-
Posts
20444 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
60
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Zupełnie o tym zapomniałam. Rozmawiałam w niedzielę z kikou, poczytała trochę na wątku i w związku z tym właśnie faktem boi się wziąć jednak Argusia do siebie. "Goni koty" a "zagryzł kota" to jednak poważna różnica. Jest jeszcze "kącik" niewidomego Bezika i myślała ewentualnie o tym lokum ( to w domu, ale nie razem ze wszystkimi zwierzakami). Jednak Argo chyba nie lubi dużych samców, a taki właśnie tam mieszka, więc i tutaj byłby problem. Tak więc chyba decyzji w tej kwestii podejmować nie trzeba. Musimy szukać dla Argusia domu tymczasowego. Przelew poszedł.
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Fotki są tutaj dzięki maarit. bo mój telefon wciąż odmawia współpracy z komputerem. Dogo nie po raz pierwszy nam zniknęło, a ja sie przestraszyłam, że to kolejny mój sprzęt, czyli komputer dołączył do serii awarii, na szczęście komputer działa i dogo też :) Malutka ma około 2,5 miesiąca, waży teraz 3 kg, wetka mówi, że będzie taka średnia. Zadzior z niej straszny, zaczepia Kluska i ostro podgryza, wczoraj omal by go nie "wykastrowała", nic tam mu jeszcze nie wyrosło, ale wrzasnął strasznie, jak go w ferworze zabawy dziabnęła :) Dzisiaj we dwójkę pokonali ciocię Korę :) ona bardzo lubi się bawić z maluchami, ale tak naprawdę radośnie bawi się z każdym psiakiem. Na razie całe stadko jest w trakcie odrobaczania, profilaktycznie wszystkie, ponieważ Łatek ma nawrót włosogłówki :( Kazan na Urinary U/C nie ma już takich ataków bólu, choć PH moczu za niskie, ale zastrzyk przeciwbólowy daje mu tylko, jeśli mocno go boli. Dredzi kończy się cieczka, niedługo trzeba będzie sterylizować i domku szukać. Kora ma ogłoszenia, ale żadnego telefonu :( Za to z ogłoszenia Dredzi dzwonią, ale wszystkie potencjalne domki daleko i w bloku, a to dzikusek jeszcze i lepszy byłby dla niej dom z ogrodem. -
biedna sunieczka :( potrzebna sporo czasu i cierpliwości
-
cudny owczarek !!!! :) niestety to prawda,że owczarków na wsiach niemało, w ciasnych kojcach albo na łańcuchu :( a na starość czasem jeszcze na bruk, bo głuchy, niedowidzący :( u nas akurat od wiosny bezskutecznie toczymy wojnę o starszego colie zamkniętego w "kojcu" niewiele większym od klatki dla królików :( i to wcale nie wiejskie gospodarstwo :( pewnie prędzej by "chłop ze wsi" posłuchał, niż "ważny", arogancki pan policjant :( a co do ras i naszych marzeń - życie je zweryfikowało :) ja na przykład, choć psów mam "tylko" 14, to przeglądając "atlas ras psów" znalazłabym u siebie ras pewnie kilkadziesiąt, albo i więcej :) w końcu każdy z naszych podopiecznych ma ras wiele :) :)
-
Tymczasy u Nesiowatej . Ares po operacji guza odbytu zaprasza. Ptysie za TM:(
mari23 replied to ewu's topic in Psy do adopcji
zacytuję, bo przez łzy pisać nie potrafię :( Przytulam mocno !!!!! -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Ależ za co miałabym się gniewać ??? :) Moje obie agawy są "oswojone" i nie kłują :) po prostu każdy nowo rozwijający się liść ma obcinany kolec ma czubku i rośnie taki sobie łagodny dla ludzi i zwierząt. Wprawdzie wzdłuż boków liści malutkie kolce są, ale donice ustawiam tak, żeby nie wystawały przed inne rośliny i jak dotąd nie było zadrapań. Planuję jednak reorganizację tego "ogródka multi-doniczkowego", bo już nie mam siły biegać z konewką. Nawierzchnia "socjalistyczna", bo budynek z roku 1970, na wymianę kostki środków brak, za to koopy łatwo się zbiera :). Ale wracam do psiaczków - Lisia w nowym domu z prawie bliźniaczą, dużo starszą Diuną dogadują się wspaniale. Oprócz dużej, ogrodzonej posesji mają jeszcze długie spacery z państwem, pani do tego pracuje w domu, więc pełnia szczęścia. Kora znalazła pocieszenie, szaleje z dzieciakiem, kiedy jego mamusi brakuje sił :) Gdyby miał rodzeństwo, miałby się z kim bawić, a tak męczy mamusię i ciocię Korę, czasem dziadka Milusia, który naprawdę radośnie podstawia głowę, poliże malucha, który odwzajemnia i leciutko podgryza ślepotka. Niestety z obecności szczeniaczka nie jest zadowolony Kajtuś, może dlatego, że jest gładkowłosy i ząbki szczeniaka bardziej go kłują, niż futrzastego Milutka. Ale jest i drugi powód niechęci Kajtusia do zabawy - na podwyższone wskaźniki wątrobowe, dostaje Hepatiale Forte, widać, że nie jest zdrowy, choć na usg nie widać na szczęście żadnych guzów. Ogolona smarkata Dredzia otrzymała imię Amber, wciąż ma cieczkę, planuję jutro zabrać ją do wetki, żeby oceniła, w jakim stadium jest cieczka i kiedy planować sterylkę. Edytuję, bo nie napisałam, gdzie kapcie chowa....otóż położyłam się już spać i nagle uświadomiłam sobie, że przy łóżku zostały kapcie...nowe kapcie! Nie miałam już siły wstawać, więc złożyłam moje nowe, śliczne kapcie podeszwami do siebie i...schowałam pod poduszką :) -
Tymczasy u Nesiowatej . Ares po operacji guza odbytu zaprasza. Ptysie za TM:(
mari23 replied to ewu's topic in Psy do adopcji
i dzielna, kochana Nesiowata :) -
KLUSIA i PANDUSIA obie biegają za TM :(:(
mari23 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
od pomocy w takich sytuacjach jest Twój fan-club na dogo :) -
i ja się przyłączam do gratulacji, wszystkiego, co najlepsze życzę !!!
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Przepraszam, że dopiero teraz odpowiadam, nie nadążam ostatnio, "kumulacja" psia jakaś u mnie :( Jeśli nie znalazły się gdzieś bliżej inne potrzebujące psiaki i jeśli koszty przesyłki nie będą zbyt wysokie, to oczywiście karma bardzo się przyda :) Przede wszystkim dziękuję za chęć pomocy, naprawdę bardzo dziękuję. A wracając do owej "kumulacji" - wczoraj późnym wieczorem przyprowadzili mi kompletnie przemoczoną sunię, takiej "skorupy" z dredów naprawdę jeszcze nie widziałam, choć przez ostatnie lata wiele się działo. W piątek sunia będzie ostrzyżona, a raczej ogolona, mam nadzieję, że nie odparzy się do piątku po tym przemoknięciu. Kręgosłup tnie palce, ale żeber nie czuć pod "pancerzem" z filcu, pod brzuchem takie dredy "kulkowe", że w pierwszej chwili wzięłam ją za pieska, dopiero później sprawdziłam dokładnie, a to dredy, nie "klejnoty". O dziwo - nie ma pcheł, chyba, że pod "puklerzem" siedzą. Przez tydzień był u mnie wielki, przytulaśny Łatek z chorym okiem, na szczęście wrócił do właściciela, podobnie, jak owczarkowaty "pieseł", którego zdjęcia wrzuciła maarit wcześniej. Ów pieseł jest z tego samego domu, co niewidomy kudłacz, który parę lat temu miesiąc u mnie mieszkał, zanim go właściciele znaleźli, jak widać po odejściu staruszka mają drugiego psa, ale sytuacja zmianie nie uległa ( to ludzie z gatunku "grochem o ścianę"). Jest dobra strona tej sytuacji - pies dzięki temu, że do mnie trafił, został honorowym krwiodawcą, oddał krew dla szczeniaka po operacji. Śliczna Kora wciąż czeka na dom, ludzie, którzy chcieli ją do kojca wzięli jakiegoś szczeniaczka. Saba miała dzisiaj sterylkę, razem z synkiem są w moim pokoju i....potrzebuję nowych kapci :) :) Oczywiście oboje szukają domu. Mały już po kilkukrotnym odrobaczaniu ( miał biegunkę od toxocary ) i dzisiaj zakończył szczepienia. Niestety mój rudy Łatuś ma znów jakąś biegunkę :( ale do wetki może jutro pójdziemy, jestem tam conajmniej codziennie. A dzisiaj trzy razy byłam u wetki ( pieszo, auto wciąż zepsute), raz z Sabą, drugi z jej synkiem, a trzeci - z panną w dredach, niosąc ją na rekach, bo bała się iść.Jestem "padnięta" bardziej, niż zwykle :( -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Masza urosła, ale sposób spania się nie zmienił :) Bardzo, bardzo dziękuję Maarit za wstawianie zdjęć, ja wciąż nie radzę sobie z systemem Android w telefonie :( Przyznaję rację, ale nie w 100 procentach, bo - jak to w życiu zazwyczaj bywa - wszędzie się trafią i dobrzy, i źli ludzie, a efekt nie tyle od instytucji zależy, co od ludzi w niej pracujących. Niestety często zło jest silniejsze :( -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Kupiłam Kazankowi worek 14 kg Royala Urinary U/C, na razie mamy zapas, ale to duży pies, więc wkrótce taka pomoc się przyda. Mam na wakacyjny pobyt Maszę - jedną z siedmiorga "moich" szczeniąt sprzed roku, prześliczna jest, choć bardzo się zmieniła, urosła, uszka z klapniętych zrobiły się "nietoperzowe". Szaleją obie z Korą, aż staruszki się po katach chowają :) -
Tymczasy u Nesiowatej . Ares po operacji guza odbytu zaprasza. Ptysie za TM:(
mari23 replied to ewu's topic in Psy do adopcji
Jak odzyska siły i apetyt, to przypomni sobie o gryzieniu :) -
KLUSIA i PANDUSIA obie biegają za TM :(:(
mari23 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
to chociaż ze dwie, jeśli nie wszystkie :) :) -
wzruszyły mnie bardzo ostatnie trzy zdjęcia, pokazują, jak mocno Arguś się postarzał pytałam właśnie kikou, mam tam u niej wielkiego ślepka Bezika, który na początku sprawiał mnóstwo problemów, atakując inne psiaki, dzwoniąc w jego sprawach "przy okazji" wspomniałam o Argusiu.... chyba mój drżący głos i przełykane łzy sprawiły, że kochana kikou zgodziła się "zapisać" Argusia do kolejki, prawdopodobnie we wrześniu będzie możliwe "udomowienie" Argusia...mówiłam też o kotach, ale mamy nadzieję, że dziadziuś Argo już zapomniał do czego koty służą ;)
-
Nadrobiłam zaległości - "zdążyłam" na happy end :) a co do emerytury - do mnie zbliża się WIELKIMI krokami, jeszcze tylko 3 miesiące, czyli jesteśmy z malagos ten sam rocznik :) Nie dam rady odpoczywać, za to będę miała więcej pieniążków dla moich piesków, bo oprócz emerytury ( wielka to ona nie będzie) mam propozycję zostania w pracy i wybrania sobie ilości godzin, np. 1/2 etatu, inne obowiązki - czyli ogród i stado psich starowinek - bez emerytury :)
-
Ludzie są coraz bardziej....idiotyczni? Mam szczeniaka, nie ogłaszam go jeszcze, a już każdy, kto go zobaczy - natychmiast go kocha i chce - bo on taki słodki....zagryzam zęby i delikatnie tłumaczę, że za miesiąc to nie będzie słodka kulka, tylko gryzący wszystko podrostek....nie dociera! Ja go chcę, bo on taki słodki, śliczny, jak chcę takiego słodziaka....bo chcę! nawet sąsiedzi, którzy nigdy psa nie mieli, bo w domu muzeum na wysoki połysk nagle chcą kudłatego pieska... czyli zlecenie stałe działa :)