-
Posts
20368 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
59
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Fanta w domu biegała, skakała na drzwi, chciała wyjść, w ogrodzie biegała ciągle wzdłuż ogrodzenia, aż w końcu uciekła 3 razy - uznali, że chciała wracać do mnie i odwieźli z myślą, że stopniową się sunia do nich przyzwyczai.Oni nie mają doświadczenia, tylko serce i dobre chęci. Isi schron nie grozi, jest u mnie od ponad roku i niestety skradła serce Kasieńki mojej, bardzo dzisiaj płakała na wiadomość, że Isia mogłaby pojechać zamiast Fanty. Fanta jest znów w kojcu z Łatkiem, przy nim jest spokojniejsza, ale i tak często biega w kółeczko przy ogrodzeniu, jakby chciała wyjść :( Ona trochę taka dzikuska, boi się samochodów, na smyczy ciągnie i szarpie, raczej w domu nie była, bo reaguje paniką i chce uciekać. Jest jakaś nerwowa, choć bardzo sympatyczna. Na zdjęciach, które jej robiłam widać napiętą smycz i wyprężoną sunię - gotową do biegu. Myślałam, że to z powodu cieczki, ale po 3 dniach cieczka minęła, nawet psy nie zdążyły się zbiec, myślę, że jest w ciąży. W Gilowskim schronisku rządzi właściciel - pan Robert ( zapomniałam nazwiska), to jest przeniesione z Uciechowa schronisko, głośna była sprawa wyrzucenia ich z Uciechowa . https://pl-pl.facebook.com/schronisko.gilow/ -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Mam problem z dodawaniem zdjęć, napisze więc tylko to, co najważniejsze, co najbardziej mnie trapi... pilnie potrzebuję rady, nie wiem, co robić :( Jest domek chętny, 2 km ode mnie na wsi, dom z ogrodem, wybrali terierkę, którą Kasia ochrzciła Fanta. Niestety terierka nie chciała być u nich ani w domu, ani w ogrodzie, nawet 3 razy pokonała ogrodzenie ( siatka ogrodzeniowa) i wybiegła w stronę torów kolejowych. Odwieźli ją do mnie i deklarowali, że będą ją przez kilka dni brać na kilka godzin, żeby się przyzwyczaiła, jednak chyba zła pogoda pokrzyżowała im te plany. Ponieważ cieczka Fanty szybko się skończyła, sunia ma mieć jutro sterylkę - jeśli oni ją adoptują.... albo bez sterylki pojedzie do schroniska w Gilowie ( dawny Uciechów). Gmina tak zdecydowała, ponieważ jest drugi pies - przywiązany łańcuchem do naszej świetlicy wiejskiej, ten znalazł tymczasowy azyl w gminnej oczyszczalni ścieków. Decyzja należy do mnie - sterylka i dom albo schronisko. Domek dzisiaj dzwonił - jednak chcą Isię, bo boją się, że terierka będzie im uciekać..... ale wtedy Fanta pojedzie do schroniska....żal mi jej :( Zaproponowałam opcję, że jutro po sterylce zwiozę im Fantę - obolała będzie spokojna z nimi w domu, przyzwyczai się, może potem już będzie ok i sunia nie będzie uciekać - to tak "na próbę" zamiast Isi, ewentualnie wymienimy ją na Isię, jak terierka będzie uciekać....... czy to dobry pomysł? co ja mam zrobić????? Dać im Isię i oddać Fantę do schroniska, czy zostawić Isię, a dać im Fantę.... z perspektywą oddania jej znów do mnie ( skoro gmina zapłaci za sterylkę, nie zawiezie jej już do schroniska, bo to dublowanie kosztów na tego samego psa). Fanta nie jest łatwym podopiecznym, nadpobudliwa, ciągle biega w kółko, jakby chciała gdzieś uciec ( ode mnie nie da rady ;)), do tego jest bardzo hałaśliwa, a ja nie mieszkam na uboczu :( przede mną noc i ranek - czas na decyzję o psich losach...... -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Łatka [*] 03.03.2019 w swoim cudownym domu, w wieku 21 lat odeszła dzisiaj wyjątkowa psia istota - dzielna i niesamowita Łatunia :( :( :( wiem, miała 21 lat, była szczęśliwa przez ostatnie lata.... wiem :( :( ale to wcale mniej nie boli :( tak wyglądała kiedy do mnie trafiła w 2016 r. -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Łatek kastrowany i zupełnie nie był zainteresowany ;) a sunia zaraz po cieczce będzie sterylizowana, bo kto wie od jak dawna ma tą cieczkę, trochę po wsi biegała. Ale oczywiście jest problem, chora jestem i mąż karmił, dzisiaj mu uciekła z kojca, dobrze, że brama była zamknięta. Ona ciągle biega w kółko i chce gdzieś gnać..... na szczęście nie mam pod domem adoratorów psich, bo jakby się rudy Misiek na taki widok rozszczekał, to eksmisja pewna - cierpliwość mogłaby się sąsiadom skończyć. Jak oni tą sunię zaszczepili? Wet z 20-letnim stażem pewnie nawet nie zajrzał, powiedzieli, że psa bezdomnego przywieźli, to oznaczył "pies" i na książeczce, i na świadectwie szczepienia. Wracając do dwóch piesków pana, co spanielkę chciał - opisałam sytuacje TOZ Jawor, to blisko nich, obiecali się rozejrzeć. -
https://www.dogomania.com/forum/topic/61913-argo-z-szydłowca-na-dt-u-murki-potrzebne-wsparcie-na-opłaty-i-szukanie-domu/?page=492 chciałabym prosić o pomoc w wysokości 200 złotych dla Argo. Zabrany w 2009 roku z Szydłowca ranny pies ostatnie 10 lat spędził w hotelikach. Jak to bywa na dogo - wykruszyły się deklaracje, rosną długi Argo, a on sam zaczął chorować. Pozostali przy nim "najwierniejsi z wiernych przyjaciół", ale czasem trudno podołać kosztom. Jeśli można przeznaczyć 100 zł na leki, a 100 zł na spłatę długu w hoteliku, byłoby to wielką pomocą w poprawie jego finansów. Arguś to weteran dogomanii, niestety większość pomagających mu od początki nie bywa już na dogo, deklaracje nie pokrywają kosztów hoteliku, a tu jeszcze leki i badania... Jeśli nie można na hotelik - to chociaż na leki.
-
zmogły mnie jakieś straszliwe wirusy, ale choć na chwilkę tu zaglądam. Czytając o szczepieniu Pelisia przypomniałam sobie zabawną historię sprzed lat. Nasz Hektor był psem dużym, silnym i groźnym, szczepienie odbywało się metodą "samochodową", mąż mocno trzymał psa w aucie, a wet szczepił przez wąsko uchylone okno.W momencie włożenia ręki za szybę Hektor się szarpnął, a wet niechcący dziabnął igłą męża w rękę. Bardzo go przepraszał, a ja na to: nic nie szkodzi, jak poskutkuje na wściekliznę u męża, to jeszcze koniak przywiozę ;). W końcu udało się i psa zaszczepić, poszłam po zaświadczenie, wet wypisał i podaje, ja pytam: a dla męża? Mina doktora bezcenna :) :) Pozdrawiam serdecznie z łoża boleści i zdrowia życzę!!!
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
psiaki chorują, Łatek, Kajtek i Misiek na zastrzykach..... a i mnie położyło :( jakiś straszliwy wirus :( wstałam na chwilę z łóżka, bo z bólu leżeć trudno, to "pochwalę się" Wam najnowszym "psem" błąkający się po sąsiedniej wsi piesek został przez gminę złapany, zawieziony do weta, który oszacował wiek na 7 lat, a płeć - pies.... żeby bida do schronu nie pojechała, zgodziłam się na parę dni przetrzymać biedactwo, Łatek dostał kolegę - jedyne "wolne" miejsce, wbrew zaleceniom wetki, bo powinien być sam, ale cóż było robić...uszczęśliwiona nowym towarzyszem zabaw Kasia przybiegła z nowiną, że ten piesek "sika, jak dziewczynka". Sprawdzam książeczkę zdrowia - ręką weta wpisano płeć męska. Sprawdzam w naturze - sunia, i to z cieczką! -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
mari23 replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
jestem i ja :) zaglądam tu często, z tęsknotą... -
KLUSIA i PANDUSIA obie biegają za TM :(:(
mari23 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
prześliczne te fotki !!! ale taka piękna modelka i taki zdolny fotograf - inaczej być nie mogło :) -
czy ja dobrze widzę, że zalegam za XII i I ???? Mam zlecenie stałe od początku i przyznaję szczerze - tylko przypadkiem spojrzałam na wpłaty, byłam przekonana, że wszystko jest na bieżąco... lecę sprawdzić, co też mój bank znów wymyślił.... ech....najpierw był Kredyt Bank, potem BZ WBK... teraz Santander.... i każda zmiana bez mojej woli, za to na gorsze :(