Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Bardzo dziękuję! Cholercia, nie mam telefonu do Edek, bo zostawiłam dziś komórkę w domu, a nie ma jej chyba na dogo. Zadzwonię do niej zaraz jak tylko wrócę i poproszę o kontakt z Tobą. A my i tak się dziś widzimy - już prawie za chwilę ;)
  2. Zapisałam telefony - przekażę p. Agnieszce, jeśli wizyta wypadnie OK. Czyli w końcu jaką kwotę powinna dorzucić do transportu Waszym zdaniem?... I czy już będzie kwota po podziale na 2 psiaki? Bo nie wiem czy mam o tym mówić podczas wizyty czy potem Kapselkowa już z Panią omówi szczegóły? Myślę, że tak może byłoby lepiej... Ja po wizycie zadzwonię do Ciebie Aluś, powiem o moich odczuciach, a Ty już z Panią ewentualnie ustalisz szczegóły - może tak być?
  3. Planowany domek zamierzał wyjechać po Zefirka do Strykowa, więc poniekąd się do transportu dokładał... Oczywiście do Łowicza jest bliżej i pewnie p. Agnieszka chętnie się zgodzi. Ja jutro zapytam czy w takim razie coś dorzuci do transportu.
  4. Bardzo dziękujemy! :) Trzeba jak najszybciej zrobić z Pusi-chudzinki Pusię-grubasinkę ;) Ona ma tak marniutką sierść - wszędzie przełysienia, zero podszerstka, ojej... Joluś, trzeba by jej dodawać do karmy mielone siemię lniane i olej z wiesiołka. U nas na targu można kupić kg siemienia za 4 zł - mogę kupić - tylko zmielić trzeba będzie (najlepiej na bieżąco...)
  5. Nie ma co dywagować, dopóki pies nie trafi do weta i nie zostanie postawiona diagnoza. Może się okazać, że to jakiś bardzo skomplikowany i kosztowny zabieg, który musi przeprowadzić okulista, a równie dobrze może chodzić o prosty zabieg, który wystarczy, że przeprowadzi doświadczony praktyk. Tak było z moją Lili. Operacja w Wwie u sławy ortopedycznej miała kosztować 1000 zł plus potem za każdą wizytę kontrolną, a u naszego Doktora zapłaciłam 400 zł i zero za każdą wizytę kontrolną. Ale to była operacja usunięcia główki kości udowej, którą nasz Doktor przeprowadzał dziesiątki razy, więc doskonale wiedział jak to się robi i nie było sensu płacić tylko i wyłącznie za "nazwisko" i za "stolicę" ;)
  6. Obraził się... Cóż - jego strata!
  7. Na naszego ślepaczka Krecika też Gosia czekała ponad miesiąc, bo się chłopak musiał przed wyjazdem jajek wyzbyć :razz: Dziewczyny - nie dziękujcie mi. Nie ma za co. To już raczej Jaszy, bo "przez nią" na ten wątek trafiłam ;) I nie "spoczywajcie na laurach", tylko szukajcie alternatywnego DT, bo jeśli się okaże, że potrzebna operacja albo zakrapianie co parę godzin, to niestety ja odpadam :shake:
  8. Jestem i ja - okropny dzień dziś mam. I jeszcze mnie szarpie sumienie, że jednak Pusia nie została u mnie - jestem pewna, że do rana byłaby sztama... Co się obudziłam i czułam jak te moje głupole się pod kołdrą rozkładają, nie mogłam z powrotem zasnać :( Cholercia, gdybyśmy tylko nie musieli dziś jechać do pracy... :( Sławek też żałuje, bo taka biedna i przemiła psinka! Szkieletor przeraźliwy - druga Tośka :( No nic, może np. udałoby się, żebym ją zabrała w któryś piątek do siebie i spróbowała przez weekend doprowadzić do psio-psiej przyjaźni, co?... No właśnie - zapomniałam o miodzie i o pieniążkach dla Ciebie, Joluś... Jakoś w przyszłym tygodni wpadnę, dobrze?
  9. [quote name='njangu']Określenie czasu nie będzie takie trudne. Zrobię wszystko by złamać 3 godziny. Start jest o 9-tej[/QUOTE] Hmmm... czyli w południe Lupek będzie już miał domek! ;) Jak zadzwoni do mnie ta pani, która ma być na miejscu z ekipą, jeszcze spróbuję porozmawiać o spotkaniu na mecie - zobaczymy :)
  10. O matko - jestem wreszcie! Bardzo przepraszam, ale wczoraj późno wróciłyśmy z Mazur, gdzie byłyśmy po sunię z łańcucha, rano nie wzięłam komórki z domu, a potem miałam sajgon w pracy. No więc po kolei: - jeśli jest transport do Wwy na konkretny termin (weekend 1-2 października), to trzeba z niego skorzystać i ja mogę sunię wziąć do siebie - gdyby np. przyjechała w piątek po południu, w sobotę rano od razu mogę ją pokazać naszemu Doktorowi, który znany nie jest ani trochę, ale i tak lepszy niż jeden kurczę bardzo znany, co moją Tosią wyprawił za TM:shake: Nie jest okulistą, ale może przynajmniej by ją obejrzał i zbadał również "ogólnie" - mam w tej chwili 4 psy - trzy moje (boksia, jamniczka i wyrośnięty 12 kg york ;) plus tymczasowiczka Kimi (w podpisie) - 4,3 żywej wagi - póki jest ciepło, moje trzy zostają na czas naszej nieobecności w ogrodzie; Kimi zostaje w domu, bo ma uszkodzony kręgosłup i obawiam się o jej bezpieczeństwo przy moich dwóch rudych torpedach goniących przez ogród jak piorun kulisty - za chwilę zrobi się jednak zimno i paskudnie i wszyscy trafią do aresztu domowego na 9-10 godzin - opiekę nad ciężko chorym psem przerabiałam przez 2 lata z naszą Tosią... - nie biorę pieniędzy za opiekę nad psem i za miejsce dla niego w moim łóżku czy na kanapie, ale nie jestem w stanie ponosić kosztów leczenia i utrzymania - nie jestem też w stanie wozić jej na wizyty do Warszawy, bo to prawie 100 km w obie strony; mogę natomiast przywieźć ją rano do Wwy i odebrać wracając z pracy. Reasumując - Misia może przyjechać do mnie i może zostać dopóki nie znajdzie się inny DT, gdzie nie będzie musiała na tak długo zostawać bez opieki - choćby po to, żeby wykorzystać transport, a przede wszystkim od razu zająć się jej oczami! Aha - i jeszcze jedno! Nie czytałam co prawda wątku Malinki, ale ślepego psiaczka wyadoptowałam w niespełna miesiąc, więc nie ma co się poddawać;) Fakt, był malutki i młody (nie wiem jak Malinka)...
  11. Uwielbiam mieć na co czekać! ;)
  12. Rozmawiałam z p. Agnieszką. Jesteśmy umówione na jutro ok. 17-ej ;)
  13. A Lupus?... Ten to w człowieka wpatrzony jak w obraz!!!
  14. Ewuś - dzięki, ale może rzeczywiście daj sobie spokój... Mamy 5 koszulek, a i tak będzie nas więcej ;) Cholerka, niedobrze z tymi szelkami... Ale jeśli Iza będzie na starcie, to damy radę. Byłabym pewniejsza, gdyby w takim tłumie był w szelkach. Adresówkę też oczywiście zamierzam mu przypiąć! Donka - dzięki za propozycję, ale nie będę Ci zawracać głowy. I tak już mam taką adrenalinę, że raczej nie zaśpię ;) Dobry pomysł z tym "podaniem Lupusa" przed metą. Może wtedy też będzie gdzieś w okolicy jakaś ekipa TV. Ja proponowałam p. Martynie, żeby to wszystko nakręcić po biegu, ale - jak słusznie zauważyła - trudno byłoby określić godzinę:evil_lol:
  15. [quote name='mala_czarna']Nutusiu, dziękuję :) Każda pomoc na wagę złota![/QUOTE] W takim razie proszę o plakat z ogłoszeniem ;)
  16. Dr Łabczewskiej trzeba pilnować, bo zakręcona jest jak słoiczek z konfiturą ;)
  17. Oczywiście! Myślę, że po rozmowie z Sylwią już będziemy mogły prosić o ustalenie terminu w lecznicy ;) Właśnie dotarła wpłata od Ani Shirley - 50 zł deklaracja stała za X + 10 zł deklaracja stała za X od Mamy Ani +... 40 zł wpłata jednorazowa! :) DZIĘ-KU-JE-MY!
  18. DZIĘKUJEMY! To nie Gabora wina, że tak się zachowuje. Ludzie mu zgotowali taki los, a teraz Ludzie muszą mu pomóc... I całe szczęście, że się tacy Ludzie znaleźli!
  19. Też oglądałam - WYCIĘLI NAS!!!!!:angryy::mad::evil_lol: I niech się w kabel ugryzą - tak mi się dobrze konwersuje mailowo o Kimcioszku z pewną panią mailowo, że mamy się niebawem poznać w realu:razz: Imienia Pani na razie nie zdradzę - coś musi pozostać tajemnicą;)
  20. Co my się martwimy? Telewizja to magia - zrobią jakiś zgrabny montaż i po sprawie ;)
  21. Rewelacja! 6 lat ludzkiego wygodnego życia za mękę i krzywdę zwierząt... Co za porąbany kraj! :(
  22. Figu - Olga7 najwyraźniej zastosowała "skrót myślowy" ;) Dajmy już temu spokój może. W końcu nie sympatie czy antypatie ludzkie chodzi na tym forum, prawda?... Ja i reszta ekipy poszukiwawczej jeszcze raz bardzo dziękujemy z pomoc Tobie i Twojemu TZ-owi :)
  23. Może magia telewizji zadziała?... ;) A jak nie - trudno - same wleziemy kamerom w obiektywy :)
  24. Kiedy miałaby jechać do Warszawy?...
  25. [quote name='santino']A Rudek już w DS? Nasz Rudi ostatnio miał kąpiel :cool3: ALe nie chciał wejść do wanny więc go Pani obmyła poza wanną :evil_lol:[/QUOTE] O matko - niezły sajgon musiała mieć w łazience!!! ;)
×
×
  • Create New...