Pięknie, pięknie! Teraz trzeba znaleźć lecznicę, w której 50% nie będzie wyższe niż 100% poza Warszawą ;)
Mój instynkt mi mówi, że od piątku Ineczka będzie... Warszawianką :)
Tylko biedna Pani Mircia będzie musiała z wizytą do Dzieci przyjechać, żeby jej nie było smutko bez pieska. Już Słomianka i Gustaw zapewnią jej odpowiednią dawkę pieszczot ;)