Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20357
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. domek wymarzony dla Nelci i towarzystwa jej nie brakuje :) tam jeszcze cudne ptaki egzotyczne są :) i bocian Wojtek przez całą wieś dokarmiany :) wspaniała miejscowość :)
  2. i żadne słowa nie pocieszą, nic nie wypełni pustki i nie ukoi smutku, nawet czas nie łagodzi bólu, tylko do niego przyzwyczaja....oj, jak bardzo to znam :(
  3. Dredzia - już Amber zamiast sterylki oczywiście dostała antybiotyki, biegunka błyskawicznie minęła, a dzisiaj, po wtorkowej sterylce pojechała do wspaniałej rodziny, domku jak z marzeń ( czekali na nią od września ) szwy zdejmą jej już u swojego weterynarza. Kolejnym domownikiem, który zmienił lokum jest Jerzy czyli malusi jeżyk, ten z kolei pojechał do Ekostraży, do swojego braciszka ( albo siostrzyczki), wcześniej zabranego z mojego ogrodu. Z ogłoszenia Saby i Kluska tylko głupie zapytania i jeden telefon nietrzeźwego pana tuż przed 22.00 :( Ale "znajoma znajomej", bardzo dobry domek będzie - chce już jutro Kluska adoptować. Nie napiszę, co czuję, kiedy na niego patrzę i myślę o oddaniu go :( :( Tylko dlatego, że bardzo go pokochałam nie zabiorę mu szansy na dom, choć chciałam go wyadoptować razem z jego mamą albo zostawić u siebie. Najgorsze, że się rozchorował od wczoraj, ma biegunkę i nie skutkują leki przeciwbiegunkowe :( ale bardziej martwi mnie fakt, że to trzecia jego biegunka, a druga taka "poważna" :( badanie kału nic nie wyjaśniło, nie ma pasożytów ani giardii. Jego siostrzyczka, która nie żyje urodziła się z wadą - nie miała wogóle odbytu ani otworu cewki moczowej :( zaczynam się bać, czy on nie ma jakiejś wady jelit :(
  4. zacytuję tylko przez łzy, bo koinfirm napisała jakby i w moich myślach czytając... wiem, jak bardzo boli takie pożegnanie, z całego serca przytulam
  5. Nawet nie wiesz, jak bardzo mi pomagasz :) więc "lajki" zasłużone :) Dzisiaj miała być sterylizowana Dredzia _ Amber, niestety od piątku miała biegunkę, metody i leki zazwyczaj skuteczne rezultatu nie przyniosły, a wręcz biegunka sie nasiliła, oczywiście sterylki nie było, sunia dostała dzisiaj antybiotyki, do jutra głodówka i potem Intestinal, zastrzyki na jutro, od środy tabletki :( z OLX miałam zapytanie o Sabę i Kluska, a raczej o transport ( dość daleko) bez słowa zapytania o same psiaki. Odpisałam, że zanim podejmę decyzję o transporcie potrzebna będzie wizyta przedadopcyjna...na razie odzewu brak. A ja patrząc na te śpiące "pokotem" szkodniki mam dziwny ucisk w klatce piersiowej... Miluś śpi z młodzieżą, Kajtek bezpiecznie na fotelu, wskakuje sam, zeskoczyć się boi chyba ze względu na przednią łapkę, więc szczeka, żebym go zdjęła, kiedy chce wyjść. Jako "siostra oddziałowa" mam ostatnio dużo pracy, trochę doba zrobiła się za krótka. Większość psiaków bierze leki, do tego zakrapiane uszy, smarowane rany ( Kazan rozlizał łapy do krwi), Miluś jutro będzie miał badania tarczycowe, bo przytył strasznie, choć naprawdę dużo nie je i do tego karmę senior light. Za to Łatek schudł, co mnie cieszy, jednak jego nos nie wygląda dobrze. Bierze 600 Euthyroxu.
  6. jestem wstrząśnięta tym, co czytam o Monice, nawet nie potrafię znaleźć słów :( może naprawdę coś złego się stało, przecież niemożliwe, żeby tak mogła postąpić :(
  7. ciąg dalszy finansów: wpłaty: 30,- Marek M. (05.08.) 25,- mtf zalesie (05.08.) 20,- Zachary (06.08.) 10,- dorota1 (11.08.) 40,- ranias (02.09.) 20,- zachary (03.09.) 25,- mtf zalesie (03.09.) 30,- Marek M. (07.09.) 100,- Aimez_moi (07.09.) 10,- dorota1 (14.09.) 40,- ranias (01.10.) 20,- zachary (05.10.) 25,- mtf zalesie (05.10.) 30,- Marek M. (05.10.) 425,- razem wpłaty 428,20 przelew 02.10. 26,80 stan konta Argo dn. 10.10.2020
  8. nie mam :( jak mi padł telefon, straciłam wszystkie kontakty, kolejno odzyskuję je zapisując tych, którzy się do mnie odzywają, a z Moniką dość dawno kontakt straciłam. Ponieważ szczeniaki zeżarły mi kalkulator, wpłaty rozliczę, jak kupię nowy. Przelew do Murki poszedł w wysokości 428,20 zł.
  9. nawet słów znaleźć nie potrafię, żeby wyrazić ten żal i ból w sercu.... łzy tylko :( :(
  10. cudna, rozczulająca staruszeczka <3 u mnie 17-letni Miluś jeszcze dziarski, nawet do zabawy szczeniaków czasem się przyłącza Powoli przestanie się bać, a obecność Diany i Bezi na pewno jej w tym pomoże. Już jest dużo lepiej, niż na początku.
  11. ten wątek jest dowodem, że go masz :)
  12. Jak odmłodzić staruszka? Ze szczeniakami Miluś dokazuje radośnie, przez jego puchate futro ich ząbki nie są groźne, Za to jego gładkowłosy przyjaciel Kajtuś ucieka przed nimi w najdalszy kącik. Miluś nie tylko futerko ma puszyste, figurę też, postaram się w tym tygodniu zrobić mu badanie tarczycy, bo nie wiem co zastosować - leczenie czy dietę ;)
  13. Szukam różnych sposobów zgrania zdjęć z mojego telefonu i wszystkie próby nie dają rezultatu :( Dzięki maarit są tu zdjęcia, bo ja jestem bezsilna wobec mojego złośliwego telefonu :( oj, dzieje się, brak już sił i czasu, a nawet niektórych sprzętów. Dzisiaj pogryzły kalkulator i to taki naprawdę "profesjonalny" :( leżał na parapecie, żeby baterię słoneczną podładować....jak i kto go dosięgnął??? Jeżuś malutki jest i chyba pojedzie do Ekostraży, jeden z rodzeństwa już tam jest, znaleziony wcześniej w ogrodzie. Szukam rodzeństwa, ale więcej ich nie znalazłam, malutkie są, nie przezimują w ogrodzie. A pierwszego znalazłam "kwaterując" żółwia czerwonolicego, złowili go wędkarze i trafił do mnie, bo skoro mam już dwa.... ;) koleżanka przyjechała z żółwiem, a wyjechała z jeżykiem. Kora z każdym dniem coraz bardziej się "rozkręca" i okazuje się, że to tzw. cicha woda :) Kazanek znów na zastrzykach, stawy go bolą, na jednej łapie od lizania jest już rana. Karma Urinary U/C mu służy, w ostatnim badaniu moczu niewiele było szczawianów. Ogolona Dredzia- Amber na 12 października ma termin sterylki. A szczeniaczka w czwartek szczepienie. Straszny z niej łobuz i zadzior, nawet Klusek sobie z nią w zabawie nie radzi, choć ona o połowę mniejsza. Zwinna, sprytna i z ostrymi jak igiełki ząbkami :) A już nakarmienie młodzieży, żeby im staruszki nie wyjadały i potem nakarmienie staruszków bez współudziału dzieciaków...ech... dzień dla mnie jest za krótki.
  14. Zupełnie o tym zapomniałam. Rozmawiałam w niedzielę z kikou, poczytała trochę na wątku i w związku z tym właśnie faktem boi się wziąć jednak Argusia do siebie. "Goni koty" a "zagryzł kota" to jednak poważna różnica. Jest jeszcze "kącik" niewidomego Bezika i myślała ewentualnie o tym lokum ( to w domu, ale nie razem ze wszystkimi zwierzakami). Jednak Argo chyba nie lubi dużych samców, a taki właśnie tam mieszka, więc i tutaj byłby problem. Tak więc chyba decyzji w tej kwestii podejmować nie trzeba. Musimy szukać dla Argusia domu tymczasowego. Przelew poszedł.
  15. Fotki są tutaj dzięki maarit. bo mój telefon wciąż odmawia współpracy z komputerem. Dogo nie po raz pierwszy nam zniknęło, a ja sie przestraszyłam, że to kolejny mój sprzęt, czyli komputer dołączył do serii awarii, na szczęście komputer działa i dogo też :) Malutka ma około 2,5 miesiąca, waży teraz 3 kg, wetka mówi, że będzie taka średnia. Zadzior z niej straszny, zaczepia Kluska i ostro podgryza, wczoraj omal by go nie "wykastrowała", nic tam mu jeszcze nie wyrosło, ale wrzasnął strasznie, jak go w ferworze zabawy dziabnęła :) Dzisiaj we dwójkę pokonali ciocię Korę :) ona bardzo lubi się bawić z maluchami, ale tak naprawdę radośnie bawi się z każdym psiakiem. Na razie całe stadko jest w trakcie odrobaczania, profilaktycznie wszystkie, ponieważ Łatek ma nawrót włosogłówki :( Kazan na Urinary U/C nie ma już takich ataków bólu, choć PH moczu za niskie, ale zastrzyk przeciwbólowy daje mu tylko, jeśli mocno go boli. Dredzi kończy się cieczka, niedługo trzeba będzie sterylizować i domku szukać. Kora ma ogłoszenia, ale żadnego telefonu :( Za to z ogłoszenia Dredzi dzwonią, ale wszystkie potencjalne domki daleko i w bloku, a to dzikusek jeszcze i lepszy byłby dla niej dom z ogrodem.
  16. biedna sunieczka :( potrzebna sporo czasu i cierpliwości
  17. cudny owczarek !!!! :) niestety to prawda,że owczarków na wsiach niemało, w ciasnych kojcach albo na łańcuchu :( a na starość czasem jeszcze na bruk, bo głuchy, niedowidzący :( u nas akurat od wiosny bezskutecznie toczymy wojnę o starszego colie zamkniętego w "kojcu" niewiele większym od klatki dla królików :( i to wcale nie wiejskie gospodarstwo :( pewnie prędzej by "chłop ze wsi" posłuchał, niż "ważny", arogancki pan policjant :( a co do ras i naszych marzeń - życie je zweryfikowało :) ja na przykład, choć psów mam "tylko" 14, to przeglądając "atlas ras psów" znalazłabym u siebie ras pewnie kilkadziesiąt, albo i więcej :) w końcu każdy z naszych podopiecznych ma ras wiele :) :)
  18. to prawda, że zapadają w serducho :) u mnie tłok się zrobił, już była "tylko" dziewiątka staruszków tylko, a tu nagle 5 suniek i szczeniak od jednej z nich. Jedna wyadoptowana, dwie wysterylizowane na domki czekają,a jedna niestety z cieczką :( ech :(
  19. zacytuję, bo przez łzy pisać nie potrafię :( Przytulam mocno !!!!!
  20. Ależ za co miałabym się gniewać ??? :) Moje obie agawy są "oswojone" i nie kłują :) po prostu każdy nowo rozwijający się liść ma obcinany kolec ma czubku i rośnie taki sobie łagodny dla ludzi i zwierząt. Wprawdzie wzdłuż boków liści malutkie kolce są, ale donice ustawiam tak, żeby nie wystawały przed inne rośliny i jak dotąd nie było zadrapań. Planuję jednak reorganizację tego "ogródka multi-doniczkowego", bo już nie mam siły biegać z konewką. Nawierzchnia "socjalistyczna", bo budynek z roku 1970, na wymianę kostki środków brak, za to koopy łatwo się zbiera :). Ale wracam do psiaczków - Lisia w nowym domu z prawie bliźniaczą, dużo starszą Diuną dogadują się wspaniale. Oprócz dużej, ogrodzonej posesji mają jeszcze długie spacery z państwem, pani do tego pracuje w domu, więc pełnia szczęścia. Kora znalazła pocieszenie, szaleje z dzieciakiem, kiedy jego mamusi brakuje sił :) Gdyby miał rodzeństwo, miałby się z kim bawić, a tak męczy mamusię i ciocię Korę, czasem dziadka Milusia, który naprawdę radośnie podstawia głowę, poliże malucha, który odwzajemnia i leciutko podgryza ślepotka. Niestety z obecności szczeniaczka nie jest zadowolony Kajtuś, może dlatego, że jest gładkowłosy i ząbki szczeniaka bardziej go kłują, niż futrzastego Milutka. Ale jest i drugi powód niechęci Kajtusia do zabawy - na podwyższone wskaźniki wątrobowe, dostaje Hepatiale Forte, widać, że nie jest zdrowy, choć na usg nie widać na szczęście żadnych guzów. Ogolona smarkata Dredzia otrzymała imię Amber, wciąż ma cieczkę, planuję jutro zabrać ją do wetki, żeby oceniła, w jakim stadium jest cieczka i kiedy planować sterylkę. Edytuję, bo nie napisałam, gdzie kapcie chowa....otóż położyłam się już spać i nagle uświadomiłam sobie, że przy łóżku zostały kapcie...nowe kapcie! Nie miałam już siły wstawać, więc złożyłam moje nowe, śliczne kapcie podeszwami do siebie i...schowałam pod poduszką :)
  21. Czytając opis Tysi miałam wrażenie, że o "moim" Miśku - zakapiorze czytam :) charakterny i słodki jednocześnie
  22. od pomocy w takich sytuacjach jest Twój fan-club na dogo :)
×
×
  • Create New...