Wieś beznadziejna...
U nas podobnie. Wmawiam sobie za każdym razem, że ten psiak plączący się z jednej strony ulicy na drugą ma dom i pana. W większości przypadków zresztą ma, tylko co to za dom i co to za pan? :(
Jeju, jak ona wypiękniała! I jaką śliczną ma "kryzę" na piersiach :)
Maryś - Hopkowscy będą u mnie jutro ok. 15.30 - wpadaj ;) Przy okazji odwiedzisz rekonwalescentkę Nuśkę :)