- czarna kafka (30.01.) 5,- MadziaK25 (01.02.) 15,- ranias II (06.02.) 10,- ranias (06.02.)
  10. wpłaty: 50,- Marta Anna M. dla Argo (31.01.) 50,- Aimez_moi (03.02.) 40,- ranias II (06.02.0 10,- dorota1 dla Argo (06.02.) 50,- mtf zalesie (06.02.) wydatki: 180,- przelew do lecznicy VITA-WET w Zamościu za Marcelka (07.02.)
  11. a ja przytulam i z finansowymi wieściami spieszę: wpłaty: 50,- Marta Anna M. dla Argo (31.01.) 50,- Aimez_moi (03.02.) 40,- ranias II (06.02.0 10,- dorota1 dla Argo (06.02.) 50,- mtf zalesie (06.02.) wydatki: 180,- przelew do lecznicy VITA-WET w Zamościu za Marcelka (07.02.)
  12. po ten "miód na serce" tu przyszłam :) cudowne zakończenie, taki GIGA-HAPPY END :)
  13. oj, czas bardzo szybko pędzi, ale wspomnienie śmierci Kilerka wciąż bardzo boli :( A Koka z zazdrości o człowieka może zaatakować "rywala", to mówiłam każdemu chętnemu. Domek jej się już powoli " kroi" bez piesków :) budują budę, mam nadzieję, że do końca tygodnia pojedzie i Łatuś wróci do siebie.Koki przyszli państwo - młodzi,przesympatyczni, aktywni ludzie, duża ogrodzona posesja na wsi i brak innych psów - oto wszystko, czego jej potrzeba :) Łatuś ma już zdjęte szwy, miejsce szycia pięknie się zagoiło, ale obok pod skórą zrobił się duży guz - krwiak? coś wypełnionego płynem,krwią gęstą, tak na usg to było widać, a czuć przez skórę. Punkcja zbyt ryzykowna ze względu na tętnicę szyjną, więc dostał Łatuś kolejne antybiotyki, do tego dużo wit. C mam mu podawać. Koka wciąż sama, osobno jest, i Mika osobno, do tego do Misia osobno biegam i do Nory za płotem - rano ledwie zdążam do pracy. Dziękuję! Poprawia się ten rok troszkę, właśnie zadzwoniła do mnie pani wet z Wrocławia, że przyjedzie zaszczepi moje psy,którym termin mija ( prawie wszystkim ;)) , a zapłaci za to "sponsorka", którą zachęciła do pomocy wspaniała pańcia Łatki mojej stareńkiej. Dostałam też karmę weterynaryjną, taką nerkowo-sercową, Odi, Puszek i Miłeczka nareszcie dostają to, co dla nich najlepsze. Wczoraj przyjechały też 2 panie ze Środy Śląskiej i przywiozły różne karny ( Frolic i Purina), 4 koce i 2 piszczące zabawki - Pikuś od razu na ich oczach jedną zamordował :( już nie piszczy - on zawsze tak robi - porywa, ucieka... i wraca z wygryzioną zabawką, już nie piszczącą... Odi bardzo lubi piszczące zabawki, ale przez to Pikusiowe "szaleństwo" nie ma możliwości pobawienia się dłużej. Choć Odi ostatnio bardzo się postarzał - zmętniały mu oczy, słabiutko słyszy, dużo śpi, potrzeby załatwia wyłącznie w kuchni :( 17 latek w maju skończy Odi. Bo niestety przyznaję, że taki dom, jak mój wcale nie jest dobry - mając 2, 3 czy nawet 5 piesków można im zapewnić wszystko, co najlepsze, jednak mając kilkanaście - tylko to, co dobre, najlepsze ( i najdroższe) jest poza zasięgiem, choć czasem zdarzają się takie wspaniałe dary. Miałam też jednodniowego "tymczasa", psi dzieciak taki wesolutki, nawiał, zgarnęli go z ulicy i do mnie przywieźli. Pan odnalazł go na drugi dzień u mnie :) to fotki z domków Bąbla i szczeniaczek od Miki :) a to mój "podopieczny" z interwencji z policją - niestety niewiele można zrobić, to ludzie z gatunku "daj, należy mi się! i spadaj!" ale udało sie ciężki, gruby łańcuch zamienić na linkę, a łańcuch na szyi - na porządną obrożę. Pies miał otarcia do krwi od łańcucha na szyi :( A w obskurnym garnku - chleb rozmoczony w wodzie :) Dotarła do mnie wczoraj smutna wiadomość - odeszła mała Rozi, po 7 latach szczęśliwego pobytu u ZuziM wczoraj cichutko powędrowała za TM :( Miała gdzieś wątek, ale po tych zmianach na dogo odnaleźć nie sposób.
  14. I ja odwiedzam wspaniałą rodzinkę z chatki pod lasem :)
  15. u mnie starocie w większości, a też czasem szaleją :) co do życzeń wobec Losu - tez mam takie..... a trafił mi się np. jamnior prawie już 17-letni lejący ogromne kałuże i cuchnące koo w całej kuchni, którą sobie upodobał ( bo zimno i schody to coś, czego Odi nie lubi) ;) ale jego ślepawe spojrzenie kruszy każde serce :)
  16. Oby to był koniec złych zdarzeń - tego nam obu i wszystkim życzę !!!!! Nasza najmłodsza dziewczynka otrzymała imię.... Marysia :) Łatuś powoli wraca do zdrowia, bierze antybiotyki, bo na zewnątrz szew wygląda dobrze, ale wewnątrz spora opuchlizna :( Koka tęskni za nim, chyba nie rozumie nawet, dlaczego nagle sama jest.. Piękna ona - ulubienica dziewczyn "wolontariuszek" moich weekendowych, zintensyfikowały ogłoszenia, szukają jej domu. a to Mika - sunieczka od alkoholików, zabrana ze szczeniakami. Dzisiaj dostałam zdjęcie z domku szczeniaczek - jej córeczek - alez urosły. Jak tylko zgram z telefonu - wrzucę :) a we wtorek.... 5 lat od odejścia Kilerka[*] :(
  17. cytuję i uzupełniam.... i przepraszam! Przeoczyłam wyciąg z 3 stycznia :( 15,- ranias (03.01.) i aktualne: 15,- Paulina H. (
  18. cytuję i uzupełniam.... i przepraszam! Przeoczyłam wyciąg z 3 stycznia :( 40,- ranias (03.01.) 50,- Aimez_moi (03.01.) i najnowsza wpłata: 60,- Agusia P. (19.01.)
  19. postarzał się nam Borysek..... co do rozliczenia deklaracji - to pieniązki majace pomagac, a nie sprawiać kłopot, nie po to ją wpłacam i na wykazy nie czekam, więc nie stresuj się dobra kobieto takimi drobi9azgami ( inni myślę, że mnie poprą :)) Pozdrawiam serdecznie i.... oby do wiosny :)
  20. cudna kruszynka! <3
  21. Trzeba! Ja też to wiem!!! Zabieramy psy, a oni biorą kolejne i znów to samo.... bezkarność rozzuchwala! Mam tu wokół kilka przykładów... :(
  22. Ciepłe myśli dla Prezesa naszego potrzebne na mrozy i na starość.... jeszcze cieplejsze i serdeczniejsze ślę Marince naszej kochanej... dzisiaj odeszła Mama Marinki :( :(
  23. u mnie ostatnio same najgorsze, więc u Was niech te dobre będą !
×
×
  • Create New...