Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20444
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    60

Everything posted by mari23

  1. deklarowałam 10 zł dla Lemonka to i dla Bingusia 10 zł stałej. Czy on kwalifikuje się ( wiek powyżej 8 lat) do pomocy Staruszkowej Skarpety? Listopad jeszcze, mogę poprosić o pomoc dla niego, bo koszty małe nie będą. edit: doczytałam na karcie, że wet wpisał 7 lat, ale wydaje mi się, że on może mieć więcej
  2. skoro są dwa wątki i oddzielne finanse to po 10 zł dla każdego - 10 zł dla Lemonka i 10 zł dla Bingusia :)
  3. jeśli w oczy da się zajrzeć przez te kudełki :) oby Twoje słowa prorocze były !!!
  4. a do staruszkowej skarpety on się nie kwalifikuje? Mogę poprosić jeszcze na listopad, jestem deklarowiczką od lat i rzadko z tego korzystam
  5. a mnie lajków nie dali wcale ! :( zalogowałam się, klikam pierwszy a tu komunikat, że już wykorzystałam limit.... kiedy, Dogomanio??????
  6. i ja też właśnie dlatego zaglądam, ze ściśniętym żołądkiem czytam i z nadzieją na dobre wieści
  7. prześliczny psiak, a taki biedny :( :( serce się kraje, bo jak tu pomóc???? chociaż 10 zł stałej dam, a gdyby któryś z "moich" znalazł dom, to dołożę coś jeszcze
  8. nerki, wątroba, trzustka - wyniki naprawdę dobre, zwłaszcza biorąc pod uwagę wiek... co by to mogło być? :( :(
  9. chyba tylko to mi w bezsilności pozostało :( :( znów patrzę na zdjęcia, na te pełne smutku oczy....i łzy zasłaniają widok
  10. podobne objawy ma terier mojego siostrzeńca, już trzech wetów na trzy różne schorzenia go leczyło.... ma jakby ataki kaszlu :( serce? alergia? zapalenie krtani? te trzy opcje były diagnozowane, poprawy zero, to terier walijski, 11-latek Baj na staruszka nie wygląda :) trzymam kciuki za wizytę u weta i dobre jej efekty, oby to nic złego! <3
  11. https://www.roland-gazeta.pl/najnowsze/sroda-slaska/porzucony-pies-czeka-na-nowego-wlasciciela to stary artykuł, ale już 5 lat temu średzkie dziewczyny prosiły mnie o pomoc, o miejsce....pies jednak bał się, uciekał od ludzi.... od pięciu lat ten biedak tam siedzi, różnica tylko taka, że już w budzie, nie w beczce śpi, te same osoby jeżdżą go karmić... NIKT przez te 5 lat nie dał mu domu. Poruszył mnie jego los, ale myślałam, że dawno zaopiekowany :( jednak dopiero jutro skończy się jego tułaczka, jutro przyjedzie do mnie Warto kliknąć w link i zobaczyć, jak żył i dlaczego nie potrafię powiedzieć "nie" A do owczarka w kojcu "właściciele" będą mieli drugą interwencję, ale dopiero po zabraniu Misia
  12. ja jestem źle zbudowana, oczy mam w jakimś podmokłym miejscu... nr konta poproszę do wpłaty :)
  13. sądząc po zapytaniach z ogłoszeń ludzie nawet krótkich ogłoszeń albo nie czytają do końca, albo patrzą tylko na zdjęcia i nr telefonu.... :( Monika chyba wyłączyła telefon, do Ulv też nie mogę się dodzwonić :(
  14. napisane z serca, popłakałam się czytając
  15. siedzę i ryczę przy komputerze, ledwie widzę, co czytam, ale na taką cudowną wiadomość, że dwa psiaki opuszczą schronisko podwajam swoją deklarację na 20 zł
  16. a ja o tym myślę zawsze, gdy przytulam Milusia czemu tyle zła na świecie????? i dlaczego zawsze cierpią najbardziej bezbronne, najbardziej niewinne istoty ???? Krzywdziciele mają się dobrze
  17. Ten jego uśmiech raz owczarkowy, raz taki terierkowy :) A jesień chyba definitywnie się żegna, mroźno już nocami
  18. na to własnie liczyłam robiąc ogłoszenie - czasem cuda się zdarzają. On już doskonale sobie radzi, tylko czasem jest 22.30, ja chcę iść spać, a Miluś nie zamierza jeszcze do domu wracać ( w końcu nie widzi i nie wie, że ciemno ;)), wtedy biorę "jaśnie pana" na rączki albo popycham delikatnie we właściwą stronę :)
  19. c.d.nastąpi i będzie początkiem szczęśliwego zakończenia, choć czasu trzeba niemało
  20. u Milusia to poznanie terenu i zapamiętanie topografii długo trwało, stawał albo na górze, albo na dole schodów, w zależności od kierunku spaceru ;) i czekał, żeby go wziąć. Potem po jednym schodku wchodził i stawał, aż udało mu się po długim czasie pokonać te schody i do dzisiaj świetnie sobie radzi, tylko czasem nie chce do domu, to go wnoszę.
×
×
  • Create New...