-
Posts
20356 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
59
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
mari23 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Feniś głównie ryż z marchewką zajada, puszka jest dodatkiem do pełnej sporej michy :) Musiał biedak walczyć o jedzenie i szybko zjadać, bo połyka bardzo łapczywie, szybko, aż mu tchu brakuje, a on dyszy i z wielkim pośpiechem połyka...serce się kraje na taki widok :( jest plus jego łapczywości - zjada pięknie wrzucone w całości tabletki - suplementy. W drugiej misce ma cały czas suchego Intestinala, czasem przegryza między posiłkami :) Mój Kajtuś chory na wątrobę źle reaguje na Hepatic, podobnie jak na Hepatiale Forte - nie wiem czemu. Myślę, że można spróbować jak zareaguje Feniś, ale na razie niech on trochę "okrzepnie", podleczy się - tak, jak radzi konfirm - skoro jest dobrze, lepiej nie zmieniać. Mam w domu Hepatic, za parę dni spróbuję mu po troszkę dodawać, chyba, że może odczekać do powtórki wyników? Może on nie ma chorej wątroby, a wyniki to skutek schroniskowego żywienia... Na razie bardzo ostrożnie eksperymentuję z karmieniem, nie chciałabym narazić go na dodatkowe dolegliwości. Głos zdarty, jak u starego pijaka i jeszcze awantury....no, ja nie wiem ;) ;) ;) Przed chwilą znów dostał michę, oczywiście nie zdążyłam przygotować tak szybko, jak "głodny" sobie tego życzył, więc znów była awantura :) :) Strasznie mnie cieszy jego apetyt, oby siły mu szybko wróciły. To dopiero tydzień i dwa dni, jak opuścił schronisko. Zapytam jutro wetkę, czy on jest staruszkiem :) i co mu na stawy podać :) On naprawdę na staruszka nie wygląda, choć jest wycieńczony, zniszczony przez choroby, pasożyty i tragiczne żywienie....do tego stres, mróz, pewnie pogryzienia.... biedny Feniś :( -
Tymczasy u Nesiowatej . Ares po operacji guza odbytu zaprasza. Ptysie za TM:(
mari23 replied to ewu's topic in Psy do adopcji
wzruszające, jak on się tuli, aż łzy się kręcą w oczach. Cudownie, że mu się tak poszczęściło <3 -
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
mari23 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Dostaje w zastrzyki przeciwzapalne/przeciwbólowe i chyba antybiotyk w drugim zastrzyku. "Ogólnie" trzeba go podleczyć i te zastrzyki działają na wszystkie chyba stany zapalne, których ma niemało. Advocate "rozpracowuje" świerzbowca inne pasożyty. Zaleciła Euthyrox 200 na początek, ale ja przez to swoje nagłe zachorowanie nie uzgodniłam z nią dawki Forthytonu, w poniedziałek rano to zrobię. Na razie Intestinal a z suplementów Hemoglobina, witaminy i minerały, probiotyk. On po tym ogromie robali i toksynach przy odrobaczaniu ma bardzo podrażnione jelita. Dzięki Intestinalowi koopy wyglądają całkiem dobrze. Właśnie po kolacji "walnął" wielkiego kupala do opróżnionej miski...popłakałam się ze śmiechu :) Twoja "recepta" własnie jest w trakcie realizacji :), powoli widać efekty, ale on jest jeszcze bardzo słaby. Może teraz po pozbyciu się lokatorów z jelit i regularnym jedzonku odzyska siły. Martwi mnie jego spory brzuch przy jednocześnie sterczących kościach, szybko się męczy, czasem kaszle ( choć nie tyle, co Kubuś). Być może ma też chore serduszko, ale zrobienie mu teraz USG brzucha albo osłuchanie czy usg serca może się skończyć dla niego źle, on przy stresie strasznie się szarpie i bardzo dyszy, nie pozwala się zbadać i dotknąć, a jeśli ma chore serce - wiadomo, jak to się może skończyć. Powoli, stopniowo wyleczymy chłopaka - w to bardzo wierzę wbrew "ostrożnym" rokowaniom wetki. -
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
mari23 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Tak, legowisko to prezent od Anuli - prześliczny materac z pomarańczowymi rogami, ale jego urok ukryty pod potrójną warstwą zabezpieczeń ( na materacyku podkłady, potem pokrowiec frotte ( też od Anuli;)) na to podkłady i poszwa widoczna na zdjęciach, na wierzch jeszcze kładę podkłady - on "przecieka" . Na pyszczku od góry czarna łata bez sierści, a ta pręga to jakby granica, nie jest to blizna, a...podszerstek? albo sierść od skóry ma taką jasną, bo od tego miejsca jest sierść już. To na pyszczku....teraz w pyszczku: oj, dramat, choć on zajrzeć nie pozwala, wyrywa się, stresuje i potem dyszy...więc dokładniejsze oględziny będą trochę później, to, co widać, kiedy się uśmiecha: nie ma lewego kła i zębów po lewej i z przodu na dole (starte z przodu, ale z boku dopiero trzonowe ma, kieł i te brakujące - wybite? Dostał leki, rokowania wetki ostrożne bardzo, mówi, że do słowa "stan dobry" bardzo mu jeszcze daleko, choć poprawa jest zadziwiająca. Można by było uznać go za trochę młodszego, niż 17. Przy wyrywającym się pacjencie trudno o ocenę wieku na podstawie zębów. Na razie będzie dostawał leki, wciąż działa Advocate, co widać po stanie skóry, nie jest już taka zaczerwieniona. Powtórzymy badania za jakiś tydzień, żeby zobaczyć, czy coś się poprawi w wynikach. Być może niektóre parametry są wynikiem schroniskowych warunków i "diety", oby ciepełko i jedzonko szybko dało pozytywne skutki. Na zdjęciu jego zainteresowanie gotującym się ryżem z marchewką nie oddaje jego zachowania, które bardzo cieszy, kawałek naleśnika zjadł, a właściwie połknął bez gryzienia :) Dzisiaj ryż był z puszeczką od agat, zjadł ze smakiem. Miło patrzeć, jaki on ma apetyt :) -
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
mari23 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Przepraszam za brak wieści, dzisiaj chora bardziej, niż Feniks jestem ja :( chyba stres "wychodzi bokiem". Wizyta przełożona na jutro rano, bo nie byłam w stanie zawieźć ich do gabinetu. Psiaki mają się całkiem dobrze,, po kolacji była wielka kupa ( nie wiem jak duży jest cały tasiemiec, ale są jakieś dziwne białe sznureczki w niej, inne niż poprzedni "makaron"). Rana na łapce posmarowana maścią, cieszy mnie, że jest po tym rozlizaniu czysto czerwona, już nie ropna. Było też przewijanie materacyka i wymiana podkładów, a fotki dla Was na dobranoc wysłałam maarit i są na poprzedniej stronie. -
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
mari23 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Elik doskonale zrozumiała intencje, ale to nie Bóg zsyłał nieszczęścia na Hioba, tylko szatan - chciał Panu Bogu udowodnić, że Hiob się sprzeniewierzy, jeśli nie tylko Bóg przestanie mu dawać wszystko, co najlepsze, ale jeszcze straszliwe nieszczęścia na niego spadną. Nie udało się szatanowi zmienić serca Hioba, który nie tylko wszystko stracił, ale sam został dotknięty chorobami - tu jest ogromne podobieństwo, tylko sprawcą cierpienia jest zły człowiek ( liczba mnoga tu na pewno występuje, na czele ze schroniskiem). Feniks jak ten Hiob - wszystko stracił i choroby też prawie wszystkie go dotknęły, a on - choć z początku bał się, że to kolejny zły człowiek w jego życiu -już tuli pychol do mojej ręki, w sercu pozostał dobrym, wiernym, cudownym psem.... pisząc ryczę, ale wierzę, że jak ten Hiob, jak Feniks - powstanie, odzyska siły i będzie szczęśliwy, nawet, jeśli nie w 100% zdrowy. Feniks pozdrawia kochane cioteczki, dzisiaj wizyta u pani doktor i ostatni dzień wojny z tasiemcem. Na tarczycę wetka powiedziała, żeby podać tą 200-tkę Eythyroxu, która mi po Łatusiu została, ale skoro jest propozycja z Forthyronem - powiem wetce, żeby zamówiła. Z wypisaniem recepty na "ludzki" Euthyrox nie mam problemów, moja przyjaciółka jest lekarzem, wypisywała mi dla Łatunia na 100% oczywiście. Wprawdzie moja siostra jest po operacji tarczycy i mogłaby wypisać na siebie lek ze zniżką, ale nie jest to aż taki koszt, żeby warto było "kombinować", czego akurat bardzo nie lubię :( Wyskubuję mu martwą sierść (mogę tylko wtedy, kiedy leżąc wcina ryż). Pozdrawiam, bo "pracuję" ;)) -
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
mari23 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
własnie tak jest - pomimo osłabienia wchodzi, ale nie zejdzie :( :( a widać, że chciałby... u kikou będzie miał swobodę nie potrafię pisać przez łzy -
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
mari23 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Kochane, zajrzę (w pracy ;)) na powitanie dnia. W skrócie: pysio nie jest siwy, bo jest czarny, bez sierści, wyżarty przez świerzbowca, pewnie dlatego nie wygląda staro. Czy ta półokrągła blizna na nosie to blizna, czy tylko granica sierści z czarną powierzchnią bez sierści - nie wiem. Oczy ma dość rześkie, ale słabo widzi, nawet byłam przekonana, że jest niewidomy, kiedy przyjechał. Słabo też słyszy, wogóle ze wszystkim u niego słabo ;) za wyjątkiem apetytu na "kuchnię mamusi" czyli ryż z marchewką na wywarze z chudego mięska. Ale z trudem wstaje, jak śpi to na szczęście chrapie, więc jego widok aż tak nie przeraża. Śpi już spokojnie, nie podrywa się na każdy ruch, dotyk....ale marnie wtedy wygląda :( i długo się "rozkręca", po dłuższym staniu łapy tylne mu się uginają, a każda aktywność go osłabia na tyle, że śpi potem długo, ciężko oddychając. Kupiłam Eukanubę Intestinal, jest drobna i bardzo mu smakuje...znaczy smakowała, zanim pojadł ryżu :) do ryżu dodaję mu po trochę Hemoglobinę - proszek, przysłaną przez Alaskan. Mniej pije, ale sika nie mniej ;) kuchnia zalana, koopy nie zrobił - stoi patrząc na drzwi z wielka szybą, jakby chciał wyjść, próbowałam go zachęcić, nie chcę go zmuszać, ewidentnie go coś bardzo boli przy próbie zejścia, nie pomaga podwójnie złożony gruby dywan, zarówno schylanie się do miski, jak i zejście po schodach sprawia mu ból :( chyba, że mój książę czeka na czerwony dywan....a ja biały rozłożyłam :) -
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
mari23 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Chce powiedzieć: Będę walczył, chcę żyć, teraz mam dla kogo! -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Maarit - dziękuję za wstawianie zdjęć, bardzo dziękuję !!! Dzisiaj Miluś miał usg i pobieraną krew, oj, jak płakał ;) Nie ma płynu w jamie brzusznej i guzów, prostata niestety "paskudna", ale z taką przyjechał przecież. Mały Kubuś dostał leki i też miał pobraną krew do badań. W przeciwieństwie do Milusia był dzielny i grzeczny :) Feniks dostał leki, potem przyszły wyniki :( są bardzo złe :( :( Jedyną pociechą na dzisiaj jest dobry wynik badania histopatologicznego Tulisia, opis zmian w obu jądrach, ale najważniejsze - nie stwierdzono komórek nowotworowych. -
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
mari23 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Te schody są szorstkie, on się nie ślizga, po prostu schodzenie w dół, podobnie, jak schylanie głowy do miski boli go z powodu kręgosłupa. Trzymam mu miskę wyżej, jak je. Dzisiaj już nie, ale jutro spróbuję z tym dywanem, leżą gdzieś, bo zdjęłam wszystkie, żeby łatwiej było sprzątać. -
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
mari23 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
W tych kochanych oczętach jest ciekawość i chęć życia! W paczce była śliczna, kolorowa obroża, ale - nie założę mu na razie tęczowej, dopóki nie będę miała 100% pewności, że ta obroża to jedyna tęcza, jaka jest dla niego. Czeka na niego tęcza na obroży, tylko ta tęcza !!! To będzie tęczowa obroża zamiast innej tęczy...Zdrowszy, silniejszy, wykąpany - będzie prześlicznie w niej wyglądał na spacerkach po zielonej trawce. -
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
mari23 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Tylko i aż 6 schodków....on patrzy, jakby chciał zejść, ale kiedy podchodzę bliżej - szybko ucieka do kuchni, chyba pamięta jak "schodziliśmy", prawie go niosłam na ręczniku. Żal mi bardzo, że taki dom mam ze schodami, bo mógłby sobie podreptać po ogrodzie, jak Kubuś. Tylne łapy "siadają" mu po dłuższym staniu, całkiem dobrze chodzi. Wypłakałam się i mam nadzieję, że dam radę pisać. Dostał dzisiaj leki, jest żwawy, ma apetyt. Dzisiaj bardzo mu smakował ryż z marchewką gotowany na chudym mięsku (samego mięsa mu nie dałam i chyba dobrze). Zdjęcia wyników dostałam już po powrocie z gabinetu, mms od wetki, pytałam o rokowania, ale chyba nie chciała mnie dołować, napisała, że za wcześnie na wnioski, leczymy. Wyniki to odzwierciedlenie wyniszczenia organizmu, bardzo bym chciała, żeby te nerki to nie była niewydolność, tylko np. po tych mrozach ostatnich jakiś stan zapalny....to by się dało podleczyć. Trwałe, przewlekłe uszkodzenie kłębuszków nerkowych cofnąć się nie da, wiem, bo sama mam. Ale on chyba krwinki białe miał w normie, czyli ostrego stanu zapalnego raczej nie ma :( :( Zęby mogą go boleć, nie da sobie dotykać pyszczka z boku ani zobaczyć. Karma zamówiona przez Agatkę jeszcze nie dotarła, ale za to jest już wczoraj zamówiona przeze mnie sucha Eukanuba Intestinal ( zamawiam w Zooexpresie, bo mają konto w tym banku, co ja i jest szybko). -
:( :( taki smutny ten maluszek...
-
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
mari23 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Działa na świerzbowca, nawet nużeńca, pchły i robale, oprócz tasiemca, one nie były odrobaczone tabletkami, tylko na początku delikatnie Advocaem właśnie, który działa przez 30 dni. Dzisiejsza nocna koopa zawierała już niewiele robali - glisty :( Wetka jest naprawdę rozsądna, nie robi nic "na hurra", tylko stopniowo, stan Feniksa był dramatyczny, dlatego odrobaczanie na tasiemca będzie być może już dzisiaj, zależy od wyników i jego stanu ( a ten chyba ją pozytywnie zaskoczy:)) Na jednym ze zdjęć widać, jak Feniks zagląda "w stronę światła" ;) drzwi otwarte, Kubuś popędził na obchód, a Feniks wdycha świeże powietrze, ale na spacer się nie wybiera. Ma momenty, jakby bał się dotyku ( tułowia), ale głowę do głaskania coraz chętniej podstawia :) Odczekam z kąpielą do zagojenia się rany. Co do podwyższenia miski - tez o tym myślałam, mam takie dwa stojaki, ale on jak pije łapczywie, to się chwieje czasem, mógłby przewrócić miskę i zrobić sobie krzywdę metalowymi elementami stojaka. Po powrocie od wetki zdam relację, muszę wreszcie zabrać się do pracy :) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Dziękuję :) zapytam jutro wetkę, czy już Kubusiowi podawać. Kubuś ma niedomykalność zastawki, są słyszalne szmery, ale całkiem jeszcze dobrze się czuje, kaszle tylko po wysiłku. Strasznie jestem dzisiaj zmęczona i obolała (kręgosłup po wczorajszym noszeniu Feniksa), zyczę Wam dobrej nocy :) <3 -
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
mari23 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Znam, jako dziecko musiałam pić wiele ziół na chore nerki - skrzyp, pokrzywę, Urosan też...do dzisiaj nie lubię żadnej herbaty...ot, taki "uraz z dzieciństwa";) ale Feniksowi zrobię :) Wszystko jest : apetyt, qpy, nastrój :) Własnie do nich zajrzałam - śpią dwa susły. Bardzo się cieszę, że Feniks śpi mocno, nie "na czuwaniu", ułożony na boczku, lekko pochrapuje ;) Kubunio nie chrapie, dzisiaj jakiś bardziej śpiący - ze spaceru sam wrócił i poszedł spać. Pościerałam kałuże i cichutko wyszłam, żeby tu zajrzeć. Kubuś się obudził, Feniks śpi dalej. Zaraz do nich wrócę. Feniks po południu posiedział sobie na słoneczku troszkę ( posiedzieliśmy razem na tarasie, nie męczyłam go po schodach) a jak tylko odpięłam smycz - popędził do kuchni...sikać oczywiście. Ale wielką koopę z niewielką już ilością robali zrobił na schodach...kochany piesio :) Apetyt ma wilczy, pije, jak smok, nawet sam już do mnie podchodzi i patrzy, jakby czekał na pogłaskanie :) Jutro mam być w lecznicy z Kubusiem, Milusiem i Feniksem.... jak ja to zrobię? Całą noc mam do myślenia ;) Wciąż martwią mnie te moje schody....ale domu przebudować się nie da :( mąż szykuje "równię pochyłą" z listeweczkami - zejście dla skarbeczka słodkiego :) Feniks i ja bardzo dziękujemy za paczki: - Alaskan za paczuszkę z maściami, lekami, kocykami i podkładami ( to "coś słodkiego" mi odstąpił;)) - Anuli za paczkę z posłaniem, pokrowcem, mięciutkimi rzeczami i również czymś słodkim - oj, przytyję, bo znów Feniks powiedział, że to dla mnie, on nie chce stracić swojej smukłej talii ;) - Anuli za wspaniały materacyk ortopedyczny - tego Feniks odstąpić nie chce, chociaż dzisiaj kręgosłup boli mnie wcale nie mniej, niż jego (nosiłam go wczoraj, to nie czułam, dzisiaj nie noszę - a czuję ;)) -Agat21 za dwa wielkie pudła z podkładami (oba jednakowe - w jednym 4 paczki, w drugim - 1 paczka i mnóstwo pogniecionego papieru ;)) Popołudnie upłynęło nam na spacerowaniu i wymianie mokrych posłanek na suche, z zastosowaniem otrzymanych prezentów. Muszę trochę zreorganizować "teren", żeby Feniks korzystał z materacyka, bo on ciągle zmienia miejsce spania, Kubuś dostosowuje się i zajmuje to wolne :) -
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
mari23 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Dokładnie tak, to chyba dlatego kaszle przy wysiłku ( intensywne gryzienie sie przy ogonie go męczy, wtedy kaszle). A badając go wetka wysłyszała szmer z prawej strony, stąd diagnoza na podstawie tegoż osłuchiwania (u kardiologa nie byliśmy, ale wszystko "pasuje" do diagnozy). Nie jest to w tej chwili największy jego problem, bardziej dokucza mu biegunka - skutek prawdopodobnie toksyn pasożytów - obaj byli razem odrobaczani. Po południu nie chciał, teraz zjadł Intestinala pluszaczek kochany i już śpi. Pamiętając o wcześniejszym pytaniu obejrzałam przed chwilą malutkie, słodkie Kubusiowe uszka "znaczki pocztowe" ;) nie jestem fachowcem, ale sierść i ubarwienie (obwódki) wskazuje, że to jego naturalny wdzięk i uroda, nie znalazłam śladów kopiowania. Oj, wydarzyło się tyle dobra, że aż się serce raduje - ten świat nie jest widać taki zły, skoro tyle wspaniałych osób pomaga jednemu staremu, wynędzniałemu psiakowi. A on sam zjadł drugą kolację, kręcił się jeszcze w poszukiwaniu dokładki, ale boję się tak go od razu mocno karmić, zwłaszcza, że znów pił jak smok wawelski. Dość długo dreptał, zanim się położył, nawet otworzyłam drzwi, zaglądał, ale nie zdecydował się wyjść. Nalał (zalał ;) w kuchni :) Nie namawiam go na wychodzenie, bo schody są dla niego dużym wyzwaniem, a u mnie niestety na parter po schodach się wchodzi :( :( Powiedziałam chłopakom "dobranoc" i zgasiłam światło <3 Wam również życzę dobrej nocy <3 -
Najprzystojniejszy pies na Dogo Baj znalazł dom!!!
mari23 replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
hahaha :) :) :) właśnie! ;) ;) Dziękujemy za pamięć i życzenia :)