Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Melduję się. Jadę do Donki w niedzielę 25-go ok. 6 rano. W razie czego mogę Okruszka przenocować u siebie. Potem, po południu (nie wiem o której godzinie) jadę z Wwy do Donki, ale z Lupusem, więc zabranie malucha byłoby trudniejsze, co nie znaczy, że niewykonalne:razz: U Donki jest hotel kojcowy, ale jeśli chce go wziąć do domu, to super. Jest tam nieduży psiaczek rezydent - bardzo łagodny i miziasty. Pozostałe psiaki Donki są duże i chyba mieszkają na zewnątrz. No i jest jeszcze Córcia Iwony - Ola - dogomaniaczka pełną gębą;). A z Wwy się jedzie niecałą godzinę, a nie półtorej:eviltong: Trasa wyśmienita - niemal autostrada!
  2. W tym roku było lato?... To dlaczego ani razu nie włożyłam letniej sukienki? A gdy raz włożyłam taką prawie letnią, zmarzłam jak diabli!?!?!?!? Lato jest wtedy, gdy świeci słońce i jest co najmniej 30 st. C przez 3-4 miesiące ;) I założę się, że Jaszka mnie poprze - w końcu to jest omc jamnik, a jamniki z Tunezji pochodzą - tam lato zdecydowanie bardziej przypomina lato :)
  3. [quote name='abra43']przy okazji zwiedzic schronisko i zobaczyc jak wygląda bo wygląda jak hotel pięciogwiazdkowy a Brodnica to nie jest daleko pozdrawiam zaznaczam ze nie będzie sporów o sterylizację bo tam wszystkie pieski są poddane temu zabiegowi[/QUOTE] Ciekawe dlaczego?... ;) Jak dobrze wiedzieć, że są już w Polsce takie schroniska. Czyli można!
  4. Cholerka - może trzeba było napisać w ogłoszeniu, że do budy i kojca nie damy... W życiu nie zrozumiem po co takim ludziom pies! :(
  5. Sunie boksie do adopcji są, a pewnie! ;) A Kulfoniasty trafi na swojego człowieka - mam nadzieję, że równie zakręconego jak on sam. A wtedy to już będzie miłość po grób! :)
  6. Aniu i Janku (nie wiem jak odmieniać ten nick ;)) - witamy najserdeczniej i pięknie dziękujemy za tak fenomenalną propozycję! Czyli tak: - ustalę z Beką czy sunie zostają w lecznicy po sterylce dzień czy dwa, czy od razu po wybudzeniu są oddawane - jeśli są oddawane od razu, czy masz Sylwia możliwość dopilnowania ich po zabiegu i ew. przetrzymania w jakimś cieplejszym miejscu, bo może się mylę, ale jakoś nie wyobrażam sobie, żeby wróciły do boksu - tym bardziej, że może być już zimno (szczególnie w nocy) Szukamy więc teraz osoby, która podejmie się zawieźć sunie na zabieg i za jaką cenę... No właśnie - skarbnik! Proszę o opinie i propozycje w tej sprawie. Na razie "dorobek" naszych panienek leży na moim koncie ;) Jeśli ktoś chce jeszcze coś wpłacić - zapraszam. Po wyborze skarbnika, przeleję wszystkie uzbierane fundusze. Ze swej strony nie mam nic przeciwko temu, żeby "trzymać kasę", ale głupio tak zgłaszać własną kandydaturę. Na tym wątku panuje wolność i demokracja, więc proszę o wolny i demokratyczny wybór ;)
  7. [quote name='jola_li']A jeżeli zdarzy się cud i mąż się nagle lepiej poczuje (w co wątpię), to wtedy Ci podziękujemy pięknie za gotowość pomocy. Oj, co ja bym bez Ciebie zrobiła :-(....[/QUOTE] To samo, co ja bez Ciebie, czyli o wiele mniej, niż byśmy obie chciały ;) Rozmawiałam z naczalstwem - nie ma problemu, żebym wcześniej wyszła. Możesz być po mnie nawet jeszcze kwadrans wcześniej niż się umawiałyśmy :) Puśka - jeszcze tylko trzydzieści dwie godziny - ech, gdybyś Ty wiedziała...
  8. W takim razie - na TE urodziny, spełnienia TEGO marzenia Ci życzę z całego serca!
  9. Nie licz Jaszko - szkoda czasu i Twoich nerwów ;) Każą czekać, to czekamy! Duniaszka bezpieczna, szczęśliwa, nic ją nie boli - i to jest najważniejsze. Ona nie wie, że czeka ;)
  10. Lenko - pięknie dziękujemy za cudne wieści z życia Lenki ;) Takie wątki i takie relacje z DS to ja mogę czytać! :)
  11. Napisz do Maupa4 - ekspresowo temu zaradzi ;)
  12. Naprawdę? Nie wiedziałam! Mam nadzieję, że zdążę dotrzeć do domu, bo mam spotkanie w sprawie koncertu charytatywnego na boksiołki... I jeszcze zdradzę, bo przesądna do przesady nie jestem i zapeszania się nie boję:eviltong:, że koresponduję mailowo z bardzo miłą Panią z warszawskiego Ursynowa. I jeśli nie Kimi, to inny "szczęściarz" ma szanse na super domek!!!!:multi:
  13. Ba, żeby tak moje plucie co pomogło, to bym opluła wszystko w zasięgu plunięcia ;) Kocham lato, słońce, upały, zieleń i długie dni - jesieni, a szczególnie zimy szczerze nienawidzę!
  14. Bardzo "twarzowe" szeleczki ;) Dla Kinia wszystko - królestwo całe i wszystkie jego przyległości! :)
  15. Człowieku, zadzwoń! Ile Czeka może czekać?...
  16. Fajnie - dzięki. Choć jak znam życie, "zainteresowana" będzie się... bronić :)
  17. Ja! Ja! Ja!!!!! Jakby co, z tym transportem, to daj mi znać Jolu - wtedy siłowo wynegocjuję wcześniejsze wyjście z pracy ;)
  18. No właśnie temu się musimy przyjrzeć. Mój samochód jest na gaz i wychodzi ok. 80, max do 100 zł za 300 km. Tyle, że jego stan techniczny jest w dość opłakanym stanie póki co i nie zaryzykuję, że się rozkraczy z dwoma psinami po zabiegu na pokładzie... Poza tym bez sensu, żebym jechała dwa razy taki dystans, jaki miałby do pokonania ktoś z okolic Łowicza.
  19. :) Pierwszy z prawej to Roch Siemianowski - mieszka w Łomiankach. Mają z żoną (przeuroczą osobą) adoptowane psiaki ze schronu i kotka z bazaru... Jutro się z nim spotykamy w sprawie poprowadzenia koncertu charytatywnego na boksie ;) Na nim się Kimciś poznała i dała wygłaskać ile wlezie :)
  20. [quote name='Olena84']Ale Sylwia ma dobrego weta.[/QUOTE] I fajnie, ale w konstancińskiej lecznicy P&D mają darmowy talon na sterylki... Musimy poczekać na Sylwię, żeby się wypowiedziała: a) czy ma możliwość zawiezienia Dziewczyn te ok 100 km w jedną stronę b) ile u Jej weta kosztuje sterylka (pakiet dwóch ;)) Dopiero wtedy możemy zacząć rozważać co będzie lepsze i bardziej ekonomiczne...
  21. [quote name='jola_li']Nutusiu, jesteś kochana.... Kurczę, oby nie było konieczności Cię ciągać :-(...[/QUOTE] Nie smuć się - ja się chętnie dam ciągać! :razz: W dzieciństwie marzyłam, żeby być kierowcą takiej wielkiej, amerykańskiej ciężarówy ;) Gdy się zorientowałam, że nie mam szans - przerzuciłam się na marzenie o zostaniu kierowcą luksusowej limuzyny:evil_lol: Nic mi z tych marzeń nie wyszło, ale samochód prowadzić... UWIELBIAM;) A jeszcze w miłym towarzystwie i dla "słusznej sprawy" - to już pojadę w ciemno gdzie każą:eviltong:
  22. Jeśli mogę coś doradzić, to nie wiem czy szczeniaczek w komplecie z dziećmi jest najlepszym pomysłem. Stawiałabym na pieska doroślejszego, ale nie staruszka, żeby jeszcze miał chęć do zabawy, ale nie stwarzał już "szczenięcych problemów" ;)
×
×
  • Create New...