-
Posts
20435 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
60
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Borys odszedł. Kiedyś znowu się spotkamy Skarbie
mari23 replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
i ja zaciskam! :) -
a ja miałam nadzieję, że może jednak nie pojedzie.... ja się na DT nie nadaję !!!! :( Wizyta wypadła bardzo dobrze, wizytatorka zachwycona ludźmi, a także domem i otoczeniem. To osoba z doświadczeniem w wizytach i interwencjach, przeszpiegowała każdy kąt w poszukiwaniu śladu po budzie poprzednika ;) ale nie! Tuliś zamieszka w domu, oni wciąż płaczą na wspomnienie swojego staruszka, który im odszedł ponad miesiąc temu...psa miało już nie być, ale tak pusto i smutno.... Tuliś otrzyma tam mnóstwo miłości.... no a ja... dla Tulisiowego szczęścia będę ryczeć po prostu, ale niech ten cudny piesio będzie szczęśliwy!!! A Tulisio to taki cudowny piesio, że jeszcze znalazł domek dla Niki - sunieczki oddanej przez moją sąsiadkę z powodu alergii u dziecka. Z jego ogłoszenia fajni ludzie się trafili i pojechała sunia
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Pojechała Nika do ludzi, którzy chcieli Tulisia, przekonałam ich, że dziewczynka jeszcze fajniejsza, niż Tulinek. Bardzo zależało i na jej szybkiej adopcji, ona bojaźliwa i delikatna, na dodatek blisko mojego domu, nie byłoby to dla niej dobre, żeby zamieszkała u mnie na dłużej, niż tą godzinkę. przyprowadziła sunię, dała jej zabawkę i odeszła. Płakała bardzo Nika....i ja.... ale jednak radośnie powitała nowych ludzi - poznała ich już wcześniej, jak byli poznać Tulisia...i ją ;) Tuliś też ma domek, dzisiaj była wizyta przedadopcyjna, wypadła wspaniale, Tulisio będzie tam kochany przez trzy pokolenia, od dziadków, po wnuki. Wciąż płaczą na wspomnienie staruszka, który im odszedł miesiąc temu, miało już nie być psa....no ale jak żyć bez psa...a Tuliś bardzo podobny..... będzie tam szczęśliwy na pewno i tym wciąż sie pocieszam, to nieustannie wbijam sobie do głupiej głowy..... i ryczę, patrząc na Tulisia. Na dodatek dzisiaj rano dzik zaatakował psa moich dawnych sąsiadów...nie na polu, nie w parku, nie pod lasem...na spacerze z panem w środku miejscowości, w biały dzień - godz. 8.15 ! Jego pan odpędził dzika i tylko dlatego Roki nie zginął na miejscu, ale w klinice okazało się (pomimo braku zewnętrznych ran) że ma połamane żebra i oberwane płuca.... Roki[*] był moim ulubieńcem, znałam go 12 lat, od szczeniaczka....przepłakana niedziela :( :( -
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
mari23 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Język wywalony, bo szczekał i się zmęczył....nie na długo ;) rano wypiliśmy "razem" kawę, potem gotowaliśmy obiadek - Feniks pomimo pozostawania w domu z powodu przenikliwego zimna na dworze, ruchu ma całkiem sporo, jest aktywny, najbardziej wtedy, gdy szykuje się coś do jedzenia, nieważne, czy dla niego - kierownik kuchni wszystko sprawdza ;)) bardzo mnie cieszy to jego zaglądanie zza stołu, który jest niższy niż typowe stoły, drewniany, oczywiście z poobgryzanymi przez szczeniaki nogami :) w takich chwilach, kiedy ożywiony Feniks "sępi" przy stole cieszę się, że on radosny, zainteresowany, a łzy przełykam.... przez 13 lat nie miał takiej możliwości, a może i nigdy.....teraz, kiedy z wielką radością dałabym mu spróbować tego i owego.... trzustka, wątroba,nerki... :( :( :( wyć się chce, jak o tym myślę :( :( -
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
mari23 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Feniksa dawno temu w schronisku wykastrowali. Dodam - szaleńczo zakochanych :) Powiem Wam, że jest w nim rzeczywiście jakieś dostojeństwo, godność, z której nie odziera go nawet brak sierści,"zapach" schroniskowy ( w zaniku) , rany i wystające kości z tyłu.... on naprawdę jest wyjątkowy...i piękny!!! Feniks po kolacji ułożył się do spanka, ściąga bardzo podkłady z materacyka, przedtem grzejnik je przytrzymywał, teraz niestety pomimo różnych "poprawek" zsuwają się :( Fotek wieczornych nie zrobiłam, bo telefon padł i się ładuje. -
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
mari23 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Pewnie ostatni raz uśmiechał się do "pana", któremu pobyt w schronisku zawdzięcza.... a może na początku jeszcze do odwiedzających schronisko - przy siatce uśmiechając się daremnie prosił o serce..... -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Kubuś ma taki "uśmiech Mony Lisy" ;) i krzywą buźkę, dlatego ciężko taki uśmiech dostrzec, ale on jest radosny, kochany....jak już się rozkręci. Dużo śpi, po wstaniu kaszle i powoli nabiera "rozpędu" :) ale jak się "rozchodzi" to całkiem energicznie dreptusia :) A Nika nie ma jeszcze roku, na razie zrobiłam takie ogłoszenie: https://www.olx.pl/d/oferta/roczna-nika-sliczna-i-delikatna-szuka-domu-CID103-IDJ2fyO.html -
płacząc pisałam "jak leci", od serca....a odzew duży... ryczę, ryczę....ale rozmawiam z domkami, ten z Głogowa się wycofał z adopcji. Koło Bolesławca - trzypokoleniowa rodzina, której niedawno odszedł podobny piesek-staruszek...pani płakała, jak zadzwoniła, a ja znam to uczucie tak dobrze.... uzgadniam wizytę PA, choć każde spojrzenie na Tulisia sprawia, że ryczę...
-
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
mari23 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
wiem, ale jądro ma jedno wielkie, drugie zanikające i spłaszczone koopy - ewidentnie prostata i jądra chore... dlatego trzeba wybrać mniejsze zło w tym przypadku, decyzji jeszcze nie ma, tylko rozważana jest taka opcja, wszystko będzie od serduszka zależało. Żadnych nie sterylizowanych suniek u mnie nie ma, tu tylko względy zdrowotne są brane pod uwagę, będzie usg i kolejne badania na pewno. Z Feniksem jesteśmy po obiadku poprzedzonym kolejnymi "pertraktacjami" przy stole :) On normalnie tak się uśmiecha, jakby puszczał oko, tak filuternie, łamacz serc....oj, że też taki pies zmarnował 13 najlepszych lat życia w takim strasznym miejscu !!! :( -
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
mari23 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Codzienność łatwa nie jest, ot, choćby wielka, luźna koopa na świeżo położone podkłady na właśnie przebranym materacyku....łapy stały na podłodze, ale ugięty tułów sięgnął dalej, nie jego wina - kamery cofania w końcu nie ma zamontowanej ;)) ale jego uśmiechnięty pycholek wynagradza każdy trud <3 Samodzielnie uwił gniazdko na środeczku, nawet serwetkę przyciągnął, pranie leżało na pufie nisko ;) jest taki rozkoszny, kochany <3 martwi mnie jego kaszel przy wysiłku, to serduszko raczej, a przecież czeka go kastracja... Ja nie tylko nie okrzepnę, ale jakoś coraz gorzej sobie z tym radzę :( :( choć "robię swoje"... Żeby tylko po uszy ;) ;) ;) Ich obu nie można nie kochać :) :) <3 Kubuś jest dużo starszy od Feniksa, ale nie tak aż zniszczony fizycznie, to dreptanie Kubunia i kokieteryjny uśmiech Fenisia kruszy każde serce i rozjaśnia każdy smutek... Własnie wyszedł pan instalator- montował nam nowa kuchnię, Feniks w pierwszej chwili trochę się obcego przestraszył, ale widząc mnie uspokoił się szybko i już się nie stresował, tylko zastanawiające ( a raczej jednoznaczne :( ) jest, że widok mężczyzny podrywa psa na łapy, szuka ucieczki... -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
od dawna chciała ja oddać, wysterylizowałam jej Nike, myślałam, że problem cieczki "z głowy", to Nika zostanie...no i pretekst sie znalazł... czy ma szukać jej schroniska....ech :( :( :( to bojaźliwa sunia, nie wiem, jak ona sobie u mnie poradzi, no i blisko bardzo :( :( -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
własnie dostałam wiadomość: pani Marysiu, syn miał dzisiaj testy i źle mu wyszły, musze oddac Nike - weźmie ja pani, czy mam jej schroniska szukać? to ta sunia biała w beżowe łatki :( :( Biedna Nika :( :( -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
własnie wysłałam maarit, zaraz pewnie bedą :) obudziłam Kubusia do sesji specjalnie dla Was :) a sił to mi brak...ech.... -
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
mari23 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
no to połowę sukcesu mamy! Nawet większą połowę! ( choć podobno połowy są tylko dwie równe ;)) My z Feniksem oboje mamy chore kłębuszki nerkowe....chyba przejdziemy razem na dietę naleśnikową :) :) dostojnie.... ;) z tym ziarenkiem ryżu na pysiu (na czarną godzinę zostawił?) jest tak słodki, że tylko przytulić i ucałować :) wesoło mnie powitał, dostał obiadek i po chwili odpoczynku zaczął węszyć przy stole, poszczekiwać, ale nie tak "dawaj już! " tylko "co masz dobrego na twój obiad? ". Mąż wychodząc z kuchni z obiadem i słysząc jego poszczekiwanie zawrócił mówiąc do mnie i podając mi swój pełny talerz: "może daj mu trochę"... no popłakałam się ze śmiechu :) :) -
3 domki fajne się zgłosiły, jeden szczególnie mi się spodobał, do suni, bo po 14 latach odszedł adoptowany ze schroniska pies-kolega do zabaw. Zorganizowałam już wizytę PA, wszystko umówione, pani miała o 16 przyjechać z sunia na zapoznanie....po czym zadzwoniła, że rezygnuje, bo mieszkający z nimi jej ojciec nie zgadza się na drugiego psa, ma już zostać tylko jeden...szkoda, bo domek fajny... Nie wiem, który z tych dwóch wybrać do wizyty PA, w Bolesławcu mam osobę do wizyty, w Jelczu nie...pani z Bolesławca bardzo emocjonalnie rozmawiała, rozpłakała się, że mówić nie mogła, odszedł jej bardzo podobny staruszek, dlatego szuka podobnego... A Tuliś zaczyna pokazywać się z innej strony - wczoraj w kuchni wskoczył na stół...
-
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
mari23 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
są te wczorajsze naleśniki??? Bo deser jakiś bym zjadł ;) ;) mój kochany "szpieg z krainy deszczowców" :) ;) Rześki, energiczny..... i ja lepiej się czuję, to chyba jednak pogoda. Przepłakałam wiele godzin po rozmowie z wetką, ale jestem przekonana, że ona zrobi wszystko, żeby mu pomóc, jednak nie chce obiecywać cudu... na który ja liczę ! Rano dostał Canivinton i Forthyron. Karmę rozważała wetka różną, na razie jednak zostaniemy przy Intestinalu, bo on po tym ogromie pasożytów i schroniskowej diecie ma jelita w dramatycznym stanie, a to one odpowiadają za pracę całego organizmu, za przyswajanie składników mineralnych, witamin.... i naleśników ;) on powinien jeść karmę...no właśnie - nerkową? trzustkową? wątrobową? skórną? nie damy rady wszystkiego jednocześnie leczyć, ale w ciągu dwóch tygodni poprawa jest ogromna i mam nadzieję, że będzie postępować. Uwielbiam jego ciekawskie zaglądanie na stół i kuchnię z gotującymi się potrawami - chęć życia ma, więc da radę!!!! Kąpiel za tydzień, Advocate jeszcze działa i skóra się goi, świerzbowiec i robale w odwrocie. Tylko czy on da się wykąpać? Na pewno potrzebny będzie kaganiec... -
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
mari23 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
to uśmiech po kolacji, jeszcze tylko siku i spać :) już śpi, zmęczyło go "proszenie" o kolację, chyba mu w nawyk weszło albo widzi, że mnie to cieszy (naprawdę staram się to przed nim ukryć! ;)) wielki postęp polega na poszczekiwaniu, to już nie są "awantury", a do tego już nie burczy na ciekawskie psiaki :) coraz lepiej wygląda sierść, szkoda, że nie pozwala sobie wyczesać tej martwej i małych kołtunów (duże wycięłam), ale powoli i na to przyjdzie czas. Dzisiaj po południu na chwilę wyjrzało słońce i pomyślałam o zabraniu go na trawę, ale słońce schowało się po kilku minutach, a powietrze jest zimne bardzo, w Sudetach chyba śnieg, a to tylko 100 km stąd, przy dobrej widoczności można Śnieżkę zobaczyć :)