-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
To jest ten przerażony jeszcze nie tak dawno pies!?!?!?!? ;) [url]http://images69.fotosik.pl/32/b23e5cd287cf0f0fmed.jpg[/url] A dla kociątka jaka dobra ciocia! :)
-
Młodziutka Al - we własnym domu ZDECYDOWANIE jest najlepiej :)
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Ech, na jacht to bym się adoptowała natentychmiast!!!! ;) -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Hopcik dziś ma kiepsko, niestety... Od rana wyrywamy kołki, wyłamujemy łomem deski, działamy szlifierką i psina nie wie co się dzieje :( Teraz zrobiliśmy przerwę obiadową, więc "dzik" leży sobie tu obok mnie na kanapie i się wdzięczy ;) Od wiosny się z tym remontem zbieraliśmy, ale działając tylko po pracy i w weekendy, ciągnąłby się z pół roku. Robimy go we własnym zakresie, bez fachowców (tylko z pomocą jednego kolegi). Niby tylko jeden pokój i kawałek korytarza, ale wiadomo - w całym domu armagedon :( -
Szczesliwe zakonczenie! Sonia znalazla wspanialy,kochajacy domek!
Nutusia replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
A już myślałam, że się uda złożyć choć najmniejszą reklamację! ;) :) -
Z tego domu nic nie będzie. Może będzie z innego, może jutro coś będzie wiadomo, ech... Bez sensu, bo już by przynajmniej była zaszczepiona, a może i nawet wysterylizowana... Są natomiast stałe wieści od małej Tośki. Mały agresor niebawem spowoduje konieczność wywieszenia na płocie tabliczki z napisem "Uwaga zły pies"! :) Wczoraj podjęła wysokie ryzyko, kpiąc w ogrodzie dół na oczach Pana Tadeusza!!! Pan siedział w fotelu, czytał gazetę i widząc zbrodnię na rabatce zamachnął się gazetą na agresora. I co zrobił agresor?... Złapał zębami za gazetę, wyrwał Panu z ręki i w nogi! :) Z Korą stosunki coraz bardziej się zacieśniają, gdyż Tośka nie ustaje w wysiłkach zaskarbienia sobie Kornikowych względów. Kora jest jedynym domownikiem, przed którym Tosia czuje respekt. A, i jeszcze przed koniem ;) A właśnie przed chwilą dostałam smsa o treści: Nie wiem czy wspominałam, że Tośka dokonała przełomowego odkrycia, że rolka papieru toaletowego zaczynająca się w łazience wystarcza do garażu..." :)
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Nutusia replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Boże - widzisz i nie grzmisz...:( -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Nutusia replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
A bo to wiadomo? Może z nim zamieszka? ;) -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
Nutusia replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
I ja się z nadzieją przyłączam do pozytywnego myślenia... -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Oj, teraz z elaboratami będzie gorzej, bo się zabieramy za remont... :( Ale postaram się zaglądać na dogo ;) Wczoraj Hopcik zdał egzamin na 6! Tyle godzin była sama i wszystko w jak najlepszym porządku. Tak sobie pomyśleliśmy, że może bylibyście zainteresowani jakąś... podmianką? ;) Zosiek to pewnie Gapcię brałaby pod uwagę. Ale to jako dodatek do Hopki :) -
Po wielu perypetiach... udało się! DROPS MA SWÓJ DOM!!! :-)
Nutusia replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
O mamo, jak to dobrze, że dziś mam totalnie zalatany dzień - przynajmniej nie będę myśleć o nich bez przerwy... Nadal w bezdechu!!!!!!! -
Zadzwoniłam do Pani, która miała do mnie dzwonić, a nie odpowiedziała na mojego smsa z przedwczoraj ;) Miejmy nadzieję, że się szykuje... OBY! Duży teren i do towarzystwa 9-miesięczny ONek - może on dałby radę "spożytkować" Torcikową energię :) No i prawie... po sąsiedzku by Tort był... Ciotki - WSZYSTKIE KCIUKI NA POKŁAD!
-
Dobra, zebrałam się na odwagę i zadzwoniłam sama ;) Mocne trzymanie kciuków baaaaaaaaaaardzo wskazane za DS dla Torcika :)
-
Odzywała się tylko p. Marta (mama Lidki) z pytaniem jak sunia i czy dzwonił do mnie ktoś, komu podała mój nr w sprawie adopcji (rzecz jasna nie dzwonił :() Do p. Małgosi, z którą rozmawiałam i powiedziała, że przybliżony termin zwolnienia miejsca w DT to tydzień (który mija jutro) wysłałam przedwczoraj smsa z pytaniem czy są jakiekolwiek wieści w sprawie DT i... CISZA :roll: Chyba wie, że nie ma w zwyczaju wystawiać psów za furtkę po upływie umówionego terminu :evil_lol::eviltong:
-
Torci udało się wczoraj namówić do zabawy Hopkę. Niestety, po chwili tak się rozkręciła, że Hopcik nawiał pod ławę :( Krecha niby się chce bawić, ale nie do końca jej odpowiada taki "napadowy" charakter zabaw proponowanych przez Torę. Nawet Lili potrafi wyprowadzić z równowagi :crazyeye::evil_lol: Torka bardzo przypomina mi z zachowania Alutkę - kompletnie nieogarnięta, nie umiejąca się ani na moment na niczym skupić, wyciszyć. Na szczęście (przynajmniej póki co) nie ma tak wielkich zapędów niszczycielskich :cool3: (tfu! tfu!!!!). Do jedzenia musi być zamykana, bo chwilę je ze swojej miski, a potem się wtranżala do Gapci, ja interweniuję zdecydowanym "fe", na co niestety Gapcia ucieka i potem nie daje się namówić, żeby podejść do miski i kończy się jedzeniem na fotelu :shake: To samo jest z podchodzeniem na wołanie (zresztą obojętnie którego psa, co akurat w moim domu jest... normalne ;)). Zjawia się w ułamku sekundy i zanim zdążę jakkolwiek zareagować, już ją mam na sobie. Staram się uspokajać, sadzać, żeby dopiero wtedy ją pogłaskać, ale przy tych usiłowaniach jestem łapana zębami za ręce, głowa się odwraca z prędkością światła tak, że trudno mi wcelować dłonią w łepetynę! :eviltong: Gdy wołam psy do spania, wpada do sypialni i wypada z 10 razy, zanim uda mi się zamknąć drzwi :diabloti: Dziś w nocy znów była wpadka. Ostatni raz psy były na dworze po 23-ciej. O 2.30 wstałam zamknąć okno, bo chłodno mi się zrobiło - oczywiście Torka i Hopka się obudziły (reszta ani drgnęła). Położyłam się z powrotem, Hopcia wskoczyła na łóżko i od razu zwinęła się do spania, a po chwili usłyszałam, że... się leje :crazyeye: Krzyknęłam, zapaliłam światło, pogroziłam palcem (na co zostałam zaskakana i zakąsano-zalizana) i wypuściłam na dwór, a w tym czasie wytarłam kałużę. Myślę, że Torka powinna być w DT, gdzie jest mniej psiaków i prowadzić bardziej regularny tryb życia. Ja nie mogę jej poświęcić wiele czasu, bo choć teraz będę na urlopie, to czeka nas remont. No, ale jest jak jest, czyli ciiiisza :shake: Jeszcze wierzę, że tym razem nie zostanę zrobiona w balona, ale też się noszę z zamiarem założenia wątku i umówienia sterylki, bo za chwilę może nas cieczka "nawiedzić" :cool3:
-
~ Mała Karusia i jej dzieci mają swoich ludzi i cudne domki :)
Nutusia replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Nie za ma co - chęć zawsze jest, tylko możliwości czasem brak ;) -
~ Mała Karusia i jej dzieci mają swoich ludzi i cudne domki :)
Nutusia replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Ech, a bo to pierwszy raz się dałyśmy w balona zrobić? ;) Mój, z moją chwilą tymczasowiczką też "pęknie" lada chwila... -
Po wielu perypetiach... udało się! DROPS MA SWÓJ DOM!!! :-)
Nutusia replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
Jutro wieczorem trzeba się chyba będzie jakoś... znieczulić... Czy psiaki mają być tylko "zewnętrzne"? -
Moje dziecko wychowało się z psem. Pierwsze, co zobaczył, gdy wróciliśmy ze szpitala do domu, to bokserzą paszczę wbitą pomiędzy szczebelki łóżeczka. Nutka była jego opiekunką, nianią, przytulanką, najlepszym przyjacielem. Gdy już raczkował, nawet nie musiałam sprawdzać, czy trzeba go przewinąć. Jeśli była taka potrzeba, Nuta chodziła za nim i "trykała" go pyskiem w zadek. Przy niej nauczył się chodzić, na niej pokazywać "oko", "ucho"... Ona go pilnowała, gdy siedział w piaskownicy. A pewnego dnia wrócił zaryczany ze szkoły, bo pani katechetka powiedziała, że nie wolno kochać zwierząt, gdyż nie mają duszy. A on przecież kochał Nutę najbardziej na świecie! Pozwoliłam mu wtedy zrezygnować z lekcji religii... Wiem na pewno, że to, jakim jest dziś dorosłym człowiekiem, w dużej mierze zawdzięcza Nucie i kolejnym zwierzakom, które się przewinęły przez nasz dom...