Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. O - to dla jakiejś spokojnej (nawet wątłej ;)) kobitki też może być! :)
  2. Mam nadzieję, że będzie się chciała stroić, bo Insekty dopada paraliż, jak tylko kurteczki im p. Danusia wkłada ;)
  3. O jezusie - dopiero mnie olśniło, że przecież Agnieszka - pani naszego Bobinka jest ze Szczecina!!!! Napisałam do niej. Ma się rozpytać wśród znajomych. Jeden kolega jedzie zdaje się w ten weekend do Warszawy, ale nie wiadomo kiedy i jak będzie wracał.
  4. Najpiękniejsze i najpraktyczniejsze szyje na zamówienie Ciocia Taks ;) I na dogomaniackich bazarkach się fajne trafiają. Nawet jeśli drogie, to przynajmniej cel szczytny :)
  5. Właśnie dostałam na maila szczegółową relację! Wszystko jest w jak najlepszym porządku. Nie obyło się bez przygód po drodze, ale szczęśliwie dotarli do domu Irenka i... TANGO! ;)
  6. Malagosku, czy ten transport kociaka Wwa-Katowica czy na odwrót to jeszcze aktualne? Na wątku jamników agumka szuka chętnych na transport za zwrot 80% paliwa. Trochę dużo, moim zdaniem, jeśli przyjąć ile miejsca zajmuje w aucie człowiek, a ile zwierzak. No, ale fakt - człowiek... prowadzi ;)
  7. Malagos szukała transportu dla kociaka - napisz do niej PW, bo nie pamiętam czy już się ten transport znalazł czy nie...
  8. Ciekawe co owa baba robi, gdy ją coś męczy - np. głowa... Ech, gdyby tak głupota bolała!!!! A ja właśnie jestem po rozmowie z p. Pawłem - Hopka bis pojedzie do domciu w piątek, 21-go. Pan będzie miał cały weekend dla psiątka, w poniedziałek idzie do pracy tylko na "chwilkę", a w święta też ma co prawda dyżur, ale pod telefonem, więc jest nadzieja, że nic nagłego się nie wydarzy i będzie mógł spokojnie świętować w towarzystwie Hopci bis. Teraz tylko się umówię na sterylkę na środę. Mam mały problem z transportem, ale może dobre Anioły nas nie opuszczą...
  9. Pewnie, że się nie poddajemy! Przecież nadzieja umiera ostatnia ;)
  10. Ziutce to się trzeba biegusiem przypominać, bo już w niedzielę jedzie spowodować, żeby balonik, który nosi przed sobą zamienił się w samodzielnego człowieczka Olusia ;)
  11. Witaj na Mazowszu, Przystojniaku :)
  12. No cóż - wzrost wszerz powinien być proporcjonalny do wzrostu wzwyż ;) A Joszka zdaje się tylko w tym pierwszym kierunku "rośnie" ;) Ile ona ma w kłębie?
  13. Bardzo przepraszam - pierwsze PW Sylwiji mi umknęło w morzu PW dotyczących Beci :( Może tak by o nim napisać?... Sylwija - nie napisałam, że może mieszkać w kojcu, bo mi to przez palce nie przeszło ;) Serce by mi pękło... Teodor to zjawiskowo piękny pies. I niestety, paradoksalnie, uroda stała się jego przekleństwem! Ludzie widzieli w nim bowiem tylko urodę i sądzili, że będzie puchatą przytulanką, że inni będą im zazdrościć tak pięknego psa. Że wystarczy go mieć.... A Teo jest książkowym przedstawicielem swojej rasy, czyli typem sportowca. Ruch to jego żywioł – uwielbia biegać, pływać. Ma silny instynkt łowiecki. Jest niezwykle inteligentny. Takiemu psu trzeba stworzyć warunki, by mógł właściwie spożytkować ogromne pokłady rozpierającej go energii. Nie jest typem pluszaka czy kanapowca. Pierwszy właściciel, gdy minął zachwyt psią urodą, zamknął go w klatce, bo.... dusił kury. Drugi myślał, że psu wystarczy 10-minutowy spacerek dookoła bloku 3 razy dziennie... Teodor potrzebuje u swego boku ludzi aktywnych, świadomych cech rasy, gotowych poświęcić mu czas i pracę, by mieć psa nie tylko pięknego, ale szczęśliwego i dobrze ułożonego. Teo ma 4 lata. Jest zdrowy, wykastrowany, zaszczepiony oraz zachipowany. Bez problemu dogaduje się z innymi psami. W tej chwili przebywa w domu tymczasowym. Jego opiekunka udzieli wszelkich dodatkowych informacji na jego temat. Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę wolontariusza oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Kontakt:
  14. Mnie przynajmniej nikt nie wydziedziczy - co najwyżej mnie Synuś u czubków umieści ;)
  15. [quote name='Pyrdka']Ruperciku nie poddawaj się. Jak będziesz bardzo cierpiał to powiedz Ani ,ze ja kochac będziesz juz tam za TM.[/QUOTE] Dokładnie tak. Moja Tosia właśnie tak zrobiła...
  16. Mazowieckie też ma nadzieję, że nie zawiedzie i nie przyniesie wstydu Świętokrzyskiemu ;)
  17. Kulka ma teraz komfort, którego nie mają setki tysięcy psów w naszym kraju i nie tylko...
  18. Tak jest - co to da, że siądziemy i będziemy płakać - NIC! O tak - nuda, to słowo, którego w nasz słownik nie zna ;) U mnie też ósemka, choć w założeniach miało być łącznie z moimi... czworo. Jedna może prze świętami zmieni adres, druga w pierwszy dzień świąt, trzecia przed nowym rokiem, ale jako, że natura nie znosi próżni... no ;)
  19. Nie wieszaj się, nie wieszaj... wreszcie się cyferki zgodzą. U mnie to byłoby niemożliwe, bo ja takowych nie uznaję, ale Ty jesteś "miszczunio". Nawet Ci moje miejsce na pudle odstąpię, jeśli Ci to humor poprawi i wiarę przywróci :)
  20. Biedny Maleńtas - ten abażur jest większy od niego :(
  21. Halo - u mnie chyba jest ubranko, które ma szanse pasować na ową Ovolinę ;)
  22. A ja bym się nie bała - jeśli nie będzie chciała jeść suchej - nic jej się nie stanie. Zgłodnieje - zacznie jeść. Jak mawiał mój mąż do naszego grubego kota, gdy wybrzydzał na jakieś jedzenie "nie to nie - czerp z zapasów" :) I jeszcze jedno, bo nie bardzo rozumiem... Skoro Twoje psy, Lika, muszą mieć cały czas jedzenie w miskach, bo jedzą kiedy mają ochotę, to ile razy dziennie musisz te miski napełniać, skoro Joszka im wciąż wyjada? Przepraszam, może to jest głupie pytanie, ale próbuję sobie wyobrazić. U mnie poszłoby 15 kg karmy dziennie, bo karma by znikała zanim bym się zdążyła odwrócić od miski (oczywiście zjadana przez tego, komu by się udało pierwszemu paszczę do miski wsadzić). I głowę dam, że kolejne kilogramy też by zniknęły bez żadnego problemu. Czasem im daję czerstwy chleb - tak dla "zabawy" - mało mi palców nie poodgryzają!!! Teraz mam na DT dwie sunie, które nie przepadają za suchym, ale przy 8 psach nawet nie próbuję przechodzić na co innego. Małe jedzą wolno, więc daję im w łazience, siedzę na kiblu i pilnuję, bo pozostałych sześcioro stoi w drzwiach i tylko czeka, żeby te dwie choć głowę znad miski podniosły. Kiedyś mierzyłam czas - moim psom wystarcza niecałe 30 sekund, żeby opróżnić miskę!!!! Ale nie ma zmiłuj - mają porcje odważane na wadze niemal co do ziarenka. A i tak się zdarza, że zimą z Kreski zaczyna się robić wałek od tapczana i wtedy szlaban - przechodzimy na karmę odchudzającą, którą je nasz Lesio...
  23. Popieram postulat przedmówczyni :)
  24. I znów mi się udało :)
×
×
  • Create New...