Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. No, Marianie... ale masz lans w necie - się będzie działo... ;)
  2. O ludzie, mnie też to PRZEGNAŁA zmroziło i kompletnie nie mogłam zrozumieć dalszego entuzjazmu... Szczerze mówiąc, na pożegnała nie wpadłam ;) Dropsol - moje kciuki też masz! :)
  3. Z pewnością pojęła! :) Mari - powinnaś turnusy kolonijne organizować - to by nam społeczeństwo świadome i zwierzaczkowo wyedukowane wyrosło na medal!
  4. Wpadam na moment, bo jestem dziś ostatni dzień w pracy przed urlopem i mam kocioł z balią po prostu... Ktokolwiek może napisać do moda (najlepiej do Maupa4) o przeniesienie wątku, bo sprawa jest ewidentna i nikt nie zostaje pozbawiony albo upoważniony do wprowadzania zmian na wątku. Jest to czysta formalność. Sama bym to zrobiła, ale już muszę znikać... Kciuki nadal trzymam za sunieczkę...!
  5. W pon będzie w Wwie mój TZ (tylko nie wiem w jakich godzinach jeszcze). Gdybym miała mu przygotować torbę z ciuszkami, zadzwońcie do mnie proszę pod 512 268 777 - dzięki! :)
  6. Aż mi serce zatrzepotało!!!!
  7. Przynajmniej jedno szczęśliwe zakończenie w ogromie tych wakacyjnych tragedii!...
  8. To nie jest ŻADEN ARGUMENT!!!!!
  9. Mówiłam już Ewie przez telefon... Zamknijcie oczy i wyobraźcie sobie wiejskie dziecko (takie może sprzed jakichś 20 lat, gdy łazienki z wanną i bieżącą wodą były tylko w miastach ;)). Takiego małego rozrabiakę, na bosaka, w poszarpanej koszulce, umorusanego od stóp do głów i niezmiernie z tego powodu szczęśliwego. Już?... A teraz w miejsce dzieciaczka wstawcie sobie Dumkę i już wiecie jak się ma i jak wygląda! :) Umorusana po kopaniu dołów, zakurzona po wylegiwaniu się na plaży Kopakabana i w zielonej sukieneczce, która już się ledwo kupy trzyma, wystrzępiona, troczki niektóre z bandaża, bo nie wytrzymały i... nieschodzący z pyska UŚMIECH! :) Wczoraj tylko moja niezwykła czujność uratowała sandałki Tomkowej koleżanki... Takie fajne, same cienkie paseczki i skórzana podeszwa, a ta maupa Pańcia z pysia wyjęła, no...
  10. Focha sobie chyba strzelę, bo ja też czekałam na sobotę ;)
  11. Maniek - jesteś chłopak na medal! Miasto może i nie jest do końca fajne, ale w kochającej rodzinie da się ewentualnie żyć (gdyby się taka z chatą pod miastem nie trafiła) ;)
  12. O jezusie - Abi jak moja Kimi - wzrok ten sam, tylko kolory inne... Załamka, miejsca brak :(
  13. Nutusia

    Metamorfozy

    Schroniskowe "łatki" to rzeczywiście przekleństwo... Do mnie przyjechała na DT sunia ze schronu. Trzy razy się dziewczyny dopytywały, czy naprawdę jestem zdecydowana ja wziąć, bo potrafi zęby pokazać i kłapać. Skoro powiedziałam, że wezmę - wzięłam. Po przyjeździe do domu, jakieś pół godzinki jej zajęło, by zapoznać się z nami, domem i moim stadem, a 10 minut później szalała w zabawie z Kreską! Wieczorem wpakowała się do łóżka jak do siebie, wywalała brzuchol do głasków, a dwa tygodnie później pojechała do nowego domku, który ją kocha na zabój i nie ma z nią absolutnie żadnych problemów! Ta niby "agresja" to często po prostu strach, niepewność i niemożność poradzenia sobie ze schroniskową rzeczywistością...
  14. Dziś chłodniej - sweterek musiałam przyodziać :( U mnie też najlepsze lanie odbywa się na "coś". Chodniczek, dywanik, szmata, ręcznik mający sprawić, by pół tony z tony wnoszonego piachu zostało na nim właśnie... Coś w tym musi być ;) Ovka, jeszcze tylko jedna mała "nieprzyjemność" i na wakacje jedziesz! Cysorz to ma klawe życie... :)
  15. No faktycznie, post o szczepieniach "wcięło". Ale zdążyłam go przeczytać - Anica nawet odpowiedzieć ;) Ech, dogomania... i tak dobrze, że nie wcięło 2 tygodni, jak to już kiedyś miało miejsce. Za to do postu rozliczeniowego przyczepić się nie mogę, choć nie pamiętam jak wcześniej wyglądał, gdyż jeszcze nie zdążyłam (no, dobra, przyznam się - zapomniałam) kupić Lecytyny...
  16. Jeśli ktoś z Wwy zrobiłby bazarek, mogę się podzielić ciuszkami, które na cel bazarkowy dostałam. Sama bazarku niestety nie zrobię, bo a) nie umiem, b) od poniedziałku idę na urlop. Ale jutro i pojutrze jeszcze w Wwie będę ;)
  17. No to ja sobie trochę poryczę ze wzruszenia, co?...
  18. Sms-y od Ani w poniedziałek... 1. Trzymaj kciuki za Mufcię, bo dzisiaj na 8 godz. sama została. Jak wychodziłam, strasznie piszczała i drapała w drzwi. Bardzo się martwię, ech, szkoda, że nie mogę zadzwonić i zapytać co u niej. Jeszcze 2,5 gdoz. Dam znać co i jak. (odpisałam, że u nas też początkowo płakała i leciały drzazgi z drzwi; i że martwię się bardziej o drzwi niż o Mufkę ;) 2. Drzwi najwyżej czyś okleimy, żeby nie niszczyła. Ważne, żeby jej się nic nie stało, taki upał i ta nuda :( Ale jestem dobrej myśli, ona tylko raz na 4 dni będzie musiała sama zostać te 8 godz. Mam nadzieję, że się malusia przyzwyczai. Wiesz, ona jest taka za mną, że płacze nawet jak idę do łazienki... (odpisałam, że przywyknie jak się parę razy przekona, że zawsze do niej wrócą) I ostatni, jakże dziś wymowny... Będziemy ćwiczyć. W końcu się nauczy, że nie trzeba się bać, bo jest nasza już na zawsze. Bardzo ją kochamy i zawsze wracamy... Aniu - musiałam to zacytować...
  19. Diabełek tasmański, o którym trudno będzie kiedykolwiek zapomnieć...
  20. pisze, że zawartość chwilowo niedostępna, a ja na FB jeszcze większa ciotka w Czechach jestem niż na dogo :(
  21. Ale ta hiobowa wieść tak z dnia na dzień?... Jak to możliwe?...
  22. Koniecznie! Takiego mi Marta nie przesłała!!!! Czyżby MOJA Milka była niecnie wykorzystywana!?!?!!?!?!?!?!?????????!!!!!!!!!!!
×
×
  • Create New...