Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Majkowska - bo Cię gwizdnę i sama już niczego nie napiszę ;) Zdjęcia cudne - a jaka Nuśka na nich poważna i dorosła! :)
  2. W domu czuje się bezpiecznie, a na zewnątrz może się boi, że do tego bezpiecznego domu nie będzie mogła wrócić.... Blaty i stół lustruje, bo dotąd musiała sama zadbać o swoje wyżywienie. Więc skoro czuje tam jedzenie, to sprawdza. A stado ma swoje wady i zalety - jak wszystko. Obserwując inne pieski uczy się, że człowiek nie bije, ale daje jeść i głaszcze, że jest hierarchia... Młoda, pojętna psinka - szybko się nauczy :)
  3. Ech, kobieciarz z tego Lorka - nie to, co Dropsik :)
  4. To spojrzenie... ze smutku zmieszanego z niepewnością do spokoju i pewności siebie :)
  5. Nie przesadzaj - źle nie jest! :) Trochę przecinków, [FONT=comic sans ms]niesprawna łapka nie sprawia jej problemów, mimo to cieszy się darowanym jej życiem[/FONT] - skoro nie ma problemów, to nie mimo to ;) i jest super :) Nie chcę Nuśki, więc oddaję Ci i palmę pierwszeństwa i Nuśkę w pakiecie ;)
  6. Ja aktualnie jestem w sanatorium i powiem Wam, że wiek to jest kwestia "względna" ;) Myślę, że z niejednym młodzikiem Dziunia mogłaby stanąć w szranki i wyjść z tej potyczki z tarczą, a nie na niej :)
  7. Przepięknoty - wszystkie jak jeden mąż (to znaczy pies) :)
  8. To ja się czepnę, bo językowo czepialska bardzo jestem z... zawodu ;) [FONT=comic sans ms]Mówi się[COLOR=#000000],[/COLOR] że wypadki chodzą po ludziach. Chodzą też po psach, mimo że są one zupełnie nieświadome zła, jakie na nie czyha. Malutki szczeniak spotkał się z rozpędzonym autem. Szczeniak, który urodził się po to, by merdać ogonkiem i lizać swego pana po rękach, z miłości. Jednak temu panu, przez którego przyszedł na świat nie było za co dziękować - porzucił sunię wraz z jej rodzeństwem. I żeby nie było za mało okrutnie, porzucił szczenięta w kartonie tuż obok ulicy. Nie wiadomo czy po to, by zabił je pierwszy nadjeżdżający samochód, czy żeby kierowca się ulitował i zabrał pieski. Pech chciał, że jeden ciekawski szczeniaczek wydostał się z kartonu i wpełzł na jezdnię wprost pod auto. Na szczęście kierowca zasłużył na miano człowieka - odwiózł psinę do schroniska, gdzie rozpoczęła się walka o jej życie i sprawność. Na szczęście, w wypadku ucierpiała tylko jedna łapka, która - pomimo mało optymistycznych rokowań - po rehabilitacji zaczęła odzyskiwać sprawność. Sunia otrzymała imię Nusia i trafiła do domu tymczasowego, gdzie rozpoczęła nowe życie. Obecnie ma 10 miesięcy i jest zwykłym, beztroskim szczeniakiem. Cieszy się życiem, radośnie biega i podskakuje, a lekko niesprawna łapka wcale jej w tym nie przeszkadza. Nusia jest miła i towarzyska. Nie zapamiętała człowiekowi zła, którego doznała, nadal mu ufa. Kocha cały świat - dorosłych, dzieci, inne zwierzęta. Opanowała już sztukę zostawania w domu, jest grzeczna, wręcz bezproblemowa. Jest zdrowa, zaszczepiona, odrobaczona i wysterylizowana. Posiada wszystkie zalety psiego przyjaciela. Do pełni szczęscia brakuje jej już tylko domu i rodziny, która ją pokocha i już nigdy nie zawiedzie. kontakt w sprawie adopcji : [/FONT][/QUOTE]
  9. Dziękuję Dziewczyneczki! Na wieczorek jakoś dokuśtykałam na 3 nogach ;) Fajnie było popatrzeć na bawiących się "chorych" ludzi :) Ja się pokiwałam na krzesełku, wypiłam soczek, pośmiałam się i było naprawdę fajnie! Dziś ominął mnie spacer po Krynicy z przewodnikiem :( Jutro chyba się wybiorę do lekarza... W domu wszystko gra. Tomek jest od niedzieli, więc psy mają święto lasu - nie zostają same :)
  10. O właśnie - zdjęcia z Klarą dać do ogłoszeń ;) Malutki, nakolankowy pieseczek szuka wygodnej kanapy :)
  11. O ho, ho, ale tu się dzieje! :)
  12. Mam i na biodro i na kręgosłup. Nie wiem czy się na wizycie lekarskiej nie skończy, bo dramat naprawdę :( Pani się nie odzywa - chyba wybrała inną sunię. Ale umawiałyśmy się, że da znać tak czy inaczej...
  13. To jeden z najbardziej "życiowych" wątków na dogo - radość ze smutkiem się przeplata, zwątpienie z nadzieją...
  14. Jak nie urok to... "przemarsz" Biedusia :( Krwawa galaretka - tak było u naszej Tosiny przy krwawym zapaleniu jelit... Trzymaj się, psineczko - masz dla kogo i po co żyć! :)
  15. Kwiaciarenkowe zwierzątkowo podrzucam na widok publiczny ;)
  16. A to mały ancymon, no! Moje dziewuchy też się o fotele i krzesła czochrają, jak mają fraczki posterylkowe. Czasem im się nawet uda rozwiązać troczki tym sposobem ;) Myślę, że to jest troszkę tak jak z nami, gdy się włosy pod czapką źle ułożą - aż "bolą":)
  17. O kurczaki, różowo nie jest :(
  18. Wiesz co, Poker? Jak Cię lubię, to... sama jesteś brzydka! ;) Toż to "rasowy" sznaucer!!!!! :) [url]http://img812.imageshack.us/img812/6718/d128.jpg[/url]
  19. Dziś widziałam 4 - dwa na smyczkach, jednego przed blokiem z pańcia i jednego "wiecznego tułacza", który się dumnie prezentował na skwerku - zadbany, błyszczący - "nie do zagospodarowania" ;) Na Jaworzynę się wybieram, na Górę Parkową, a nawet na Węgry i na Słowację - tylko najpierw muszę znowu zacząć chodzić, bo dziś na amen zaniemogłam i od obiadu mam... 3 nogi :(
  20. No, na razie cieszmy się ostrożnie, bo Chmurcia nadal "na wiosce" ;) A mnie w sanatorium tak pokręciło, że szok :( 2 spokojne spacerki, żadnego forsowania się, żadnego szczytu nie zdobyłam, a biodro tak boli, że właśnie wypożyczyłam kulę od pielęgniarki :( A miałam dziś iść na wieczorek zapoznawczy...
×
×
  • Create New...