-
Posts
19512 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agaga21
-
P-ń - schorowany Champion już w domu z marzeń!
agaga21 replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
no nie! jeszcze i to!?! -
amstaffka z drożdżycą-kto dorzuci PLN na hotel i leczenie
agaga21 replied to ab-agnieszka's topic in Już w nowym domu
candusia śliczna i nadal samotna [IMG]http://i48.tinypic.com/28t81u9.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/11m5awm.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/2samgzc.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/352mz28.jpg[/IMG] -
[quote name='jonQuilla'][COLOR=Olive][FONT=Georgia][B]a jak to się stało że ja dopiero teraz zauważyłam że pojawiła się w panienka u Was w domu? :oops: ale lepiej późno niż później :) Etna to ślicznotka :loveu::loveu::loveu: [/B][/FONT][/COLOR][/QUOTE] no właśnie nie wiem, jak mogłaś ślicznotkę przeoczyć!:mad::evil_lol:
-
[quote name='fioneczka']no szlag by trafił ... teraz u Was jaki że zapytam nieśmiało ?[/QUOTE] asiu, nie wiem nic więcej. rozmawiałam tylko krótko z wetem przez tel.miał akurat pacjenta. jesteśmy umówieni gdy drogi będą przejezdne, mam nadzieję że zaraz po weekendzie pojadę z psami. bakterii e-coli już nie ma.
-
ja wiem, że alkoholowe arbuzy są super:cool3: ale skąd ja teraz wezmę arbuza??? jakiś pewnie gdzieś w jakimś supermarkecie by się znalazł ale pewnie zgniły lub bezsmakowy.:shake: jak byłam w ciąży to marzyłam całymi tygodniami o arbuzie zimą. w końcu mąż znalazł jednego w auchan i mi kupił ale byłam bardzo zawiedziona smakiem.
-
[quote name='margolcia69']Ciotka, ja to powiem, ale, co Ty powiesz, jak będą chcieli spróbować :diabloti::evil_lol::diabloti::evil_lol:[/QUOTE] mąż pewnej dogomaniaczki:loveu: częstował się takimi "pasztecikami" leżącymi na stole. gdzy żona przyszła i nakrzyczała, że psom wyjada to się obraził, że psy jedzą lepiej niż on:evil_lol:
-
dziś był dzień próby. psiaki po raz pierwszy zostały same w domu na ok.5 godzin. gdy wróciłam do domu, nie zastałam ŻADNYCH śladów niszczycielstwa:multi: etna tylko puściła pod drzwiami na taras małego pawika. wydaje mi się, że musiała być kiedyś za to karcona:angryy:, bo wyglądała na "winną" jak wycierałam podłogę. dopiero jak do niej zagadałam, że jest dobrą dziewczynką, to się wyluzowała ;) właśnie dotarła klatka, w której miała przebywać pod naszą nieobecność etna....może ktoś chciałby kupić:cool3::evil_lol::evil_lol: wieści od weta: są wyniki, jest gronkowiec:placz:
-
[quote name='gusia0106']Jeszcze raz dzięki agaga za namiar. Jak sobie pomyślę, że mam to jeszcze raz wstawić to piekarnika to mi niedobrze na samą myśl;)[/QUOTE]za to marleyowi będzie przyjemnie pachniało ;) dużo tego zrobiłaś? moze juz tego nie podsuszaj, niech zje takie jakie są a następna porcję zrobisz na sucho.(suszenie trwa długo bo piekarnik nie moze być za goracy, by ich nie spalić, więc dłuuuuuugo śmierdzi) w sumie takie mięciutkie pewnie są jeszcze smaczniejsze choć mają krótszy termin przydatności do spożycia.
-
[quote name='gusia0106']Się nie śmiej :) Mam dwa duże opakowania śmierdzących ciastek w lodówce :diabloti: Robi się łatwo i nawet dosyć szybko, ale smród jest niesamowity. Tzn. dla mnie, czasem tak mam, że odrzuca mnie sam zapach mięsa i tak było wczoraj. Pół nocy spać nie mogłam tak mi śmierdziało :evil_lol: Ale Marlej zaczął ruszać noskiem już w trakcie pieczenia. Potem poszedł szukać źródła zapachu, a potem z apetytem ciasteczka zjadł. Jak nie on. Nawet przyszedł wołany ;) Ćwiczymy intensywnie i.......wczoraj ani jednego ataku i ani pół warknięcie. Ale cieszyć się jeszcze nie wolno, żeby nie zapeszyć ;)[/QUOTE] wiedziałam!wiedziałam, że marleyowi posmakują!!!:multi::multi: jeszcze się chyba nie urodził pies, który by się im oparł:evil_lol: ja ciasteczka pożądnie wysuszałam w piekarniku aż się robiły twarde i przechowywałam je w szafce ale niezafoliowane, by był dostępo powietrza. w ten sposób długo wytrzymują i nie smierdzą. po pieczeniu w mieszkaniu śmierdzi przez 2 dni ale czego się nie robi dla ukochanych futrzaków:evil_lol: [SIZE=1](przez ten smród mąz mi się chciał z domu wyprowadzać więc piekę je sporadycznie)[/SIZE]
-
Fiodor i Sara zaginęły!Szczecin i okolice - POMOCY!
agaga21 replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
agnieszko, zrobiliście wszystko co było możliwe. teraz mogła się stać prawdziwa tragedia. musicie trochę odpuścić. strasznie wam współczuję przeżyć-tych dzisiejszych i tych z ostatnich 3 tygodni. nie wiem dlaczego akurat was spotkał ten horror, na pewno na to nie zasłużyliście. jestem ciągle z wami, choć bardzo daleko ale wciąż o was myślę . teraz zadbajcie o siebie, wypocznijcie...zobaczymy co przyniesie los uściski dla ciebie i twojego dzielnego męża:calus: -
Fiodor i Sara zaginęły!Szczecin i okolice - POMOCY!
agaga21 replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='basia0607']Dziewczyny mam pewien pomysl. Może poprosić kogoś z psem poszukującym zwłoki, takie psy ma chyba policja i grupa ratowników .Poszłabym tropem Jackowskiego z psem szkolonym na wykrywanie zwłok.[/QUOTE] wczesniej już było pisane, że psy tropiące są szkolone tak, by ignorować zapach innych psów więc raczej odpada. -
jejku, jakie cudeńka:loveu::loveu::loveu:
-
Sunia Chińskiego Grzywacza. Dejzi-nasze słoneczko już za TM
agaga21 replied to Kana's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
to zupełnie tak jak z bullowatymi!:crazyeye::evil_lol: