-
Posts
20444 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
60
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Mikołaj w tym roku chyba zdalnie będzie pracował, więc napiszmy list do niego z prośbą o domek dla Amika ;) Do mnie w tamtym roku napisał pan, że jakim prawem warunkiem adopcji jest późniejsza sterylizacja suczki, skoro sama nie wysterylizowałam i szczeniaki rozdaję. Poprosiłam, aby jeszcze raz przeczytał treść ogłoszenia, że to dzieci bezdomnej suni, więcej się nie odezwał. Niektórzy chyba się dowartościowują w ten sposób :(
-
czy mogę prosić o nr konta? Chciałabym do kosztów behawiorystki dorzucić grosik
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Mała nie ma charakteru, tylko charakterek ;) Złośnica, szczekacz i gryzoń, do tego mega energia...w końcu to dziecko, ma piąty miesiąc. Domek na nią czeka z miłością i tęsknotą, ale chcę ją trochę ucywilizować, zanim pojedzie do mieszkania w bloku. Ona dla Milusia jest czuła i delikatna, wylizuje mu oczka i uszy, leciutko podgryza w zabawie, ale resztę "atakuje" zaczepiając do zabawy, aż chowają się po kątach. Zwłaszcza Kajtuś boi się jej ostrych ząbków, zapewne dlatego, że sierść ma cienką i gładką, za to mała lubi spać wtulona w Kajtka i to mu nie przeszkadza. Czasem we troje z Milusiem śpią, czasem tylko mała koło Kajtusia. Z adopcyjnych wiadomości cieszy, że i Saba, i Klusek ( teraz Majlo) dogadały się z kotami w ich domkach. U Kluska to już szajka złodziejska - pani zapomniała przykryć garnek z zupą, kotka wskoczyła na blat, wyjęła jedno skrzydełko i zrzuciła koledze na podłogę, drugie sama zajadała na blacie. To samo robią z ciastkami itp. Saba z kolei zaprzyjaźniła się już nie tylko z kotką, ale z psami sąsiadów, którzy są nią zachwyceni. Dałam jej dwa kocyki, na których u mnie lubiła leżeć, żeby miała tam swój zapach. Pani włożyła jej do posłanka, ale ona upatrzyła sobie miejsce przy drzwiach tarasowych i tam najbardziej lubi leżeć, więc brązowy kocyk tam jej pani położyła. Saba pięknie chodzi na smyczy, ale tak, jak u mnie - ma problem z wejściem do domu, kiedy się ją woła z ogrodu. Bardzo mnie cieszy, że pani mówi o problemach, pyta i słucha rad, więc problem już rozwiązany - Saba boi się wchodzić, kiedy ktoś stoi przy drzwiach, tylko i aż tyle. Wieczorem wczoraj pozdrowienia i fotki od Kory przyszły, ta z kolei ma łowieckie zapędy, nawet na ptaki w ogrodzie się czai i goni do samego płotu. Zaprzyjaźniła się z mieszkającą na piętrze sunią taty i we dwie szaleją niczym tornado, trzeba uważać, żeby w pędzie nie przewróciły małego Szymonka. -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
dzisiaj o 5 rano Łatuś pobiegł za Tęczowy Most :( :( Nic go już nie boli. Anioł w ciele psa, z jednym skrzydłem, którego nie do latania, a do merdania pełnego miłości używał najcudowniejszy pies, jakiego dane mi było kochać, on kochał wszystkich - ludzi i psy -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Łatuś już w domu, operacja trwała 2 godziny i była trudna, w jej trakcie Łatuś nawet próbował iść w stronę tęczowego mostu, ale udało się, przeżył i to jest ta dobra informacja. Guz w brzuchu okazał się zmienionym tłuszczakiem, niegroźnym. Natomiast woreczek żółciowy był ogromny, wypełniony zakrzepłą, już czarną żółcią, dużo tego było, pokazały mi odessaną zawartość. Co zablokowało przewody żółciowe i dlaczego woreczek był przyrośnięty do wątroby ????? Żeby nie uszkodzić wątroby ściana przyrośnięta do niej po prostu musiała zostać, reszta wycięta. Stracił sporo krwi, jest słaby i marnie to wygląda, ale odzyskał przytomność.Czuwając przy nim widzę, że nie jest dobrze :( Kiedy wychodząc zapytałam, czy zamówić mu karmę weterynaryjną, usłyszałam: Najpierw niech przeżyje. :( :( Mam jeszcze bardzo smutną wiadomość :( Ukochany staruszek naszej Małgosi - maarit dzisiaj odszedł :( :( Misiu [*] biegaj młody i szczęśliwy po Tęczowej Krainie. Małgosiu, żadne słowa nie pocieszą, choć sercem z Tobą - pomóc nie potrafię :( :( -
listopad to wiadomo, że dopiero się zaczął i jest czas, ale przestraszyłam się, że zlecenie stałe nie działa, bo na początku wątku w wykazie wpłat zaznaczona była ostatnia wpłata za wrzesień, to nie problem, tylko myślałam, że znów muszę ponowić zlecenie ( już tak miałam z inną deklaracją). Trzymam kciuki za Anisiowy domek...i proszę o kciuki w czwartek o 12.30, mój ukochany Łatuś będzie operowany
-
Tymczasy u Nesiowatej . Ares po operacji guza odbytu zaprasza. Ptysie za TM:(
mari23 replied to ewu's topic in Psy do adopcji
Ja mam tak samo :) dlatego czasem leżę cichutko z bolącym pęcherzem i nie wstaję, bo towarzystwo od razu rusza do drzwi, a jest ich dużo i....niewiele trzeba, żeby mały impuls wywołał nocne szczekanie całej "watahy" -
przecudna sunieczka <3 miała wspaniałe życie...i wspaniałą śmierć....bez "decyzji" i ostatniego zastrzyku... łzy lecą, ale pomagając tym wszystkim biedakom ciągle na łzy jesteśmy skazane, cierpimy, żeby one mniej cierpiały...
-
przeczytawszy słowo "kaska" postanowiłam sprawdzić, czy moje zlecenie stałe działa, zajrzałam na początek wątku...no i nie widzę wpłaty za X, a przecież powinna być za XI już. Zlecenie stałe było bezterminowe i nie powinno brakować wpłaty:( Lecę na stronę Santandera sprawdzić, co znów się stało :( ja chyba zmienię jednak bank :( nie pierwszy raz mam z nimi problem :(
-
Tymczasy u Nesiowatej . Ares po operacji guza odbytu zaprasza. Ptysie za TM:(
mari23 replied to ewu's topic in Psy do adopcji
toż to "nieludzka" godzina do spacerowania! ;) ale widać "ptysiowa" godzina :) Jutro dzień wolny - więc ładnej pogody i miłego wypoczynku Wam życzę ! -
To prawda, dużo pracy jeszcze trzeba, ale najgorsze za nią - i za Wami. Mam bardzo bojaźliwą sunię, od czerwca już jest poprawa, ale nie jest dobrze. Saba była bita, wołać muszę cichutko, bo jak głośniej zawołam - wpada w panikę, chyba myśli, że na nią krzyczę. Pomyślałam, żeby jej kupić Zylkene, to "ludzkie" tabletki, czy weterynaryjne?
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
nasz pracownik ma wielkiego prawie-onka adoptowanego ze schroniska - trochę dzisiaj oddałam jemu, młody, zdrowy pies zje wszystko i w każdej ilości (ma spory teren do biegania), obaj więc - i pies, i jego pan będą zadowoleni. Jeszcze trochę zostało, ale zawsze rozdaję też tym, co psy mają, ale na karmę pieniędzy nie wydają :( nie brak tu niestety patologii :( Ja przez wiele lat kupowałam Joserę, ale nagle własnie tak, jak Dianka zareagowały, zmieniłam więc na Fitmin, ostatnio jej nie było, zamówiłam więc "na próbę" Joserę - "próba" wyszła negatywnie, wracamy do Fitmin. Wchodzę niestety ze złą wiadomością, bardzo złą :( Moje obawy się potwierdziły i tym razem nie była to moja nadwrażliwość - Łatuś ma jakiś rozrost w woreczku żółciowym i prawdopodobnie zmieniony nowotworowo węzeł w jamie brzusznej. Trzeba to jak najszybciej usunąć, w czwartek o 12.30 operacja. Łatuś ma prawie 13 lat i jest schorowany... W ciągu ostatniego tygodnia schudł jeszcze 80 dkg :( -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Nadziejko i Wy, Ciocie kochane - nie trzeba było, naprawdę jakoś sobie radzę na razie, mam wspaniałą panią wet, która bardzo ulgowo liczy za leczenie moich biedaków, a tyle bardziej potrzebujących na dogo jest, że aż mi wstyd z Waszej pomocy korzystać. Może Argusiowi pomożemy? To chyba najdłużej bezdomny pies na dogo, deklaracje się wykruszyły, niewiele osób przy nim zostało, a on coraz starszy i choruje. -
pozwolę sobie skopiować, bo przyda się mieć taką odpowiedź w "schowku". Zapytania na olx są coraz bardziej beznadziejne, wręcz "zadziwiające". Kiedyś z ogłoszenia pięknego ( ale bez ucha) psa w typie onka zadzwonił pan i pyta: "co dajecie do psa? Smycz, obrożę, karmę? Budę też dajecie?" Miałam ochotę odpowiedzieć "domek z ogródkiem dajemy, żeby miał gdzie biegać", ale powiedziałam tylko, że pies już znalazł dom...choć Pirat od 7 lat u mnie, to był jedyny telefon z ogłoszenia.... teraz jest staruszkiem i wcale nie żałuję, że go nie oddałam pierwszemu "gorszemu" ;)
-
Chciałabym mieć taki wynik moczu ;) choruję od lat na nerki i wydaje mi się, że wynik nie jest zły, jakiś lekki stan zapalny, antybiotyk na pewno pomoże, kryształków nie ma, czyli o kamienie martwić się nie musimy ( mam takie zmartwienie z Kazanem). Może warto mu zrobić badania krwi, w tym cukier. Moje psiaki zdecydowały, że zafundują Argusiowi badania :)
-
Tymczasy u Nesiowatej . Ares po operacji guza odbytu zaprasza. Ptysie za TM:(
mari23 replied to ewu's topic in Psy do adopcji
u mnie na Morelke nic nie działa, kiedy się "rozkręci" Nie tylko wesoło, ale "antywirusowo", bo skoro wg ekspertów jeden pies w domu wzmacnia odporność, to co dopiero całe stadko :) Dogomaniakom nie straszny koronawirus ;) -
najgorsze chyba za Wami, teraz to już "z górki" będzie :) U Was i psy, i koty przestają sie bać, czują, że do wspaniałych ludzi trafiły :)
-
Najprzystojniejszy pies na Dogo Baj znalazł dom!!!
mari23 replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
Fotki przepiękne! Ci, którzy wola florę, niż faunę mogliby na niektórych zdjęciach psów nie zauważyć ;) taki piękny pejzaż :) Jednak piękniejszego widoku, niż uśmiechnięte psie pycholki my tu na dogo nie znamy <3 -
to prawda! Niewidomy Dropsik spędził u mnie 4,5 roku i adoptowała go pani, która w 2015r. po szczeniaka przyjechała ;) zobaczyła, pokochała...Dropsik wciąż żyje, choć od miesięcy jest "w swoim świecie", nic go nie bili, ale trzeba go nosić, karmić, ubierać w pampersy - bo on zapomniał o wszystkim...a pani nie chce eutanazji, dopóki on nie cierpi i nie ma żadnych zmian nowotworowych
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Fotorelację, za którą bardzo dziękuję Małgosi - maarit uzupełniam wiadomościami: Klusek to teraz Majlo, Dredzia vel Amber to teraz Demi ( bo najmłodsze dziecko wymówić nie potrafiło ;)) Oboje szczęśliwi, a właściwie to nie wiem, kto bardziej szczęśliwy - adoptowani, czy adoptujący ( ciągle za nich podziękowania i serduszka dostaję, do tego zdjęcia i filmiki. To dobre wieści na początek. Jutro po raz kolejny usg i badania będzie miał Łatuś, tydzień temu biochemia ok, ale w obrazie usg są zmiany ( woreczek, trzustka?). Jutro powtórka plus tarczycowe. Łatuś bardzo schudł, co początkowo bardzo mnie cieszyło po latach nie udanego odchudzania go, ale z 29 na 21 kg w ciągu 3-4 miesięcy to chyba jednak za dużo :( Zmniejszyłam mu dawkę Euthyroxu z 600 na 500, a teraz już na 400. Jutro być może będzie jakaś diagnoza. Bo oprócz chudnięcia Łatek ma też zły stan sierści i "zgarbiony" kręgosłup ( tak mi się wydaje, może coś go boli). 5 lipca minęło 12 lat, jak przygarnęłam Łatka, datę urodzenia ustalono mu na 5 lutego, więc za 3 miesiące Łatucha skończy 13 lat. Do tego "musztardowe" koopy ma Pikuś, ten - z wyglądu okaz zdrowia - nie miał robionyvh badań, nie byłam też pewna jego to, czy Morelki koopy. Ponieważ Morelka ma coraz bardziej "dekiel" w zachowaniu, jest od dwóch tygodni oddzielona i teraz wiem, że to Pikuś. Kazan na karmie weterynaryjnej, jednak zdarzają mu się jakieś ataki bólu, pewnie znów trzeba będzie mu powtórzyć badania. "ogłoszenie drobne" - kto potrzebuje karm "Pufi", "Tropi" itp.? Po raz kolejny obdarowało mnie przedszkole i do tego jeszcze nasi mieszkańcy zbiórkę karmy zrobili... Moim staruszkom coś przestała służyć Josera Senior Light, chyba wrócę do karmy Fitmin.