Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Łepenio już w górze ;) Trzymaj się, Dropsiątko. Masz najlepszą i najczulszą opiekę pod słońcem :)
  2. Gapulinda myśli o śniegu: - fajnie, że jest tylko na dworze - jeszcze fajniej, że Gapulinda już na dworze nie jest Chwilę się można po śniegu przelecieć, ale bez śniegu fajniej się kopie dziury w ogrodzie ;) Banerek wstawiony :)
  3. Wkleiłam w drugi - rozliczeniowy. W pierwszym jest 5 zdjęć i nie miałam pewności czy mogę jeszcze wstawić taki duży obrazek... Tyle wysiłku, tyle ludzi, tyle starań, tyle pieniędzy i... jedna DURNA BABA :(
  4. Bardzo dziękuję :) Wkleiłam w poście rozliczeniowym Muszki, bo na tym wątku było gościnnie tyle psiaków, że trudno zliczyć ;) A skoro już tu jestem, to uprzejmie doniosę, że: Insekty mają się wyśmienicie! Pchełka jest najgrzeczniejszym psiaczkiem pod słońcem :) Pięknie się pilnuje na spacerkach, więc jest spuszczana ze smyczy i wtedy biega taka radosna i szczęśliwa. Najchętniej by się wcale nie odklejała od p. Danusi. Gdy jest blisko - czuje się bezpieczna i jest najszczęśliwsza. Muszka jest osiedlowym postrachem ;) Żaden pies jej nie podskoczy - bez względu na wielkość, płeć czy rasę! Ostatnio byłyśmy na kontrolnym prześwietleniu. Kolanko nie jest idealne - niestety kawałek kości się przemieścił, bo żywcem nie miał się na czym trzymać, ale lepiej się nie dało zrobić i tak musi zostać. Muszyńska bierze zachowawczo preparat z glukozaminą. Dzielnie się rehabilituje, a jednym ze sposobów jest... taniec na dwóch łapkach :lol: Obie Dziewczynki dostały od p. Danusi zimowe kurteczki made in Taks, a od nas szeleczki - też made in Taks. Niestety, kurteczki póki co "straszą" i nie można w nich np. spokojnie się wysikać na spacerku :crazyeye: Niech no przyjdzie większy ziąb - coś czuję, że wtedy szybciutko się z kurteczkami przeproszą! Poza tym bronią domu jak lwice - obcym wstęp wzbroniony! Podnoszą wtedy taki rwetes, że klękajcie narody:diabloti: Mam też wieści od Lalki, która niebawem przybędzie do mnie na "wczasy". Otóż ostatnio do domu przybył ksiądz po kolędzie. P. Ewa się trochę obawiała jak też Lala zareaguje na - bądź co bądź - urzędnika:razz:. Ksiądz młody, miły, wszedł, przywitał się i gdy tylko dotknął Lalki, p. Ewa już wiedziała kto zacz! Od razu zapytała "a ksiądz to chyba psiarz?". Zgadła! Cała kolęda odbyła się pod Lalusiowe dyktando :evil_lol: Ksiądz bardzo chciałby mieć psiego przyjaciela, ale na razie nie ma warunków. Gdy już je będzie miał - obiecałam pomóc w wyborze właściwego kandydata:eviltong:
  5. Mi też się któreś z ośmiu (a właściwie siedmiu, bo Lesio na łóżko nie wskakuje) wczoraj na łóżko spompowało. Na szczęście szybko zauważyłam i do prania była "tylko" narzuta i kołdra - materac się uratował...
  6. W kontenerku łatwiej i bezpiecznej - zaczynają się świąteczne pielgrzymki - coraz ciaśniej będzie w pociągach, a pasażerowie w przedziale - wiadomo - różni... Do Poznania to nawet w dzień powszedni by pewnie dała radę - sporo pociągów jeździ. Chodzi o to, żeby szybciutko obróciła w obie strony i się nie naczekała, bo w domu miau-koty czekają, w tym jeden na podanie kroplówki codziennej...
  7. Nie strasz Ciocia... Czekamy z nadzieją na dobre wieści ;)
  8. No, Maniek - ale będziesz miał LANS ;)
  9. No właśnie... Bo jeśli na zarzut, że nie zostałam poinformowana od razu pada pytanie "a co by to zmieniło?" - to ja już nie wiem jak to nazwać. I czy definicja głupoty jest w tym wypadku wystarczająco pojemna :(
  10. No właśnie się wczoraj z sąsiadką Ulą zastanawiałyśmy, dlaczego zostały wyrzucone? Ładne, małe, młode, zdrowe, niekłopotliwe, grzeczne, nie brudzą, nie niszczą... NIEPOJĘTE! Inko - Hopka bis nie ma brązowej mazi w uszach. Zapalenie jest głębokie, nieleczone doprowadziło do bolesnych zmian na skórze. Bardzo się biedne suczę broni przed zapuszczaniem kropelek, ale jak już się uda i musimy chwilę pomasować, żeby się zawiesina dobrze rozeszła - baaaaaardzo jej się podoba, nadstawia się i aż mruczy z zadowolenia. A Żelka (zwana misiem Harribo albo Gumisiem ;)) staje się coraz bardziej samodzielna. Już się zdarza, że sama przyjdzie do salonu, nawet jeśli Hopka bis drzemie na kocyku w łazience. Na dwór jej się zdarza wylecieć psim pędem z resztą burków. No i wczoraj zaczęła... szczekać! W dodatku na mojego Tomka (który nawet nie zapytał jak się która nazywa, bo i tak nie zapamięta - jak twierdzi :)) Ale nic to - dziś przyjedzie Weronika i będzie... wniebowzięta! :) Rano obie zmarzlinki wskakują do mnie na łóżko i się chwilę miziamy. Żelka jest taka całuśna, że żeby nie wiem jak się bronić i chować - i tak jej się uda wycałować mnie po twarzy.
  11. Eluś - obrazek BOSKI! Zaraz go powstawiam na wątki moich psiaków, które otrzymały pomoc. DZIĘKUJĘ! :)
  12. Ocelotku - zawiadom mnie, gdy ten wątek wróci z powrotem na właściwe tory. Na razie likwiduję z subskrypcji.
  13. I miała rację, że dziamgotała - co sobie taki myśli! Że jak wyrośnięty, to się dzielny Myszol przestraszy? NIGDY W ŻYCIU! :)
  14. Ojej... a dla tych, co nie idą z duchem czasu i nie mają konta na FB można choć garstkę informacji przekleić? ;) I tytuł przydałoby się zmienić :)
  15. Dropsinku - będzie dobrze! W małym ciałku... WIELKI DUCH - dasz radę!
  16. Tyle się już naoglądałam wyników, a inteligencji ani ciut mi nie przybyło... Faktura nie zając - nie ucieknie. U nas w lecznicy zawsze ten sam problem - ważniejsze zwierzęta - biurokracja idzie na bok ;) Mocno trzymam kciuki za wyniki. Teraz niech Saniątko dochodzi do siebie. Na szczęście ona nie wie czym my się tu martwimy.
  17. O mój boże... Ale co mu jest? Nerki odmówiły posłuszeństwa w obu funkcjach? Przeszłam przez to z naszą Tosinką :(
  18. Tak, tak... nie trzeba kasować. Ja nie skasowałam ogłoszenia naszej Hopki i jej nieco większy klonik, który trafił do mnie awaryjnie w ubiegłą sobotę z przystanku autobusowego pojedzie do domku jeszcze przed świętami ;)
  19. Kurczę, jak to niewiele trzeba, żeby pewne oczywiste rzeczy wytłumaczyć człowiekowi, który CHCE posłuchać... Bardzo, bardzo się cieszę, że się wszystko tak pięknie układa. Żeby jeszcze Atos poszedł do domku ;)
  20. Kibicujących i dobrze życzących jest więcej, więc z pewnością słowo Figuni ciałem się stanie ;)
  21. Nio... podobno dobre - ja niestety nie mam głośników :(
  22. Nudzi mu się - wujek Jordi nie chce się z nim bawić...
×
×
  • Create New...