Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Nie tylko na nudę nie mam czasu, niestety. Ale NIE NARZEKAM!!! :)
  2. Dobre wieści o Pomi - powiedziałabym, że wręcz... obiecujące ;) Dziadeczku - wracaj! Krysie nie pozwolą Ci zginąć!!!!!
  3. Rudek jest ze 3 razy większy od Imci. To znaczy... dłuższy. I potężniejszy. I łeb ma jak sklep :) Czy ja mam wesoło?... No nie wiem. Marzę od tym, by nadeszły takie czasy, że mogę wyjść z domu bez konieczności zwijania dywanów i chodników, robienia wszelkiego rodzaju zasieków, pamiętania, by sprawdzić czy nic nie zostało na ławie, czy krzesła są ciasno dosunięte do stołu i myślenia co zastanę po powrocie. Latem to samo dotyczy chowania poduszek z krzeseł na tarasie, z huśtawek i popowrotnego zakopywania pułapek na słonie!!! Wiem, wiem - chciałam to mam! ;) :)
  4. Krystyny rządzą! Przynajmniej w Makowie ;) Najlepsze życzenia i miłego świętowania!
  5. Grażynko - jakie "głupio"?!?!? Całe szczęście, że dopytałaś, bo by się bilans księgowemu nie zgadzał i musiałby odhaczać wszystkie wpłaty od początku. On i tak przeklina współpracę ze mną na polu finansów, bo co i raz coś tak policzę, że powinni mi maturę odebrać :(
  6. Ja najbardziej trzymam za to miejsce przy łóżku chłopca ;)
  7. Ja już nic nie mówię, tylko... CZEKAM!!!!!!
  8. Łał, jaki ruch w Szagusiowym... interesie! ;) :)
  9. O, już wiem o którą sunię chodzi - nr Irenki przekazałam Marysi sesemesem :) Irenko - ZAPRASZAM! Niestety, Szerloczka nie będę mogła zaprosić do nas tak całkiem - ze względu na Lesława mojego, króla haremu :( To znaczy Lesia trzeba będzie zamknąć. Wazoniki wyślę - tak jak się wczoraj umówiłyśmy, a Wy przyjeżdżajcie, kiedy Wam w duszy zagra ;)
  10. Hura! Hura! Hura! Za kolejne pół roku też kciuki potrzymamy i pomyślimy pozytywnie :)
  11. A szkoda - mogła zostać sąsiadką Gwiazdki ;)
  12. Dla Rudka jedyna jest... Marysia! :) Imka doszła do wniosku, że smycz jest absolutnie zbędnym "narzędziem tortur". Po powrocie od Marysi, powiesiłam smyczkę przypiętą do obroży na wieszaku w przedpokoju. Niestety, za bardzo zwisała i została... skrócona! ;)
  13. Mamy pełną kwotę na operację i nawet mały zapasik na tzw. "w razie czego", a dojdą jeszcze pieniądze z mojego bazarku! :) Wygląda na to, że nawet jakiś posag dla kolejnej bidy będzie ;)
  14. Coś będziemy kombinować - a mamy inne wyjście?... Rozmawiałam wczoraj z Krysią, wymieniłyśmy poglądy i określiłyśmy "niepokoje", wyrażając pełne zrozumienie ;) Psa domnego choćby przez chwilę trudno wystawić z powrotem na ulicę :(
  15. Irenko - nadal nie mam adresu, gdzie mają się wybrać wazoniki ;)
  16. Grażynko - bardzo Cię przepraszam! Oczywiście pieniążek od Ciebie w kwocie 50 zł dotarł, o czym mój osobisty księgowy poinformował mnie w drodze do domu. Niestety, do rana... zapomniałam i nie zapisałam :( Jeszcze raz bardzo dziękuję i przepraszam - już wszystko uzupełnione! I dziękuję za czujność :) Księgowy otrzymał instrukcję na przyszłość, że ma mnie informować o wpłatach tylko wtedy, gdy od razu mogę je zapisać ;)
  17. Że też z tej Lerki się taka zasiedziała tymczasowiczka zrobiła, no!!!! Coś Ciotki słabo czarują :(
  18. Krysia - myśl nad tym, jak wydłużyć pobyt Pomi przynajmniej do świąt, dobra? ;)
  19. Oj, będzie z niej pociecha! Szczególnie jak przyjdzie jakiś dołek wykopać ;)
  20. No co Wy, Kobitki - przecież chodziło głównie o to, że Irenas mój ulubiony wraz z koleżanką narobiły KŁOPOTU służbom, które najchętniej posługiwałyby się jedynie aparatem fotograficznym i wypełnianiem druczków mandatów za parkowanie, ewentualnie pielgrzymkami po urzędowych korytarzach ze szklaną w ręku - z i do toalety! Ludzie mało zarabiają, są sfrustrowani, usiłują jakoś w tej nisko płatnej i niewdzięcznej robocie przetrwać, a dwie nawiedzone kobity zwalają im na głowę podejrzanie bezdomne zwierzę!!!!
  21. Fakt - ta świadomość działa jak redbul ;) Dodaje skrzydeł! :)
  22. O totototototototoooooooooooooooooooooooo! :)
  23. Ja sroga?!?!?! Tego jeszcze nie grali! :) Choć dogomanię mam ochotę ZAMORDOWAĆ (a właściwie tego, kto ją tak "cudownie zmodernizował"!!!!) :( Wczoraj wkleiłam tekst do ogłoszeń dla Pysi i pytam się GDZIE ON JEST!?!!?!?!? Na szczęście wysłałam go też mailem pod wskazany wcześniej adres... Uwaga - trzeba uzupełnić tekst o wiek i wagę. Jeśli są jakieś uwagi - trzeba je przekazać osobie, do która będzie robić ogłoszenia. Iza - mam nadzieję, że do ogłoszeń będą inne fotki niż te, które były załączone do Twojego maila, bo z tymi czarno widzę las chętnych na adopcję :( Pysia - zawiedzione zaufanie Pies na symbiozie z człowiekiem nie wyszedł na swoje. Delikatnie rzecz ujmując: człowiek zdradził psa i oszukał go... Tak właśnie było i z Pysią. Najpierw człowiek uwiązał ją na krótkim łańcuchu i na tym zakończył swoją „opiekę” nad psem, a potem kolejny człowiek, który ją adoptował i obiecywał złote góry, postanowił ułożyć sobie życie za granicą i Pysi w swoim planie nie umieścił - zdradził i oszukał! A Pysia? Ona nadal ufa ludziom, cieszy się z każdego przejawu życzliwości, jest grzeczna i oddana. I tylko my się martwimy czy wreszcie trafi na takiego człowieka, który to doceni, który jej nie zawiedzie. Na kogoś, o kim będzie mogła pomyśleć „jak cię mam, człowieku, czuję się prawdziwym psem”. Pysia jest młodziutka - ma ok. [x] lat. Jest nieduża, waży ok. [x] kg i sięga przed kolano. Umie chodzić na smyczy, zachowuje czystość. Jest zdrowa, zaszczepiona i wysterylizowana. Co możesz uczynić, by uszczęśliwić Pysię? Kochać - i to jej wystarczy! Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę wolontariusza oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Kontakt:
×
×
  • Create New...