Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Staram się ;) Ciocia Kejciu ze mną jedzie, umalowałam sobie oko - będę TWARDA :)
  2. Najważniejsze, że jest otoczona miłością i czułością. Wszystko się w małej główce poukłada, tylko za chwileczkę. Za 10 min. i ja wyruszam z Duszką... I ryczę - tylko nie wiem czy ze wzruszenia, że Kredeczka tak dzielnie się spisuje czy całkiem z innego powodu...
  3. A, to ja źle zrozumiałam - myślałam, że to Mamba niby nie taka rowerowa i zabawowa ;)
  4. Postaw kursor za banerkiem i wciśnij backspace ;)
  5. Jak chwilę poczeka, to z Mambą też będzie mógł jeździć na rowerze i się bawić ;) A na razie wiadomość z ostatniej chwili: W domu tak, jak zostawiłam, czyli bałagan nasz, a nie psa ;) Psich odchodów nie stwierdzono. Mamba wyszła do ogrodu, z czego Lili tak się ucieszyła, że ją niemal... staranowała (kiedy ten głupol trochę zmądrzeje?... ;)), więc była chwila paniki, ale niedługa. Potem nawet były przymiarki do zabawy, ale bez rozwinięcia tematu póki co... Pochodziła sobie spokojnie po ogrodzie, obwąchała kąty, Ula zamknie ją z powrotem w domu, gdzie będzie czekała na powrót TZa do domu, bo ja dziś się kulturalnie uskuteczniam, po raz kolejny podziwiając com na świat wydała :) Przez weekend to już się panny powinny na tyle poznać, że będą razem szalały w ogrodzie i korzystały z letniej wolności (jeśli pogoda dopisze ;)).
  6. A, to może jeszcze na wątek Mamby sterroryzowanej przez Duszana zaproszę ;) [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/243262-Czarna-Mamba-czy-definicj%C4%85-domu-jest-wieczna-tu%C5%82aczka[/url] Taki niby chojrak, a jak teraz właśnie Ula poszła wypuścić agresora na siku, schował się pod łóżko i udaje, że go nie ma! :)
  7. Dzięki, dzięki! Wiesz, profil to rzecz względna ;) Niektórzy przecież nawet operacje plastyczne sobie robią względem jego zmiany :)
  8. I jak Sonia na Kota?... Bo Czarnulka się kota mojego... przestraszyła! I to tak, aż przysiadła. Tak było wczoraj, a jak będzie dziś, jutro i w kolejnych dniach, to się dopiero okaże. pewności nie można mieć nigdy...
  9. No dobra, ale jedno drugiego nie wyklucza ;)
  10. Jest problem z dzieckiem - ona nie lubi małych ludziów, choć ci ją baaaaaaaaardzo kochają...
  11. No, jak się ma balkon od wschodu i rano jest słońce, to kiedy się opalać, jak nie o 7 rano? :)
  12. Dobrze by było, zanim Chmurka przyjedzie...
  13. Jeśli tak, to za sprawą Cioci Kejciu, bo ja się na FB nie znam ni w ząb ;)
  14. Jak to mówią - są ludzie i ludziska... Jedni wystawiają za płot, inni przyjmują po drugiej stronie ;) Rozmawiałam dziś rano z p. Barbarą z Józefosławia - czeka na Duszynkę w niedzielę ok. południa... No to pojedziemy... Poznamy p. Barbarę, koteczkę Nukę, obejrzymy ogródek w kwiatach i... zadecydujemy czy wracamy w komplecie czy nie ;) A Duszan to już jest wsiowy brytan pełną gębą! Wczoraj oszczekała Ciocię Kejciu, a potem "rzucała się" na nową psią koleżankę - Mambę! Z tego szczekotu i rzucania się można było wyczytać m.in. takie wypowiedzi: - Hej Ty większa, nie myśl sobie, że tu zostaniesz! Ja tu byłam przed Tobą! - I co z tego, że jesteś duża - ale ja jestem groźniejsza! - Co tak łazisz w kółko? Możesz chodzić tylko tam, gdzie mi się podoba! - I co z tego, że Cię Nutusia woła i rękę do Ciebie wyciąga? I tak pogłaszcze tego, który się pierwszy wepchnie ;) Na koniec chyba focha na mnie strzeliła, bo nie dała się wziąć do łóżka (w łaskawości swej dała się tylko pogłaskać na dobranoc po brzusiu, ale w swoim posłanku. Do rana jej przeszło, bo gdy tylko otworzyłam oczy, dostałam całusów sto dwa! :)
  15. Krążyła, i owszem. Bo ten dom opieki, w którym mieszkała miał być "na próbę". Gdy już wszystkim się wydawało, że próba przeszła pomyślnie - stało się to, co się stało. Ale tak sobie wczoraj wieczorem myślałam na spokojnie, że widocznie tak musiało być, żeby było jej na świecie jeszcze lepiej, najlepiej jak można. I do tego właśnie będziemy dążyć - do zwycięstwa (w końcu wczoraj właśnie był dzień zwycięstwa ;)).
  16. Witamy pięknie i dziękujemy za obietnicę pozostania z Czarną Mambą :)
  17. O mój boże... gdybym z powodu pogryzienia koca miała oddawać psy, to tylko... kot by mi w domu został :( Moja Duszka się w niedzielę do domu wybiera. I oby tam została i szczęśliwa była, bo w domu już kolejna, całkiem nieplanowana podopieczna (http://www.dogomania.pl/forum/threads/243262-Czarna-Mamba-czy-definicj%C4%85-domu-jest-wieczna-tu%C5%82aczka), a pod koniec maja z adopcji wróci Chmurka... Ten powrót niestety jest bardzo mocno uzasadniony.
  18. No jasne, że to Czarna Mamba - tak jest w tytule wątku nawet ;) Od razu ją tak nazwałam - jeszcze gdy była w lecznicy :) Bilans wielkości zdecydowanie jest uśredniony, choć Mambulec nie jest wcale duża. Jest mniejsza od mojej boksi Lili, sięga tak po kolano osoby średniego wzrostu i jest drobnej budowy ciałka - taka sarenka. Myślę, że waży jakieś 12-14 kg.
  19. Dzień dobry, czy ja po staaaaaaarej znajomości mogę tu przedstawić swoje nowe też czarne, tyle, że większe? :razz: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/243262-Czarna-Mamba-czy-definicj%C4%85-domu-jest-wieczna-tu%C5%82aczka[/url]
  20. A ja się poszarogęszę i zaproszę na wątek "mojej" Mamby ;) http://www.dogomania.pl/forum/threads/243262-Czarna-Mamba-czy-definicj%C4%85-domu-jest-wieczna-tu%C5%82aczka
  21. To ja ześmiem zaprosić na wątek Mamby ;) [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/243262-Czarna-Mamba-czy-definicj%C4%85-domu-jest-wieczna-tu%C5%82aczka[/url]
  22. [quote name='Macia']Nie wszystkie psy lubią inne, nie mogę ryzykować wpuszczenia każdego nowego psa do "stada".[/QUOTE] Ja mam ten luksus, że moje lubią wszystkie ;) Ale ryzykować też nie do końca chciałam ich wspólny pobyt bez nadzoru, więc "zakojcowałam" Mambę w domu. Tym bardziej, że wczoraj prędzej bym się śniegu spodziewała niż tego, że wyląduje u mnie :) [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/243262-Czarna-Mamba-czy-definicj%C4%85-domu-jest-wieczna-tu%C5%82aczka[/url]
  23. I ja, i ja! A Ty Pokerku trzymaj za mnie i za Duszkę w niedzielę - też już klamka zapadła... A zanim jeszcze zacznę płakać za Duszką, już sobie "zorganizowałam" pocieszycielkę ;) [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/243262-Czarna-Mamba-czy-definicj%C4%85-domu-jest-wieczna-tu%C5%82aczka[/url]
  24. [quote name='Ewa Marta']Niestety nie znam takiego dt:-( A u Ciebie nie dałoby rady Nutusiu? To na szczęście dziewczynka;-)[/QUOTE] Nie było wyjścia - [B]musiało[/B] dać radę... ;) Zapraszam do Mamby: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/243262-Czarna-Mamba-czy-definicj%C4%85-domu-jest-wieczna-tu%C5%82aczka?p=20834834#post20834834[/url] Bianusia śliczna! I bardzo jej do pysia z kolorową wiosną :)
  25. Powyższe zdjęcia były robione u Kasi w domu, gdy zabrała ją na chwilę do siebie po spacerze (Mamba jeszcze wtedy mieszkała w lecznicy). U nas nadal jest trochę zagubiona i niepewna. Moje fiśki powitały ją jak każdą inną "nową" i dały czas na ogarnięcie się. Z kićką Helenką póki co nie ma problemu - na razie to Helka wystraszyła Mambę tak, że ta aż przysiadła ;) Bo u nas w domu nie podchodzi się do kota kiedy się chce, tylko wtedy, gdy kot ma na to ochotę :eviltong: Gdy Kasia już pojechała, rozłożyłam Mambie jej kocyk przy kanapie, ale z tej nowej, niezwykle atrakcyjnej miejscówki natychmiast skorzystała Lili :crazyeye:, więc Mambo number...34 :razz: musiała się zadowolić... fotelem :evil_lol: Przespała na nim chyba całą noc, bo rano tam właśnie ją zastałam. Na razie rolę "kojca" spełnia dom, tzn. Duszkę zamknęłam w sypialni, Mamba ma do dyspozycji resztę domu, a moje koparki zostały na dworze. Wizytę kontrolną w ciągu dnia przeprowadzi moja sąsiadka Ula. No, to ja już wszystko napisałam - teraz zapraszam do pisania innych :cool3:
×
×
  • Create New...