Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20444
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    60

Everything posted by mari23

  1. to były momenty, chwile, kiedy zbierał swoje resztki sił i cieszył się życiem, jakie mu zostało.... a ja skrzętnie zapisywałam na zdjęciach te cudowne chwile wspólnej radości...i robiłam sobie nadzieje wbrew temu, co cały czas powtarzała wetka... ale ponad 90% czasu było tak:
  2. Tego najbardziej brakuje im w schronisku, jedzenie może być byle jakie, legowisko twarde, da się jakoś żyć bez luksusów...ale kochający, troskliwy człowiek do szczęścia jest im potrzebny - to jest "eliksir", który sprawia, że rozkwitają, jak kwiaty <3
  3. Przecież w treści jest napisane, że nie może mieszkać z kotami ani innymi małymi zwierzątkami.... może jednak znajdzie Boryska TEN własnie domek....oby!!!
  4. Mądry piesek, widać od razu poczuł, że to jego dom i jego ludzie - jak to się mówi - "zaiskrzyło z obu stron" :) Bądź szczęśliwy, pieseczku <3
  5. To prawda, cudny, kochany pysio, ma takie pogodne spojrzenie, aż się człowiek uśmiecha patrząc na jego zdjęcia :)
  6. Też tak właśnie pomyślałam, boksy psów są przepełnione, pewnie nigdy nie były dezynfekowane, a psy odrobaczane :( :( Feniks po 13 latach życia w takich warunkach miał w jelitach pewnie "komplet" wszelkich możliwych pasożytów :( :( Bardzo cieszy wiadomość, że Runo już wita się i macha ogonkiem jak "normalny", radosny pies, a nie schroniskowy smutasek.
  7. Tak więc dobrej nocy i miłych snów Wam życzymy :)
  8. Trafnie i pięknie napisałaś. Chorobę można zatrzymać, czasem cofnąć, ze starością tak się nie da...
  9. Wczoraj sobotnie "porządki" trzeba było zrobić przy Morelce, bo jej zbyt długie "spódniczki" i nawracające luźne koopy to niestety bardzo zły "duet". Morelcia nie należy do łatwych w "obsłudze", jest raczej "bezdotykowa", ale mnie pozwala się dotykać, a wczoraj po raz pierwszy od tylu lat wtuliła się we mnie i choć przerażona - pozwoliła sobie wyciąć kudełki z tyłu. Trochę to trwało, trzy razy wpadała w panikę, ale przytulenie po raz pierwszy ją uspokajało, nie wyrywała się. Martwi mnie Morelciowa główeczka, widać, że choroba postępuje,ona w momencie pobudzenia miewa czasem taka dziwne momenty jakby kręcenia się w kółko, a przy zabawie z Pikusiem (bardzo się lubią dwa rudzielce) też się takie ataki zdarzają. Już kilka razy ją izolowałam od psiaków, ale ona tak bardzo się do nich garnie, że żal mi jej...to takie moje "dziecko specjalnej troski"
  10. https://www.olx.pl/d/oferta/10-miesieczna-sliczna-sunia-do-adopcji-CID103-IDJBWsP.html Opole zrobione, zaraz wyróżnię :)
  11. Miałam u siebie niewidomego Dropsika, kilkulatek w typie pinczera średniego, całkowicie niewidomy. We Wrocławiu - Strachocinie w przychodni VIVA badała go okulistka ( uczennica dra Garncarza), miał soczewki przed źrenicami, planowana na dwa oczka operacja była tylko na 1 oczko, gdyż w jej trakcie doktor uznała, że rezultatu i tak nie będzie.... i miała rację, soczewki zostały usunięte i miało to odsłonić pole widzenia, a tymczasem po kilku dniach odkleiła się siatkówka :( :( Dropsik pozostał niewidomy, prawdopodobnie zbyt późno od urazu był operowany...ale cudowny domek znalazł i tak :) Szczęśliwie przeżył tam kolejnych kilka latek, odszedł w ubiegłym roku. Być może Papiś niedawno stracił wzrok i jest szansa, jeżeli da się usunąć przyczynę. A nawet jeśli nie - może i jemu trafi się taki cudowny domek, jak Dropsikowi <3
  12. Tak właśnie było u Feniksa, on miał mnóstwo różnych robali i tasiemca, koopa na początku wyglądała jak makaron :( :( :( Makary na szczęście nie ma ich aż tyle i jest w dużo lepszym stanie - będzie dobrze, tylko stopniowo, przewlekłe choroby powoli postępują, ale też powoli "się leczą", sama tak mam i moje psie staruszki też ;)
  13. Może to z radości tak "tańczy" wokół Ciebie :) tyle lat za kratami, a teraz trawka pod łapami, spacer....no przecież nas to bardzo cieszy, a ją.... :) :) Kochana Lumi, nauczy się wszystkiego i nacieszy się jeszcze szczęściem :)
  14. Ostatnia prosta, Lucuś na prowadzeniu! ;) ;) Delikatny, nieśmiały i jednocześnie pełen energii... On ma w sobie coś takiego....rozczulającego...trudno to nazwać, po prostu "coś" :)
  15. Oj, rozkręca się :) chwilami to jakby "turbo" uruchamiał :)
  16. psiaki radośnie korzystają z wolności, Cynka biega i często wraca do człowieka, chyba najczęściej ze wszystkich. A jakie ma roześmiane, szczęśliwe oczka! :)
  17. śliczne, radosne, szczęśliwe psiaki, Nika te oczy na bardzo uwodzicielskie, cudna!
  18. Wystarczy jeden telefon....byle to był TEN właśnie Rudusiowy domek. Kciuki za Rudego <3
  19. Spokój, nikt nie odbierał, to się nie spieszyła, może pierwszy raz w życiu taką dostała i chciała się nacieszyć.
×
×
  • Create New...