Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. O, takim niewiniątku piszesz, Inko? ;) [IMG]http://images40.fotosik.pl/1877/aa95658eedaf285a.jpg[/IMG] [IMG]http://images36.fotosik.pl/309/f02115be056ddcbe.jpg[/IMG]
  2. Odtajały, odtajały... Ładowały się na łóżko, ale byłam twarda, bo mój kręgosłup ma się coraz gorzej, a już mam problemy z przewracaniem się z boku na bok. Poza tym, panny nie zdążyły się wczoraj wykąpać, więc... ;) Spały grzecznie w posłanku przy samym łóżku. O 2 w nocy się przebudziły, więc postanowiłam z nimi wyjść. Ładnie się załatwiły, przeleciały i wróciłyśmy spać. Zdarza się siknąć w domu, niestety, ale tak niepostrzeżenie, że nawet nie wiem która i kiedy :) Dziś zostali wszyscy w domu sami na 4 godziny - bez strat materialnych i rozlewu krwi, czyli jest nieźle... Jutro jedziemy do Doktora na przegląd techniczny i dopuszczenie do ruchu :) A to wątek naszych nadprogramowych zmarzlinek: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/237178-Do-czego-mog%C5%82y-przesta%C4%87-pasowa%C4%87-dwie-ma%C5%82e-suczki-Wysadzone-na-przystanku-PKS?p=20112717#post20112717[/url] A Hopeczka?... [IMG]http://images50.fotosik.pl/1783/924f19bc874c392a.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/1664/4282cfcd084add2b.jpg[/IMG] Nie podzieliła się kostką - trudno - poszłam spać, niech się wypcha! [IMG]http://images35.fotosik.pl/1739/9401d16b012a0c51.jpg[/IMG] [IMG]http://images36.fotosik.pl/309/a2eba4a20dcb77a3.jpg[/IMG]
  3. Na tej trasie zazwyczaj w niedzielę wraca Figu. Melduję się z moimi mocno nadprogramowymi zmarzlinkami: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/237178-Do-czego-mogły-przestać-pasować-dwie-małe-suczki-Wysadzone-na-przystanku-PKS?p=20112717#post20112717[/url]
  4. Fizyczna! A jeszcze większa psychiczna! Z przerażonego psiątka zadekowanego pod łóżkiem mamy towarzyskiego, wesołego i coraz bardziej pewnego siebie :) Marta, Twoja praca, praca i jeszcze raz cierpliwość jest nieoceniona - dziękuję :)
  5. Peruszka - pięknie zdrobnienie :) A u mnie dwie nadprogramowe sunie - czy ja jeszcze jestem normalna?... ;)
  6. Jolu, nie zawstydzaj mnie... ;) Gosiu, ona jest nawet mniejsza od Gapci. Ta większa ma chyba chore uszy, bo okropnie nimi trzepie, drapie się... Od środka są czerwone. Posmarowałam linomagiem, bo nie mam pewności czy nie są odmrożone - to samo łapki Malusiej. A na Hopkę się muszę poskarżyć, bo jest zazdrosna, szczeka i nie chce wpuścić koleżanek na kanapę! No proszę jak szybko zapomniała jak to było, gdy ona była u nas "nowa". Chmurka zresztą też zołzuje. Reszta jest miła. Lesio tradycyjnie tylko sprawdził czy to aby nie chłopaki ;) Miały psiny szczęście, że są dziewczynkami! :)
  7. Ale u mnie WSZYSTKIE w domu ;) No i te 11 godzin poza domem - to jest najgorsze... Sunie są fajniutkie - jedna taki typowy jamnik mazowiecki, a druga śmieszny szorściaczek z brwiami jak o Leonida Breżniewa :) Za oknem -9 stopni... Na tym przystanku, na którym wysadził je jakiś gnój, nawet wiaty nie było!!!!
  8. [quote name='mestudio']Raczej oby jej KGK nie złapała bo jakiś miły wypasiony mieszkaniec ulicy głównej mógł po nich zadzwonić.[/QUOTE] Obawiam się, że tak właśnie mogło się stać :(
  9. Przez tyle czasu był zaniedbywany - teraz wszystko wyłazi, jedno spod drugiego. Ale wreszcie się skończy - MUSI! Szkoda tylko, że jest to okupione cierpieniem tego umęczonego ciałka...
  10. Wiesz co... ja nigdy szynszyli na żywo nie widziałam ;) Dwie bidy u mnie. Jedna to taka trochę Hopka w większym wydaniu. Też szorściaczek czarny podpalany. A druga to typowy jamnik mazowiecki :) Ludzie widzieli jak zostały wysadzone z auta na przystanku autobusowym we wsi. No i tak tam siedziały co najmniej 3 dni i noce, bo nie wierzyły, że dostały bilet w jedną stronę :( Ten przystanek to tylko betonowy słup i znak - nie ma nawet wiaty. Trochę dalej stoi kontener na śmieci - tam się usiłowały chronić. Bardzo miłe suczki, jeszcze trochę przestraszone i bardzo ze sobą związane. Ta większa jest odważniejsza i wyraźnie wodzi prym, a to maleńkie jest absolutnie zależne od tej większej - gdzie ona, tam i malizna. Myślałam najpierw, że jedną dam Doktorowi na przechowanie, a drugą jakoś upchnę u siebie, ale chyba się nie da i trzeba będzie... upchnąć obie ;) Śpią nieprzytomnie, ale nerwowo. Małe się trzęsie, poszczekuje. Większa trochę ziaje, bo w domu cieplutko. Za nic same na dwór nie wyjdą - boją się, że znów będą musiały zostać na mrozie... Śpią w jednym posłanku, wtulone w siebie. Bardzo chciało im się pić. Ładnie zjadły, nie łapczywie. Nie są wychudzone. U nas na termometrze teraz -9...
  11. Ja też dziś zdjęłam firanki. Na szczęście nigdzie nie pojechałam, a jedynie poszłam do łazienki napuścić wody do wanny, a firanki już były... na psim posłaniu!
  12. Ale fajnie, fajnie, fajnie! :)
  13. Pani twierdzi, że się znajdzie, bo... ona tak czuje... Ja staram się czuć, że ktoś dobry i wrażliwy ją przygarnął. Do mnie dziś trafiły 2 suczki, które od trzech dni i nocy koczowały na przystanku autobusowym, na którym wysadził je człowiek, któremu ufały i którego kochały. Nie wierzyły, że dostały bilet w jedną stronę i... czekały... Co za świat?!
  14. Marysiu, podaj mi na PW swój nr tel. Napiszę do mmd sms-a i poproszę o kontakt z Tobą. A ja właśnie czekam na 2 suczki... Nasz Doktor ma awarię - dostał zgłoszenie o 2 psinach w polu, a w nowej lecznicy nie ma jeszcze klatek. Właśnie je zamówił w internecie, ale dopóki nie dotrą, gdzieś trzeba przetrzymać te bidy, żeby nie zamarzły... Szczerze mówiąc, jestem przerażona, bo 8 psów to wyzwanie, a którym jeszcze się nie mierzyłam...
  15. Powodzenia! U nas też awaria - Doktorowi zgłoszono dwie suczki w polu, bez żadnego schronienia. A on jeszcze nie ma klatek w nowej lecznicy. Właśnie je zamówił, ale zanim nie dojadą, trzeba pomóc. Już się boję, bo wyzwania pt. 8 psów jeszcze nie miałam...
  16. A ja właśnie przed chwilą widziałam jak Hopka... lata! Jednym skokiem pokonała pół ogródka, wzbijając za sobą tuman śniegu :) A teraz spadam, bo nasz Doktor ma "awarię" - jakieś dwie sunie w polu bez schronienia, a on jeszcze w nowej lecznicy nie ma klatek. Jeszcze dziś zamówi na allegro, ale dopóki nie dostarczą, trzeba gdzieś te bidy przechować Na szczęście suczki, bo Lesio jest nieugięty, jeśli chodzi o chłopaków i nawet mróz by go nie przekonał, żeby pomóc koledze...
  17. Wszystko by było pięknie, gdyby nie słowo "może"...
  18. Boże, co ja bym dała, że Becia wróciła z adopcji, zamiast wylądować na ulicy... :(
  19. Patrzę sobie na nią jak tu śpi obok - ni czorta nie poczuwa się do winy :)
  20. Psa nie przywiozłaś?... Hmmmmm - i to ma być udany wyjazd? ;)
  21. Ale to tylko w tym miesiącu czy już kilka miesięcy tak wpłacasz, mari?... ;)
  22. Fanty na bazarek mogę przekazać. Sama niestety nie zrobię i nie wystawię :(
  23. Łe tam - może i najładniejszy, ale czy najfajniejszym, skoro rózgą wymachuje bezjajecznemu przed pycholkiem?... ;)
×
×
  • Create New...