Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. W ostatnim akapicie napisałam o dzieciach - można ewentualnie wyrzucić - do przemyślenia ;) Miłka prawdopodobnie została wyrzucona z auta. Człowiek ją zawiódł, ale nie żywi urazy do gatunku ludzkiego – jest przyjacielska, radosna i łagodna. Ma około 2 lat, jest zdrowa, odrobaczona, zaszczepiona i wysterylizowana. Jest drobnej budowy – sięga do kolana, waży 10 kg. Potrafi chodzić na smyczy, a spuszczona – pilnuje się i jest posłuszna. W domu idealnie zachowuje czystość – prosząc o wyjście, drapie łapką w drzwi. Jest absolutnie niekłopotliwa – nie szczeka, nie wyje, nie niszczy. W domu jest spokojna – woli leniuchować niż rozrabiać. W tej chwili przebywa w domu tymczasowym, gdzie doskonale się dogaduje z innymi psami oraz kotami. Szukamy dla Miłki domu, w którym będzie bezpieczna i kochana. Ludzi, dla których będzie ważna, którzy nigdy nie zawiodą jej zaufania i wynagrodzą psią wierność i przywiązanie. Miłka nie powinna trafić do domu z malutkimi dziećmi, gdyż broni swojego terenu i bywa zazdrosna o uwagę człowieka. W tej chwili mieszka z półtoraroczną dziewczynką - nie robi krzywdy, ale potrafi przestraszyć. Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę przedadopcyjną oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Kontakt:
  2. Napisałam jeszcze raz do dziewczyny od collaków...
  3. O - i można? ;) :) Ściskamy mocno Ciocię Jagódkę!
  4. I też już "zaopiekowana" - byłaś pierwsza ;) Gorzej z resztą psiaczków z tego punktu przetrzymań :(
  5. Jagoda - ja Ci dam RESZTKI!!!!!! To terier walijski może ewentualnie mieć resztki po Hopce!!!!!!! ;)
  6. Ja tak na wszelki, wszelaki... Na czarnych kwiatkach: [h=2][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/icons/icon1.png[/IMG][/h] [INDENT] Lublin - 5372431** młodzi ludzie, bardzo nieodpowiedzialni. [/INDENT]
  7. Dobry deal - jeden głos na 4 jamniory! :) Zagłosowane Kreśka smsująca inaczej ;)
  8. Już niedługo - szkoda, że o tym nie wiedzą...
  9. Hopka szakal? W dodatku czaprakowy? PADŁAM! :)
  10. O rany - czyli wszystkie pieski "ocalone" na ten tydzień! Kurczaki, co tu zrobić, żeby nie tylko tym dwóm się udało?...
  11. Był kolejny telefon o TyMotka, ale... nie zapisałam numeru :cool3: Ani dzień dobry, ani witam, tylko "Ja w sprawie tego psa" - "Którego?" - "Tego małego. Kto pani jest, schronisko?" - "Nie, opiekuję się Motkiem jako dom tymczasowy" - "Gdzie? Bo moje wnuczki bardzo go chcą" - "Mieszkam pod Warszawą" - "Co? Tak daleko? I trzeba by było po niego jechać?" - "Sam raczej nie dojedzie. Proszę poszukać bliżej Państwa miejsca zamieszkania - na pewno znajdzie się inny szczeniaczek, wybór niestety jest przeogromny" - "Ale wnuczki chcą [B]tego[/B]!" - "Trudno..." "Do widzenia powiedziałam już w próżnię, bo połączenie zostało przerwane...:-o Wieczorem rozmawiałam z p. Małgosią. Żelka miewa się wyśmienicie. Stosunki z Tatą uległy znacznej poprawie, a to za sprawą prymitywnej korupcji, w postaci gotowanego kurczaka:evil_lol: Nadal najważniejszą dla Żelki osobą w domu jest p. Małgosia. Chodzi za nią krok w krok - nawet do łazienki. Gdy p. Małgosia wyszła w poniedziałek do pracy, Żelka poszła do jej pokoju, wzięła "domową bluzkę" i przyszła z nią do salonu. Śpi też z p. Małgosią i z nią wychodzi na poranny i wieczorny spacerek. Na początku z niechęcią podchodziła do wychodzenia z domu - teraz już wie, że wyjście to tylko spacer i powrót do domu. W domu bawi się zabawkami, uwielbia kauczukową piłeczkę, którą sama sobie zrzuca z kanapy, żeby się toczyła i wtedy za nią biegnie. Pięknie się załatwia na dworze, żadnych wpadek w domu nie ma. Jest uparta (jak każdy jamnik - i taka właśnie miała być ;)). Jak już sobie coś wymyśli, to tak ma być i dotąd będzie mendzić, aż dopnie swego. Przykład: p. Małgosia wypuściła ją na balkon, żeby pokazać, że jest coś takiego w domu. Potem zabrała, bo a) zimno i b) nie miała pewności, czy się Żelka nie przeciśnie pomiędzy szczebelkami. Żelucha uznała, że na balkonie było fajnie i wcale go do końca nie zwiedziła. Dotąd siedziała pod drzwiami, popiskiwała i drapała, aż ją p. Małgosia znów wypuściła :evil_lol: Starała się ją zająć czymś innym, odwrócić jej uwagę - bez szans! Poza tym, Żelka wykazuje się super sprytem - już wie, w której szafce jest schowane jej jedzonko i prawie wykombinowała jak się tam dostać! A wczoraj zwędziła Tacie kanapkę, którą sobie postawił na parapecie w swoim pokoju. :mad: Oprócz cech typowo jamniczych, przejawia cech psa pasterskiego - najszczęśliwsza jest wtedy, gdy całe jej "stado" znajduje się w jednym pomieszczeniu. Gdy się rozchodzi - biega co chwila kontrolować co kto robi i gdzie ;) Na razie jedynym malutkim problemem jest to, że Żelka nie chce chodzić po schodach. I to chyba nie do końca ze strachu, bo wchodzi/schodzi, ale tylko pół piętra (a do pokonania są dwa piętra). Co prawda wczoraj z Mamą p. Małgosi ponoć weszła całe dwa piętra, ale trochę to trwało. Tata już wymyślił, że najlepszym nauczycielem będzie... parówka :evil_lol: Niestety nie wiem co będzie z urlopem :shake: Wczoraj bowiem dostałam info, że to "coś" ma zostać dziś wywiezione do schronu-mordowni: [IMG]http://images10.fotosik.pl/3327/861b5aa3b4d5d30cgen.jpg[/IMG] Dziś się okazało, że dostało jeszcze tydzień. Może przez ten tydzień znajdzie się domek i tym samym nie tylko "toto" zostanie ocalone, ale również nasz urlop... :cool3:
  12. "Akcja" przełożona o tydzień. Może się cudem domki zdążą znaleźć? ;)
  13. A, czyli jutrzejsza "akcja" odwołana i przełożona o tydzień?... Czyli co - i tak by ich dziś nie wywieźli, czy wymyślili kwarantannę, żeby nie wywieźć, czy kwarantanna potrzebna w innym celu?
  14. Oj, to widzę, że wczoraj był dzień znęcania się nad zwierzętami. Tylko gdzie to zgłosić, skoro znęcała się "władza"? ;) Oj, Oluś - Matka to chyba już powinna się o jakiegoś groźnego brytana postarać, bo jak zaczną dziewuchy walić drzwiami i oknami, to się dopiero zdziwi :)
  15. Skoro już o sprawiedliwości mowa, to mój urlop od tymczasowania idzie się paść i druga bida przyjedzie do mnie. [IMG]http://images10.fotosik.pl/3327/861b5aa3b4d5d30cgen.jpg[/IMG] Niestety, pozostałe psiaki pojadą do Radys :( Ten piękny kudłacz, psinek a la colie... :(
  16. Zanim przesunęłam do końca drugie zdjęcie, sądziłam, że to resztki... makaronu w miseczce ;) A zdjęcie z Zosieńką - CUDNE są OBIE :)
  17. Kocia - dzięki za smsa wczoraj z TAKĄ wiadomością :) Karol - nie skompromituj Mazowsza na Lubelszczyźnie, chłopaku. Becia - gratulacje za dar przekonywania. Ja się już parę razy zorientowałam, że jeśli się spokojnie i merytorycznie przedstawi zalety sterylizacji czy kastracji nie tyle dla psa, co dla Państwa - TO DZIAŁA ;)
  18. Zapraszamy Cię Merlinie na Mazowsze :)
  19. Jaki on jest śmieszny z tyłu - jakby był ubrany w czarne porteczki 3/4 :) Trochę się jeszcze boję, ale już tylko trochę ;)
  20. Fajnie, że jesteś, bo już za Tobą tęskniliśmy :)
  21. No cudny border - taki... dostojny! :)
  22. Też Was kocham... Urlop poszedł się... bujać na rzecz: [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/295442_523355121038481_1244313451_n.jpg[/IMG]
  23. Dawaj dane - coś się skrobnie. Zanim mi się... urlop skończy ;)
  24. Do zwijania się to jeszcze chwila... Najpierw niech p. Iza zadzwoni w poniedziałek - za to trzymajmy ;)
  25. Ja Wam mówię - z innej planety przybyła!!!...
×
×
  • Create New...