Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. A tak z ciekawości... jak Państwo na Ciebie trafili, że szukasz Fionki? Przez plakaty właśnie? Rozumiem, że znaleźli ją blisko Twojego domu (szkoda, że sami wtedy nie wywiesili ogłoszeń), a mieszkają gdzieś sporo dalej, skoro zasięg Twoich poszukiwań nie od razu Was ze sobą skontaktował... A Twoje pieski, Agnieszko, musiały zostać skradzione i ktoś bardzo się postarał, żeby żadne zabezpieczenia nie były skuteczne w ich odnalezieniu :(
  2. [quote name='Alexandra29']Dziewczyny i co, czy sprawa się ruszyła z domkiem Duszki?[/QUOTE] No właśnie? Gdyby sprawa wypaliła, Duszka od dłuższego czasu byłaby w Smoczym Polu...
  3. [quote name='malawaszka']kooooocham ją i te jej łapole wielkie :loveu:[/QUOTE] Hihihi... o przepraszam - zwracam honor! Zobaczyłam w awatarku brodate cudo i pomyliłam Cię z Malawaszką! :) Masz szczęście, bo by Ci Krechol palec odgryzł przez furtkę za... półtora roku, jak mi przywieziecie następne "cuś"! :)
  4. No, Amigo - gratuluję! Nawet miłość publicznie wyznana - no, no... powiem Krechulcowi! :) Przepiękna dzidzia, a ta alergia... no jakoś tak nie do końca, skoro smycz taka straszna jest...
  5. Co do tytułu, to dobrze, że nie wpisałaś Gosiu "na wyłączność"! :)
  6. [quote name='Neigh']Magda, wielkie dzięki Tobie i Sławkowi za odbiór karmy. Miałam wczoraj dzwonić, ale deczko sie nie wyrabiam czasowo......[/QUOTE] Nie ma za co - cała przyjemność po mojej stronie - uwielbiam wizyty u Ellig! :) Polecam się oczywiście na przyszłość, jak tylko coś będzie potrzeba na osi Bartycka/ZUS/Wola/Żoliborz/Nowy Dwór i okolice! :)
  7. [quote name='Ekiana']Nutusiu, to nie rolka - to zerwana pionowa żaluzja :)[/QUOTE] Ups... widocznie Michaś lubi światło (i ja go rozumiem! :))
  8. Piękny jest! Zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że przy jego urodzie pomarańczowy nieco przyblakł :)
  9. Koleś jest rzeczywiście fajowy! Nie przepadam za persami, ale to już drugi, który jak psiak za człowiekiem chodzi - za to mają u mnie plus! :) Jeśli chodzi o stan owłosienia - jak dla mnie mógłby się bardziej nie puchacić. A jeśli chodzi o TZ i jego reakcję, to z szukaniem domu bym się na Twoim miejscu deczko wstrzymała - niech się chłop pocieszy, to następne bardziej lightowo przyjmie! :)
  10. Co taka krótka ta rolka papieru? :eviltong: Nasza Kreśka uwielbia zabawy papierem - łapie koniec rolki i leci dookoła komina. Jak już zaplącze całą rolkę, leci do drugiej łazienki po przeciwległej stronie domu i oplątuje w drugą stronę!:evil_lol: Fajnie jest też ściąć całą rolkę zębkami jak szczurek.:diabloti:
  11. Po prostu słońce nagle zaświeciło w ten pochmurny dzień! Cały czas wierzyłam, że Fionka się odnajdzie (choć ja ponoć jestem urodzoną niepoprawną optymistką) :) Najważniejsze, że trafiła na dobrych ludzi (tak samo jak moja Nutka), że nie przeszła jakiejś niepotrzebnej traumy, że była bezpieczna. Teraz marzyloby mi się zdjęcie Fionki oraz to, żeby jej Wybawiciele zalogowali się na dogo i znaleźli dla siebie godną następczynię Twojej suni :)
  12. [quote name='malgonian']Hehehe Natusia z Kreciocha to się amstaf robi :). Obiecuję, że bez pukania nie wejdę.[/QUOTE] Jak najbardziej lezy to w Twoim dobrze pojętym interesie! :)
  13. Nadmorska Piękność na... błękitnym tle :) Hej, domku, zgłaszaj się szybciutko, bo dziecięctwo mija zbyt szybko!
  14. Przeczytałam, że trzeba odebrać karmę od Ellig (czyli nie dotarłaś, Ewuś :)) Oczywiście mogę odebrać i zawieźć do Ronji (oba "punkty" mam po drodze :))
  15. Baaardzo prosimy, gdyż wizyta już została umówiona! :multi: Na 4 października na godz. 20.30. Dobrze, że Doktor przyjmuje do późna, bo jazda do domu i z powrotem do Wwy to dla nas prawie 100 km... W dzień powszedni zajmuje to jednak trochę czasu. Są chętni, by nam towarzyszyć i zapamiętywać wszystko, co Doktor mówi? Bo nagrywać nie wypada, a ja z pewnością będę cała w emocjach, a do tego jestem blisko zaprzyjaźniona z pewnym Niemcem o nazwisku Alzheimer... ;)
  16. Bardzo podejrzana sprawa... Może rzeczywiście kradli na handel :( A tym, co niektórzy ludzie mówią też nie można bezkrytycznie wierzyć. Gdy zginęła moja Nutka i dałam ogłoszenie do radia, pierwszy telefon był od faceta, który powiedział tylko "ona nie żyje, przejachał ją samochód". Wyrwałam Mamie słuchawkę - gdzie, kiedy? - wrzeszczę - rozłączył się. Na szczęście chwilę później zadzwonił chłopak, na którego wycieraczce Nutka postanowiła spędzić noc (wiedziała co robi!!!! :)) Nie wolno tracić nadziei - trzeba sprawdzić każdy trop!
  17. No napisz coś więcej, fotkę jaką wstaw, a nie rzucasz zajawkę i znikasz... :)
  18. Ewuś, Ty też masz skrzydła u ramion - nie zauważyłaś? :loveu: Wczoraj Łośka nabiła co najmniej kilkanaście kilometrów kręcąc się wokół domu. Działo się sporo, bo urządzaliśmy wędzenie, było nas przy tym sporo... Kiedy w końcu padła tak ok. 19tej, koleżanka nie mogła się nadziwić! Przez te wszystkie godziny przecież nawet nie usiadła! :evil_lol: Spała potem w nocy kamiennym snem! Za to Krecha i Krecik dali wczoraj popis obronności, że klękajcie narody!!!! Najpierw Kreska złapała zębami dłoń Mamy naszego sąsiada, która chciała do nas wejść - w tym celu trzeba przełożyć dłoń przez pręty furtki i przekręcić klucz, który jest od wewnątrz. Tak przy tym ujadała, że Krecik uznał Panią Elę za mega intruza i gdy już weszła na podwórko... złapał ją za łydkę! Na szczęście Pani Ela i reszta towarzystwa uznała to za nie lada bohaterski wyczyn! :diabloti: Chwilę później wtargnęła na nasz teren inna sąsiadka (niezbyt przez nas lubiana) i też została potraktowana rekinimi ząbkami Kretka. Pańcio był tak dumny ze swych obrońców, że w ramach premii dostały po kiełbasce!!!! :razz: No, i tym oto sposobem mogę jeździć do pracy i być spokojna o bezpieczeństwo mojego domostwa - Tośka robi wrażenie gabarytami, a czarną robotę odwalają dwa pokurcza! :eviltong: Żeby tylko Kretko nie chwycił za łydkę Małgosi jak po niego przyjedzie za tydzień, bo jeszcze gotowa się rozmyślić w sprawie adopcji (na co baaardzo liczy mój Małż! ;))
  19. No i super - domki się posypały! Niteczka z mojego podpisu zostaje u dotychczasowych opiekunów - żyć nie umierać! A Ptyś niech propaguje na obczyźnie polskie słodkości! :)
  20. Jesienny Lorek w filozoficznym nastroju... :)
  21. No więc było tak. Dzwoni do mnie w sobotę rano Neigh i pyta ile Niteczka może ważyć. No tak 8-10 kg, mówię. I o taką dokładnie psinę chodzi - mówi na to Aga, której znajoma szuka psiny dla swej sąsiadki. Domek ze wszech miar sprawdzony, z ogrodem,. pies domowo-ogrodowy, kot do towarzystwa - jednym słowem: marzenie! Dzwonię więc do Uli, u której jest Niteczka z radosną nowiną, Ula dzieli się nowiną z Panem Mężem, a Pan Mąż: "mowy nie ma, nigdzie jej nie oddamy, bo się już przyzwyczaiła do nas, my do niej i nie będziemy psu wody z mózgu znowu robić", po czym odwrócił się na pięcie i tyle go widziano. AMEN! I tak oto, dzięki Neigh, Niteczka w sobotę stała się legalną domowniczką! Z tej wdzięczności wpakowała się Pańciowi na kolanka, a następnie przy okazji mojej wizyty... pokazała brzusio! Po całym zajściu odwiedziła Doktora, który zdjął szwy z brzuszka i oczka, zaszczepił na wściekliznę, a wystawiając książeczkę zdrowia na nazwisko Uli powiedział tylko "wiedziałem, że tak będzie"! :) Niniejszym zmieniam tytuł i piszę do moda o przeniesienie wątku do najradośniejszego z działów dogo... :)
  22. [quote name='Agucha']Na Śląsk Kretosław wyrusza?? Gdzie to się mu poszczęściło zamieszkać? :)[/QUOTE] Będzie Zabrzaninem! :) Uwaga, uwaga!!!! Od wczorajszego dnia Kretolinio jest... psem obrończym! Dwukrotnie wczoraj zaatakował obcych, w sensie wyskoczył z zębiskami rekinimi i bezpardonowo dopadł do łydki intruzów! Najpierw przyszła Mama naszego sąsiada. Zanim wyszłam do furtki, wściekła banda już tam była! Żeby do nas wejść, trzeba przełożyć dłoń przez pręty furki i przekręcić klucz, który znajduje się od wewnątrz. Kreska ujadała wściekle, cała się zjeżyła, a gdy Pani Ela przełożyła dłoń przez pręty, żeby przekręcić klucz, strażniczka naszej posesji regularnie złapała ją za palec!!!! W tym czasie zdążyłam już dotrzeć do furtki, wpuściłam gościa, ale Krecha nadal ujadała jak wściekła. Wobec tego Krecik uznał, że gość najwyraźniej jest nieproszony i capnął Panią Elę za łydkę! Oczywiście capnięcie tylko zdziwiło i rozśmieszyło naszego gościa, a nas (szczególnie mojego Małża) wprawiło w prawdziwą dumę!!! Jakiś czas potem, bez zaproszenia wtargnęła do nas nasza druga sąsiadka (za którą szczerze mówiąc nie przepadamy), żebyśmy przestawili auto, bo nie może wyjechać i ją też Krecik potraktował jako intruza! W tym przypadku miał absolutną rację, bo gdzie się pcha nieproszona, zamiast przez płot zawołać! :) Ogólny wniosek był taki, że Panią Elę zaatakował bo... niewidomy, a sąsiadkę, bo... to bardzo mądry pies jest! W nagrodę za tak skuteczna obronę swojego obejścia zahaczył kiełbaskę z grilla! No, mam tylko nadzieję, że nie wyskoczy z zębiskami na Małgosię jak przyjedzie za tydzień, bo jeszcze... się rozmyśli! :) No po prostu komedia! Miałam do niedawna dwa wielkie ONki - wtedy nikt się nie odważył wejść, bo sam ich widok budził respekt! Teraz został tylko jeden (Łośka), której nie zawsze się chce do bramy lecieć, a tu dwa małe pokurcza w postaci Kreśli i Krecika tak skutecznie potrafią bronić dostępu do naszej domowej twierdzy! :)
  23. Bardzo dziękuję za namiary. Postaram się dziś tam zadzwonić. Przy okazji uprzejmie informuję, że Łośka dostała od Ellig wór karmy i 20 zł! Pięknie dziękujemy :loveu:
  24. Dzieweczki, mogę prosić o przesłanie umowy adopcyjnej, bo za tydzień Kreciolinia do dom wysyłam! :)
×
×
  • Create New...