Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. O tak, ludzkie preparaty zawierające glukozaminę są o niebo tańsze! Cholera jasna z tym latem - jedyny moment, żeby kosteczki na słońcu powygrzewać, a tu leje, ziąb i wilgoć :( Moje kości też protestują boleśnie... :(
  2. Jeśli je, to jest światełko w tunelu! Ostrożnie, ale trochę się cieszę. Tosina moja przez tydzień nie jadła - żyła tylko dzięki kroplówkom. Gdy już wreszcie zaczęła jeść, poprawa następowała z dnia na dzień. I niech tak się stanie w przypadku Natana!
  3. Zapiszę sobie, choć pomysłów na chwilę obecną brak. Chyba, żeby moja tymczasowa Lunka domek znalazła...
  4. Dostałam maila od p. Beaty: Pani Magdo, Kaya się mocno rozkręca, trzeba mieć na nią teraz "oko" wariuje z synami i zaczyna podgryzać co się da...na dzien dobry lubi "przeżuwać" nasze ręce, utożsamiać zaczyna się też z terytorium bo i "odszczekuje" innym psom i zaczepia przez ogrodzenie na spaczerze...boi się jeszcze samochodów ale już nie panikuje jak wcześniej. Przylepa jest i kanapowiec choć prace typu "wykopki" w ogródku tez ją interesują ;))) Apetyt dalej służy także pilnujemy jej "diety". Jutro wyjeżdżam na tydzień ale po powrocie postaram się przesłać jakieś fotki . pozdrawiam, Beata
  5. Pękłam ze śmiechu! :diabloti: Napisałam do Doktora maila jak się ma Stefano. Dodałam, że powoli pakujemy jego posag i że zadzwonię umówić się na dzień i godzinę odbioru Stefka z lecznicy. Oto - cytuje w całości - odpowiedź naszego nieocenionego Doktora: "Witam. Stefano ma się ok. Pozrawiam." :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::mad:
  6. Nie podoba mi się słowo "prawie" w powyższej wypowiedzi!!!!
  7. Eeeee.... a ja myślałam, że tradycyjnie - bocian przyniósł! :)
  8. [quote name='pulpecik3252']On jest przepiekny tylko szkoda go ,!!! Trzeba szukac domu!!!! Napewno sie znajdzie[/QUOTE] Już się znalazł! Stefano jedzie w najbliższą niedzielę - o to całe nasze drżenie serc :)
  9. [quote name='ludka']Noo, jak Ty nie korzystasz z moich uslug transportowych ... a mialabys znizki i spotykalybysmy sie na dworcu :smokin: Ciotka, ktora nie zamecza rodziny wizytami to skarb![/QUOTE] Jeszcze nic straconego! :) Na razie miałam do przewozu "większy kaliber" - nie za bardzo do pociągu... I Ty się nie zamęczaniem nie tłumacz, tylko przyjeżdżaj, bo chrześniak przelotem do domu zawita za moment :)
  10. Ja się domagam fotek kurczaczkowych!!!!! Będzie jak na... Wielkanoc :)
  11. Hihiiii.... oczyma wyobraźni zobaczyłam Marysię w roli... ośmiornicy! :) U mnie to samo, choć liczebność stada zdecydowanie mniejsza - rąk nie starcza do głaskania wszystkich. Więc albo na każdy łepek przypada po jednym głasku i następna kolejka, albo wykorzystujemy chwile, że jedno przyszło, a reszta na zewnątrz albo zajęta czymś innym :)
  12. A przynajmniej dwie, które publicznie mówią o swej słabości :)
  13. Bo Ty uczuciowa kobietka jesteś, to i przeżywasz. I żeby nie było - ja też przeżywam :)
  14. Napisałam dziś maila do Doktora, bo nie mam sumienia do niego dzwonić po godzinach, a i do lecznicy ciężko, bo on tam raczej nie siedzi bezczynnie :) Z pewnością wszystko jest dobrze, bo inaczej nasz pesymista doktorowy już by dzwonił... W czwartek Ula jedzie z Nemkiem na odjajczanie, bo może się przejadę, odwiedzę Stefka i ustalę szczegóły. Do pana Michała zadzwonię, Szefowo! :)
  15. Avii... no po prostu słów mi brak! Kazała mi być cierpliwą, a tu przepiękne portrety już są! Oj tak, podkładasz się, dziewczyno... :evil_lol: Ellig, co z Luną?... Ano Luna pożarła znienawidzoną packę na muchy, czyli jedyny przedmiot, dzięki któremu byłam w stanie zdyscyplinować psie towarzycho! :mad: Do tego zajączek mojego dziecka, który ma prawie tyle samo lat (czyli ok. 20) został pozbawiony nosa. O powynoszonych butach, klapkach, koszuli i polarze nie wspomnę! A tak ją chwaliłam no!!!!:crazyeye: Fakt, została w domu z Lesiem, więc odpowiedzialność jest zbiorowa, ale... :razz: Rude obskubały budę, ale chyba dzięki temu, że lało, nie powywlekały waty i styropianu na trawę - zostały w budzie. Pani od mailowania po moim wczorajszym "wywodzie" się jeszcze nie odezwała... ale nie tracę nadziei! Duuuużo napisałam, więc może musi przeanalizować, przeczytać ze zrozumieniem i przemyśleć ;) Zamówię Lunce ogłoszenia na bazarku, a Ciocia Mmd wczoraj obiecała, że wyróżni nam gumtree i będzie "czuwać" :razz:
  16. No cudownie! Gratuluję braciszka! :) Tym bardziej, że jestem przez całe życie nieszczęśliwą jedynaczką :( Rudzielec - trzymaj tak dalej, chłopaku! Lecę na bazarek, bom jeszcze go nie widziała po liftingu :)
  17. O matko - zagryzły dziecko i... odfrunęły! KOSMITKI!!!! :) Super zdjęcia! Koniecznie trzeba je dołączyć do ogłoszeń, żeby zainteresować rodziny z dzieckami :)
  18. Może warto podpytać behawiorystę o sposoby przezwyciężania takiego lęku, bo jeśli załatwianie się w domu "wejdzie jej w krew", o wiele trudniej będzie ją odzwyczaić...
  19. Ja i moje psy też! :) Czasami chowam się po kątach, jeśli chcę zjeść jabłko w spokoju, bo inaczej każdy kęs staje mi w gardle pod wzrokiem śledzącym każdy ruch ręki do ust - plus Lili, jak każdy boksio, ślini się niemiłosiernie :)
  20. Jamnik Bolek w książce D. Sumińskiej tak dywagował: "Inne błahostki są z kolei bardzo pożądane przez ludzi. Stają się celem ich życia. Przedmioty. /.../ Ludzie poświęcają życie drobiazgom. /.../ Człowiek otacza się niezliczoną liczbą przedmiotów i zaczyna je kochać. Zastanawiałem się, czy one mogą odwzajemnić uczucie. Nijak. Można godzinami tulić kanapę, głaskać dywan, lizać miskę, a one i tak nie odpowiedzą. Są martwe. /.../ Nie jest tak, że my, psy, nie szanujemy rzeczy w ogóle. Zdarza się nawet, że objawiamy sentyment do starego buta, wyschniętej kości albo porzuconej piszczącej zabawki. Nie kochamy ich jednak. Kochać można kogoś, kto odwzajemnia uczucia. Po to się żyje. Dla poczucia wspólnoty bezpieczeństwa, które daje obecność bliskich, ciepłych i życzliwych istot." Czyż ta psia wypowiedź nie rzuca całkiem innego światła na ten wątek?... :)
  21. Oni obaj z Lupusem tak się u Donki zadomowili, że ani im w głowie zmieniać adres :(
  22. Fiu, fiu... taka będzie posażna panna na wydaniu, że trzeba będzie dobrze kandydatów "prześwietlać" :)
  23. Dzięki! Buziaka sama sobie skradnie jak tylko wrócimy do domu :) Otrzymaliśmy zwrot ze sterylkowej skarpety za zabieg - jeszcze raz pięknie dziękujemy. Potwierdziłam na wątku Akcji i zaraz lecę wpisywać w poście rozliczeniowym. Dzięki temu Lunetka ma jaki taki posag, za który niebawem dokupimy żarełko i ogłosimy dodatkowo pannę, gdyby z mojego mailowania nic nie wyszło (tfu, tfu!!!!!!)
  24. Pewnie, że lepiej wykończyć budę od wewnątrz. Mnie nie trzeba o tym przekonywać, ale mojego Sławka już niestety tak :( Na ścianach była wata i styropian, a na tym grupa folia. Oskar docenił, Lesio docenił, czasami nawet Tośka... No, ale rude przecie są najmądrzejsze! Po co im latem ocieplana buda?!?!?!?...
  25. Czy dostaje antybiotyk w kroplówce?... Okrywajcie go i lekko oklepujcie - mojej Tosi pomagało...
×
×
  • Create New...