-
Posts
20363 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
59
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
i ja też właśnie dlatego zaglądam, ze ściśniętym żołądkiem czytam i z nadzieją na dobre wieści
-
chyba tylko to mi w bezsilności pozostało :( :( znów patrzę na zdjęcia, na te pełne smutku oczy....i łzy zasłaniają widok
-
Najprzystojniejszy pies na Dogo Baj znalazł dom!!!
mari23 replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
podobne objawy ma terier mojego siostrzeńca, już trzech wetów na trzy różne schorzenia go leczyło.... ma jakby ataki kaszlu :( serce? alergia? zapalenie krtani? te trzy opcje były diagnozowane, poprawy zero, to terier walijski, 11-latek Baj na staruszka nie wygląda :) trzymam kciuki za wizytę u weta i dobre jej efekty, oby to nic złego! <3 -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
https://www.roland-gazeta.pl/najnowsze/sroda-slaska/porzucony-pies-czeka-na-nowego-wlasciciela to stary artykuł, ale już 5 lat temu średzkie dziewczyny prosiły mnie o pomoc, o miejsce....pies jednak bał się, uciekał od ludzi.... od pięciu lat ten biedak tam siedzi, różnica tylko taka, że już w budzie, nie w beczce śpi, te same osoby jeżdżą go karmić... NIKT przez te 5 lat nie dał mu domu. Poruszył mnie jego los, ale myślałam, że dawno zaopiekowany :( jednak dopiero jutro skończy się jego tułaczka, jutro przyjedzie do mnie Warto kliknąć w link i zobaczyć, jak żył i dlaczego nie potrafię powiedzieć "nie" A do owczarka w kojcu "właściciele" będą mieli drugą interwencję, ale dopiero po zabraniu Misia -
a ja o tym myślę zawsze, gdy przytulam Milusia czemu tyle zła na świecie????? i dlaczego zawsze cierpią najbardziej bezbronne, najbardziej niewinne istoty ???? Krzywdziciele mają się dobrze
-
Najprzystojniejszy pies na Dogo Baj znalazł dom!!!
mari23 replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
Ten jego uśmiech raz owczarkowy, raz taki terierkowy :) A jesień chyba definitywnie się żegna, mroźno już nocami -
na to własnie liczyłam robiąc ogłoszenie - czasem cuda się zdarzają. On już doskonale sobie radzi, tylko czasem jest 22.30, ja chcę iść spać, a Miluś nie zamierza jeszcze do domu wracać ( w końcu nie widzi i nie wie, że ciemno ;)), wtedy biorę "jaśnie pana" na rączki albo popycham delikatnie we właściwą stronę :)
-
c.d.nastąpi i będzie początkiem szczęśliwego zakończenia, choć czasu trzeba niemało
-
u Milusia to poznanie terenu i zapamiętanie topografii długo trwało, stawał albo na górze, albo na dole schodów, w zależności od kierunku spaceru ;) i czekał, żeby go wziąć. Potem po jednym schodku wchodził i stawał, aż udało mu się po długim czasie pokonać te schody i do dzisiaj świetnie sobie radzi, tylko czasem nie chce do domu, to go wnoszę.
-
z jednej strony się cieszę, bo to już jutro.....z drugiej się martwię, że czas szybciej biegnie, niż ja ;) aż tak mi się poprzestawiało, że chyba i ja behawiorysty potrzebuję ;) "na pociechę" niech będzie wesoło - pośmiejcie się ze mnie :) a ja mocno zaciskam kciuki !
-
;) ;) czy ja przeoczyłam poniedziałek? Jutro nie jest wtorek? Bo wizyta w środę....chyba, że coś pomyliłam
-
U kikou byłoby mu naprawdę jak w raju, tylko czy miejsce się znajdzie. Ech, gdyby nie te moje schody :( :( tekst, jeśli tylko odpowiedni - oczywiście jest do wykorzystania, modyfikacji itp.
-
ja cały czas o nim myślę... jak mu pomóc ???