-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Nutusia replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Chociaż tu dobre wieści... Maryniu, jesteś MISZCZ :) -
Jak ja uwielbiam mieć rację! :) A z czym ją miałam tym razem? ;)
-
TOŚKA W SUPER DOMKU!! Zamarzała w śniegu - bezdomna mała dropiata
Nutusia replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Ech, żeby tak się dało im wytłumaczyć, że to dla ich dobra, że już na zawsze, że to nie zdrada, nie kolejne porzucenie... -
Śmieszka - radosna OMC jamnisia już w swoim raju :)
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Takie jesteście? Śmieszka to sukienka w kolorze szmaragdowym, a ja worek pokutny, tak? Takie z Was wspieraczki?!?!? -
Korek ZŁAPANY!! Dziękuję wszystkim którzy pomagali szukać!!!
Nutusia replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Na pewno trzeba wieszać tam, gdzie zginął, bo jest szansa, że ktoś przynajmniej widział w którą stronę biegł. A tak naprawdę, to tak jak przy Beci - każdy Krakowianin powinien oplakatować swoją okolicę - nawet drugi koniec miasta... -
No i się narobiło... Duszka początkowo miała zostać Myszą i po sterylce aborcyjnej pojechać do Warszawy, do DT Magdy z mikropiesków. No ale...:roll: O "ale" za chwilę - najpierw od początku ;-) Po powrocie do domu, wypuściłam Toto z sypialni. Wyszło chętnie i nawet się cieszyło, ale nie do mnie, tylko tak "ogólnie":cool3: W sypialni ład i prządek, sikanie na podkładzie. Pokręciło się chwilę po kuchni, ale że przy garach nic nie było robione, bo czas naglił, stanęło pod drzwiami. No to... wypuściłam, choć reszta szczekających była na zewnątrz i odpaliła powitalne turbodoładowanie. Toto sobie dreptało za mną, potem chyłkiem przy płocie... "owocności" spacerku nie stwierdzono. W samochodzie jak trusia - siedziała na kolanach, ale nie jakaś super przerażona i wbita w rękaw. Trochę sobie nawet przez okno wyglądała. W poczekalni spoko, na rączkach czuła się bezpiecznie. Spotkałam sąsiadkę, więc chwilę rozmawiałyśmy, Viola głaskała łepetynkę. No i się zważyłyśmy - 3,4 kg waga pokazała :crazyeye: W gabinecie jakiejś super paniki nie było, dopóki nie położyliśmy Totej :evil_lol: na pleckach. No, fajnie nie było, ale ząbków nawet nie próbowała użyć. Wtedy to właśnie Doktor stwierdził obustronną przepuklinę pachwinową, czyli w jednej i w drugiej pachwinie. Malizna na pewno rodziła, i to nie raz :placz: Z powodu wielkieeeego strachu, USG zrobiliśmy "na stojaka" :razz: Żadnego "życia" ani pasażerów na gapę nie stwierdzono. Czyli Morus się nie sprawił i bogu dzięki! :multi: Potem Doktor zajrzał w ząbki, żeby określić mniej więcej wiek Okruszka i rzecz przedziwna - z jednej strony ząbki są całkiem OK, choć sporo na nich kamienia, a z drugiej - totalnie spróchniałe ostatnie trzy na górze!!! :crazyeye: Poruszył je - chyba nie bolą, ale muszą zostać usunięte, bo stwarzają tylko super środowisko dla rozwoju wszelkich stanów zapalnych. Doktor przypuszcza, że Toto ma ok. 3 lat. Jeśli chodzi o pazurki... Na tylnych łapinkach są dodatkowe paluszki z pazurkami (czyli ma ich po 6, a nie po 5). Tak samo ma nasza Lili. I Śmieszka też, choć Śmieszka ma... śmiesznie:diabloti:, bo na jednej łapce ma paluszek z pazurkiem, a na drugiej... praktycznie sam pazurek. Malizna w jednej łapce miała pazur totalnie wrośnięty w opuszkę. Przy przycinaniu niestety Doktor uszkodził opuszkę i krew się polała :shake: Normalnie takie dodatkowe dary od natury się zostawia w spokoju, ale Toto już chyba raz sobie gdzieś musiała ten paluszek naderwać i dlatego Doktor uznał, że trzeba będzie usunąć, bo taki naderwany będzie tylko przeszkadzał i znów może się naderwać. Na koniec uszy... Od wewnątrz są bardzo szorstkie - jak taki najbardziej drobnoziarnisty papier ścierny. Przyczyn może być tysiąc, ale na razie, ponieważ nie ma tam stanu zapalnego, a jedynie przerost naskórka, mamy smarować rozgniecioną w palcach witaminą A+E. Jeśli chodzi o zabieg... Podjęliśmy decyzję, żeby jej wczoraj nie ciachać, bo będzie można zrobić sterylkę, a przy okazji usunąć obie przepukliny (za jednym cięciem) oraz ząbki i wilcze pazurki. Do tego niestety trzeba więcej czasu niż przy standardowej sterylizacji, więcej narkozy i rekonwalescencja jest cięższa. A narkoza przy takim poziomie stresu, z jakim nadal mamy do czynienia też nie jest zalecana. Gdyby był ciąża, to co innego - wszystko inne byłoby mniej ważne. Ale tak, to postanowiliśmy, że damy jej jeszcze chwilę czasu i umówiliśmy się na 19-go. A wczoraj Doktor ją zaszczepił na wściekłość i dał "na wynos" tabletki na robale. I za to zapłaciłam 30 zł. USG, "przegląd" i pazurki - Doktorowy gratis :loveu: Po wyjściu z gabinetu spotkałyśmy się z Kejciu, zabrałyśmy Foresta i poszłyśmy na spacer. Początkowo Maleńtas podróżował za pazuchą, ale gdy się znalazłyśmy na większym odludziu, postawiłam ją na ziemi. Nie chciała iść, patrzyła na mnie spode łba, ale w końcu zrobiła kroczek, potem drugi i nawet dłuższy kawałek dreptała powoli i niepewnie, ale jednak! Oczygwizdek na smyczy... Po powrocie do domu wrąbała kolację, skrzętnie wybierając mięsko spomiędzy granulek karmy :mad: Chwilę dała się potrzymać na rękach na kanapie, ale wolała iść "do siebie", na posłanie w sypialni. Dziś na śniadanie dostała suchą karmę wymieszaną z twarogiem (bo sama karma jest absolutnie niejadalna!!!). Zaniosłam jej miseczkę do sypialni, bo miała jakąś fazę i uciekała przed miską po całym domu:crazyeye:. Jak już zjadła, zaczęła drapać w drzwi, żeby ją wypuścić! No, ale potem i tak ją zamknęłam osobno - jeszcze za wcześnie na taką całodniową integrację bez kontroli. Reasumując :evil_lol:: Mysza już na 100% jest Duszką i... ZOSTAJE U MNIE do czasu znalezienia domu. Nie ma bowiem sensu przerzucanie jej z miejsca na miejsce, potem przywożenie na zabieg itp. I to by było na tyle (co i na przedzie) :eviltong: Dostałam wczoraj od Cioci Kejciu 3 kg karmy plus kilka próbek RC - bardzo dziękujemy! :loveu: Karma jest dla psów dorosłych (zapomniałam nazwy). Ma dość duże kosteczki, więc dla Duszki teraz się nie nada, ale będzie dla innych, a Duszynie kupimy malutką i będziemy przekonywać, że albo to albo... figa z makiem:razz:
-
Oj tam zaraz smutna - tak trochi jeszcze... zafrasowana ;)
-
Korek ZŁAPANY!! Dziękuję wszystkim którzy pomagali szukać!!!
Nutusia replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
A plakaty to podstawa. Teraz to już chyba tylko ogłoszenie w gazecie może pomóc, bo przez tyle dni, to on mógł zawędrować dalekoooooo.... :( Żeby choć sygnał dostać, gdzie go szukać... -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Nutusia replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Yunono - wszyscy uprzedzają, zapisy w umowach adopcyjnych są, prosimy, błagamy, tłumaczymy, przykłady podajemy, a ludzie i tak wiedzą swoje i im się wydaje, że ich psa to nie dotyczy. A najgorsze jest to, że nie robią tego tak do końca ze złej woli... -
Joszka ma cudowny dom u obiezyswiat75 :)))) !!!
Nutusia replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='mala_czarna']Niepotrzebnie się denerwujesz, zapytałam tylko, a karmę kupiłaś chyba za własne pieniądze więc możesz nią dysponować wedle uznania :)[/QUOTE] Szkoda tylko, że nie zostało to ujęte w rozliczeniu... Bo teraz z plusa zrobił się spory minus :( -
Śmieszka - radosna OMC jamnisia już w swoim raju :)
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Na razie nic nie wiem w sprawie Pani... Pokerku, czy ja wiem? To nie ja robię...:cool3: U mnie tylko psina jest - całą resztą zajmują się Dobre Ciocie :loveu: A dziś rano doszłam do wniosku, że Śmiesznota powinna nosić sukienki już na zawsze. Bo dźwięki, jakie wydaje, tarzając się na pleckach, które swędzą od troczków są... bezcenne :evil_lol: -
Nio... A dodam jeszcze, że tylną łapinkę miał Bobson drutowaną i na śruby poskręcaną po tym, jak zaliczył bliskie spotkania III stopnia z samochodem na szosie gdańskiej :( Ale jak widać, nasz Doktor jest miszcz nad miszcze, bo czasami zdrowe psy nie mają takich "biegów" jak Boberek ;)
-
Sceny łóżkowe przed 22-gą!?!?!?!? ;) Ale im zazdroszczę, że się tak wylegują i niczym nie martwią :)
-
Korek ZŁAPANY!! Dziękuję wszystkim którzy pomagali szukać!!!
Nutusia replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
No właśnie... Umowa, jej zapisy - możemy to sobie wszystko na gwoździu powiesić :( -
Protestuję!!! Bobiś jest DOBRZE ZBUDOWANYM LABRADOREM na... schodzonych nóżkach ;) Ten typ tak już ma. Nie przytył od czasów lecznicowych, a już wtedy dobrze mu było czuć żeberka. Do tego ma nadmiar skóry jak u jamnika. I dobrze Wam radzę, uważajcie z tą "krytyką", bo ja jak ja, ale jak Ziutka tu wpadnie, to polecą pióra!!!!! :)
-
TOŚKA W SUPER DOMKU!! Zamarzała w śniegu - bezdomna mała dropiata
Nutusia replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Tak to jest, gdy się spuszcza ze smyczy płochliwego, nieufnego i stroniącego od ludzi psa po niespełna 2 tygodniach od adopcji... I możemy sobie mówić, ostrzegać, tysiące przykładów podawać, antycypować, błagać, prosić, jak również robić striptiz i stepować, a ludzie i tak zrobią jak będą chcieli, czyli zawalą sprawę na całej linii :( -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Nutusia replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
O jezusie...... -
TOŚKA W SUPER DOMKU!! Zamarzała w śniegu - bezdomna mała dropiata
Nutusia replied to malagos's topic in Już w nowym domu
[quote name='Gusiaczek']Małgosiu, bardzo mi przykro :( czarny wtorek nastał :( Atos, Dalia ... [*] [*][/QUOTE] I Korek ucieknięty w Krakowie :( Rozpacz, smutek, żal... I tylko Tośkowa adopcja daje nadzieję, że trzeba się podnieść i iść dalej... -
Sońka, Ty nie czekaj aż Pańcia z wywczasów wróci, tylko niuchaj za domkiem ;)
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Nutusia replied to mari23's topic in Psy do adopcji
13 jest baaaaaaaaaaardzo szczęśliwa! :)