Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Ciotka Aga z nosem do kupali - brzmi niezwykle dumnie! :)
  2. Karma nie dotarła. Tośka rzeczywiście już jest na naszym garnuszku (przeszła na gotowane), bo priorytetem są leki - na to nie może zabraknąć środków! Dziś jedziemy do Doktora, będzie pobierana zeskrobina (koszt ok. 40 zł) plus musimy kupić Propalin (86 zł), bo działa bez pudła i skończyły się problemy z zasikanym posłaniem i Łośką usikaną po pachi. Jutro zaktualizuję rozliczenie, które uwzględni również 25 zł podarowane przez Ewę Martę, które zostało z rozliczenia paliwa po kociej wycieczce na Hel (jeszcze raz pięknie dziękujemy!:loveu:). Wczoraj, po raz kolejny, nasz lekowy Anioł - Figa33 - podarowała nam komplet 2 opakowań Cefaleksyny (bez Ciebie, Justynko, już dawno przepadłybyśmy marnie...!:loveu:) Kochana Bros wystawiła bazarek, z którego będzie trochę pieniążków - również wielkie dzięki!:loveu: Postaram się też zrobić zestawienie ile obecnie miesięcznie kosztuje zaopatrzenie lekowe dla Łośki i minimum na żarełko. Z żarełkiem trochę nam teraz lżej, od kiedy nie ma Oskara :( Myślę, że podstawowe wyżywienie, które jej dajemy od kiedy skończyła się karma od nieocenionej Ellig :loveu:, moglibyśmy nawet wziąć na siebie, ale z lekami nie damy po prostu rady :shake:
  3. Żaden tam Krecik - regularny Nietoperek! :)
  4. Nieustająco zapraszamy! W lesie coraz piękniej, możemy się na spacer z psami nawet umówić. A może potem uda się je domowo zaprzyjaźnić?... :) A jak nie - weźmiemy herbatkę w termosie na wynos i ciasto ze śliwkami do kieszeni! :)
  5. Ja też wiedziałam i wygrało całkowicie zasłużenie (bez żadnych "znajomości"). Ale ja tam wierzę w latającego Brunka i już Myszę poprosiłam o "odpowiednią" fotę na kolejny bazarek :)
  6. No robi się... :( Dziś kolejny wydatek na Propalin i wymaz ze skóry... Ale nie ona jedna na świecie jest przecież (choć czasami jej się tak wydaje! :)). Myślę, że rzeczywiście allegro cegiełkowe by coś pomogło w jej wypadku i dało większy zastrzyk finansowy, ale nie umiem tego zrobić. Muszę uderzyć do mądrzejszych :)
  7. Kurczaki, żebym chociaż jakieś rękodzieło umiała wytwarzać... Co tu jeszcze można sprzedać? Popatrzę...
  8. Cholercia, coś bym wzięła na DT, ale zupełnie nie mam pojęcia jak to zrobić, żeby wszyscy przeżyli... Kretolinio najprawdopodobniej w najbliższą sobotę wypuści się już na Śląsk, więc stan liczebny się zmniejszy. Przyznaj szczerze, że z psem byłoby łatwiej, no i Krecha byłaby bardziej zadowolona. Przymyśliwałam nawet nad jakimś szczeniorem, ale robi się coraz chłodniej i banda będzie coraz częściej zostawała w domu na 10 godz. :(
  9. A do nas nie zajrzysz?... Masz ostatnią szansę na zobaczenie Krecika na żywo, bo jest szansa, że w sobotę do domku go już Pańcia zabierze! A gdybyś była w niedzielę, masz szansę się załapać na świeżo wędzoną szyneczkę... :)
  10. W czwartek mogę zabrać z Warszawy, ale dopiero w granicach 16-16.30 i zawieźć do Serocka. Gdyby się udało przełożyć zabieg na późniejszą godzinę, można by to jakoś zgrać. A w której lecznicy w Wwie zabieg?...
  11. Bardzo dziękuję - wysłałam :) Nie są najlepszej jakości, bo z komórki, a poza tym zrobić dobre zdjęcie temu żywemu srebru graniczy z cudem! Zdjęcia na stole są robione z ukrycia, żeby sprawca przestępstwa nie zdążył zwiać :)
  12. O tak - Lalka byłoby dla niej imieniem wprost idealnym! :) A jak w takim tempie będzie robiła postępy w nauce - do nowego domku pójdzie... z maturą! :) Co tam u reszty słychać, Aguś?... Pytać dziś Doktora o koszty i ew. wizytę w czwartek?...
  13. [quote name='Ra_dunia']Ile ona musiała biedna przejść w życiu :([/QUOTE] Zdecydowanie za dużo złego jak na jedną, niewielką psinkę :( Dziś tzw. Pan Młodszy pojechał zdawać w studenckiej kampanii wrześniowej, więc trzymamy mocno kciuki, a do naszej rekonwalescentki przyjechała Mama Pańcia i pilnuje, żeby się panienka do żadnej rany nie dobrała, na kloszu gdzieś w ogrodzie nie zawisła i generalnie... żeby jej się nie nudziło! :) To się nazywa chyba SZCZĘŚCIE, nie?...
  14. Chyba nic mnie już nie zdziwi... Koniec tego podłego świata jest bliski - mówię Wam! :( A dziś właśnie się dowiedziałam o inicjatywie mieszkańców mojej wsi, żeby za karę, że jedna z mieszkanek nie panuje nad swoim psem, który wciąż ucieka i włóczy się po wsi (produkując hordy szczeniaków, strasząc dzieci i dorosłych), złapać psa i oddać go do schroniska! Super kara dla super właścicielki, prawda?... :( Oczywiście będziemy się bić (na szczęście nie jestem osamotniona), ale na mentalność "ludzi" po prostu ręce z majtkami opadają...
  15. A to ci dopiero dżentelmelon z niego, no! :)
  16. O tak, Kretino nie jest pogniewalski w żadnej mierze! :) Mam kilka fotek, komu mogę przesłać i na jakiego maila, z prośbą o wystawienie na widok publiczny?... :)
  17. O matko, dobrze, że była przerwa na kupę, bo oczopląsu bym dostała od tych zawirowań kamerzystki usiłującej okiem obiektywu dogonić niedoścignionego Kastora! :)
  18. Korcia jest "zaczarowana"... Piękna, zdrowa, mądra i tyle czasu bez domu! Nie można jednak tracić nadziei (ona przecież ponoć umiera ostatnia), gdzieś musi być TEN DOM... Nie raz się przecież o tym przekonałyśmy wszystkie... Marzenko, pozdrawiam! Zajrzyj do naszej Tośki (w moim podpisie) - ciekawe czy ją poznasz! :)
  19. Święta racja! Nasz Krecik też jest paskud... Przyznam się, że i litość była grana, ale teraz... żadne takie - wdzięk, czar i niebanalna uroda i zostaliśmy totalnie zawojowani! :)
  20. Tak jest - niech Gusia też ma swojego psa! :)
  21. Z tego, co Ekiana opisuje, to praca wre od pierwszej chwili :) I nie wycieraczka - raczej dywanik przy łóżku, w który się bose stopy zanurza, a tu nagle... cap! :)
  22. [quote name='gusia0106']Pogadamy jak stracę wzrok ;)[/QUOTE] Gusia, co to za miłość za... wygląd?!?! Wstydź się! :) (nie każdemu na drodze staje taki... Kajak:evil_lol:)
  23. O tak - kobity to silny gatunek jednak jest! :) To poduszkowe niewiniątko niby tak rozrabia?... :)
  24. Uśmiechnęłam się pod nosem z tym kaukazem (to rzeczywiście bardzo trudne psy - przewinęła się przez nasz dom sunia z rowu...). Moja sąsiadka ma psa - wielki, łeb jak szaflik... na nasze oko miks z kaukazem, ale ona uparcie twierdzi, że nie z żadnym kaukazem, tylko z... leonbergerem! :) I tak skutecznie wmówiła to zarówno sobie, jak i psu, że pies rzeczywiście żadnych kaukazich cech nie wykazuje! :) Spróbuje Ekiano, może i u Was zadziała! :) Dodam jeszcze, że Nemek tez jest bystrzak jakich mało i uparty jak osiłek jakiś...:evil_lol:
  25. O matko - zabrzmiało groźnie... A mój TZ poszedł w sobotę na grzyby, bo się ujął honorem i przyniósł ledwie tyle, że na zupę starczyło. "Nie ma grzybów" - usłyszałam... :) No to ja mu dziś powiem, co tu wyczytałam! Bo ja - w przeciwieństwie do agusiowego synia - zbierać nie umiem, ale jeść - o jeszcze jak!!!! :)
×
×
  • Create New...