-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
Ruda,długowłosych gromada czyli jak mi na łeb pada....
Nutusia replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
Bardzo mądry tekst, Aga. -
Piękna 3 miesięczna dobermanka - w nowym, kochającym domu
Nutusia replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
Biedne ziemowity... :) Ona nie jest żadna Erna, tylko... Calineczka, co w kwiatkach mieszkała! :) I zacznijcie ją ogłaszać, bo aż żal, że przyszły właściciel traci te piękne chwile z jej dzieciństwa :) Nie mówiąc o tym, że Asior z pewnością ma coś "w zanadrzu" :) -
Ruda,długowłosych gromada czyli jak mi na łeb pada....
Nutusia replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
A ja Ci jeszcze dołożę zdjęcia Ani, tej z bezwładnymi rękami od pach... Od razu uprzedzam - nie chciałabyś ich oglądać! Piękna, młoda kobitka i nawet herbaty nie jest sobie w stanie sama zrobić...:shake: Pers czaderski z opisu, ale z persiastą sierścią, nie moja bajka. Niech idzie do fanów czesania futer;) -
Ruda,długowłosych gromada czyli jak mi na łeb pada....
Nutusia replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
Aga, błagam Cię - idź na badanie krwi w kierunku obecności krętków jakichś tam (tych od kleszczy)!!!!!! Błagam, bo nie wezmę ŻADNEGO KOTA NA DT! :) -
Aga, przyjrzyj się temu bliżej, proszę Cię! Nie chcę Cię straszyć, ale przyjaciółka mojej sąsiadki ma kompletny bezwład rąk po porażeniu z powodu kleszcze, który ją udziabał prawdopodobnie jeszcze w dzieciństwie albo we wczesnej młodości. Wtedy niewiele się słyszało, mówiło i wiedziało o chorobach odkleszczowych :(
-
A kiedy się czyściutka, pachnąca Panieneczka do własnego domku wybiera?...
-
Bardzo, bardzo dziękujemy! :) Wczoraj Łoś wylegiwał się w... brodziku! :) Musieliśmy ją wykąpać, bo się spać z nią nie daje w jednym pomieszczeniu, taki tworzy się zaduch słodko-lepki :( Wywaliła się na boczku, dała szorować szczotą ryżową i tylko pomrukiwała z zadowolenia (masochistka jakaś, czy co?!?!? :)). Potem dała się wysuszyć suszarką, a na ostatnie króciuteńkie siusiu pomaszerowała w swoim płaszczyku. Coraz bardziej sen z oczu spędza mi stan jej tylnych łap i od razu przywołuje obraz ostatnich dni naszego Oskara... :( Przykurczone, na terakocie się rozjeżdżają. Jak siada, długo się zastanawia i stara się sadzać kuper jak najwolniej, po czym przybiera pozę kompletnego pierdoły, a nie psa. Potem na przednich delikatnie się opuszcza, aż do pozycji leżącej. Przy wstawaniu zdecydowanie dźwiga cały ciężar na przednich łapach. Ech, starość się Panu Bogu baaaardzo nie udała :(
-
MICHAŚ ONkowaty Szczeniak już ma dom! Ponad 100 nowych zdjęć :)
Nutusia replied to Ekiana's topic in Już w nowym domu
Fajowy kolega - wreszcie można bezkarnie używać ząbków i tarmosić ile wlezie! :) Mógłby jeszcze trochę pouciekać, byłoby zabawniej :) Kuperek w irgach - cud, miód i orzeszki - kto by dał mandat za taki bezcenny widok?!?!?!? Tylko dlaczego straszycie mojego ulubieńca takim warczącym.. autem?! :) -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Nutusia replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Też o tym pomyślałam, co by było, gdyby wybieg zostawić otwarty... Ale chyba jednak zbyt niebezpieczny byłby to eksperyment na razie :) -
Ruda,długowłosych gromada czyli jak mi na łeb pada....
Nutusia replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
Cieszę się, że Rudzielec dom znalazł, bo u mnie to byśmy tylko wszyscy mega stres przeżyli! :) Wiadomo - jak trzeba, to wyjścia nie ma, ale skoro jest lepiej, to ja się tylko mogę cieszyć :) Aga, co z tym kleszczem Ty mi tu mów od razu!!!!!! -
Pięknie dziękujemy za życzenia!:loveu: Walka o kasę jest chyba trudniejsza niż kochanie naszego Łosia :) Czasami jest uparta i "trudna", innym razem rozbrajająca i przymiluśna, ale nieustająco kochaniutka. Na allegro - z tego, co zrozumiałam - trzeba czekać, bo Mysza Kochana zamówiła szablon na bazarku u Isadory i to tyle trwa :( Przepatrzę w weekend kąty, może coś znajdę na bazarek jakiś mega szybki... Problem też polega na tym, że od kiedy Toscanka przestała być "palącym nagłym przypadkiem", zaglądają do nas tylko stałe Wielbicielki, które i tak robią co mogą. Pozostali poszli ratować gorsze biedy i jest to w pełni zrozumiałe. Ewuś, zdjęcie w Twoim avatarku jest mi od jakiegoś czasu bliskie jak nie wiem co!:evil_lol:
-
Kostka nareszcie znalazła swoje miejsce na ziemi!!! :)
Nutusia replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ingrid44']Przesliczna . I juz nie Kosteczka tylko szyneczka :) :) :)[/QUOTE] Albo Kuleczka! Bo może ona jest Costa po prostu...? :) -
Joluś, dzięki! A ja myślałam, że przyszłaś tylko zapisać łośkową "rocznicę" do swojego niezwykłego kalendarza :) Tak, bardzo potrzebuję wsparcia, bo oczywiście łosiątko zapewniło nam "atrakcje" w najmniej odpowiednim czasie: wysyłka Studenta do szkół i reanimacja auta, a najdalej w przyszłym miesiącu zakup węgla na zimę. Najzwyczajniej w świecie nie mam z czego założyć :( U naszego Doktora leczymy się często "na zeszyt" - płacimy dopiero jak uzbieramy. W warszawskiej lecznicy jest to niemożliwe - wręcz wisi info w recepcji, że kredytowane wizyty nie wchodzą w rachubę - no cóż, stolyca! :) Mogę jedynie wesprzeć pokryciem kosztów podróży do Wwy...
-
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
Nutusia replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Duszka trafiła do... Raju na Ziemi! DZIĘKUJEMY!