Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Maryniu - bardzo dziękuję :) I pokazuję obiecaną fotkę Maszki, w objęciach pana Wiesława [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/833/nl0v.jpg/"][IMG]http://img833.imageshack.us/img833/9948/nl0v.jpg[/IMG][/URL]
  2. Na fotkach widać tylko cerowanie z jednej strony - z drugiej jest takie samo i tak samo goły zadek... Wczoraj wieczorem jeszcze Nusia była wyraźnie na haju- leżała wpatrzona mało przytomnie w jeden punkt ;) Wieczorem nie chciała się wysiusiać, szalik pod brzuszkiem wyraźnie ją peszył i próbowała mu "uciec". Od 3 w nocy zaczęła się wiercić, popiskiwać, Ola nie wiedziała co się dzieje, czy ją coś boli... Ale w końcu Nusia wyraźnie dała znać, że chce zejść z łóżka. Ola ją zsadziła i mała od razu zaczęła... siusiać! Ola złapała ją na ręce i wyniosła do ogrodu. I tam już było dłuuuuuuugie siusiu. Ale dopiero... o 6.30! Ech, niedomyślna ta Pańcia! Potem dziewczynki przysnęły z powrotem i wstałyśmy dopiero po 9! :) No i rano - całkiem INNY pies! Dlaczego inny? Bo na 4 łapach :) Od rana Nusia chodzi całkiem dobrze. Czasami ją jeszcze zarzuci, ale utrzymuje równowagę, a Ola twierdzi, że łapka ze sztywnym kolankiem jest stawiana prościej i odrobinę lepiej się zgina. Za każdym razem, gdy nasze psy pędzą napadać na złodzieja - Nusia dzielnie im towarzyszy - pędzi i szczeka! :) Wizyta kontrolna w lecznicy wypadła bardzo dobrze. Nusia dostała ostatnie dwa zastrzyki i dr Hubert niestety zdjął czaderski plasterek w serduszka i wyjął wenflon. Dr Traczyk przyłapał Nuśkę na lizaniu szwu, więc skończyło się chodzenie "na pawiana". Na razie gorszy półdupek został zaklejony gazikiemi plasterkiem, a na noc psica zostanie zestrojona we fraczek z doszytymi nogaweczkami. Fraczek byłby już nawet gotowy, gdyby nie to, że właśnie się okazało, że Amiga bardzo dzielnie i starannie jedną nogawkę przyszyła do otworu na... przednią łapę!!!! :) :) :) Nasza pani Beatka rehabilitantka skontaktowała się z krakowskimi koleżankami i ustalono, że już od poniedziałku Nuśka zaczyna rehabilitację - pole magnetyczne, ćwiczenia bierne i masaż. Jeden seans - ok. 20-30 zł. Za operację, zgodnie z umową zapłaciłyśmy 800 zł plus 100 zł za wczorajsze leki i kroplówkę, antybiotyk w tabletkach na najbliższe 8 dni oraz kubraczek. Został również zakupiony pasztecik celem przemycania antybiotyku ;) Jutro niedziela - mamy WOLNE! :)
  3. Jeśli u Was nuuuda - wbijajcie do nas ;) :)
  4. Gospodarz, który czuje się w obowiązku bronić swojego raju i Aniołów Stróży ;)
  5. Nuśka jest dzielna jak nie wiem co! Bardzo się stara stawać na łapinki, ale ta "gorsza" nie chce współpracować. Doktor jest bardzo zadowolony z tego, jak się ma sytuacja niecałą dobę po zabiegu. Mówi (a my wierzymy w niego jak w wyrocznię), że z każdą godziną będzie lepiej. Obstawiał, że Nusia się spompuje do wieczora i proszę - jeszcze "za widoku" się udało! ;) Trochę lepiej jest też ze znikaniem Amigi z pola widzenia. Jeszcze rano była bardzo zaniepokojona i płakała, a my nie wiedziałyśmy czy z nerwów, że Pani zniknęła czy z bólu. Teraz Amiga może swobodnie się przemieszczać, a Nusia spokojnie leży pod ławą. Ola zrobiła jej zimny okład żelowy, wg zaleceń Doktora i Pań rehabilitantek. Jutro p. Beata ma nam pokazać jakie ćwiczenia można zacząć - na razie na tej "lepszej" łapinie, bo z tej gorszej jeszcze sączy się krew i tak ma być. Aha, i jeszcze zapomniałyśmy napisać, że Doktor zadbał o wystrzałową Nuśkową fryzurę sylwestrową, zostawiając jej na zadku imponującego irokeza! Asystująca przy operacji Marta optowała za zgoleniem udek po całości, ale Doktor zaprotestował i dzięki temu będziemy teraz mogły postawić irokeza na żel, na wierzch rzucić brokat dookoła mamy żółtą aureolę od rivanolu i można ruszać... w tany! :)
  6. Ale się dzieje! Niech takie święta trwają przez cały rok! ;)
  7. Ziutka, masz jeszcze szansę zajrzeć do nas w niedzielę i spotkać Hopkowskich w komplecie ;) :)
  8. Nurkowe nózie całkiem, całkiem jak na zakres zabiegu... Natomiast pod naszą wczorajszą nieobecność... poległo pudełko zapałek (się psów nie nauczyło czytać, że zapałki w łapach psiego dziecka = pożar to się ma!) oraz... połowa pieczonego schabu z lodówki otwartej nosem pewnym długim i szpiczastym... A dziś chwila nieuwagi i stanowczo zmniejszył się dobrostan garnka z bigosem! Oj, starają się pieski żeby zapasy świąteczne "schodziły" i ludziska się nie przeżarli ;) Tym bardziej, że Sławka dopadła grypa żołądkowa, a Ola na wiecznej diecie! :)
  9. Ech, jak dobrze pamiętam 25 grudnia rok temu. Jedyne, czego nie pamiętam, to jaka była pogoda ;) :)
  10. Teraz w Ikea są kocyki białe w szare esy-floresy :)
  11. Jak się masz, eleganciku? ;)
  12. No, no... wszystkim na Święta talia gdzieś się zapodziewa, a u Wierki linia pierwsza klasa! ;) Faktycznie jakiś taki... stoicki spokój z niej bije :)
  13. My też myślałyśmy, że jutro... Ale nasz Doktor jest nieprzewidywalny!!!!! ;)
  14. Olusia, Jacku.... Wigusiu...
  15. Ups... ja niby w poniedziałek będę w pracy, ale w domu mamy gości - Amigę i Nuśkę ;) Doktor postanowił 2 dzień świąt uczcić godnie, czyli zoperować gałązki Nuśkowe. Psica właśnie jest na stole... w domu gotuje się rosołek pooperacyjny na gęsiej szyjce, a my siedzimy jak na szpilkach i czekamy na telefon, że możemy jechać po pacjentkę. Ja piszę, a Amiga doszywa nogawki do fraczka posterylkowego...
  16. Dziewczyny dojechały bez pudła. Było szaleństwo i zabawy, a potem wizyta u Doktora, który uznał, że... dziś ma lepsze warunki do przeprowadzenia zabiegu, bo jest po dyżurze i w lecznicy spokój i cisza. No i leży Nuśka na stole od 20tej, a my czekamy w domu na telefon, że mamy po nią jechać. Przed zabiegiem było wyginanie gałązek na wszystkie strony i nawet wersja, że może uda się nie operować drugiego bioderka, ale po rtg niestety się okazało, że od momentu poprzedniego zdjęcia (czyli od listopada) zwyrodnienie bardzo postąpiło i trzeba ciąć z obu stron. Kciuki baaaaaaaardzo wskazane. Można też śpiewać kolędy albo wsuwać świąteczne przysmaki, jeśli miałoby to pomóc Nuśce...
  17. Grzeczna była Dziewczynka, to i Mikołaj się spisał ;) :)
  18. Ależ litościwego Mikołaja trafiłaś, Zośka, że Ci prezenty przyniósł zamiast... rózgi ;) :) Wszelkiego dobra świątecznego wszystkim życzę :)
  19. Za odmianę losu trzymam kciuki z całej siły!
  20. Jolu - mistrzostwo świata! :) Cieszę się, że Hopcińscy bezpiecznie dotarli "pod choinkę" ;)
  21. Piękne życzenia - Jolu - DZIĘKUJEMY! :)
×
×
  • Create New...